Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Biedna,nieszczęśliwa,chora

Czy wam też jest tak ciężko finansowo?:(

Polecane posty

Gość Nie-kura ale domowa zona
Wiem, ile zachodu bylo z ta dzialka caly sezon, ile pracy przy przetworach-tez widzialam, praktycznie wychowalam sie na tej dzialce i to wcale nie jest latwa praca, no chyba, ze ktos preferuje dzialeczke bardziej rekreacyjna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kura domowa
powiedz mi, a czy z kur dajesz nawoz ? albo skad ze sklepu czy naturalny jakis? zamierzam ziemie kupic i tez robic tj ty, ale ja miastowa niczego nie nauczona, wiec jeszcze wszystko przede mna, narazie w miescie chleb pieke sama i robie male przetwory, ale tez marzy mi sie gospodarka, bo te mieso i wedliny ze sklepow bleeee, smierdzi mi poprostu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kura domowa z Podlasia
Haha.A kto widzi w tych czasach łopatę? Chyba nigdy nie miałaś ogródka. Po co mam kopać jak przyjedzie do mnie pan i za 100 zł zrobi w godzinę to co ja bym robiła w kilka dni. Miałaś kiedyś ogórki?Na małym kawałeczku jest ich tyle,że zrobisz więcej słoików ode mnie,bo zerwiesz a za kilka dni znowu są.Nie mów,że jest aż tak ciężko. Karmienie kur mnie nie kosztuje prawie nic. Gotuje im się obierki po ziemniakach,daje się chleb.Jak chcesz by były mega wielkie to owszem,trzeba kupić pasze z chemią a ona kosztuje. Ja mam domowej roboty oscypkę,od teściowej. Nie przesadzaj.Ile jest roboty przy zrobieniu weków? Dla mnie kilka dni. Mąż mi pomaga,myje,wsadza w słoiki itp. Naprawdę nie widzę w tym nic trudnego.PRACOWITOŚĆ-tylko to jest potrzebne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kura domowa z Podlasia
do kura domowa-nie,nie daje z kur..... Daję obornik. Kupuję od gospodarza,moja część miejscowości to sami gospodarze.Ja kupiłam do po byłych gospodarzach. Stała kuchnia letnia,chlewki,szopa no i dom. Jest sad,maliny,truskawki,porzeczki,jabłka,gruszki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kura domowa z Podlasia
nie kura,ale zona Ja nie pracuje na cały etat. Pracuje w sklepie,na kasie na zmiany. Raz zaczynam rano,raz po południu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie-kura ale domowa zona
Dobra, spoko, ale nie pisz, ze nie ma z tym tyle pracy, bo ja wiem, ile wysilku (fizycznego) to kosztuje. Moja mama w sezonie prawie cale dnie dzialce poswieca i mimo, iz nie musimy kupowac warzyw i owocow, to praca na dzialce = wiele czasu i wysilku tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kura domowa z Podlasia
No oczywiście,że jest przy tym dużo pracy,ale nie aż tyle ile się ludziom wydaje. I nie pisz mi,że koloryzuję. Piszesz,że Twoja mama ma działkę,więc musi gdzieś jezdzić.Ja mam wszystko pod nosem,za podwórkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada8439
Kilka dni to kupa czasu. U mnie remont trwał kilka dni, a byłam zmęczona tak, że następny remont planujemy za kilka lat. Nie wyobrażam sobie utknąc w kuchni na parę dni robiąc słoiki, po prostu nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kury domowej
niestety ale z każdym twoim postem wychodzi jak to "tanio" cie wszystko wychodzi ajk placisz komus za zaoranie, komus za zabicie kurczaka, kupujesz nawoz itd... a do tego w ch... roboty, policz sobie ze w tym zcasi bys zarobila powiedzmy 10-20zl za godz masakra !!! eko zarcie jest megadrogie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kura domowa
tez mam zamiar takie male gospodarstwo z mezem kupic, to na dzisiejsze czasy najlepsza opcja, w sklepach sama trucizna jest i dodatkowo sprzedawana drogo. A co w domu robic, jakby jedna z druga tyle na necie nie siedziala i seriali nie ogladala, to tez wszystko by miala porobione, w miescie w domach nie ma co robic, bo to migiem da sie zrobic. Na gospodarstwie jest roboty, ale masz swoje i wiesz co jesz, a i swieze powietrze, czlowiek zdrowszy i mniej wydaje. A w miescie czlowiek jak w klatce, tylko oglupiony ta telewizja Dziekuje za odpowiedz kura domowa z Podlasia i powodzenia zycze. Ja moze paniusia z miasta, ale zawsze na wies mnie ciagnelo, kwiaty mam i male pomidorki na balkonie z nasion suszonych na gazetach, ale to nei to samo co gospodarka, ale moze tez mi sie uda wszystko samodzielnie z mezem obrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madagaskar82
Miagwa piszesz głupoty.za 1000 euro sie nie utrzymają w żadnym zachodnim kraju chyba,ze jest sie samemu i wynajmuje pokój w domu razem z 5innymi osobami.ja 4lata mieszkałam w Irlandii,zarabialam 3000 euro na miesiac,co prawda wynajmowalam mieszkanie bo chciałam sama i było mnie stac.koszt wynajmu i rachunków to było ok 1500 euro/mc.do tego paliwo,zakupy spożywcze i jak był miesiąc ze odlozylam 200-300 euro to uważałam go za dobry.minimalna płaca tam gdy wyjezdzalam (2009) to było 1600 euro więc tez nie kokosy.zalezy gdzie kto mieszka i czy ma rodzine.sredni koszt wynajmu pokoju w domu z 3sypialniami był 500-600 euro ( w Dublinie bo tam mieszkałam)więc za 1000e nie ma szans żyć godnie.podejzewam,ze Niemcy nie różnią sie zbytnio pod tym względem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kura domowa z Podlasia
hehe,no duzo kosztuje mnie zabicie kurczaków,flaszka:P i pare złoty. Tobie się wydaje,ze to jest duzo a ja mam kupe kasy w portfelu bo latem nic prawie nie kupuje do jedzenia,na cały rok mam na obiady. To,że wam sie to nie podoba to nie moja sprawa.Ważne,że mam co jeść. Pinacolada-nikt Ci nie każe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kura domowa z Podlasia
do kura domowa-Pewnie,że Wam się uda.Oby tylko Ci pomagał,bo mój to mi we wszystkim pomaga. I pewnie,że jest taniej mieć swoje,ale przede wszystkim zdrowo! Szynka ze sklepu to nie ta co masz swoją. Jajka smakują jak jajka a nie jak papier,mięso z kury nie kurczy się przy pieczeniu,mięso mielone nie syczy przy smażeniu,ja widzę same zalety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiebaba
aj powiem tyle-nie ma co się martwić.na swoim przykladzie wiem,że zycie jest nieprzewidywalne.jeszcze 6 lat temu nie mieliśmy nic,a raczej mielismy,ale jedno dzicko w wieku 13 lat,drugie kilka m-cy.mąż bez pracy.ze starej zrezygnowal,a nowa okazala się totalną porażką.mieszkanie wynajęte.nie mielismy na chleb czasami.pomagali rodzice.stan na teraz -nowy dom,działka za miastem,dzieci chowają się fantastycznie,kasy wystarcza nam na spokojne życie.także los bywa przewrotny i wiem teraz,żę byle gówno nas nie złamie.zdrowie najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podlaska kuro
A co Ty myslisz, ze tak latwo jest wjechac czymkolwiek na ogrodki dzialkowe? Tu sie mylisz i to bardzo i jak niby na dzialeczke przez furtke ma wjechac traktor? Dzialki sa ogrodzonym terenem, kazda z osobna tez jest ogrodzona. Ja cale dziecinstwo spedzilam na dzialce (mieszkalismy w Domu Dzialkowca) i nie wspominam tego kolorowo-juz od malego sie robilo na dzialce, porzeczki i owoce sprzedawalo sie na targu (bralo sie na rower dwa pelne wiadra). Tak, jako dziecko w podstawowce, zaraz po szkole byla praca (dzialka ok.1200m), kury tez mielismy i kroliki do tego. I nie powiesz mi ze tam pracy nie ma. Jestem nieco starsza na pewno od Ciebie. I nie bylo wtedy udogodnien (woda ze studni, wszystko robilo sie recznie). Jak doroslam to moment stamtad "zwialam" do miasta wlasnie, mam maly domek, mam malutki ogrodek, No i nadal jezdze pomagac rodzicom, ktorzy dalej zyja na dzialkach, tyle ze cala ziemie podzielili na 3 dzialki i 2 sprzedali. Chcieli mi zostawic dzialke, ale ja nie chce, wystarczajaco absorbujaca mam prace, zeby od wczesnej jesieni do zimy zapierniczac w polu. Chcialas zablysnac na forum, ale ja Ci nie wierze. Bo wiem jak to wyglada. No chyba, ze masz 3 grzadki na krzyz, ale z tego zapasow na zime nie zrobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podlaska kuro
Musialabys miec male gospodarstwo, by wyzyc z tego caly rok. Z Twoich postow bije taka wyzszosc-bo Ty taka zaradna i samowystarczalna. My wszystko robilismy sami, wiec moge powiedziec, ze naprawde mielismy warzywa, owoce, mieso kur, krolikow i jajka prawie za darmo-nie liczac ciezkiej pracy. I co z tego mam mimo takiego zdrowego zywienia (sami robilismy kompost)? Problemy z kregoslupem i i tak za wysoki cholesterol, choc jadam kurki od rodzicow i warzywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuro domowa z Podlasia
oczywiście że są ogromne zalety tego sposobu na życie, ale na pewno nie jest on tani, nie ma co wciskać kitu o tym jak to tanio cię wychodzi kg mięsa, gdyby tak było to wszyscy by tak robili, ja z własnych doświadczeń ci powiem, że niemal wszystko co robię sama nie jest tańsze niż kupione, pomijam to czy sklepowe jest smaczne i zdrowe, ale cenowo niestety nie pobiję cen sklepowych, nie mam działki, ale moja ciocia mieszka pod Radomiem na wsi i niestety opowiada o tym jak to tanio jest prowadzić małe gospodarstwo, zawsze podkreśla, ze ma najdroższe mleko i rosół :) gdyby nie to, że nie mają co robić na emeryturze i całe życie żyli na wsi to dziś by nie prowadzili tej całej działki i hodowli zwierząt, być może na Podlasiu jest inaczej i ktoś ci przyjdzie za flaszkę pole zaorać, to tak samo jak ktoś piszę, ze 3 tyś euro to mało, moja teściowa w Niemczech zarabia ok 1000-1500 euro prowadzi własną firmę i stać ją na mieszkanie w mieście, i na jedzenie i utrzymanie córki i jeszcze wysłać nam do PL jakieś prezenty, euro w kopercie więc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do podlaska kuro
Wiesz co ze ty tak naprawde nie Wiesz nic zupełnie. Ja wychowałam się na wsi mam 26 lat i wiem ze i owszem na wsi ciężka praca ale wcale nie jest jej tak dużo. Wszystko da się pogodzić więc nie najeżdżaj na kobietę z Podlasia bo ja tez jestem z podlasia ty napewno tak naprawdę na wsi nie mieszkałas tylko na działaczke napieprzalas latem i gooooowno wiesz. Jestem za wsią.i lubię swojskie truskaweczki ;) i wieś trzeba oczywiście reklamować bo jest super. Mieszkam w uk :P i bardzo tęsknię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do podlaska kuro
I absolutnie nie jest drożej!!! Tylko teraz ludzie się leniwi porobili!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blekitna 2000
dla jednych robienie przetworów to ciężka praca a dla innych normalność, wszystko zależy od doświadczeń. Moja koleżanka też uważa,że to katorga. Natomiast ja jestem nauczona takiej pracy od dziecka i dla mnie nie jest to, aż tak męczące. Nie wyobrażam sobie nie robić słoików na zimę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blekitna 2000
i dodam tylko,że własnoręcznie kopię swój ogródek. Nie widzę w tej czynności nic nadzwyczajnego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podlaska kuro
Akurat ze wsi pochodzi moj maz i wiem, jaki tam zapieprz jest, przynajmniej byl kiedys, gdy nie bylo tylu maszyn, wiec nie najezdzaj na mnie. Jesli chce sie wyzyc z gospodarstwa, to trzeba miec sporo ziemi i pracowac. Wyobraz sobie, ze ja z tych rocznikow, ktore w szkole jezdzily na wykopki. Kuzyn meza tez ma gospodarstwo-zyje z niego do teraz, musial duzo zainwestowac ale tez dostal dotacje. I pamietam, jak za mlodego jezdzilo sie na wies-to wcale nie jest latwy chleb, no chyba, ze bywa sie tam okazjonalnie w celach rekreacyjnych. Nie wiem, jak z produkcja wlasnego miesa, bo my mielismy tylko kury i kroliki, ktore jadly produkty z dzialki (czesc poletka bylo na brukiew dla krolikow).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do podlaska kuro
No tez tak myśle!mam teraz maleńki ogródek ale szczypiorek i zioła już kielkuja !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miastowa z podlasia
Chyba tylko my z podlasia mamy takie podejscie jak kura :)mieszkam teraz w miescie wojewodzkim a wczesniej w bylym wojewodzkim. Moi rodzice zajmowali sie gospodarka,teraz na wies sie przeniesli. I jak ktos chce to moze zrobic co chce i wcale nie duzym nakladem pracy. Moi rodzice z tego sie utrzymywali,wiec praca pochlaniala im cale dnie(w okresie od wiosny do jesieni) ale uprawiali po prae hektarow. Do tego w ogrosku wszystkie warzywa,owoce w sadach. W sklepie kupowali tylko chleb,mleko,smietane. Moja bratowa przyjechala i zrobila sobie ogrodek. I ten ogrodek pochlanial caly jej czas. Bo sie piescila i bawila. Jak ktos sie chce bawic to mu zajmie nie wiadomo ile czasu. Moi rodzice mieli czaas na prace i na ogrodek. Ja do dzis korzystam z dobrodziejstw polskiej wsi. Nie musze nic kupowac praktycznie,tylko mleko smietane i maslo,bo krow nie mamy. Mam ten plus,ze wszystko mam swojskie. Marchew,ziemniaki,brokuly,kalafiory,kapuste,pietruszke,buraki,rozne owoce w sezonie ktore mroze i przetwarzam na soki i dzemy,inne wrzywa sezonowe,jaja,kurczaki,indyki,kaczki,kroliki,wieprzowine. Jezdze tylko na gielde i kupuje rozne maki z mlynow ciechanowskich i pieke sama chleb. Nie nawidze przetworzonegi zarcia ze sklepow. Pracujemy na etacie i prawie co weekend jezdzimy do rodzicow,zaopatrujemy sie i pomagamy ile sie da. Nawet myslimy nad przeprowadzka. Innego zycia sobie nie wyobrazam,zeby nie miec dzialki i wszystko kupowac. Tylko krowki mi brakuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bejca8925
A mnie osłabiła ta, co napisała: "jakby jedna z drugą nie siedziała w necie i nie oglądała seriali to by miała czas":D:D:D No tak najlepiej. Niech kobieta zrezygnuje z wszelkich rozrywek, nawet serialu jej nie wolno obejrzeć, bo przecież trzeba wysprzątać chałupę i porobić zapasy spozywcze dla pana męża. Ciekawe, czy komukolwiek przylazłoby do .łba powiedzieć facetowi, że ma nie czytać książki czy nie oglądać meczu, bo w domu mógłby w tym czasie odkurzyć. Wątpię. Tylko kobietom odbiera się czas na relaks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuro domowa z Podlasia
ja niestety nie czerpię przyjemności z roboty na roli :/ mam wrażenie że taka kura domowa to serio nie ma żadnych zainteresowań i potrzeb poza harówką na działce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To tylko ja......
Nie wiem na czym polega wasza dyskusja, ale dziwię się dziewczynom bez stałej pracy i oszczędności, warunków mieszkaniowym typu wynajęte mieszkanie czy własne M że podejmują decyzję o dziecku. Trochę to egoistyczne i dziecinne. Dziecko to nie lalka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adzia1982
fajny temat"mój mąż zarabia ok 5000-5500 miesięcznie.Dużo?Mało.po podatku,zapłaceniu zusu zostaje mało..na kresyt marne szanse ktoś się wypowiadał o Belgii?Tam znajomy zarabia na PL pieniądze ok 14000...mieszkanie grosze.wiadomo jak jedzie się do pracy i żeby zarobić pałace do spania nie są potrzebne.Żywności nie bierze bo ceny niektóre są mniejsze niż w PL.Ale zależy kto co lubi! Faktycznie Anglia już się skończyła.Dużo ludzi wraca do domu..bo tam pracy nie ma. Szwagier pracował w Niemczech po 10 przy rozbiórkach...1300 euro na rękę. Mój mąż był w Norwegii...tam ceny to już kosmos.za pokój płacił 4000 koron norweskich...tj ok 2300 na pl na jedzenie ok 4000 kr....przy tamtych zarobkach mało...ale jak się ma rodzinę w pL i tam żyć na dwa domy się nie da. co do eko uprawy....wiecie co nie wierzę w to...byle wiatr opryski przyniesie od sąsiadów heheheh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@madagaskar82 - Jeśli wszystko co napisałam to dla ciebie głupoty to radzę wyjrzeć ze swojej jaskini raz na jakiś czas. Nie wiem nic na temat Irlandii i nic o niej nie pisałam a o Niemczech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madagaskar82
Miagwa nie wiem gdzie ty mieszkasz,ale brzmisz jakby w domku na drzewie.wysrarczy wejść na pierwsza lepsza stronę obrematyce finansowej i znajdziesz płace minimalne w każdym kraju.w Niemczech nie jest to 1000 euro jak napisalas (chyba ze wykonujesz jakas shietowa prace na czarno??).co ty myślisz,ciemnogród?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×