Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chce z nim byc ale boje sie seksu

Polecane posty

Gość gość
Brak seksu dla normalnej osoby jest dużym cierpieniem, zwłaszcza jak jest w związku a i tak nie może na to liczyć. Powoduje to silną frustrację, depresję, drastycznie obniża samoocenę, nawet prowadzi do myśli samobójczych. Ale większości as-ów to nie obchodzi, bo oni nie mają pojęcia jak czuje osoba w takiej sytuacji. I tak szukają związków żeby spełnić swoje egoistyczne pobudki, chcą mieć dzieci, nie chcą być sami, albo potrzebują utrzymanka lub kuchty/sprzątaczki (zależy od płci) jednocześnie mając głęboko w d..pie że niszczą komuś życie i wykańczają go psychicznie. Zazwyczaj ukrywają swoją aseksualność, zganiają niechęć do seksu na względy religijne (że niby seks dopiero po ślubie), albo udają na początku że lubią seks, jak ich partner próbuje coś inicjować zaraz próbują robić z niego zboczeńca co myśli "tylko o jednym". Egoistyczne ścierwa, dla takich śmierć to za mało!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"I tak szukają związków żeby spełnić swoje egoistyczne pobudki, chcą mieć dzieci, nie chcą być sami, albo potrzebują utrzymanka lub kuchty/sprzątaczki" Co do tego zdania, to myślę że niestety wielu ludzi chcę być w związku z tych powodów. Dochodzi do nich presja społeczna, żeby nie być samemu i tak ludzie są z kimś aby z nim być i męczą siebie i daną osobę przez wiele lat, chociaż są seksualnie normalni. Nie ma prostej reguły, trzeba brać partnera według "widziały gały co brały", a nie brały gały co widziały :D Jak ktoś jest długo z osobą która nawet nie chcę ich pocałować, a on liczy że w najbliższym czasie będą prowadzić udane życie seksualne no to sam siebie oszukuje i robi z siebie frajera :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie wiem, mi się wydaje, że różnica podstawowa między np. mną a osobą seksualną jest taka, że osoba seksualna ma zakodowane i od razu wie, co będzie robić w związku i w jakim celu się na niego zdecydowała, a dla mnie będzie to najwyżej jakiś nowy, poboczny rodzaj więzi z tą osobą. możliwe, że aseksualna i seksualna osoba mogą się wiele od siebie nauczyć w kwestiach emocji;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Osoba seksualna i aseksualna nigdy nie stworzą udanego związku, przestań się łudzić. Aż tak bardzo chcesz kogoś zranić? Pogoogluj sobie "żona nie chce się kochać", "żona unika seksu", "mąż nie chce się ze mną kochać", "nie pociągam swojego faceta" to zobaczysz jak ludzie cierpią przez takich jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Te historie to opowieści dotyczące problemów związanych z tym, że kiedyś mąż/żona normalnie uprawiał seks i czerpał z tego przyjemność, a teraz albo nie chcę, albo o wiele rzadziej, nie są to zwykle historie osób mających aseksualnych partnerów, tylko mające partnerów normalnych, ale w jakiś sposób wypalonych czy jak to nazwać. A skoro partnerzy są normalni to idąc twoim tokiem rozumowania powinni rozumieć co to napięcie seksualne i tak dalej...a jednak mówią że są zmęczeni lub głowa boli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To chyba słabo u ciebie z czytaniem. Nie brakuje historii w których ludzie zostali zwyczajnie oszukani np. seks dopiero po ślubie niby z przyczyn religijnych albo udawanie ze strony as-a że lubi seks na początku związku. Masz choćby ten temat z kobiecego forum pełen niezłych dramatycznych historii: http://retrix.pl/92666 . Jak widać nie tylko kobiet potrafi wiecznie "boleć głowa". Zresztą i tak i tak widać jak brak seksu w związku boli, czy kiedyś było dobrze czy nie, więc jak niby as i normalny mają stworzyć związek? Tobie broken widać już argumentów brak, łudź się dalej i miej pretensję do 99% społeczeństwa że tylko by się ruc...ali :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, ułożysz sobie jak reszta as-ów kosztem drugiego człowieka. Na szczęście są na świecie jeszcze ludzie, którzy nie dadzą się zniszczyć psychicznie i takich lodowców prędzej czy później zdradzą albo zwyczajnie kopną w 4 litery. Obyś na takich trafiała :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mogę ja Cię zaraz kopnąć w 4 litery jak się nie uspokoisz, gnido. nie jestem żadnym lodowcem jestem ciepłą emocjonalną miłą dziewczyną, która na pewno zakocha się z wzajemnością w jakimś fajnym facecie, ASie lub nie;) a Ty sobie idź na dziffki, gnido, dadzą Ci trochę powietrza:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok, co swiadczy o tym, ze jest sie osoba aseksualna? 1. jesli kobieta sie sama zadowala, ale z wlasnym facetem nie chce, bo boi sie chorob i ciazy? 2. przytulanie i calowanie ok, trzymanie za rece, ale seks nie? Wyjasnijcie to prosze bez klotni miedzy soba. Tutaj moze wyjasnicie praktycznie, bo w google sa jakies krotkie definicje jednostronne,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak zakocha się w tobie, a potem będzie przez ciebie cierpiał. Ale tym masz to w d..pie. To jednak prawda że as-y i psychopaci mają ze sobą wiele wspólnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakby ktoś nie ogarnął linka, którego podałem przykład jak as potrafi potraktować "ukochaną" osobę: "Przed ślubem nic nie wskazywało na brak zainteresowania seksem ze strony mojego męża. Było normalnie.Nie mieszkaliśmy razem. Po ślubie, w tym czasie gdy powinniśmy być sobą zafascynowani móż mąż zupełnie sie mną nie interesował. W pierwszym roku małżeństwa kochaliśmy się może z 4 razy - a i to zazwyczaj z mojej inicjatywy. Po roku nie wytrzymałam i zaczęłam rozmawiać. Mąż stwierdził że nie ma potrzeby seksu, ale po moich namowach udał sie do seksuologa. Seksuolog stwierdził że problem istnieje i aby zbadać czemy tak jest mieliśmy chodzić do niego wspólnie z mężem. Niestety jak przyszło co do czego mąż zrezygnował twierdząć że problemu nie ma więc to może ja mam problem i może ja powinnam sieudać do specjalisty." (....) "Ostatnio znowu podjęłam temat braku seksu w naszym małżeństwie. Mąż dał mi do zrozumienia ze on problemu nie widzi, że ja sobie szukam problemów na siłę i że jak mi sie nie podoba taki układ to droga wolna... Problem w tym że ja bardzo kocham swojego męża ale nie jestem w takim związku szcześliwa. Czyję sie nieatrakcyjna - bo jak ma sie czuc kobieta która nie podnieca swojego męża... ? Czuję się jak obleśna baba która siedzi całymi dniami w szkafroku przed tv, z wałkami we włosach, petem w ustach w towarzystwie kilku kotów sad Nie chcę być dłużej "córeczką" swojego męża a ŻONĄ!! Wiem że seks nie jest najważniejszy ale ma istotne znaczenie w związku a tym bardziej w małżeństwie. A ja mam już dość żebrania o zainteresowanie. Przechodzę załamanie nerwowe po załamaniu nerwowym... Jak kładę siedo łóżka do męża który w tym momencie odwraca sie do mnie tyłkiem zdaję sobie sprawę jaka jestem do niczego. Mam ochotę schować sie gdzieś pod ziemią i sie nikomu nie pokazywać sad Płaczę po nocach, płaczę w pracy... po prostu już nie daję rady Rozwód?? Myślałam o tym ale nie umiem sie na to zdecydować sad Tak bardzo chciałabym aby ktoś mnie zrozumiał Tak bardzo chciałabym zmienić moje relacje z mężem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, tak, będzie cierpiał z powodu fiuta. dlaczego ćpiesz co wieczór?:( nie wiem co czuje każda osoba, która mówi, że jest aseksualna, ja po prostu nie czuję popędu, czyli potrzeby czy przymusu jakiejkolwiek aktywności seksualnej. odczuwam podniecenie, ale jest to raczej fizjologiczna reakcja, no może troszkę przyjemna, ale tak samo przyjemne jest rozluźnienie mięśnia czy masowanie się po brzuchu, czy nie wiem. no i oprócz tego obrzydzają mnie narządy (to w końcu nic ładnego) i nie uśmiecha mi się być w ciąży ani mieć hiva, ale to chyba normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Czyję sie nieatrakcyjna - bo jak ma sie czuc kobieta która nie podnieca swojego męża... ? Czuję się jak obleśna baba która siedzi całymi dniami w szkafroku przed tv, z wałkami we włosach, petem w ustach w towarzystwie kilku kotów sad Nie chcę być dłużej "córeczką" swojego męża a ŻONĄ!! Wiem że seks nie jest najważniejszy ale ma istotne znaczenie w związku a tym bardziej w małżeństwie. A ja mam już dość żebrania o zainteresowanie. Przechodzę załamanie nerwowe po załamaniu nerwowym..." x chora baba:O i ta pedofilia:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aż tak cię bawi czyjeś cierpienie psychopatko bez serca, uczuć i honoru?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak potrzeba jej psychiatry bo chce się kochać z własnym mężem. Widzę że brak popędu również powoduje poważny problem z brakiem inteligencji. Boże dlaczego rodzą się tacy ludzie jak ty.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, bo co ją to obchodzi, że on jest asem, nie se będzie:D odpierdala tragikomedię. i czuje się córką swojego faceta - to już pozostawię bez komentarza. poza tym ona kocha nie jego a swój wygląd i swoją cipkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ona ewidentnie kocha seks, nie męża, co Ty mi tutaj za szmatki cytujesz, chyba sam to napisałeś na kolanie:O a ten mąż straszny, o mało jej nie zabił:( :( :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poza tym - może i go nie pociągała, może po prostu jest niepociągająca, a może inna by go pociągała, takie życie, jeśli to nazywasz tragedią, to oznacza, że niewiele w życiu przeżyłeś. niechęć do pocierania się kroczem z tym, że Ci się ktoś podoba czy nie ma niewiele wspólnego. choć u seksualnych pewnie ma wspólnego trochę więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Przed ślubem nic nie wskazywało na brak zainteresowania seksem ze strony mojego męża. Było normalnie." To pokazuje jak perfidnie ją oszukał. Czuję się jak jego córka w sensie że jego uczucia są czysto platoniczne, nie czuje się pożądana czego potrzebuje każda kobieta (prawdziwa nie taki wybryk jak ty). Nie rozumiesz idiotko że osoba seksualna bez seksu w związku bardzo cierpi? To wy kochacie tylko siebie, bo do miłości nie jesteście zdolni, tak jak psychopaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha, czyli jak Wam się odechciewa popędu to nagle to Wasz wina? niedługo będzie moją winą, że kichnęłam miłość rodzicielska a miłość platoniczna to zupełnie inne rzeczy, a tej pani chyba spadło coś ciężkiego na głowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ona ewidentnie kocha seks, nie męża, co Ty mi tutaj za szmatki cytujesz, chyba sam to napisałeś na kolaniepechowiec.gif a ten mąż straszny, o mało jej nie zabił ******* Ona seksu potrzebuje jak każda zdrowa psychicznie osoba, męża kocha dlatego nie łatwo jej odejść i musi przez takiego egoistycznego palanta cierpieć. Tak masz rację zabija ją psychicznie, a tobie widać się to podoba. Jednak wszystkie as-y to takie same nieczułe gnidy, szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najśmieszniejsze jest to, że można na podstawie braku seksu unieważnić małżeństwo (czy tam łatwiejszy jest rozwód) to o co się tak lękasz? pani z przykładu jest niezrównoważona emocjonalnie i nie powinna mieć żadnego związku, ale generalnie ludzie są ze sobą, bo chcą, a nie, że nie mogą odejść, nie bój się, że jakiemuś odpadnie członek, bo jakby mi od bycia z kimś w związku miał odpaść tzytzek to mimo wszystko bym się troszeczkę przyenjmniej odseparowała:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha, czyli jak Wam się odechciewa popędu to nagle to Wasz wina? niedługo będzie moją winą, że kichnęłam miłość rodzicielska a miłość platoniczna to zupełnie inne rzeczy, a tej pani chyba spadło coś ciężkiego na głowę. *********** Tak akurat tuż po ślubie mu się odechciało. Ta pani jest normalna i zdrowa jak 99% społeczeństwa (przynajmniej pod względem seksualności). To wy jesteście chorzy, tylko do was to nie dociera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale Ci się chce trollować, masz zdrowie:-P jak ktoś sobie zbudował życie wokół szpary to nie ma co się dziwić, że byle co go zrujnuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najśmieszniejsze jest to, że można na podstawie braku seksu unieważnić małżeństwo (czy tam łatwiejszy jest rozwód) to o co się tak lękasz? pani z przykładu jest niezrównoważona emocjonalnie i nie powinna mieć żadnego związku, ale generalnie ludzie są ze sobą, bo chcą, a nie, że nie mogą odejść, nie bój się, że jakiemuś odpadnie członek, bo jakby mi od bycia z kimś w związku miał odpaść tzytzek to mimo wszystko bym się troszeczkę przyenjmniej odseparowała ******* Trudno odejść od kogoś jak się go kocha, nawet jak cię krzywdzi. Taki urok miłości, kolejne uczucie którego wy as-y, psychopaci, pedofile i inni dewianci nie znacie. Chociaż ja na jej miejscu bym się nie zastanawiał tylko odszedł, bo nie warto dla takiego śmiecia życia sobie marnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×