Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chce z nim byc ale boje sie seksu

Polecane posty

Gość gość
tak, niszczy psychicznie, bo się nie modli do szparysmiech.gif jej facet chyba sie turlał ze śmiechu jak przeczytał te jej wypociny ********** Ty nie jesteś prawdziwą kobietą ani człowiekiem więc nie wiesz jak to boli kiedy własny facet cię nie pożąda i nie masz seksu. Ale dewiant zdrowego psychicznie człowieka nie zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malinka_
Tak patrząc na powyższą kłótnię rzeczywiście widać że związek osoby seksualnej i aseksualnej ma sens hehe :D. Broken rozwalasz mnie tekstami "tak będzie cierpiał przez penisa", "tak niszczy psychicznie bo nie modli się do szpary". Ty faktycznie nie potrafisz zrozumieć osób seksualnych, ich uczuć i potrzeb, i tego jak cierpią kiedy ukochana osoba ich odsuwa. Jakby mnie facet tak potraktował jak ten mąż z zacytowanej historii to bym mu ucięła penisa i odeszła do prawdziwego mężczyzny. Jak go nie używa to co mu będzie zawadzał :D, jak gość chce być eunuchem to proszę bardzo, przynajmniej jego potencjalne przyszłe partnerki od razu będą wiedziały że to facet bez jaj i więcej żadnej nie oszuka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jgtmj
brokeninside87, przesadziłaś w tej kłótni, do tego te wyzwiska ... Ty z racji braku potrzeb seksualnych nigdy nie rozumiesz osoby seksualnej. Seks dla większości ludzi to coś pięknego, coś co dopełnia związek, zbliża, tworzy intymność między ludźmi. Bez tego ludzie się od siebie oddalają, także psychicznie. Dla ciebie to kosmos bo ty tego po prostu nie czujesz, ale to nie powód do obrażania ludzi. Ja nie wierzę, że osoba seksualna może stworzyć z asem szczęśliwy związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wasze wierzenia g***o mnie interesują:) jak ktoś stawia seks, żarcie czy sranie na pierwszym miejscu to ma problemy psychiczne i tyle. a kobieta z artykułu jest żałosna, jej mąż nic jej nie zrobił, nawet nie obraził. każdy ma prawo dysponować swoim ciałem jak chce, jeśli ktoś dostaje depresji, bo ktoś inny z tego prawa korzysta, to droga wolna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jgtmj
Dlaczego jesteś agresywna? Wyluzuj trochę, przecież nikt nie chce cię przekabacić na swoją stronę. To tylko dyskusja. Nikt nie mówi, że stawia seks na pierwszym miejscu. Seks jest tak samo ważny jak inne rzeczy w związku. Sypialnie z kimś, kogo się kocha parę razy do roku, nie jest normalne dla człowieka o normalnym popędzie seksualnym. Dla większości zwykłych kobiet takie zachowanie męża byłoby frustrujące. I nie fair jest to, że facet nie powiedział na początku związku, jaki ma stosunek do seksu. O takich rzeczach powinno się rozmawiać, tak jak np. o tym czy chcę się mieć dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakbyś się czuła jakby ktoś ci nie pozwolił jeść albo spać przez kilka dni? No chyba nie fajnie. Tzw. potrzeby pierwszego rzędu, inaczej fizjologiczne (jedzenie, sen, oddychanie oraz także potrzeby seksualne) mają to do siebie że są podstawą w tym sensie że niezaspokojone dominują nad wszystkimi innymi potrzebami, wypierają je na dalszy plan i decydują o przebiegu zachowania człowieka. I tak jak człowiek głodny nie potrafi skupić się na niczym innym jak jedzenie, tak niezaspokojony seksualnie zaczyna podać w nerwicę, frustruje się, odczuwa napięcie. Do tego odrzucenie partnera bardzo źle wpływa psychicznie na niezaspokojonego, obniża samoocenę, czuje się nieatrakcyjny, niekochany, niegodny starania się o niego, potraktowany podle i okrutnie. A to bardzo boli. Ty ze swoim nieodczuwaniem potrzeb seksualnych zachowujesz się jak człowiek zamknięty w pomieszczeniu z trującym gazem, który jako jedyny ma maskę przeciwgazową i śmieje się z ludzi, którzy się duszą. Poczytaj sobie o hierarchii potrzeb Maslowa. Może cokolwiek ci się w główce przejaśni: http://retrix.pl/63458

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a teraz cos wam powiem
facet ktory ciagnie do lozka juz na poczatku znajomosci tak naprawde ma was gleboko w d***e.sama sie o tym przekonalam tuz przed chwila, na szczescie do "ostatecznosci " nie doszlo.jest mi przykro bo myslalam ze cos do mnie czuje a tak naprawde to chodzilo mu tylko o jedno. podswiadomie wiedzialam ze to tak sie skonczy, z dnia na dzien jesli facetowi zalezy na kobiecie, jest dzentelmenem i liczy sie z jej zdaniem, zrobi wszystko zeby z nia byc, jest w stanie duzo poswiecic teraz chce mi sie plakac, ale z drugiej strony ocalilam reszte zycia i godnosc ocenialam pozytywnie czlowieka ktory okazal sie byc kims innym, ale zal mi minionych chwil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"To chyba słabo u ciebie z czytaniem. Nie brakuje historii w których ludzie zostali zwyczajnie oszukani". To było napisane do mnie, ale nie chcę mi się czytać przytoczonej opowieści, jakoś mnie nie ruszają seksualne cierpienia innych. R*****ie się to czysta natura, ale jakoś włosy an nogach jako czysta natura facetom nie odpowiada, ludzie to dziwacy wśród zwierząt :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no akurat "zwierzęce" to jest raczej kopulowanie zmierzające do prokreacji, a nie do przeżywania orgazmów :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie wiem, orgazm to chyba część instynktu, bez przyjemności zwierze by tak nie dążyło do seksu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedno,drugiego nie wyklucza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaczka pieczona
Ja zostawiłam swojego faceta, wiedząc że nie zadowolę go seksualnie, bo nie chciałam tyle co on, a nie miałam zamiaru całe życie się poświęcać, ani całe życie patrzeć na jego sfochaną lub zawiedzioną minę po mojej odmowie. Nie wierzę w magiczne przemiany. On nie podzielał mojego punktu wiedzenia, zaślepiony miłością nie myślał o jakichkolwiek złych aspektach i żył marzeniami. Dałam mu szansę znalezienia dziewczyny, która go w pełni zaspokoi. Na razie jest nieszczęśliwy, ale liczę że mu przejdzie i nie będzie musiał się uzewnętrzniać na forum, że jego kobieta mu nie daje. Gdybym tego nie zrobiła, to na zerwanie z jego strony się nie zanosiło, co chyba oznacza że pomimo pewnych braków był zadowolony i sam siebie by "skazał" na życie z umiarkowanie zimną żoną, a nie ja jego, no bo o związku decydują obie osoby przecież, nikt na siłę nie wciąga i nie każe cierpieć. Ktoś tu wspomina o oszukujących asach, dla mnie na razie to tylko opowieści z internetu, niby się zdarzają ludziom tak samo jak katastrofy samolotów, ale w całym moim powiecie chyba żaden samolot się nie rozbił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie obrzydza facet stawiający seks na pierwszym miejscu ogólnie. albo jak jest dla niego tak ważny jak jedzenie - to chore i słabe. więc nawet bym się do niego nie zbliżyła, bo mnie obrzydzają takie osoby. ale nie wmówicie mi, że każdy człowiek poświęcił by miłość lub żarcie byle tylko móc r****ć - bo to już jakaś bzdura godna kafeterii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też nie rozumiem, dlaczego nikt nie bierze pod uwagę, że to niby tylko on miałby się dla mnie poświęcać, a ja w ogóle, a przecież są inne aspekty związku. chyba, że może Wy pod pojęciem związku rozumiecie związek tylko dla seksu - to chyba normalne, że as w takie coś nie wejdzie, bo i po co:D ja miałam na myśli związek dla miłości;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tak jeszcze poza tym, to ja się nie dziwię, że co chwila zmieniacie partnera, skoro w Waszym życiu chodzi o to, żeby mieć najlepiej zaspokajany popęd i najlepsze dzieci:D oj, oj, zwierzątka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie sa inne
aspekty, ktore stawiaja nas wyzej od zwierzat.i zawsze jak zwiazek zaczyna sie od sexu, nie przetrwa dlugo bo nie zdazyla sie wytworzyc zadna wiez emocjonalna co do jednego gostka, mowil ze mu na mnie zalezy, ale to chyba dlatego ze jest zbyt niesmialy aby isc do baru zarwac jakis towar, ale jakby mu podstawic jakas atrakcyjna i chetna laske to polecial by za nia od razu tylko my kobiety mamy uczucia, i moze geje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie sa inne
u wiekszosci facetow jest jednynie milosc do samego siebie, nie mowie tu o starszym pokoleniu ktorzy wytrwali w malzenstwie cale wieki, ale o obecnych 20-40 latkach i troche powyzej 40 moze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"mnie obrzydza facet stawiający seks na pierwszym miejscu ogólnie. albo jak jest dla niego tak ważny jak jedzenie - to chore i słabe. więc nawet bym się do niego nie zbliżyła, bo mnie obrzydzają takie osoby. ale nie wmówicie mi, że każdy człowiek poświęcił by miłość lub żarcie byle tylko móc r****ć - bo to już jakaś bzdura godna kafeterii." ********************** Potrzeba to potrzeba, ma to do siebie że musi być spełniona inaczej organizm i twoja psychika dadzą ci ostro popalić. A potrzeby są różne, każdy ma swoje priorytety. Jedna potrzeba nie wyklucza drugiej, wszystkie muszą być spełnione. Nie chodzi o to że ktoś stawia seks na pierwszym miejscu, ale że jest dla niego jedną z ważnych potrzeb i musi być spełniona. Nawet jak dla kogoś miłość jest o wiele ważniejsza niż seks, nie znaczy to że może żyć bez seksu w ogóle. Żadna osoba seksualna nie da rady w związku tylko z miłością. Białe związku są dobre tylko dla as-ów bo wy seksu nie potrzebujecie. Seksualny nie da rady żyć w celibacie do końca życia. Po za tym dla nas seks i miłość są silnie powiązane. Tzn. każdy z nas ma potrzeby seksualne, ale to nas odróżnia się od zwierząt że mamy też inne potrzeby np. potrzeba miłości, więc zamiast r..chać się z kim popadnie jak zwierzęta (chociaż niektórzy ludzie też robią, są trochę jak zwierzęta to fakt) racjonalizujemy swoje potrzeby seksualne, czyli robimy to tylko z ukochaną osobą w związku. I dla nas to jest spełnienie, zarówno potrzeb emocjonalnych i seksualnych. W miłości fajne jest właśnie to że razem spełnia się swoje potrzeby. Razem jemy, żyjemy pod jednym dachem, razem śpimy, na wzajem dbamy o siebie, o swoje szczęście i bezpieczeństwo, no i razem uprawiamy seks, tylko ze sobą, z nikim innym, to tzw. wierność, jeden z najtrudniejszych ale i najpiękniejszych aspektów związku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też nie rozumiem, dlaczego nikt nie bierze pod uwagę, że to niby tylko on miałby się dla mnie poświęcać, a ja w ogóle, a przecież są inne aspekty związku. chyba, że może Wy pod pojęciem związku rozumiecie związek tylko dla seksu - to chyba normalne, że as w takie coś nie wejdzie, bo i po ja miałam na myśli związek dla miłości ********** Taki związek nie miał był sensu właśnie dlatego że obydwoje musielibyście się bardzo poświęcać. Więcej minusów niż plusów. On byłby wiecznie bardzo sfrustrowany, ty wiecznie osaczona, jakbyś prędzej czy później dawała byś się namówić na seks czułabyś się gwałcona. I na co wam to? Związek w którym oboje bardzo cierpicie? W związku ważne są kompromisy, ale przy ogromnych różnicach porozumienie satysfakcjonujące obie strony jest nie realne do osiągnięcia. Są inne aspekty w związki niż seks, ale seks jest jednym z nich i to bardzo istotnym. Dla osoby seksualnej nie ma czegoś takie go że jak związek dla miłości to już seks niepotrzebny. Prędzej czy później natura da nam o sobie znać, tak jesteśmy skonstruowani, to normalne i naturalne. Ludzie mają różne libido, jeden chce codziennie, drugi 2 razy w tygodniu. Ważne jest dopasowanie w tej kwestii. Jak różnice są nie tak duże, możliwe jest osiągnięcie kompromisu. Jeśli ty w ogóle nie masz potrzeb seksualnych, związek możesz stworzyć tylko z osobą która też jest aseksualna lub co najwyżej ma libido na bardzo niskim poziomie, inaczej to będzie masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na forum dla asów przeczytałam opowieść w której kobieta ma męża i w seksie oboje idą na kompromis i w związku z tym ona pozwala ma na seks trzy razy w tygodniu :o zdziwiłam się, bo niektóre pary w których nikt nie jest asem się tyle razy nie kochają :D (w gazecie dla sportowców czytałam, że 3 razy w tygodniu to optymalna ilość dla zachowania "formy" hahahaha), tak więc każda para będzie miała inaczej, zresztą tak zawsze jest w życiu, że jedna cecha nie definiuje życia w momencie kiedy spotyka się ze sobą jeszcze sto innych ludzkich cech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale pomyśl jak ich seks musi wyglądać. Ona leży jak kłoda i czeka aż on w końcu skończy. Dla niej nic przyjemnego, a dla niego takie wyładowanie się na odpierz, porażka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"aspekty, ktore stawiaja nas wyzej od zwierzat.i zawsze jak zwiazek zaczyna sie od sexu, nie przetrwa dlugo bo nie zdazyla sie wytworzyc zadna wiez emocjonalna" - wcale nie zawsze :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zeby byl sex tez chyba musi byc wiez emocjonalna.. no chyba ze narkotyki albo alkohol... :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem problemu. Przecież nie trzeba stosować antykoncepcji hormonalnej. Jest np prezerwatywa, które chroni także przed chorobami zakaźnymi. Nie wierzę w jakieś magiczne ciąże pomimo prezerwatywy :s. Jeśli jest odpowiednio użytkowana (a nauczenie się tego jest banalnie proste) to ryzyko jest bardzo małe. Jeśli się też tak bardzo boicie chorób zakaźnych to poproście swojego faceta o wykonanie badań. W przypadku braku jego zgody należy olać faceta i dać sobie z nim spokój. Przecież nie musie współżyć z osobą której nie jesteście pewne i której nie do końca ufacie. W takim przypadku to rzeczywiście lepiej nie uprawiać seksu. A jak facet powie, że musi bez prezerwatywy to pogonić takiego palanta. Skoro "musi" to niech powsadza sobie w rurę od odkurzacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja jestem facetem i nawet wolę w gumie, bo dłużej można. Poza tym nie ma problemów z kobietą jak z tabletkami typu: libido jej spadło, źle się czuje, hormony wariują itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem problemu. Przecież nie trzeba stosować antykoncepcji hormonalnej. Jest np prezerwatywa, które chroni także przed chorobami zakaźnymi. Nie wierzę w jakieś magiczne ciąże pomimo prezerwatywy :s. Jeśli jest odpowiednio użytkowana (a nauczenie się tego jest banalnie proste) to ryzyko jest bardzo małe. Jeśli się też tak bardzo boicie chorób zakaźnych to poproście swojego faceta o wykonanie badań. W przypadku braku jego zgody należy olać faceta i dać sobie z nim spokój. Przecież nie musie współżyć z osobą której nie jesteście pewne i której nie do końca ufacie. W takim przypadku to rzeczywiście lepiej nie uprawiać seksu. A jak facet powie, że musi bez prezerwatywy to pogonić takiego palanta. Skoro "musi" to niech powsadza sobie w rurę od odkurzacza. ....................................... nawojka w 100% sie z Tobą zgadzam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facecik_
Guma jest spoko, lepiej zapłacić parę złoty niż wpi...dolić się w kłopoty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×