Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sztywna jak pal

jak się zmienić

Polecane posty

Gość sztywna jak pal

patrzę na inne dziewczyny i ciągle się zastanawiam co jest ze mną nie tak. panny siedzą na wykładzie, niektóre w trakcie związują sobie włosy a inne rozpuszczają, a ja w życiu bym tak nie zrobiła - wykład, brak lustra, jeszcze bym źle związała i tragedia murowana... wszyscy chodzą normalnie po wietrze, włosy im latają na wszystkie strony i mają to gdzieś, a ja co chwilę je łapię i układam, gapię się w szyby i okna i panikuję. są dziewczyny, które narzucają na siebie byle co i wyglądają dobrze, a ja stoję przy szafie godzinę i wybieram, a później i tak nie jestem z tego zadowolona. wrzucają zdjęcia na portale społecznościowe, nawet takie na których wyglądają niezbyt korzystnie, a ja mam zaledwie 2 fotki, bo żadna inna mi się nie podoba. są wyluzowane, jadą na wakacje, są w stanie się wybrudzić, poszaleć, a ja sztywna jak pal - w wodzie się nie zanurzę, bo jak wyjdę to będę źle wyglądać, pod namiotem spać nie będę, bo w takich warunkach o siebie nie zadbam, na woodstock mimo chęci nie pojadę, bo boję się syfu. ja nawet przy własnym facecie nie potrafiłam wyluzować, miał zakaz patrzenia na mnie jak wstanę i najchętniej to łaziłabym z worem na głowie kiedy nie mam ułożonych włosów/zadbanej twarzy, wspólny prysznic = gapienie się w lustro co parę minut, a te durne przykłady można mnożyć. patrzę na te dziewczyny i dla mnie to inny świat, którego nie potrafię zrozumieć, a którego mocno zazdroszczę. jak ja mam się zmienić, wyluzować? lubię siebie, ale tylko wtedy jak wszystko w moim wyglądzie jest dopięte na ostatni guzik i wiem, że wtedy podobam się facetom. ale co z tego jak z taką paniusią nikt nie wytrzyma, a ja nie potrafię nic ze sobą zrobić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annastasjja
po co chcesz sie zmieniac? jeszcze ktos zobaczy ze masz niedopasowany biustonosz i cala wies bedzie gadac o tym przez nastepne trzy kwartaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sztywna jak pal
bo to czasem męczące, jestem zamknięta w jakimś idealnym obrazie siebie i nie potrafię wyjść z domu albo pokazać się ludziom kiedy zauważam chociażby jednoprocentowe odchylenie od tego ideału. patrzę na obecne dziewczyny moich byłych facetów i nawet rozumiem dlaczego nam nie wyszło, ja to jestem perfekcyjna do porzygu jeśli chodzi o własny wygląd, z takim człowiekiem nie da się wytrzymać :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam sobie i te słowa idealnie pasują do mnie. Jestem taka sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sztywna jak pal
po części to pocieszenie, ale z drugiej strony trochę przykro, że nie tylko ja się tak męczę. chyba, że dla kogoś może to być jakiś plus albo nie widzą problemu to naprawdę zazdroszczę. ja nawet do sklepu do którego mam rzut beretem i chodzę po nim 2 minuty szykuję się godzinę :o🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z jednej strony mówisz,że dbasz o nienaganny wygląd a z drugiej nie potrafisz poprawić włosów na wykładzie. im częściej pielęgnujesz fryzurę tym łatwiej ci ją zrobić nawet bez lustra więc zastanawia mnie trochę ile w tym prawdy co piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak naprawde masz duze kompleksy i najwaznijesze jest to czy dobre wygladasz.Uwazasz ze to jak wygladasz laczy sie z tym czy ludzie beda Cie lubic,szanowac itp. myle sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×