Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość gość

zdrada

Polecane posty

Gość Radek

<a href="https://spyphonesoft.pl/pp-sklep-acadscj.html"><img src="https://spyphonesoft.pl/partnerzy_bannery/banner_316_125.jpg" alt="Zainstaluj aplikację monitorującą spyphonesoft.pl lub Kup Telefon, Tablet z zainstalowaną aplikacją." /></a>

 

Program do śledzenia!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wybaczyłem, bardzo cierpiałem ale jakoś po czasie o tym nie myślałem, lecz po 5 latach znowu mnie zdradziła i mocno żałuję, że zaufałem kolejny raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Widziałam na własne oczy jak moja synowa zdradza swojego męża  a mojego syna. Ból straszny , ale cóż mogłam zrobić. Do dziś cierpię.

Została mi trauma i nie chęć do niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dnia 7.09.2015 o 13:03, Gość gość napisał:

Każdy musi mieć swój sposób na to jak żyć po zdradzie, ja uważam że nigdy się nie przyznam do zdrady męża, nie myślę o tym co przeżyłam z innymi mężczyznami, dla męża jestem żoną a dla dzieci matką i nie zamierzam obciążać rodziny swoimi problemami.

a jak sobie radzisz z sumieniem i wyrzutami o ile je masz, czy nie wpływa to na dzieci i rodzinę. Dyskrecja dyskrecją ale najlepsza przyjaciólka może byc największym wrogiem lub mieć chrapkę na mężą albo kochanek zakocha się lub po pijaku pochwali sie jaki to maczo że posuwa taką a taką . Życie pisze różne chistorie = nigdy nie mów nigdy. A może mąż wie tylko czeka na odpowiedni wiek dzieci ( seks po zdradzie z nieiwerną to po rozwodzie z jej winy ale jak się dowie po 10 latach i to przedstawi że nic nie wiedział to inna bajka). Czy swoim dzieciom też będziesz doradzała zdradzać ? A mąż też może ? ech godność, uczciwość, empatia to chyba będzie z słownika usunąć. Masz syna powiesz mu że kobiety zdradzają ile wlezie tak jak ty jego tatę żeby żadnej nie ufał i slubu nie bral ??? Zreszta po co ja to pisze i tak masz to w dupie bo ty taka jesteś kobietą bez serc, bez ducha skorupa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina

Ja nie potrafiłam żyć z człowiekiem, który mnie zdradził. Co więcej, nie odkryłam tego sama, tylko zatrudniłam Detektyw Skrzypek. Ona mi pokazała wszystkie dowody, a ja się rozwiodłam. Niech idzie do tamtej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja nie potrafiłam żyć z człowiekiem, który mnie zdradził. Co więcej, nie odkryłam tego sama, tylko zatrudniłam Detektyw Skrzypek. Ona mi pokazała wszystkie dowody, a ja się rozwiodłam. Niech idzie do tamtej.

Czesc

A jaki jest koszt detektywa? 

Ja podejrzewam zone o zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

"zdrada-to nie tylko oszustwo, kłamstwo i zaprzaństwo,zdrada to morderstwo. Tak, tak; morderstwo z zimną krwią wykonane na bogu ducha winnej osobie,nie obcej ,nieznanej,przypadkowej ale na najbliższej osobie z którą się ma dzieci,wspólna przeszłość,często kupę lat życia To wbicie noża najczęściej w plecy,skrycie i niespodziewanie,to początek końca. Osoba zdradzona czuje,że grunt usuwa się jej z pod stóp,ale jeszcze nie wierzy,jeszcze nie chce wierzyć,nagle jak obuchem w głowę dociera do niej że to prawda. Jak w kalejdoskopie przelatują przed oczami dziwne zachowania zdradzającego, dziwne sytuacje, zawsze jakoś wytłumaczone ale serce czy też intuicja czuła,że coś jest nie tak,machnięcie ręką i życie biegło dalej. Tylko w głębi duszy czułaś,że coś jest nie tak ,że zaszła jakaś zmiana ale kto by to tam rozwikłał bez jakiegoś donosu albo detektywa,przecież zdradzający już się wytłumaczył już osiągnął mistrzostwo w kłamaniu, osiągnął pierwsze miejsce w bronieniu"tajemnicy kochanki" potrafi się ironicznie zaśmiać lub skrzywić gdy zadajesz niewygodne pytania,patrzcie ludzie jaka wariatka. Teraz wszystko się wydało i wszystko się układa jak w skończonej układance, każdy element wreszcie jest na swoim miejscu. Ale zamiast wziąć coś co może zniszczyć zdradzającego,zabić go, kulisz się w sobie i wnętrze rozdziera zwierzęcy skowyt. Pomieszanie rozpaczy, żalu ,traumy jak po śmierci kogoś bardzo kochanego. W głowie pustka oprócz jednej nieustannej myśli... jak ...z kim i dlaczego,musisz to wiedzieć musisz się jeszcze dobić tymi wiadomościami. Gdy dowiesz się wszystkiego czujesz że jesteś zamordowana,jak topielec powoli opadasz na dno bez oddechu bez możliwości powrotu do żywych. Tkwisz tam na dnie jakiś czas,sama nie wiesz ile. Jednak prędzej czy później odbijasz się od dna i wypływasz na powierzchnię i ze zdziwieniem patrzysz że nic nie jest takie jak było.Cały świat się zmienił a nawet ludzie których dobrze znałaś okazują się inni,nic już nie będzie takie samo jak przed zdradą. Teraz przychodzi czas na nienawiść." Piękny, dosadny opis- nic dodać, nic ująć, dziękuję

Wow 😭 w punkt 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nic dodać nic ująć może tylko że to dotyczy kobiety jak i mężczyzny. Jeszcze może to że gdy wchodzący/a między małżenstwo osoba wie o związku to podłość jej czynu osiąga maksimum i niczym nie da się tego usprawiedliwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czesc

A jaki jest koszt detektywa? 

Ja podejrzewam zone o zdrada

Ja korzystałam z firmy Detektyw24. Bardzo mi pomogli, zapłaciłam niecałe 4 tys, ale są warci każdej złotówki. ZNają się na swojej pracy, bardzo fachowi. Zebrali dowody, mogłam liczyć na profesjonalną pomoc, zeznawali w sądzie. Na ich stronie internetowej jest mnóstwo porad. Polecam poczytać www.detektyw24.net 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza miłość, taka bezwarunkowa, cudowna. Po dwóch latach wszystko runęło, świat się zawalił. Rozpacz, niedowierzanie, poczucie poniżenia, nawet teraz nie potrafię nazwać uczuć, które mną wtedy targały. Nie wiele później ożeniłem się z tą dziewczyną. Wydawało mi się, że jej wybaczyłem. Od tego czasu minęło ponad 30 lat. Jestem ojcem dorosłych dzieci, dziadkiem dwójki wnucząt. Bardzo krótko po ślubie dotarło do mnie, że z tym wybaczeniem to jednak coś nie tak. Życie jak życie, raz lepiej raz gorzej. Pracowałem na utrzymanie rodziny i piłem, coraz więcej piłem. Alkohol tłumił emocje i uczucia, te złe i te dobre. Miałem wrażenie, że ciągle mi czegoś brakuje, a przecież miałem żonę, fajne dzieciaki, dach nad głową, jakąś tam pracę. Z wielkim trudem, po odwyku i terapiach trzeźwieje od 10 lat. Zacząłem analizować swoje życie i teraz wiem czego mi ciągle brakowało. Brakowało mi tego poczucia szczęścia, które przeżywałem przez dwa lata jako młody chłopak. Kiedy trzymasz dziewczynę za rękę i ta dłoń jest najdroższa na świecie. Wiem też, że to się nie powtórzy i nie chodzi o mój wiek. Po prostu, nie jestem w stanie zaufać kobiecie w sferze uczuć, nie zaryzykuję drugi raz. To wydarzenie sprzed lat ukształtowało mnie na całe życie. Próbowałem kilka razy porozmawiać o tym z żoną, unika tematu. Wydaje się, że pogodziłem się ze swoim życiem, w końcu oprócz jednego wydarzenia, to były moje wybory i decyzje. Jeśli miałbym komuś radzić, to powiem, jeśli nie jesteś w stanie wybaczyć, odejdź. Tak będzie lepiej Tobie i tej drugiej osobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Pierwsza miłość, taka bezwarunkowa, cudowna. Po dwóch latach wszystko runęło, świat się zawalił. Rozpacz, niedowierzanie, poczucie poniżenia, nawet teraz nie potrafię nazwać uczuć, które mną wtedy targały. Nie wiele później ożeniłem się z tą dziewczyną. Wydawało mi się, że jej wybaczyłem. Od tego czasu minęło ponad 30 lat. Jestem ojcem dorosłych dzieci, dziadkiem dwójki wnucząt. Bardzo krótko po ślubie dotarło do mnie, że z tym wybaczeniem to jednak coś nie tak. Życie jak życie, raz lepiej raz gorzej. Pracowałem na utrzymanie rodziny i piłem, coraz więcej piłem. Alkohol tłumił emocje i uczucia, te złe i te dobre. Miałem wrażenie, że ciągle mi czegoś brakuje, a przecież miałem żonę, fajne dzieciaki, dach nad głową, jakąś tam pracę. Z wielkim trudem, po odwyku i terapiach trzeźwieje od 10 lat. Zacząłem analizować swoje życie i teraz wiem czego mi ciągle brakowało. Brakowało mi tego poczucia szczęścia, które przeżywałem przez dwa lata jako młody chłopak. Kiedy trzymasz dziewczynę za rękę i ta dłoń jest najdroższa na świecie. Wiem też, że to się nie powtórzy i nie chodzi o mój wiek. Po prostu, nie jestem w stanie zaufać kobiecie w sferze uczuć, nie zaryzykuję drugi raz. To wydarzenie sprzed lat ukształtowało mnie na całe życie. Próbowałem kilka razy porozmawiać o tym z żoną, unika tematu. Wydaje się, że pogodziłem się ze swoim życiem, w końcu oprócz jednego wydarzenia, to były moje wybory i decyzje. Jeśli miałbym komuś radzić, to powiem, jeśli nie jesteś w stanie wybaczyć, odejdź. Tak będzie lepiej Tobie i tej drugiej osobie.

moim zdaniem ty wybaczyles, ale nie zapomniales, I to pamiec o tamtym zdarzeniu tworzy te blokade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

moim zdaniem ty wybaczyles, ale nie zapomniales, I to pamiec o tamtym zdarzeniu tworzy te blokade

Dzięki, przemyślę to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Każdy musi mieć swój sposób na to jak żyć po zdradzie, ja uważam że nigdy się nie przyznam do zdrady męża, nie myślę o tym co przeżyłam z innymi mężczyznami, dla męża jestem żoną a dla dzieci matką i nie zamierzam obciążać rodziny swoimi problemami.

Matką jesteś, bo to więzy krwi, ale żoną? Szkoda mi Twego męża, może nawet Ciebie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zdrada to wcale nic złego. Kiedy np. dziewczyna zdradzi chłopaka i następnie przyjdzie i powie mu,że go zdradziła, to w takiej sytuacji chłopak powinien odpowiedzieć: "Naprawdę nic się nie stało" i to jest wtedy dla takiej dziewczyny naprawdę idealny partner,który ją bardzo kocha, bo jej wybaczył. I podobnie to samo tylko w przypadku dziewczyny,że chłopak ją zdradził i ona mu powie: "Naprawdę nic się nie stało". Właśnie ta zasada,że naprawdę nic się stało jest siłą w związku chłopaka i dziewczyny, kobiety i mężczyzny - wzajemne wybaczanie sobie wszystkiego, także zdrady. Bo zdrada to naprawdę nic złego, i szkoda,że ludzie nie umieją tego zrozumieć i z tego powodu rozchodzą się(: Do dziewczyn/kobiet: Jeśli wybaczycie zdradę chłopakowi/mężczyźnie będziecie dla niego wspaniałą i cudowną dziewczyną/kobietą, która ma za nic zdradę i będziecie w ten sposób dalej szczęśliwe w związku i życiu. Do chłopaków/mężczyzn: Jeśli wybaczycie zdradę dziewczynie/kobiecie będziecie dla niej wspaniałym i cudownym chłopakiem/mężczyzną, który ma za nic zdradę i będziecie w ten sposób dalej szczęśliwi w związku i życiu. Piszę to ze swojego doświadczenia, bo już wiele zdrad wybaczyłem swojej dziewczynie i nadal jesteśmy razem szczęśliwi i ona mnie bardzo kocha, a ja bardzo kocham ją:)

Szok. Chyba sobie to szczescie wmawiasz. Nie wiem jak mozna akceptowac zdrady. Ogarnij sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×