Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość gość

zdrada

Polecane posty

nic dodać nic ująć może tylko że to dotyczy kobiety jak i mężczyzny. Jeszcze może to że gdy wchodzący/a między małżenstwo osoba wie o związku to podłość jej czynu osiąga maksimum i niczym nie da się tego usprawiedliwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czesc

A jaki jest koszt detektywa? 

Ja podejrzewam zone o zdrada

Ja korzystałam z firmy Detektyw24. Bardzo mi pomogli, zapłaciłam niecałe 4 tys, ale są warci każdej złotówki. ZNają się na swojej pracy, bardzo fachowi. Zebrali dowody, mogłam liczyć na profesjonalną pomoc, zeznawali w sądzie. Na ich stronie internetowej jest mnóstwo porad. Polecam poczytać www.detektyw24.net 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza miłość, taka bezwarunkowa, cudowna. Po dwóch latach wszystko runęło, świat się zawalił. Rozpacz, niedowierzanie, poczucie poniżenia, nawet teraz nie potrafię nazwać uczuć, które mną wtedy targały. Nie wiele później ożeniłem się z tą dziewczyną. Wydawało mi się, że jej wybaczyłem. Od tego czasu minęło ponad 30 lat. Jestem ojcem dorosłych dzieci, dziadkiem dwójki wnucząt. Bardzo krótko po ślubie dotarło do mnie, że z tym wybaczeniem to jednak coś nie tak. Życie jak życie, raz lepiej raz gorzej. Pracowałem na utrzymanie rodziny i piłem, coraz więcej piłem. Alkohol tłumił emocje i uczucia, te złe i te dobre. Miałem wrażenie, że ciągle mi czegoś brakuje, a przecież miałem żonę, fajne dzieciaki, dach nad głową, jakąś tam pracę. Z wielkim trudem, po odwyku i terapiach trzeźwieje od 10 lat. Zacząłem analizować swoje życie i teraz wiem czego mi ciągle brakowało. Brakowało mi tego poczucia szczęścia, które przeżywałem przez dwa lata jako młody chłopak. Kiedy trzymasz dziewczynę za rękę i ta dłoń jest najdroższa na świecie. Wiem też, że to się nie powtórzy i nie chodzi o mój wiek. Po prostu, nie jestem w stanie zaufać kobiecie w sferze uczuć, nie zaryzykuję drugi raz. To wydarzenie sprzed lat ukształtowało mnie na całe życie. Próbowałem kilka razy porozmawiać o tym z żoną, unika tematu. Wydaje się, że pogodziłem się ze swoim życiem, w końcu oprócz jednego wydarzenia, to były moje wybory i decyzje. Jeśli miałbym komuś radzić, to powiem, jeśli nie jesteś w stanie wybaczyć, odejdź. Tak będzie lepiej Tobie i tej drugiej osobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Pierwsza miłość, taka bezwarunkowa, cudowna. Po dwóch latach wszystko runęło, świat się zawalił. Rozpacz, niedowierzanie, poczucie poniżenia, nawet teraz nie potrafię nazwać uczuć, które mną wtedy targały. Nie wiele później ożeniłem się z tą dziewczyną. Wydawało mi się, że jej wybaczyłem. Od tego czasu minęło ponad 30 lat. Jestem ojcem dorosłych dzieci, dziadkiem dwójki wnucząt. Bardzo krótko po ślubie dotarło do mnie, że z tym wybaczeniem to jednak coś nie tak. Życie jak życie, raz lepiej raz gorzej. Pracowałem na utrzymanie rodziny i piłem, coraz więcej piłem. Alkohol tłumił emocje i uczucia, te złe i te dobre. Miałem wrażenie, że ciągle mi czegoś brakuje, a przecież miałem żonę, fajne dzieciaki, dach nad głową, jakąś tam pracę. Z wielkim trudem, po odwyku i terapiach trzeźwieje od 10 lat. Zacząłem analizować swoje życie i teraz wiem czego mi ciągle brakowało. Brakowało mi tego poczucia szczęścia, które przeżywałem przez dwa lata jako młody chłopak. Kiedy trzymasz dziewczynę za rękę i ta dłoń jest najdroższa na świecie. Wiem też, że to się nie powtórzy i nie chodzi o mój wiek. Po prostu, nie jestem w stanie zaufać kobiecie w sferze uczuć, nie zaryzykuję drugi raz. To wydarzenie sprzed lat ukształtowało mnie na całe życie. Próbowałem kilka razy porozmawiać o tym z żoną, unika tematu. Wydaje się, że pogodziłem się ze swoim życiem, w końcu oprócz jednego wydarzenia, to były moje wybory i decyzje. Jeśli miałbym komuś radzić, to powiem, jeśli nie jesteś w stanie wybaczyć, odejdź. Tak będzie lepiej Tobie i tej drugiej osobie.

moim zdaniem ty wybaczyles, ale nie zapomniales, I to pamiec o tamtym zdarzeniu tworzy te blokade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

moim zdaniem ty wybaczyles, ale nie zapomniales, I to pamiec o tamtym zdarzeniu tworzy te blokade

Dzięki, przemyślę to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Każdy musi mieć swój sposób na to jak żyć po zdradzie, ja uważam że nigdy się nie przyznam do zdrady męża, nie myślę o tym co przeżyłam z innymi mężczyznami, dla męża jestem żoną a dla dzieci matką i nie zamierzam obciążać rodziny swoimi problemami.

Matką jesteś, bo to więzy krwi, ale żoną? Szkoda mi Twego męża, może nawet Ciebie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zdrada to wcale nic złego. Kiedy np. dziewczyna zdradzi chłopaka i następnie przyjdzie i powie mu,że go zdradziła, to w takiej sytuacji chłopak powinien odpowiedzieć: "Naprawdę nic się nie stało" i to jest wtedy dla takiej dziewczyny naprawdę idealny partner,który ją bardzo kocha, bo jej wybaczył. I podobnie to samo tylko w przypadku dziewczyny,że chłopak ją zdradził i ona mu powie: "Naprawdę nic się nie stało". Właśnie ta zasada,że naprawdę nic się stało jest siłą w związku chłopaka i dziewczyny, kobiety i mężczyzny - wzajemne wybaczanie sobie wszystkiego, także zdrady. Bo zdrada to naprawdę nic złego, i szkoda,że ludzie nie umieją tego zrozumieć i z tego powodu rozchodzą się(: Do dziewczyn/kobiet: Jeśli wybaczycie zdradę chłopakowi/mężczyźnie będziecie dla niego wspaniałą i cudowną dziewczyną/kobietą, która ma za nic zdradę i będziecie w ten sposób dalej szczęśliwe w związku i życiu. Do chłopaków/mężczyzn: Jeśli wybaczycie zdradę dziewczynie/kobiecie będziecie dla niej wspaniałym i cudownym chłopakiem/mężczyzną, który ma za nic zdradę i będziecie w ten sposób dalej szczęśliwi w związku i życiu. Piszę to ze swojego doświadczenia, bo już wiele zdrad wybaczyłem swojej dziewczynie i nadal jesteśmy razem szczęśliwi i ona mnie bardzo kocha, a ja bardzo kocham ją:)

Szok. Chyba sobie to szczescie wmawiasz. Nie wiem jak mozna akceptowac zdrady. Ogarnij sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×