Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kulka32

Depresja i beznadzieja

Polecane posty

Gość gość
Ciekawe co się dzieje z autorką. Jak się toczy jej życie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak odnaleźć autorke. Jakieś pomysły? .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m189
To żyj od weekendu do weekendu czyli od poniedziałku do piątku pracuj a sobota impreza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Troche nie na temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciez mozna sobie znalezc kogos do seksu i nastroj poprawic. :-) Seks - zaskakujące korzyści z seksu Dlaczego ludzie uprawiają seks? Większość z nas robi to po prostu dla przyjemności. Inni, aby poczuć się dobrze lub zbliżyć się do swojego partnera. Tajemnicą nie jest również to, że seks może doprowadzić do zmniejszenia ciśnienia krwi, za co nasze serce podziękuje nam w przyszłości. Badania pokazują, że są też inne zalety seksu, a oto 10 z nich. Seks - kondycja Gdy uprawiasz seks, możesz tego dnia zrezygnować z treningu. Badania opublikowane w American Journal of Cardiology (2010) wykazały, że aktywność seksualna jest porównywalna z podstawowym treningiem na bieżni. Intensywny seks pomoże ci utrzymać ciało w dobrej kondycji i spalić od 85 do nawet 250 kalorii. Oczywiście zależy to od dynamiki i długości stosunku. Wzmocnisz też mięśnie ud, pośladków oraz poprawisz swoje zdrowie psychiczne, bo seks da ci energię na nowy dzień. Seks - sen Czy wiesz, dlaczego po orgazmie zapadasz w głęboki sen? Dzieje się tak, ponieważ wytwarzane są wtedy te same endorfiny, które odpowiadają za odstresowanie i relaks. Badacze uważają, że nie tylko endorfiny są za to odpowiedzialne, ale też prolaktyna, której poziom jest zdecydowanie wyższy podczas snu, a także oksytocyna związana z bliskością, czułością, ufnością i tworzeniem więzi z partnerem. Jeśli więc oczekujesz, że po seksie przytulisz się do partnera i głęboko uśniesz, to zdecyduj się raczej na spokojny seks. W innym przypadku szalone akrobacje przyczynią się do zwiększenia energii i braku ochoty na sen. Seks - redukcja stresu Osoby, które uprawiają seks przynajmniej raz na dwa tygodnie, mają mniejsze problemy ze stresem w codziennym życiu. Teorię potwierdzają badania przeprowadzone na Uniwersytecie Zachodniej Szkocji. Profesor Stuart Brody udowodnił, że podczas seksu poziom endorfin i oksytocyny, czyli hormonów odpowiedzialnych za dobre samopoczucie, wzrasta i aktywuje w mózgu obszary odpowiedzialne za poczucie intymności i relaksu, które pomagają walczyć ze strachem i depresją. Dowiedziono też, że hormony te znacząco wzrastają w trakcie orgazmu, dlatego warto się o niego postarać. Seks - leczenie infekcji Pensylwańskie badania wykazały, że studenci, którzy uprawiają seks raz lub dwa razy w tygodniu, mają większy poziom immunoglobuliny A (IgA), czyli związku, który odpowiada za odporność na choroby takie jak przeziębienie i grypa. Jego poziom był o 30 proc. większy niż u osób, które nie uprawiały seksu w ogóle. Najwyższy poziom IgA zaobserwowano u studentów, którzy uprawiają seks co najmniej dwa razy w tygodniu. Naukowcy są zgodni, że istnieje związek między częstotliwością seksu a wydajnością układu odpornościowego i zwalczaniem chorób. Warto więc uprawiać seks regularnie, aby cieszyć się zdrowiem, szczególnie w okresie jesiennym, kiedy ryzyko grypy jest większe. Seks - młody wygląd W Szpitalu Królewskim w Edynburgu zorganizowano doświadczenie, które polegało na tym, że grupa „sędziów” miała za zadanie oglądać badanych przez lustro weneckie i ocenić ich wiek. Okazało się, że badani, którzy uprawiali seks średnio 4 razy w tygodniu, wyglądali o 12 lat młodziej w stosunku do ich rzeczywistego wieku. Stwierdzono, że ich młodzieńczy blask wynikał z częstego seksu, w trakcie którego wydzielane są hormony odpowiedzialne za utrzymanie ciała w dobrej formie, takie jak estrogen u kobiet i testosteron u mężczyzn. Seks - regulacja cykli miesiączkowych i zmniejszenie bóli menstruacyjnych Wiele kobiet nie uprawia seksu w trakcie miesiączki. Okazuje się, że niesłusznie, bo może on pomóc w zminimalizowaniu bólów menstruacyjnych i we wcześniejszym zakończeniu okresu. Na Uniwersytecie Medycznym Yale wykazano też, że seks podczas menstruacji może zmniejszyć ryzyko wystąpienia endometriozy – bolesnej i uciążliwej dolegliwości kobiet. Jeśli jednak to cię nie przekonuje i nie zdecydujesz się na seks w tym czasie, to po skończeniu się miesiączki postaw na pozycje klasyczne, bo kiedy leżysz na plecach przepływ krwi w twoim ciele przebiega łatwiej, dzięki czemu możesz uniknąć przykrych dolegliwości. Seks - mniejsze ryzyko raka prostaty Podobnie jak u kobiet, tak i u mężczyzn, seks wpływa na zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie narządów płciowych. Według badań opublikowanych w Journal of the American Medical Association mężczyźni, u których przynajmniej 21 razy w miesiącu dochodzi do wytrysku, są w mniejszym stopniu narażeni na wystąpienie u nich raka prostaty w przyszłości. Występują oczywiście inne szkodliwe czynniki, które mogą powodować raka, ale nie zaszkodzi przeciwdziałać im już dziś i często uprawiać seks. Seks - zwalczanie trądziku W jaki sposób? Trądzik jest zazwyczaj następstwem nieprawidłowego funkcjonowania hormonów, u kobiet progesteronu, a u mężczyzn testosteronu. Seks natomiast eliminuje z organizmu toksyny i wyrównuje poziom hormonów. Poprzez poprawienie krążenia krwi w organizmie dotlenia też skórę, przez co jest ona w lepszej kondycji. Należy jednak pamiętać, że nie jest to stuprocentowo skuteczna metoda w przypadku osób, które zmagają się z poważnymi zmianami skórnymi. Nie powinny one zaniedbywać leczenia farmakologicznego. Seks - łagodzenie bólu Jeśli często miewasz migreny i bóle głowy, to wiedz, że najlepszym środkiem przeciwbólowym wcale nie są tabletki, a orgazm. Po raz kolejny swoją rolę odgrywają tu hormony, które łagodzą uporczywe dolegliwości. Zostało to potwierdzone w eksperymencie wykonanym w Headache Clinic w Southern Illinois University. Okazało się, że ponad połowa badanych cierpiących na migreny, doznała ulgi podczas orgazmu, który w tym wypadku badacze porównują do morfiny. Może warto więc standardową wymówkę: „nie dziś, boli mnie głowa”, zamienić na pretekst do aktywności seksualnej i naturalnego, a co najważniejsze przyjemnego, uśmierzenia bólu. Seks - kontrola nad pęcherzem Problem nietrzymania moczu dotyczy już 30 proc. kobiet w różnym wieku. Kluczową rolę odgrywają tu mięśnie dna miednicy, które u kobiet z problemem nietrzymania moczu są po prostu zbyt słabe. Każdy stosunek seksualny jest treningiem prowadzącym do ich wzmocnienia. Podczas orgazmu następują kolejne skurcze mięśni, które dodatkowo korzystnie wpływają na ich stan. Jak widać, seks to nie tylko wielka przyjemność czy droga do powiększenia rodziny, ale też doskonały sposób do poprawienia naszego stanu zdrowia, psychiki i wyglądu skóry. Warto więc regularnie ulegać seksualnym przyjemnościom, które będą wpływały z korzyścią nie tylko na twoje życie, ale też na życie twojego partnera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo dobry na poprawe samopoczucia jesli ma sie z kim. Polecam jak najczescie ten lek lub masaze jesli nie jestescie z kims tak bardzo blisko. :-) powinno pomoc, nie ma co sie smucic. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zioła tybetańskie piję od miesiąca. Dla mnie działanie tych ziół bardzo dobre, jak w opisie. Na prawdę odżyłem psychicznie, wszyscy w domu to zauważyli. Wysyłka szybka bo po 2 dniach miałem zamówienie w domu. Polecam warto, Marek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwielbiamy go. Może dlatego, że orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis. Jesteś z kimś i nic poza tym cię nie interesuje. Napięcie twojego ciała wzrasta. Odczuwasz delikatne mrowienie. Jedni nazywają to zwierzęcym instynktem, inni fascynacją lub… miłością. Niewątpliwie istnieje w nas czynnik skłaniający do podejmowania relacji seksualnych. Libido człowieka sterowane jest hormonalnie, głównie poprzez typowo męski testosteron i typowo kobiecy estradiol produkowane przez narządy płciowe. To one, te drobne cząsteczki chemiczne, wzmagają podniecenie seksualne człowieka. Oprócz oczywistej gotowości narządów płciowych inicjują syntezę szeregu neuroprzekaźników mózgowych odpowiedzialnych za euforyczne doznania seksualne. Żeńskie-męskie Jesteście nieco podenerwowani, spięci. Stres blokuje wam dostęp do przyszłości. Aby mogło się zadziać, musicie się odprężyć, jednak tutaj wasze mózgi działają odmiennie. Kości zostały rzucone i gracie w grę wstępną. Mężczyzna błyskawicznie wyłącza jądro migdałowate mózgu odpowiedzialne za czujność i odczuwanie zagrożenia, bo na jego nastrój wpływa to, co miało miejsce nie dalej niż trzy minuty przed stosunkiem. Natomiast w nastroju kobiety odbijają się ostatnie 24 godziny jej życia, dlatego potrzeba jej więcej czasu na przesterowanie przewodnictwa mózgowego. Teraz do akcji wkraczają dwa socjalne neuroprzekaźniki. Wazopresyna i oksytocyna, tak bardzo zbliżone w budowie, a tak odmienne w działaniu – zupełnie jak wasze mózgi. Podniecony męski mózg owładnięty testosteronem uwalnia duże ilości wazopresyny, która pobudza jego organizm do walki, ale także do aktu seksualnego. Mężczyzna jest gotowy, jednak kobieta przed otwarciem musi zaufać. Odpowiada za to oksytocyna, która za sprawą estrogenów opływa mózg kobiety. Wydzielana jest już po 20-sekundowym uścisku partnera. Dlatego kobieta często już przed seksem ma nadzieję na miłość, podczas gdy mężczyzna często stawia na seks, który później zrodzi głębokie uczucie… albo nie – ewolucyjna przezorność obu stron. W międzyczasie nieustannie jesteście bombardowani dopaminą, która wydziela się podczas doznawania przyjemności, ale ta zdradliwa dama uzależnia was od siebie i seksu. Kosmiczny strzał Po kilku minutach robi się naprawdę gorąco. Wasze pożądanie błyskawicznie się rozpala. Obwody zaczynają wrzeć. Doprowadzacie się do szaleństwa. Masz wrażenie, że dotykasz nieznanego. Ba! Jesteś pewny, że trafia się to tylko tobie. Wiesz, że teraz mógłby nastąpić koniec świata. Najpiękniejszy, jedyny w swoim rodzaju. Tu już wasze mózgi aktywują się podobnie – jesteście zgrani. Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności. Po przejściu obezwładniającej fali rozkoszy leżycie nasyceni i spokojni. Statystycznie kobieta gada, a mężczyzna zasypia, bo ich mózgi znów działają odmiennie, choć u obojga za ten stan odpowiada oksytocyna. To się się opłaca! Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego. Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu. Inny wymiar Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji. Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masaż,bliskość i seks bardzo pomaga odzyskać dobre samopoczucie i radość życia. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Objawy depresji młodzieńczej są niemal takie same jak przejawy… buntu nastolatka. Efekt jest też podobny: gorsze oceny w szkole, wagary. Jak zatem te objawy odróżnić? A jeśli dziecko cierpi na depresję, kiedy i jak je wspierać? Na ten temat rozmawiać będą mazurscy pedagodzy na konferencji, której gościem specjalnym będzie psycholog, Maria Rotkiel. Wyjątkowości wydarzenia nada fakt, że organizowana jest w małej mazurskiej miejscowości – Pustniki. Będzie to już druga konferencja, dzięki której na Mazurach tworzy się i rozwija społeczność lokalna mająca na celu profilaktykę zaburzeń psychicznych wśród nastolatków. To działanie lokalnej wspólnoty jest możliwe dzięki prowadzonemu tam dialogowi pomiędzy nauczycielami i pedagogami, psychologami i terapeutami oraz wójtami i sołtysami. Inspirację do działania dał Robert Banasiewicz, działający lokalnie pedagog oraz specjalista terapii uzależnień - Regularnie spotykam się z uczniami mazurskich szkół. Pracuję jako profilaktyk zarówno na wsi jak i większych miejscowościach na Mazurach. Znam problemy tych dzieciaków. Uważam, że siła działań profilaktycznych jest właśnie w budowaniu małej społeczności – gdzie wszyscy się wzajemnie znają i mogą sobie pomagać. Depresja młodzieńcza jest tego rodzaju zaburzeniem, które łatwo pomylić z typowymi objawami buntu młodzieńczego. Składają się na nią zaburzenia nastroju, dysforia jak i zachowania autoagresywne, typowe dla wieku pokwitania. Prof. Jacek Bomba i prof. Maria Orwid w swoich pracach naukowych wspominają, że jest ona bardzo powszechna – w zależności od fazy dorastania i środowiska występuje od 27 do 54,08 procent nastolatków. - To dlatego trzeba edukować pedagogów, rodziców. Nie można lekceważyć objawów depresji młodzieńczej. Trzeba wiedzieć kiedy dziecko cierpi. To, że ma depresję może objawiać się na przykład obniżeniem ocen i złym zachowaniem w szkole, na co my jako rodzice reagujemy często złością. Karzemy za chodzenie na wagary czy jedynki. Tymczasem nie wolno przecież dziecka karać za to, że choruje. – dodaje Banasiewicz Depresja młodzieńcza jest jednocześnie tego rodzaju zaburzeniem, które może stygmatyzować chorego w jego grupie rówieśniczej. Dlatego reagowanie w przypadku choroby wymaga szczególnej delikatności i wyczucia. Konferencja odbędzie się 24 listopada w Pustnikach koło Mrągowa w Domu Rehab. Więcej informacji: www.rehab-terapia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, co znaczy depresja. Jest to największy koszmar w moim życiu. Jednak odkąd zaczęłam regularnie uczęszczać na terapię do www.psychologgarwolin.pl inaczej patrzę na świat. Owszem mam gorsze dni, ale już teraz inaczej sobie z nimi radzę. Jest mi dużo łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
baby to głupie cípy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja depresja trwałą kilka lat zanim postanowiłam się wziąć za siebie. Z problemem udałam się do Pani psycholog Ewy Krasuskiej- Błachnio, którą gorąco polecam. Bardzo ciepła i konkretna osoba ;) Zaproponowała mi psychoterapię i jestem jej bardzo wdzięczna za to że pomogła mi z tego wyjść ;) Jeśli któraś z Was się zdecyduje, zostawiam namiary na jej stronę internetową https://psychologsiedlce.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poomix
Moim zdaniem depresja, stres i ogólnie niekontrolowane nerwy to największa choroba naszych czasów, a wiele osób nie potrafi się przyznać do depresji lub nie chce jej zauważyć co może być opłakane w skutkach... po przeczytaniu http://nanerwy.expert/depresja-maskowana-niewidoczna-grozna/ okazalo sie, ze sam mam poczatki depresji i dobrze, ze w czas zaczalem dzialac i pracowac nad tym by ja przegonic. Polecam wszystkim lekture tego artykulu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CharmLenka
Depresja to nic przyjemnego i bez pomocy specjalisty niestety ciężko będzie Ci funkcjonować normalnie. Najlepiej jest udać się do psychologa bo on można na prawdę bardzo pomóc. Wiem, że czasami jest przepisywany na receptę pramolan o którym sporo przeczytacie tutaj http://www.zscewice.pl/ . Jego zaletą jest to, że nie wywołuje tak dużych skutków ubocznych jak inne tego typu leki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W takich sytuacjach ciezko wyjśc z dołka samemu.... Ja gdybym nie skorzystała z pomocy www.uzdrowicielzeswiatla.pl, nie wiem gdzie teraz bym była, jak wyglądałoby moje życie. Trzeba szukać pomocy wszędzie, jest tyle ludzi chcących nam pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiola66z
Skontaktuj się z nimi http://psychomedic.pl/psycholog-warszawa . To świetni specjaliści którzy znają się na tym co robią. Mają dobre podejście do pacjenta, wiedzę i doświadczenie a to chyba najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria44
Przy pierwszych oznakach sezonowej depresji od razu zażywam CalMax. Ten naturalny produkt skutecznie zwalcza problem. Zaczynam czuć się pogodnie i energicznie od pierwszego dnia, jestem gotów pracować długo i wypoczywać w pełni. Nocami dobrze się wysypiam, moje ciśnienie się unormowało, bóle głowy ustały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też zmagałam się z depresją ale postanowiłam po namowie znajomych pójść do specjalisty i zdecydowałam sie na http://pro-psyche.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdzie autorka? Żyje????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapomniala o tym watku ze kiedys zakladala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyleczycie sie sami jezeli potraficie wytrzymac bez pradu wody biezacej odzyskacie usmiech i wiare w siebie pole namiotowe Elganowo .Jezioro Leleskie zabieramy rower sprzet sportowy pilki itp usmiech sprzet do nurkowania maska rurka pletwy woda bajeczna do zobaczenia znowu caly miesiac cudownego zycia och milo bedzie patrzec na biegajace dzieci bez internetu cuddddddoooowwwnieee polecam .Jestescie zdrowi wszyscy wmawiacie sobie choroby i was dojaaaaa a sami maja tam domki letniskowe i zyja pol roku za wasza kase te hieny terapeuci masazyci i inne frajerstwo zwane lekarzami szkoda ze nie umiem zyc jak pasozyt i ciagnac z was kase za choroby ktore sobie wmawiacie oderwij lapska od smartfona jedz do lasu na caly dzien i po depresji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
glupi tepy narod stara sie uczyc pracowac ponad wlasne sily aby kuoowac te materialne gowno i miwia ze sa szczesliwi w kasach ludzi jak na lekarstwo jedynie kigo mozna spotkac to neurologow psychiatrow i wiele innych ktorzy nabieraja sily aby was okradac bo maja na tyle rozumu ze przyroda i ziola lecza wszystko szkoda mi was ale dzieki temu ze pedzacie czas w galerii to jeziora i lasy sa prawie puste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie to tępe bydło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi tez jest ciezko trzy tygodnie poza domem wracam na kilka dni zona tez pracuje i zajmuje sie dziecmi i co ciezko zarobione pieniadze mamy zaniesc lekarzom bo depresja .leniwi k.....rwa jestescie i tyle i placcie tym frajerom co sie jak hieny tu podszywaja .ruszcie dupsko na rower i do lasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie to tępe bydło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Smutne te wasze opowieści. No niestety życie jest ciężkie. Dla innych bardziej dla innych mniej, ale jak to ktoś wcześniej mądrze napisał: koniec końców i tak wszyscy się zestarzeją i zgniją, nieważne jakie się życie miało, co się robiło i kim się nie było. Więc w gruncie rzeczy nie ma się czym martwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paoala35
Trzeba sobie pomóc. Najlepiej jednak iść do psychiatry. Nie widzę innego wyjścia. W Warszawie w Klinice Psychomedic mają świetnych specjalistów. Tutaj https://psychomedic.pl/psychiatra-warszawa na ich stronie można dowiedzieć się więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba też mam deprechę. Nic mnie nie cieszy, nie obchodzi. Długo by pisać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bella

Piszesz piękną polszczyzną. Masz talent. A poza tym jesteś myśląca, refleksyjna i też pracy się nie boisz. Postaraj się byc bardziej pewna siebie, bo nie jesteś byle kim. Jesteś fajna 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×