Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

eks kobieta mojego meza

Polecane posty

Gość gość
Racja. Nie posiadasz opieki prawnej nad tym dzieckiem i nikt Ci na siłę nie wciśnie ani opieki, ani dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka ma ślub z obecnym partnerem, wyraźnie napisała, ex mojego MĘŻA. W tym przypadku nie ma znaczenia czyje jest mieszkanie. To będzie miało znaczenie przy ewentualnym rozwodzie. Jak się wychodzi za mąż za rozwodnika z dzieckiem, to trzeba się z tym liczyć, że jest jeszcze ogon w postaci dziecka, a często i ex. Jak to nie pasuje to się za mąż nie wychodzi, albo bierze rozwód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1. "Facet nie nosi tej malej istotki pod swoim sercem, wiec nie oczekujmy od nich ,,matczynej,, milosci. Dla mnie to tylko wyrodna matka oddaje swoje dzieci." To, że ktoś "nosi pod sercem" nie ma ŻADNEGO znaczenia, co najwyżej działają na początku hormony, a i to nie zawsze. Facet kocha TAK SAMO swoje dziecko, jak kobieta, o ile jest NORMALNY. 2. "a gdzie w tym wszystkim jego żona? Ona się nie pisała wychowywanie cudzego dzieciaka. Co najwyżej opieka naprzemienna." KAŻDA kobieta, która decyduje się na związek z facetem, który ma dziecko, ma PSI OBOWIĄZEK wziąć pod uwagę, że być może będzie musiała mieszkać z tym dzieckiem. Bo nawet jeśli opieka jest przyznana matce, dziecko ma nadal DWOJE rodziców i jeśli matce coś się stanie albo zwyczajnie "odwidzi", ojciec ma obowiązek zająć się SWOIM dzieckiem. 3. "To jest żenujące, że najeżdżasz na żonę zamiast a znudzoną własnym dzieckiem eks." Matka ma takie samo prawo nie pisać się na wyłączną opiekę jak ojciec. Podwójne standardy? A z jakiej okazji?? Tatuś nie ma obowiązku zajmować się potomkiem 24/7? BO??? Gość z 8'39 "ale właściwie dlaczego dziecko nie może sobie mieszkać u ojca a matka brać go na co drugi weekend i płacić alimenty? Czyli to co robią zazwyczaj ojcowie po rozwodzie? Jak matka takie coś zaproponuje to jest wyrodna, jak ojciec się z tego wywiązuje to jest przykładny." Dokładnie tak! Takie mamy zakłamane, dwulicowe społeczeństwo stosujące podwójną moralność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość Hahaha, jakakolwiek kara dla "biednego, skrzywdzonego dziecka po traumie rozwodu rodziców" spowoduje, że zostaniesz wrogiem nr 1. No i będziesz podłą macochą, która zneca się nad biedactwem. Oj, a ja swojego pasierba tak czołgam, że aż czasami płacze, biedactwo. A mimo to złego słowa na mnie nie pozwoli powiedzieć, także swojej mamusi :P Może dlatego, że poza "czołganiem" także pomagam mu w lekcjach, rozmawiam z nim, itd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To chyba kwestia wychowania dziecka. "Biedactwo" mojego partnera nie jest wychowywane, a chowane. Kilka razy próbowałam wychowywać, ale dałam sobie spokój. Niech sobie sam spędza czas ze swoim potworkiem, którego razem z eks hodują. Ja w trakcie jego wizyt w moim domu organizuję sobie czas dla siebie samej. Nie podejmuję już prób wspólnego spedzania czasu, bo wolę mnieć swięty spokój. Weekend to też czas, abym i ja mogła odpocząć sobie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby nikt nie ma prawa do zmuszania zajmowania się cudzym dzieckiem, ale mąż ma prawo zabrać swoje dziecko do siebie na stałe. I tak autorko jesteś na straconej pozycji. :) Jesteś spowinowacona z dzieckiem. A to oznacza, że jednak jakieś obowiązki masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozczaruję Cię, autorka nie jest spowinowacona z tym dzieckiem :-) Jeśli włąsna matka nie ma ochoty się nim zajmować, to jaki obwiązek ciązy na obcej kobiecie? :-) To może być jej dobra wola, ale nie obowiązek. Obowiązek w stosunku do dziecka ma ojciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
owszem, jest spowinowacona z jego synem czy tego chce czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli się zdecydujecie, to "matka" powinna Wam płacić 1300 zł i zabierać dziecko na co drugi weekend. Uświadomcie ją to może zmieni zdanie. Tyle, że oddając Wam dziecko okaże się że chce płacić mniej albo wcale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba jest spowinowacona według prawa islamskiego, bo w polskim prawie rodzinnym i opiekuńczym nowa żona ojca dziecka czy partnara jest osobą obcą. Na tle obcą, że nie ma stosunku do tego dziecka żadnych prawa (np nie decyduje w kwestiach związanych z wychowaniem dziecka), ani też obowiązków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość Chyba jest spowinowacona według prawa islamskiego, bo w polskim prawie rodzinnym i opiekuńczym nowa żona ojca dziecka czy partnara jest osobą obcą. Na tle obcą, że nie ma stosunku do tego dziecka żadnych prawa (np nie decyduje w kwestiach związanych z wychowaniem dziecka), ani też obowiązków. ****** radzę poczytać Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy. Żona ojca może: - być zmuszona do płacenia alimentów na pasierba, - ubiegać się o kontakty z dzieckiem w przypadku, gdy zajmowała się nim, a rozstanie się z jego ojcem, - ubiegać się o alimenty od pasierba, - pasierb może (w określonych okolicznościach) dziedziczyć po macosze Macocha / ojczym w rozumieniu Kodeksu Karnego są osobami bliskimi dla pasierbów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W sumie pewnie opieka naprzemienna z tatusiem fajnie to teraz kolej na tatusia by zabrał dziecko do siebie na te czasu ile minęło od ich rozstania i tak na przemian.A matka niech mu płaci tyle ile on płacił.Jemu nie jego żonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a mnie interesuje na jakiej zasadzie, przy opiece naprzemiennej, zasądzono 1300 zł alimentów na jedno dziecko jakaś ściema i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jap*****le alimenty sa przyznawane na zasadzie ile dziecko ma potrzeb a nie ile kto sie nim zakmuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro opieka NAPRZEMIENNA to z założenia oboje rodzice spędzają z dzirckiemppodobną ilość czasu. Czyli ojciec utrzymuje dziecko przez dwa tyg w miesiącu i jeszcze płaci tyle ile wynosi koszt utrzymania dziecka przez cały miesiąc? Nieźle się mamusia ustawiła :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze na koniec księżniczki zdziwione, że są obowiązki wobec dziecka - bo p***y myślały, że dzieciaty rozwodnik po opłaceniu 300 zł haraczu miesięcznie już na zawsze zmieni się w bezdzietniego kawalera! xxxxx Kolejna debilka co przylazła nie poczytając o co chodzi. Idz stąd k*********e xxx Przestań szmato wyzywać ludzi. Te drugie żony i nowe partnerki rozwodników to jakieś zakute łby. 6 stron ludzie tłumaczą, że nie musi się zajmować cudzym dzieckiem, bo nie ma żadnych praw do niego i nie wolno jej nawet wydawać poleceń obcemu dziecku, dopóki tego dziecka nie przysposobi, a te dalej swoje. Nie zabronisz autorko swojemu mężowi aby zajął się własnym dzieckiem. Matka wychowywała przez 13 lat, a teraz kolej na ojca, bo chłopak najwidoczniej potrzebuje męskiej ręki. Może rośnie z niego łobuz, a ojczym zrobić nic nie moze, bo to dla niego obcy człowiek. Jak ci się autorko nie podoba, ze twój mąż zajmie się wychowaniem swego syna to smaruj czym prędzej pozew rozwodowy i szoruj z nim do sądu. 13 letni chłopak twojej opieki nie potrzebuje, bo on ma swoją biologiczną matkę. Ten chłopak potrzebuje ojca i tobie nic do tego. Twój maż zrobi co będzie chciał, a ty możesz co najwyżej na kafe pojęczeć, jak ci źle. Takie jest życie drugiej żony dzieciatego rozwodnika. Widocznie sytuacja cię przerosła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"o i nie wolno jej nawet wydawać poleceń obcemu dziecku, dopóki tego dziecka nie przysposobi" To mnie zamknijcie w więzieniu, bo ja dziecku męża wydaje polecenia, ba! nawet wrzeszczę na nie i kary daję :P Jak dziecko jest w naszym domu, to ma mnie słuchać tak samo jak ojca. A jak się nie podoba to wypad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wypad - to nie bardzo możesz :-P nie masz takiego prawa, przystopuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama niewiesz co piszesz jezeli OJCZYM nie muso to dlaczego MACOCHA musi?? Przeczysz sama sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko ma sie sluchac i koniec kropka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro opieka NAPRZEMIENNA to z założenia oboje rodzice spędzają z dzirckiemppodobną ilość czasu. Czyli ojciec utrzymuje dziecko przez dwa tyg w miesiącu i jeszcze płaci tyle ile wynosi koszt utrzymania dziecka przez cały miesiąc? Nieźle się mamusia ustawiła jezyk.gif Doczytaj temat a potem pisz na ten moment dziecko nie przebywa u ojca dwa tygodnie tylko mieszka na codzień z matką,która z jakiegoś powodu chce by teraz synem zajał się ojciec. Ojciec nie jego żona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojciec nie jego żona. xxxx Co za bzdury. To co mają mieć dwie kuchenki, żeby ona ugotowała dla swojej rodziny, a tata dla swojego syna czy jak? Po prostu nie gadajcie bzdur. Wiecie dobrze, że to tak nie działa. Nie da się tym dzieckiem nie zajmować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko - trzeba pozwać matkę dziecka o alimenty. Powiedz jej, że to nie pozostanie bez konsekwencji. I ty będziesz to monitorować i donosić sądowi o jej sytuacji w chwili gdy będzie uchylać się od płacenia. Możliwie, że jej się odechce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat mowi co innego ona chce zeby to zona ojca sie dzieckiem zajela a nie ojciec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chodzi o ojca nie mowi ze to on bo wie ze duzo pracuje i zadko jest w domu bo pracuje na wyjazdach.ona ciagle mnie sie czepia.mam wziasc dziecko ja a najlepiej jalbym je jeszcze adoptowala bo by placic nie musiala.ona nie ma skrupolow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To autorka tematu mówi że ona ma się zająć. A ja się pytam od czego ten 13-latek ma tatusia???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A przez trzynaście lat to tatuś się dzieckiem zajmował???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19.05.14 [zgłoś do usunięcia] gość Ojciec nie jego żona. xxxx Co za bzdury. To co mają mieć dwie kuchenki, żeby ona ugotowała dla swojej rodziny, a tata dla swojego syna czy jak? Po prostu nie gadajcie bzdur. Wiecie dobrze, że to tak nie działa. Nie da się tym dzieckiem nie zajmować ******** Dokładnie tak! Ja mam dziecko swoje, mąż ma swoje. Moje jest ze mną, męża co drugi tydzień (opieka naprzemienna). Nie ma opcji że ja się zajmuję swoim, a mąż swoim. Razem zajmujemy się obojgiem dzieci. Sytuacja że tylko tato zajmuje się dzieckiem jest możliwa jeśli jest to co 2 tyg weekend. Wtedy żona robi sobie wolne, jedzie do spa albo umawia się z przyjaciółmi. Ale kiedy dziecko mieszka z tatą, żona taty jest wciągnięta w obowiązki. Tak po prostu jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość A przez trzynaście lat to tatuś się dzieckiem zajmował??? skoro mieli opiekę naprzemienną, to TAK, tatuś się zajmował w porównywalnym stopniu jak mamusia, w dodatku alimenty płacił żeby mamusia nie musiała dokładać ze swoich. mamy podobną sytuację. dzieci u nas przez połowę czasu plus alimenty. a potem jeszcze jakieś debilki pieprzą o tym, że ojcowie mają dzieci w d***e. rzyg!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj maz pracuje caly dzien i gdyby jego eks chciala, zeby to on die zajmowal ich dzieckiem, ja bym powiedziala ,, prosze bardzo, bierz go pod pache i do pracy, bo ja sie nim zajmowac nie bede, mam swoje dzieci i to nimi mam obowiazek sie zajmowac,, Sadze, ze by szybko wybil eks ten pomysl z glowy :-). A jak chce to niech idzie do sadu i zrzeknie sie praw, skoro jej sie dziecko znudzilo. Normalna kobieta jak zachodzi w ciaze to zdaje sobie sprawe, ze dziecko bedzie z Nia az sie usamodzielni. Psa sie nie powinno wyrzucac z domu, a co dopiero dziecko. Jak nie ulozyla sobie zycia z dzieckiem to tymbardziej bez niego tego nie zrobi, bo co to za kobieta, ktora oddaje dwoje dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×