Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

eks kobieta mojego meza

Polecane posty

Gość gość
Eks mamusia szybko sie wycofa, jak bedzie musiala placic alimenty. Ja swojego dziecka obcej kobiecie na wychowanie nie dala. Nie umiala go wychowac, a teraz obca kobieta ma te wszystkie problemy odkrecac, bo z 13 latkiem sa teraz problemu. To po co brala sie za robienie drugiego, jak z pierwszym nie moze sobie poradzic. Wspolczuje dziecku, bo jest teraz przez ,,kochajaca,, mamusie traktowany, jak przedmiot. Ma teraz nowa zabawke to starej trzeba sie pozbyc. Rewelacyjny pomysl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale wy pieprzycie głupoty. autorka musi zaakceptować góra opiekę naprzemienną 50/50 - to jest MAKSYMALNA CENA bycia z dzieciatym rozwodnikiem o co się tak plujecie. Autorko nie daj się wrobić w nic ponad 50/50. A tamta baba niech idzie do sądu, to sąd ją wyśmieje jak mu powie, że chce oddać dziecko na 100% czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pisałam już, że matka biologiczna, jest tutaj wątkiem pobocznym :-P a głównym postawa Autorki a wy dalej swoje podoba mi się określenie Rada Starszych Kafe :D:D:D tak czy owak, potwierdza się twierdzenie, że dzieci z poprzednich związków są dla nowych partnerów persona non grata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślcie czasem głową
tak czy owak, potwierdza się twierdzenie, że dzieci z poprzednich związków są dla nowych partnerów persona non grata xxxx A co myślałaś, że jest tak jak w piosence Majki Jeżowskiej "wszystkie dzieci nasze są, Kasia, Micheal, Małgosia, John?" Zejdźcie w końcu na ziemię. Po co kobiecie obce dla niej dziecko? Jeżeli może mieć własne, to dziecko partnera nie niesie ze sobą absolutnie żadnego pozytywu: pochłania czas i pieniądze partnera, które mógłby przeznaczyć na rodzinę tworzoną z nową partnerką. To jest oczywiste. Nie wiem dlaczego wszyscy się tak oburzają. Tak sytuacja pozytywów nie ma żadnych - ma same negatywy. Nowa partnera musi to dziecko oczywiście tolerować, zachowywać się wobec niego kulturalnie, ale nic ponad to NIE musi. Oczywiście nie może utrudniać kontaktów ojca dzieckiem ALE nie ma też żadnego ani obowiązku ani interesu żeby pielęgnować ich relacje. Podsumowując : jeżeli chcecie, aby wasze dzieci nie znalazły się w położeniu persona non grata, to nie traktujcie instytucji rozwodu jak rozwiązania umowy o telewizje kablową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyliczkaliczka
BRAWO dla postu powyżej. Dosadnie i na temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaa strach padl-lol. Kobiety opanujcie sie, chyba tu sporo sfrustrowanych ex. w naszym przypadku po pierwsze 7latka nie zna innej sytuacji niz ojciec raz na 2-3miesiace po drugie partnera mamy ma od "zawsze". Tlumaczone jej od najmlodszych lat bylo tak, ze tatus musi daleko pracowac i zeby jej smutno nie bylo jest z nia i jej mama ten drugi. Nigdy go ojcem nie nazywala. Dostawala raz na jakis czas albumy ze zdjeciami i historyjkami co tato robi, foto jak sie uczy, foto w pracy czy przy jakims remoncie itd gdzie moj facet jej tlumaczyl i pisal ze ja kocha i niedlugo odwiedzi. Mala nie jest z nim specjalnie emocjonalnie zwiazana, bo innej sytuacji jak ojciec na dojazd nie zna. Jak ja odwiedzamy to posiedzi z nami 10 min i spada na podworko. ja sie nie boje, ze moze z jakis powpdow z nami zamoeszkac. Zreszta w takich sytuacjach reguluje sie to prawnie o nie mialabym problemu z byciem jej prawnym opiekunem. Moze wtedy bym dostala ten urlop w wakacje :P smueszna z was ta ktora wlasnie mi tu wygarnela ze nie wezme dziecka w wakacje z powodu braku urlopu. Takiw zycie, ze nie wyklocamy sie o urlop w lato z partnerem, bo wydaje sie nam ze rodzina z dziecmi jest on bardziej potrzebny i tyle. Do tego mala na dziadkow z obu stron na miejscu, my mieszkamy 900 km dalej i nie mamy tu nikogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co myślałaś, że jest tak jak w piosence Majki Jeżowskiej "wszystkie dzieci nasze są, Kasia, Micheal, Małgosia, John?" Zejdźcie w końcu na ziemię. Po co kobiecie obce dla niej dziecko? Jeżeli może mieć własne, to dziecko partnera nie niesie ze sobą absolutnie żadnego pozytywu: pochłania czas i pieniądze partnera, które mógłby przeznaczyć na rodzinę tworzoną z nową partnerką. To jest oczywiste. Nie wiem dlaczego wszyscy się tak oburzają. Tak sytuacja pozytywów nie ma żadnych - ma same negatywy. Nowa partnera musi to dziecko oczywiście tolerować, zachowywać się wobec niego kulturalnie, ale nic ponad to NIE musi. Oczywiście nie może utrudniać kontaktów ojca dzieckiem ALE nie ma też żadnego ani obowiązku ani interesu żeby pielęgnować ich relacje. Podsumowując : jeżeli chcecie, aby wasze dzieci nie znalazły się w położeniu persona non grata, to nie traktujcie instytucji rozwodu jak rozwiązania umowy o telewizje kablową. ---- 100%. Szczególnie radzę podkreślać ostatnie zdanie i powiesić sobie ja nad łóżkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Amen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas wylądował 13-latek męża. I dokładnie o to chodziło że mamusia przestała dawać sobie radę. Chłopak ją olewał non stop u kolegi albo przy kompie. Sama sobie zapracowała. Oczywiście z brania alimentów nie zrezygnowała :P Dziecko wymaga dyscypliny ale się dogadujemy. Mam pomoc w domu i przy moim dziecku. Narzekam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nowa młoda piękna Super usmiech.gif Niech tak będzie. Weź autorko dziecko do siebie, bo matce sie odechciało - tak radzi Rada Starszych Kafe. Ty jesteś suką ;D Natomiast matce się znudziło i to jest ok ;D ALE: zapowiedz matce dziecka, że to nie pozostanie bez konsekwencji i zostanie pozwana o alimenty. Oczywiście Rada Starszych się zgadza? ;D Jak równo to równo. Poza tym dziecko ma już 13 lat - od razu do roboty zaprzęgnij, nie ma grania na kompie, jest nauka, obowiązki domowe, rozrywka - w takiej kolejności. Co? Coś nie tak RADO STARSZYCH ;d;d? ******* Jesteś nienormalna. Ludzie ci tłumaczą że to ojciec ma się dzieckiem zajmować bo autorka nie ma do niego żadnych praw a ty dalej swoje. Zaprzęgnąć do roboty to można takie puste pudło jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie to dziwi tylko takie myslenie, ze wg eks zon next MUSI, bo brala przeciez rozwodnika z dzieckiem, a Eks zona jak nie chce to nie musi wychowywac swojego dziecka. A wiec przy rozwodzie chyba sie ustala pewne warunki, z kim dziecko dostaje itp wiec jak ja biore rozwodnika to pisze sie na te wlasnie warunki i guzik mnie pozniej obchodzi, ze eks sie cos odwidzialo. Jej dziecko jej problem :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do goscia z 7:23 kto ma sie dzieckiem opiekowac i z kim dziecko mialo mieszkac bylo ustalone przy rozwodzie. Co eks zony sa niepoczytalne i nie wiedza co ustalaja ??? Ze pozniej wlasne dzieckiem chca oddac jak jakis przedmiot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
>>>U nas wylądował 13-latek męża. I dokładnie o to chodziło że mamusia przestała dawać sobie radę. Chłopak ją olewał non stop u kolegi albo przy kompie. Sama sobie zapracowała. Oczywiście z brania alimentów nie zrezygnowała jezyk.gif Dziecko wymaga dyscypliny ale się dogadujemy. Mam pomoc w domu i przy moim dziecku. Narzekam<<< buha ha ha ha już sobie wyobrażam jak cię słucha obcy zbuntowany 13 latek z którym rodzona matka sobie rady nie dawała. idź bajki opowiadać dzieciom w przedszkolu. dorośnij dziewcze nabierz doświadczenia życiowego dopiero zacznij piać na kfe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wszystkie matki nadaja sie na matki. Zreszta co to za marks, ktora oddaje swoje dziecko, bo wychowac jego nie umiala. Dla mnie zadna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś nienormalna. Ludzie ci tłumaczą że to ojciec ma się dzieckiem zajmować bo autorka nie ma do niego żadnych praw a ty dalej swoje. Zaprzęgnąć do roboty to można takie puste pudło jak ty. xxxx Wypowiedź totalnie BEZ SENSU. Dziecko przyjdzie mieszkać do domu ojca, ale też domu partnerki tumoku. Czasem nawet jest to własnościowe mieszkanie partnerki Poza tym dobrze wiemy, że to tak nie działa i nie da się nie zajmować tym dzieckiem. Autorko jak to jest Twoje własnościowe mieszkanie to ojciec nie ma zwyczajnie warunków do wychowania syna non stop, bo nie ma własnego mieszkania. Macie intercyzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma praw- nie ma obowiązków. Jednak udostępnić swoje mieszkanie MUSI.Ciekawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do goscia z 7:23 kto ma sie dzieckiem opiekowac i z kim dziecko mialo mieszkac bylo ustalone przy rozwodzie. Co eks zony sa niepoczytalne i nie wiedza co ustalaja ??? Ze pozniej wlasne dzieckiem chca oddac jak jakis przedmiot. ****** Bzdura. Miejsce zamieszkania dziecka zawsze można zmienić a w tym przypadku rozwodu nie było bo rodzice dziecka ponoć ślubu nie mieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co myślałaś, że jest tak jak w piosence Majki Jeżowskiej "wszystkie dzieci nasze są, Kasia, Micheal, Małgosia, John?" Zejdźcie w końcu na ziemię. Po co kobiecie obce dla niej dziecko? Jeżeli może mieć własne, to dziecko partnera nie niesie ze sobą absolutnie żadnego pozytywu: pochłania czas i pieniądze partnera, które mógłby przeznaczyć na rodzinę tworzoną z nową partnerką. To jest oczywiste. Nie wiem dlaczego wszyscy się tak oburzają. Tak sytuacja pozytywów nie ma żadnych - ma same negatywy. Nowa partnera musi to dziecko oczywiście tolerować, zachowywać się wobec niego kulturalnie, ale nic ponad to NIE musi. Oczywiście nie może utrudniać kontaktów ojca dzieckiem ALE nie ma też żadnego ani obowiązku ani interesu żeby pielęgnować ich relacje. Podsumowując : jeżeli chcecie, aby wasze dzieci nie znalazły się w położeniu persona non grata, to nie traktujcie instytucji rozwodu jak rozwiązania umowy o telewizje kablową. ----- Dokładnie, poczytajcie sobie teraz wielce oburzeni rodzice, że cały świat nie rozpływa się nad waszym skarbem zanim wskoczycie komuś do łóżka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość Nie ma praw- nie ma obowiązków. Jednak udostępnić swoje mieszkanie MUSI.Ciekawe. x skąd wiesz a moze do tej pory swoje mieszkanie udostępnial ojczym dziecka, to teraz kolej na macochę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, poczytajcie sobie teraz wielce oburzeni rodzice, że cały świat nie rozpływa się nad waszym skarbem zanim wskoczycie komuś do łóżka usmiech.gif<< wskakują do łóżka to qrweki żonatym żeby rozbić małżeństwo a później przeszkadzają im dzieci rozwodników

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, poczytajcie sobie teraz wielce oburzeni rodzice, że cały świat nie rozpływa się nad waszym skarbem zanim wskoczycie komuś do łóżka usmiech.gif<< wskakują do łóżka to qrweki żonatym żeby rozbić małżeństwo a później przeszkadzają im dzieci rozwodników xxxx Uuuuuuuu ostro ;D Zdradzona czy tatuś zostawił dla qrewki? Tatuś/mąż rozumku nie miał?? Siłą do łożka wskoczyła i misia skneblowała ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas wylądował 13-latek męża. I dokładnie o to chodziło że mamusia przestała dawać sobie radę. Chłopak ją olewał non stop u kolegi albo przy kompie. Sama sobie zapracowała. Oczywiście z brania alimentów nie zrezygnowała :P Dziecko wymaga dyscypliny ale się dogadujemy. Mam pomoc w domu i przy moim dziecku. Nie narzekam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wskakują do łóżka to qrweki żonatym żeby rozbić małżeństwo a później przeszkadzają im dzieci rozwodników ----- Kiedy Wy w końcu zrozumiecie byłe żony,, że to nie jest tak, że biedny były został omamiony przez sukę kochankę. Miś Was zdradził, bo chciał. Oczywiście łatwiej zwalić na obcą babę kochankę niż na idealnego misia, ale taka jest prawda - miś sam zdjął portki albo pozwolił sobie je zdjąć i z rozkoszą wsadził swojego ptaszka w kochankę. Żałosne jesteście nie widząc tego i wybielajac misia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
>>Dokładnie, poczytajcie sobie teraz wielce oburzeni rodzice, że cały świat nie rozpływa się nad waszym skarbem zanim wskoczycie komuś do łóżka usmiech.gif<< wskakują do łóżka to qrweki żonatym żeby rozbić małżeństwo a później przeszkadzają im dzieci rozwodników xxxx Uuuuuuuu ostro ;D Zdradzona czy tatuś zostawił dla qrewki? Tatuś/mąż rozumku nie miał?? Siłą do łożka wskoczyła i misia skneblowała ;D<< widać żeś młoda głupia i tylko łajdactwo ci w głowie. tatuś do śmierci był wierny matce a z meżem też żadnych problemów nie mam. nie każdy mąż to głupol którego rajcują śmierdzące qrwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Coś mi dziwnie wysyła. Nieważne. Do gościa z 7 29 To ze Ty nie potrafisz dogadywać się z dziećmi i nie masz posłuchu nie oznacza że cały świat tak funkcje. Wystarczy się nie rozczulać nad "biednym dzieciątkiem" wymagać ale też dawać z siebie. I od ojca bardzo dużo zależy. A dzieci potrzebują stawiania granic bo to im daje poczucie bezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak masz faceta z jajami to sobie z nia poradzi i jej glupimi pomyslami. Na szczescie my mieszkamy w moim wlasnosciowym mieszkaniu, a tu jest miejsce tylko dla moich dzieci. A eks to moze mnie ewentualnie cmoknoc w tylek i to przez bibulke. Ona jest ostatnia osoba, ktora moglaby mi cos nakazac. Jestem ciekawa co zrobi sad, jak na sprawie matka i ojciec nie beda chcieli zabrac dziecka do siebie ??? Hmmm... jakis Dom Dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam i oczom własnym nie wierzę ;) A co będzie Szanowana Pani Bardzo Zadowolona z Siebie jak mąż Ciebie kopnie w zad (jak już raz to zrobił), znajdzie następną i nastepna będzie traktowała Wasze dzieci jak Ty jego? A on na to pozwalał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieska80
Będzie pewnie gadać inaczej. Ale o z tego ? Każdy broni położenia w którym aktualnie się znajduje. Takie argumenty "a co by było gdyby" albo "postaw się na miejscu" to żadne argumenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to żadne argumenty? Czyli patrzę na tu i teraz, nie bacząc na to, że jest prawdopodobne, że kiedyś to obróci się przeciwko mnie? Uczę drugą osobę takich zachowań i postaw, którymi kiedyś może mnie skrzywdzić? Właściwie nawet nie mnie, ale nasze dzieci... Ten świat się chyba kończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ba :) I potem jeszcze tan babol będzie bardzo pokrzywdzony. Po pierwsze tym, że zostawił ją mąż (babl będzie mniał amnezję, że wcześniej nie przeszkadzało jej być ta drugą). Po drugie tym jak traktuje ich dzieci i jak pozwala traktować je następnej ukochanej. Historie stare jak swiat. I jak zawsze zabawne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×