Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kamilaxy

Brak znajomych..Co robić?

Polecane posty

Gość kamilaxy

Mam pewien problem. Mimo tego, że według większości otaczających mnie osób jestem dziewczyną ładną, zadbaną i mądrą, nie mam bliższych znajomych. Zawsze lepiej dogadywałam się z płcią przeciwną, mam wielu kolegów, z którymi mogę pogadać, no ale nie wyjść gdzieś wspólnie, grupą.. Jestem dość nieśmiała i niepewna siebie, ale w towarzystwie zazwyczaj się odnajduję. Poznając nowe osoby wszystko jest ok, za to koleżanki z byłej klasy licealnej nieustannie nakręcają ,,spiralę nienawiści'', przez co pula moich znajomych cyklicznie maleje. Kwestia w zazdrości jednej z dziewczyn o byłego chłopaka.. W zasadzie pewnie to wszystko wyglądałoby inaczej, gdyby nie fakt, że chłopak z którym się rozstałam po 2letnim związku związał się z bardzo popularną i dość lubianą dziewczyną, po czym zostawił ją twierdząc, że nie potrafi jej pokochać, bo była zbyt różna ode mnie, po czym ona opowiadała ludziom, że ich związek rozpadł się przeze mnie, a prawda była taka, że przez cały ten czas nie miałam z nim żadnego kontaktu. Odwróciło się ode mnie kilka osób, teraz nawet były chłopak, z którym zaczęłam spotykać się na nowo robi mi wyrzuty, że nie możemy nigdzie razem wyjść, chociaż gdy byliśmy razem to ja byłam zazwyczaj w towarzystwie, a on od niego stronił. Jest mi przykro, bo nigdy nie chciałam nikomu zaszkodzić, jestem dla ludzi miła, w bezpośredniej rozmowie też nie ma raczej problemów, traktuje ich na równi ze sobą, a nie chcę już dłużej siedzieć w domu i zamartwiać się, dlaczego jest jak jest. Nie wiem jak ten problem rozwiązać.. Nadzieją jest wyjazd na studia, ale do tego czasu minie jeszcze kilka miesięcy.. Koleżanek zawsze miałam mniej niż kolegów, wielu z nich twierdzi, że kobiety mogą być sceptycznie nastawione do mnie z zazdrości, ale nie rozumiem tego, bo raczej nie dałam żadnej z nich do niej bezpośrednio powodu, a na pewno nie z własnych intencji. Chciałabym wyjść do ludzi, niestety nie mam nawet jak.. Jestem strasznie samotna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam podobny problem,od kiedy rozstałam sie z facetem,wszyskie koleżanki odeszły twierdząc,że jestem zagrożeniem... tylko problem w tym ze nie wiem jakim dla nich mogę być zagrożeniem...?? No cóż prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie ... jedyne co pozostaje to poznanie nowych znajomych... Tylko w tym też jest u mnie problem.... Więc na pociechę mogę Ci powiedzieć,że nie jesteś sama;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×