Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

wstawanie do pracy

Polecane posty

Gość gość

o której wstajecie do pracy i na którą zjawiacie się w pracy. Ja wstaję o 4.45 i mam na 7 . Jadę autobusem 20 minut. Ile wam zostaje czasu na sen i o której się kładziecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podział szefów. Szefów dzielimy na 5 grup: 1. Pedałów. 2. Superpedałów. 3. Antypedałów. 4. Pedałów-magików. 5. Pedałów-pirotechników. Dlaczego? Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wypier**lę..." Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypier**lę". Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pier**lić nie będę!" Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypier**lę, że ty nawet nie zauważysz kiedy" Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypier**lę z hukiem". P.S. Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wypier**lę! W kosmos gołymi rękami..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wstaję o 3 jeśli chcę umyć włosy, w przeciwnym przypadku o 3.30 wychodzę za kwadrans piąta na autobus, w pracy jestem 5.30 robię sobie herbatkę i wchodzę w druga fazę śniadania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pracuję zdalnie, wstaje kiedy chce, zazwyczaj koło 8. Prace zaczynam około 13 i kończę o 21.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z 16 42
cd. jeśli jestem bardzo zmęczona to zasypiam nawet o 18, jak nie to góra 22 lulu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tru3vil zazdroszczę bardzo :) ja jak pisałam o idę spać o 22 . Zastanawiam się właśnie ile ludziom pozostaje czasu "poza pracą" i co w tym czasie robią. Ja odkąd zaczęłam pracę , nie mam czasu na nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a na co tak ci brakuje czasu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie codziennego wstawania o 3 albo 5 nad ranem, zdecydowanie preferuje siedzenie po nocach ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żeby wyjść na spacer, pochodzić po sklepach, posprzątać dom itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ee tam nie przesadzaj :) najważniejsze że dzieci oprane i nakarmione a wieczorem zawsze możesz zrelaksować się w łóżku z penisem konkubenta w buzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wstaje 4:15, o 4:45 wychodze na 6:00

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie nie mam dzieci i sie zastanawiam jakby to bylo gdybym miala, mieszkam z chlopakiem i w zasadzie obiad, sprzatanie i już jest sie przymulownym na tyle ze nie ma sie na nic sily. W takiej sytuacji zdecydowanie chcialanym najwyzej 1 dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co ty robisz rano, ze musisz o tyle wczesniej wstawac? tyle zajmuje ci robienie tapety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 05.06.2014 robienie tapety ? po prostu musze liczyc czas na dojscie na przystanek i jeszcze musze jechac wczesniejszym autobusem by miec alternatywe jesliby nie jechal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam na 7,30 wstaję o 6.30 szykuję się ok. 45 min. a 10-15 min. zajmuje mi dojazd do pracy (samochodem) , czasem się spóźniam ,ale szef jak robota jest wykonana ok. nic nie mówi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mam raczej tak luzno tzn musze sie wstawic miedzy 8-9 rano. do pracy dojezdzam bita godzine ( duze miasto do pracy na drugi koniec sie bujam o samochodzie moge zapomniec stanie w korkach to ponad 2 godz) wstaje okolo 6-6.30 a wychodze miedzy 7- 8 . sniadanie czasami dojadam w autobusie lub metrze. prace koncze okolo 17 o 18- 18.30 jestem w domu . robie jakas szybka obiadokolacje i mam czas dla siebie ( mam dwoje dzieci ale juz samodzielnych) klade sie spac okolo polnocy z wielkim zalem bo jestem typowa sowa ale jak mus to mus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj nie wstawic tylko stawic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wstaję o 5.45, praca od 7.00.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaraz zapytacie sie co tak dlugo mi rano czas zajmuje, potrzebuje godziny aby sie obudzic tzn wypijam 2 mocne kawy czekam az zadzialaja ide pod prysznic robie makijaz makijaz kanapki na sniadanie bo nie moge rano jesc i tak schodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wstaje o 7:20, wychodzę o 8:35, do pracy mam na 9:00. Kładę się spać o 23.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wstaje o 9:20, do pracy mam na 10. Myje sie,ubieram, wsiadam w samochod i jade. Maluje sie i jem w pracy. Wole sobie dluzej pospac ;) Siedze do 15 (choc powinnam do 16), ale pracuje z moja przyjaciolka i jestesmy dogadane, ze ja wychodze wczesniej, a ona przychodzi pozniej (szefostwo mamy w innym miescie i nas nie kontroluja praktycznie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aisha878878787887
a ja właśnie chciałam założyć podobny temat ja mam do pracy na 7 a wstaję o 6.20 zdążę się ubrać, umalować zjeśc coś i kawę wypić, zrobić kanapki też nei amm dzieci i meiszkam z chłopakiem wiec rano się dzielimy przygotowaniami w kuchni, więc idzie szybciej niz 1 osoba sama ja rano prysznica nie biorę i włosów nei myję, wszystko wieczorem pracuję zazwyczaj do 16, i padam z nóg. niby mam pracę biurową, ale nie ma chwili wytchnienia, cały czas sie coś dzieje, i skupiona muszę być cały czas, bo błędy są głośno wyliczane jak wracam do domu mam ochotę tylko sie walnąć, spać, zrobię obiad, ale na sprzątnie nie mam już energii, meiszkanie tak zapuszczam aż do weekendu, czasem coś ogarniemym, najczęściej chłopak, tzn garnki w miarę na bieżąco dodam ze pracujemy za granicą i ta sytuacja mnei trochę dobija, bo nie mam tu normalnego życia, typu 2 koleżanki, wyjscia do miasta, czy odwiedziny prawie że co dzień na pogaduszki, czy wyjścia w weekend, raczej życie to można nazwać wegetacją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój mąż ma na 2:30, wstaje o 2. Ma pieszo 5 min do pracy. Kładzie się o 19. Ja mam codziennie na inną godzinę, czasem na 8 a czasem nawet na 11. Najpóźniej jestem w pracy 10 min przed czasem. Kładę się spać o 21, wstaję o 5.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×