Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ja nie wiem co wy robicie, że ciągle macie problem z chorobami i infekcjami

Polecane posty

Gość gość
Roukola, Ty sie jednak moze zacznij kopac z tym koniem, kto wie, a noz, widelec nieco od tego zmadrzejesz. W okresie jesienno-zimowym wirusy atakuja wszystkie wieksze skupiska ludzi. Przedszkole to nie jest jakies tajne laboratorium, w ktorym przetrzymuja wirusy tylko po to, zeby je potem wypuscic na Twoje dziecko. Katar to ono moze rownie dobrze zlapac w autobusie, w sklepie, w kosciele, u cioci na imieninach. Chcesz miec dziecko katar free? To od pazdziernika do maja trzymaj je w domu I nie puszczaj nigdzie. Caly kraj jest chory I ma szajbe na punkcie farmaceutykow wszelkiej masci. Mamusie laduja w dziecko tran, rutinoscorbin, multiwitaminke, wibowit, apetizerek, a na zaczerwienione gardelko amoksycyline. Nafaszerowane antybiotykiem I przewitaminizowane dziecko nie ma najmniejszych szans na walke z infekcja. Dziwnym trafem moje dzieci, ktore zima graja w szkole w hokeja na trawie w krotkich rekawkach I spodenkach I lykaja wylacznie witamine C, nie choruja nigdy, poza smiercionosnym katarem 2 razy do roku. A corki mojego brata od 1 wrzesnia zaczynaja juz druga kuracje antybiotykowa, w przedszkolu spedzily ogolem 2 tygodnie, a mamy 19 pazdziernika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 19:56 masz głupowata pediatrę, bo 3 tygodnie kaszlu i kataru to normalne nie jest włąśnie was powinna skierować na badania odporności itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rukola, szkoda wchodzic z toba w polemike, ale co mi tam. pytalam w sumie 3 pediatrow, czy dziecko z katarem moze isc do przedszkola - wszyscy zgodni, ze tak, poki nie goraczkuje. nie wolno z biegunka, bo to moze byc grypa zoladkowa, ale lekkie objawy od strony drog oddechowych bez goraczki jak najbardziej. i jak najbardziej wychodzic z tym smiercionosnym katarem na spacer, bo to pomaga (tak robie i faktycznie dziala). ja nie pracuje, wiec nie musze isc do pracy, ale sama z katarem funkcjonuje normalnie, tzn. nie zamykam sie w domu i nie odwalam umierajacej, wiec nie wiem, czemu niby mam trzymac mije dziecko w domu. ten katar to ma byc kara jakas, ze mu wychodzic nie wolno?? jedli czyjes dziecko non stop powaznie choruje, to moze lepiej zainwestowac w nianke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ja ja moje moje moje ja ja ja moje moje moje.... Czy wy k***a myslicie o innych czy naprawe macie tak nasrane w tych lbach ze nie myslicie o innych dzieciach??? Hh twoj pediatra powiedzial tak. A moj powiedzial ze jesli to nie jest konieczne to mam siedziec w domu z dzieckiem i nie narazac go na rozwoj infekxji. Zgadzam sie z rukola, jestescie bezmyslnymi egoistkami i tyle A moje dziecko nie spedza 9h w autobusie czy sklepie ale w przedszkolu wsrod zasmarkanych dzieci wiec co to za tekst ze sie wszedzie moze zarazic?? Owszem moze ale przypadkowo. A wy swiadomie i z pelna premedytacja narazacie inne dzieci na infekcje. Moje ma katar, wiec inne tez moga miec - taka jest wasza logika. Jestescie glupie w takim razie, to obiektywne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedna osoba jak ma katar, to leci jej z nosa i jakoś da się żyć. Druga osoba ma do tego ból głowy, zatkane zatoki i zapalenie spojówek. Oba przypadki bez gorączki. Może być pół osobników takich, a drugich też pół. Dla pierwszych katar to krótka infekcja a dla drugich męczarnia. Trochę empatii egoistyczne kobiety. Myślcie czasem o tym, że na świecie są też inni ludzie niż wy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to ja jeszcze raz napisze :) Nie bede trzymala dziecka w domu TYLKO dlatego ze ma katar . Tak samo mnie w domu nikt nie trzymał z powodu kataru tylko normalnie chodzilam do przedszkola czy szkoly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20.51 Aha, w sklepie zarazi się katarem przypadkowo, ale w przedszkolu celowo. Wy czytacie te pierdoły przed wysłaniem?? Zeby złapać katar nie potrzebujesz 9 godzin, mądralo, wystarczy, że ktoś na Ciebie kichnie, bo to się roznosi drogą kropelkową. Pojęcia nie macie o niczym, ciągle piszecie pierdoły o zapaleniu ucha, bo dziecko nie miało czapki i je zawiało, chociaż to nie ma nic do rzeczy, kaszel i zapalenie oskrzeli leczycie antybiotykiem, a dziecko z katarem traktujecie jak broń biologiczną. Chcesz dziecko w domu kisić, bo mu z nosa cieknie, to proszę bardzo, ale ode mnie tego nie oczekuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To i ja napisze....ktos twierdzil,ze w przedszkolu nie mozna zarazic sie katarem bakteryjnym....ech....,,mundrzyc sie "bez wiedzy to typowe dla kafeterii....Otoz moje dziecko ,jak zaczelo chodzic do przedszkola,tak zaczely sie problemy....katar ropny ,trwajacy 3 miesiace....co sie okazalo ? Zarazil sie pneumokokami....a ponoc nie mozna katarem sie zarazic.....pieprza tu niektore,aby pieprzyc,ech.... :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale kto tu pisał, że się katarem nie zaraża?? Bo mi się jakoś w oczy nie rzuciło. Katarem się zarazisz, wszędzie, nie tylko w przedszkolu. Twoje dziecko akurat miało pecha, ale równie dobrze mogło se złamać nogę w drodze do przedszkola. Mamy przytrzymywać w domu wszystkie dzieci z katarem, siennym też, bo nie daj Boże pneumokoki?? Poza tym gołym okiem widać, że katar ma podłoże bakteryjne i wymaga antybiotyków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rany zyje i posylam zakatarzone dzieci do przedszkola w kraju gdzie dlugosc zycia jedna znanajluzszych w europie! Inné matki tes tak robia! I dzieci zyja i maja sie dobrze. Antybiotyk to ostatecznosc! Glut w przedszkolu n'est normalny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mojego trzymiesiecznego syna zarazila glutem przyniesionym z przedszkola jego starsza siostra. Mail zapalenie oskrzeli. A lekarz przepisal mû a'tybiotyk, ale uwaga! Kazal dziecko pbsetwowac przez 2 dni i podawac paracétamol na zbicie goraczki. I plukac nos sola fizjologiczna! Zapalenie oskrzeli Pô 4 dniach zniknelo nez sladu! Bo lekarz i matka Dalí szanse dziecku poradzic sobie z infekcja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No byl taki wpis,ze bakteryjnym katarem zarazic sie nie mozna....ze widocznie z odpornoscia nie halo.....a tam....niewazne,ja swojego z katarem nie posylam....i nie zeby wtedy w domu siedzial,normalnie na spacer chodzimy,ale po co rozsiewac ....moze i glupia jestem,ale sumienia bym nie miala zasmarkanca kaszlacego do przedszkola zaprowadzic .....no ale takie mamuski,jak wy,przyprowadzsja z gilami do pasa :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.57 Czyli świństwem jest zarażać katarem w przedszkolu, ale na spacerze już można? Ręce opadają jak się takie coś czyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:08 jestes takim debilem czy tylko udajesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23.17 Nie sądź innych swoją miarą, nie wszyscy jesteśmy dotknięci debilizmem. Mamusia nie posyła zakatarzonego dziecka do przedszkola, bo nie chce zarażać innych dzieci, ale z czystym sumieniem bierze je na spacer i jakoś się nie katuje tym, że zarazi przypadkowe osoby. Bo, teraz czytaj uważnie, katarem zaraża się nie tylko w przedszkolu, na spacerze też się rozsiewa zarazki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli jestes debilem. Tak wlasnie sadzilam, dzieki za upewnienie mnie w tym przekonaniu :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko debil potrzebuje ciągłych zapewnień, że nim nie jest, natomiast są nim wszyscy pozostali. Cieszę się, że pomogłam Ci się utwierdzić w tym przekonaniu :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co się doszukiwać winy w kimś koniecznie? Jedni chorują, inni nie. Bardzo wiele czynników na to wpływa, ale głównie predyspozycje genetyczne i choćby skały srały, jak ktoś ma kiepskie geny to mu nic nie pomoże. choroby nie biorą się z temperatury, to wirusy i bakterie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tytuł topiku brzmi małomiateczkowo pretensjonalnie wręcz obrzydliwie kojarzy się z jakimś sfrutrowanym babskiem obrażonym na cały swiat zawaliła swoje życie i jedynym jej osiągiem sa zdowe dzieci , skad się biorą takie ulągi umysłowe jak ty autorko ? prawda jest taka że g****o powinny interesować cie cudze dzieci , nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy i będzie ci się lepiej żyło , co iinni robia to ich sprawa zapamiętaj sobie a przestaniesz byc kołtunem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja od spaceru....nie chodze w miejsca gdzie sa dzieci,chodzimy do parku,do lasu,zeby byl na powietrzu....ale niektorym wyobrazni brak,no trudno.....Dzis tez jeszcze nie pojdzie,zeby mi nikt nie zarzucal,ze przez moje dziecko inne jest chore.Moze to i glupie i nie na dzisiejsze czasy,ale egoizm nigdy nie byl moja mocna strona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
08.05 Boże, Ty to czytasz i nie grzmisz :-D Tak się martwisz o rozsiewanie wirusów w przedszkolu, ale to, że je rozsiewacie podczas spaceru jest ok. Po bezludnej wyspie z tym swoim dzieckiem nie spacerujesz, w parku też są inni ludzie, którzy mogą się zarazić, ale co tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rób już z siebie idiotki. Naprawdę nie widzisz różnicy między przejściem obok kogoś parkową alejką a przebywaniem z nim przez osiem godzin w małym i mało wietrzonym pomieszczeniu? Jesteś strasznie ograniczona :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
08.40 Sama jesteś ograniczona, bo ewidentnie nie masz pojęcia jak się roznoszą wirusy, więc Cię uświadomię - drogą kropelkową. Nie potrzebują 8 godzin, wystarczy zwykłe kichnięcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak ktos siedzi w domu to moze sobie pozwlic na trzymanie dziecka pryz kazdym katarku .Jak ludzie pracują to nikt nie bedzie co chwile biegał na L4.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie panikuj człowieku- co innego jest kichnąć w parku a co innego prychać na inne dzieciaki przez cały dzień w miejscu gdzie wirusy nie mają możliwości szybkiego rozproszenia się. Gdyby wirusy były takie mocarne to od jednej zakichanej osoby zaraziłoby się całe miasto :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u nas w zerowce kaszel i katar sa na tak goraczka na nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A niech ci bedzie...wisi mi to....i tak ! Dla dobra mojego dziecka,rowniez i innych(moze w tym twojego ) kilka dni trzymam dziecko w domu.Pewnie w twoim mniemaniu jestem glupia i przewrazliwiona.Wole byc taka niz majaca wszystko i wszystkich w du....pie ! Nawet w szkole nauczycielki prosza,zeby zakatarzonych,kaszlacych dzieci nie przyprowadzac ! A ! I jeszcze jedno,nie siedze w domu,a pracuje ! I nie wierze,ze wszystkie pracujace nie maja w tym czasie mozliwosci zapewnienia dziecku opieki.Nie trzeba brac L4 !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak bo każdy ma babcie na etacie i sztab ciotek ktore chętnie zostaną z moim dzieckiem . Dziecko chore to muszę ja albo maz iśc na L4.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
są opiekunki, sąsiadki, dziewczyny z sąsiedztwa, jest milion opcji. a że to kosztuje? no jak się ma dzieci, to zasranym obowiązkiem jest zapewnić im opiekę wtedy kiedy tego potrzebują. jak będzie miało grypę czy jelitówkę też poślesz do przedszkola, bo wyczerpałaś już limit l4? naprawdę jesteś ograniczona. mocno ograniczona, udowadniasz to kazdym swoim postem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie twierdxe,ze kazdy,ale tez nie wierze,ze wszystkie zasmarkane dzieci nie maja z kim zostac,oprocx rodzicow....ale koncze te jalowa dyskusje....ja uwazam tak,a ty inaczej....raczej nie dojdziemy do kompromisu,zatem do widzenia ! (chociaz nie ! Bo twoje nakicha na moje :-D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×