Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćia

Czy to się kiedyś ułoży? Czy ma szansę bycia?

Polecane posty

Gość gość
I wiesz co mi tez się wydawało co to za problem dziecko, rozwodnik. Była pewna ze damy radę tym bardziej ze ja jestem bardzo wyrozumiała i ugodowa. Niestety przeliczyłam się, to wszytsko było nie na moje nerwy. Poza tym po co tracic czas na kogoś kto zyje swoim dawnym zyciem a dziecko traktuje jak jakiegoś Boga, ty jestes gdzies tam w kolejce na drugim lub trzecim miejscu , w kolejcce po jego uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćia
gość - wiesz ostatnio zaczęłam narzekać, że ciągle spędzamy czas we 3, a nie sami i dla mnie stara się znaleźć obecnie coraz więcej wolnego czasu, znów zaczęliśmy randkować ze sobą jak na początku znajomości, także czy to są gierki czy rzeczywiście mnie kocha i mu zależy - ja tego ocenić sama nie potrafię :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno ty jestes z nim pół roku i widzisz ze juz zastanawiasz się czy to gierki czy nie gierki, poza tym płaczesz. Czy tak powinien wygladac zwiazek po pół roku? Nie. Tak tylko wygląda związek w przypadku jak wolna kobieta bez zobowiązan wiąze sie naiwnie z rozwodnikiem z dzieckiem. Odpuść, naprawde posłuchaj mnie, nie warto. Jestes jeszcze młoda spotkasz kogoś wolnego. Po co ci to wszytsko? I jeszcze to dziecko na codzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty sobie nawet sprawy nie zdajesz jak beznajdziejnie ebdziesz się czuc w tym zwiazku po dwóch latach. Zobacz u ciebie jest to początek a juz się czujesz niedoceniana. To kochana poczekaj jeszcze trochę, bo dzis jeszcze sie twoj partner bardzo stara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gwaratuje ci jedno- po roku zwiazku zaczniesz zadawac sobie w duchu pytanie " czy on jest ze mna bo mnie naprawdę kocha czy może z innych powodów czyt. bo jestem dobra dla dziecka, bo dzieki mnie ma tańsze utrzymanie za mieszkanie, jest ze mną bo tylko ja na niego poleciałam bo inne go skreślały z góry za to ze jest po przejsciach."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nigdy więęęcej
Dziewczyny zróbmy sobie nicki żeby było wiadomo co kto pisze. Ja przypłaciłam swojego dzieciatego rozwodnika alkoholizmem. Ty już płaczesz.. może do kieliszka nie zaglądniesz, ale depresja nerwica już się czają. Gierki na początku piękne - z dzieckiem spotykał się 3 razy w tygodniu, temat byłej żony nie istniał. Jak mnie już w sobie rozkochał, a ja spaliłam niestety wszystkie mosty to nagle z trzech dni w tygodniu zrobiło się 7 dni w tygodniu i nagle całe życie kręciło się tylko wokół dziecka. Oczywiście też chciał rodzinę i dziecko ;D A z czasem tylko "Chcę kochanie ale jeszcze nie teraz bo coś tam" Autorko byłam kiedyś w takiej samej sytuacji jak Ty - i też pytałam kobiet na forum - i też ich nie posłuchałam. Teraz piszę to samo co one.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nigdy więęęcej
Ja kiedyś usłyszałam "Gdyby moje dziecko Cie nie zaakceptowało to nie bylibyście razem" Tak to jest wielka miłość. Rozumiecie co chce powiedzieć ? To zawsze bedzie miłość warunkowa, miłośc 2 kategorii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nigdy więęęcej
Oprócz tego, że trzeba znosić tę świadmość, że ona ma dziecko z inną co samo w sobie i tak nie jest proste, wżyciu codziennym na każdym kroku mają miejsce sytuacje, która drażnią. Partner nieświadomie będzie ci pokazywał na każdym kroku gdzie Twoje miejsce. To samo będzie z pieniędzmi - ty będziesz chciała sobie coś kupić to bedzie gadka "wiesz nie mamy teraz tak kasy,a Ty masz całą szafę sukienek", ale dla dziecka na kolejna kurteczkę (mimo ze ma ich więcej niż ty sukienek) to zawsze się kasa jakoś znajdzie). To jest tylko jedna setek zapalnych sytuacji. Np idziecie gdzieś jako para, rozmawiacie i wychodzi, że ona ma dziecko z inną i teraz poł wieczoru opowiada waszym nowym znajomym ze jego dziecko to to i tamto. Takich sytuacji są setki, codziennie i na każdym kroku. Jest to bardzo frustrujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie, mi sie wydaje ze oni dobieraja partnerki pod swoje dzieci a nie zeby im pasowały. Ma to byc kobieta o złotym sercu, najlepiej zakompleksiona i zagubiona którą mozą maniupować:-( Oni sa tak zranieni po rozwodzie i tym ze musza płacić alimanty ze dla nich wszytskie kobiety to k***y i te wszytskie bajeczki ktore opowiadaja to tylko taka gra. Ja tez sie dałam nabrac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedyś czytałam wypowiedz mężczyzny na kafe który napisał"pierwsza żona będzie dla mnie zawsze ważna bo dała mi dziecko" to świadczy o tym że wielu jednak ma "sentyment" do matek swoich dzieci! a kto wie jeszcze czasem się zejdą a ty zostaniesz na lodzie..;/ wycofaj się i układaj życie z kimś kto na starcie ma "czystą kartę "!! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Życie z rozwodnikiem to jest ciągłe życie w stresie. Ja się łapałam na tym, że bałam się zwrócić uwagę jego dziecku gdy rozrabiało, żeby nie wyjść sukę która nie lubi biednego dzieciątka. Dochodziło do takich absurdalnych sytuacji, że dziecko np, rzucało jedzeniem w ścianę, a ja się nie odezwałam, bo byłam jak sparaliżowana.Nie muszę mówić jaka rozpętała się burza jak śmiałam powiedzieć, że córka nie jest zbyt zdolnym dzieckiem i nie należy od niej wymagać samych 5, że 4 wystarczą i za 4 też trzeba chwalić. Pracowałam rok szkole, więc potrafię pewne rzeczy ocenić fachowym okiem. Wyszło na to, że jestem wredna i właśnie wyszła ze mnie niechęć do jego dziecka. Jak teraz to wspominam to się śmieję, ale swoje odchorowałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćia
Jesli chodzi o sprawy finansowe, to ja w tej chwili zarabiam więcej niż on i zamierzam jeszcze poszukać sobie pracy gdzie mogłabym zostać bardziej doceniona; on prawdopodobnie dostanie awans w przeciągu 2lat. Finansowo więc stoimy bardzo dobrze osobno a razem jeszcze lepiej, także stać nas na utrzymanie tego dziecka tak by mu nic nie zabrakło i na ewentualne kolejne w przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie prawda jeśli potrafi się sam zajmować to taka głupia kobieta nie jest mu do tego potrzebna. Faceci nie szukają drugich mamuś. Tak jak czynią to kobiety szukając ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Życzę Wam, aby taka finansowa sielanka trwała wiecznie, ale wiemy jakie są czasy. Dopóki jest kasa to dziecko doskwiera nieco mniej, ale jak nagle kasy nie ma i Ty łapiesz się na tym, że nowa rodzina znowu musi sobie czegoś odmówić, bo on "ma dziecko z inną" to szlag człowieka trafia i mało kto może takie coś przetrwać. Akurat w moim związku też finansowo było dobrze, ale w przypadku koleżanki jej dzieciatemu rozwodnikami padła jedna z firm i zarobki skurczyły się o połowę.. i zaczęły się jazdy - to znaczy dziecku nie można było obniżyć poziomu, więc zgadnij kto został kozłem ofiarnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę ten facet jest tego wart, żeby wychowywać jego dzieciaka? Dlaczego nie będzie połowę czasu u matki? Nie rozumiem. Bo jest nieodpowiedzialna? To niech się nauczy być. To jest lenistwo, a Twój facet na to poszedł. Powiedz swojemu facetowi, że chcesz z nim być, ale mają sie dzieckiem opiekowac z ex pół na pół. Zobaczymy co powiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli myślisz, że dziecko jakkolwiek po latach doceni Twoje wysiłki (to samo się tyczy faceta) to niestety sie grubo mylisz. Matka dziecka choćby była pijaczką, kurwą i była niedopowiedzialna..TO ZAWSZE BĘDZIE TO JEGO MATKA..a ty choćby nie wiadomo jak bardzo poświęcała siebie to w 90% przypadków zawsze pozostaniesz tą głupią szmatą co się związała z ojcem (nie rozbiłaś związku wiem, ale i tak swoje epitety dostaniesz), a jak Twój facet będzie umierał to staniesz naprzeciwko koalicji niewdzięczny bachor plus jego mamusia w walce o spadek. Tak prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćia
to niemożliwe żeby dziecko było u niej, ona nie może utrzymać żadnej stałej pracy, przeważnie pracuje miesiąc i się zwalnia albo ją wyrzucają, nie ma wykształcenia więc to głównie praca na kasie lub sprzątanie. Mieszka w nieciekawych warunkach, których nie pokazała kuratorowi na wizycie bo chyba się wstydziła. Do tego ma nieciekawe towarzystwo lepiej dla dziecka że jest z ojcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tobie autorko nie zaswieciła sie czerwona lampa po tych informacjach z jaką kobietą twój ex się związał? to tez o nim nieciekawie swiadczy skoro zwiazał się z tak nieodpowiedzialna, patologiczną kobietą. Widać ze wymagan to nie ma żadnych wiec pewnie jak sie napatoczyłas ty to był w niebowzięty .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale wiesz co autorko ja mam do ciebie radę. Bo i tak nam tu nie uwierzysz, wiec radzę ci jak najszybiej z nim zamieszakać po to abys jak najszybciej przekoanła sie na własnej skórze czym to wszytsko pachnie i zebys nie traciła dwóch lat na taki chory układ a juz po roku mu podziekowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćia
jest właśnie wniebowzięty i powtarza to że jest mną zachwycony i przeszczęśliwy że taka kobieta mu się trafiła i że mnie sobie nie odpuści że to ja musiałabym zakończyć nasz związek bo on tego nigdy nie zrobi. Dziwiło mnie i dziwi nadal czemu związał się z taką kobietą i milion razy starałam się z nim o tym rozmawiać, twierdzi czasem że był z nią z litości (co jest dla mnie śmieszne) czasem że tak po prostu wyszło, a ja myślę, że po prostu ją kochał a później jej odbiło i pokazała swoje prawdziwe oblicze gdy zaczęła się nudzić siedząc z małym dzieckiem w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
był z nia z litości? dziecko tez zrobił z litości czy przypadku? Matko, z kim ty jesteś? Otworz oczy kobieto, wiem ze jestes zaslepiona ale otworz oczy szeroko. Zreszta chyba ci sie powoli otwierają skoro taki temat załozyłaś. I tak jak ci radzę jak nie potrafisz odejsc to jak najszybioej z nim zamieszkaj zeby się jak najszybciej przekonac i odkochać, bo szkoda czasu twojego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćia
to dziecko to wpadka, a później ślub z rozsądku.. Czy mi się otwierają oczy nie wiem ale wątpliwości mam ogromne, nie chciałąbym tracić czasu jeśli to jest z góry przegrane wolałabym zająć się sobą lub poznać kogoś nowego a nie się angażować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przejrzyj na oczy zanim będzie za póżno! taki układ nie ma racji bytu !!! znam faceta który z wiązał się z kobietą pomieszkali 2 miechy razem z dzieckiem posypało się bo ona nie mogła nic na dzieciaka powiedzieć... także zastanów się ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze Ci ktoś napisał "Kim Ty jesteś, matka Teresą". Kobiety i tak szlag trafia jak dziecko jest dwa dni w tygodniu, a co dopiero sie opiekować cudzym dzieckiem i dobrze ktoś tu powyżej napisał, że kiedyś bedziesz na próżno czekała wdzięczności. Teraz są motylki, jest pociąg, libido i są różowe okulary, ale co będzie (a będzie, bo zawsze jest) za jakiś czas zwyczajna proza życia. Ty już na początku masz wątpliwości co i tak jest wielkim sukcesem - ja zaczęłam je mieć dopiero po 2 latach taka byłam zaślepiona- to co będzie potem. Wątpliwosci maja to do siebie, że o wiele częściej rosną niż zostają rozwiane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćia
dzięki za wszystkie odpowiedzi, każdą wiadomość biorę do siebie i jeszcze bardziej się zastanawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno wierz mi ze ja skakałam do oczu tym którzy mi odrazali taki zwiazek, taka byłam zaślepiona. Ale to jak wyszłam poraniona z tego związku to już tylko ja wiem:-( czułam się niewazna, jak na doczepkę. Nawet wakacji razem nie spedzalismy bo przeciez on juz był z dzieckiem i kasy nie ma dla nas. A scyzoryk sie w kieszeni otwierał jak co chwile kupował prezenty za minimum 100 zł bo tańszych nie wypada:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćia
ja czasami się czuję jak taki niepotrzebny dodatek jak jesteśmy gdzieś we 3 i się tak nim zajmie że mnie nie widzi momentami; albo idę za nimi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak jak myślisz będzie jak w 3 zamieszkacie?!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
twierdzi czasem że był z nią z litości-- rany boskie, ale SAMARYTANIN Ci sie trafił!!! Dziecko tez JEJ zrobił z litości?????? osobie, która nie radfzi sobie z zyciem i jest patologią? do dziecka potrzeba dwoje osób i NAWET< JEŚLI ONA sie nie zabezpieczała, ON MÓGŁ używac prezerwatyw. JAk o NIMswiadczy toże wybrał sobie tamta kobiete na matke dziecka? Facet jedzie ci równiutko po bandzie , a ty dajesz sie kroic jak ostatnia naiwniara!!! MA facet cholerne sczęście ,że trafił na KO(LEJNĄ naiwniarę, która bedzie opiekunka, gosposia i panienką do sekssu.... Ciekawe, kiedy usłyszysz,że " dziecko to ja JA juz mam , nie POTRZEBUJEMY ( MY!)kolejnego...."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a za rok autorka ułozy kolejny topic" rozwodnik mnie zostawił, bo chciałam miec z nim dziecko"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×