Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co myślicie o związku, w którym pozwalam facetowi spać z innymi

Polecane posty

Gość gość
no nie, to nie jest związek, to nie świadczy o żadnej miłości, oddaniu, tylko o głupocie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ludzie,którzy się kochają,mogą pragnąć bliskości z kimś innym to nie jest normalne,to patologia,jak facet chce sobie bzykać co popadnie to niech spier/dala na drzewo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"I poligamia naprawdę nie wyklucza budowania normalnych relacji " wyklucza. poligamiczne relacje nie są tak zażyłe i silne jak te monogamiczne. wystarczy spojrzeć na "trwałość" małżeństw osób, które często zdradzają i/lub co rusz wdają się w nowe romanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę logicznie i nawet jestem uznawana za dojrzałą osobę. Psikus, nawet planuję zrobić doktorat! (acz uważam, że to też nie świadczy o człowieku - jednak sporo osób tak właśnie myśli). Dla mnie po prostu związek ma trochę inną definicję i jego wartość nie sprowadza się w tak dużej mierze do klauzuli - chodzę do łóżka z tylko jednym partnerem.. nie o to chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:51] A powiesz mi proszę, jakim cudem takie relacje mają być zażyłe, jeżeli jeden z partnerów co rusz łamie zasady w związku i rani drugą osobę? No przecież to inna sytuacja.. widzicie, wy macie tylko jeden punkt widzenia i dla was spanie z inną osobą jest tak bardzo tożsame z ranieniem, że zapominacie, że zupełnie inaczej to wygląda, kiedy druga strona wyraża na to zgodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zapytaj się na czym polega związek między seksem i emocjami. Nie trzeba kogoś kochać, ale mimo wszystko powstaje więź między partnerami seksualnymi. Nawet w komunach hipisów tworzyły się dobrowolne związki i pojawiała się zazdrość - taką już mamy konfliktową naturę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeszcze nie wiem, czy chce (: (zresztą on nie jest jakimś typem podrywacza i nie ma wielkiego popędu etc)Muszę z nim o tym pogadać szczerze. Pewnie powiecie - to po co w takim razie poruszać temat? Ano dlatego. Ja jestem dziwną osobą i gdybyście słyszeli, o czym potrafimy z facetem rozmawiać, to po prostu :). I tak jak mówię. Dla mnie to tożsame z uszczęśliwianiem. O ile on by tego chciał. Tak samo jak facet mojej znajomej pozwala jej chodzić do łóżka z kobietami. I jakoś są ze sobą 13 lat, a są i dobrymi przyjaciółmi, i partnerami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jeszcze się zastanów czy nie wynika to ze strachu przed zdradą. Jednym taki układ pasuje bo nie przywiązują się mocno do nikogo, więc są wstanie utrzymać kilka relacji bez większego problemu (zimną wodą się nie poparzysz), co wyjaśniało by czemu ten 13 letni układ jest taki dobry. Nie ma w tym nic złego, nie wszyscy muszą się bardzo kochać i bardzo wzajemnie do siebie przywiązywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciebie nie zrani, kiedy twój facet powie innej kobiecie, że jest piękna, że bosko całuje czy że jest lepsza w łóżku od ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu nie chodzi o żadne ranienie, a o trwałość, tępoto, potrafisz czytać ze zrozumieniem? poligamiczne relacje są często płytsze, powierzchowne, mniej angażujące emocjonalnie itd. takie są fakty, obserwacje takich osób mówią same za siebie, możesz sobie tu pisać takie pierdy, a tego nie zmienisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tego co wiem, ,to ona nie utrzymuje kilku relacji naraz. Raz miała dłuższą, ale ją zerwała, bo tamta dziewczyna się zakochała. Innym razem to w niej jakiś facet się zakochał, w dodatku kumpel jej partnera, ale ona to zignorowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze jedno pytanie - czy TY go nie zranisz proponując poligamiczny związek, bo rozumiem, że sama też chciałabyś sypiać z innymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mało mnie interesuje, co on jej mówi ( i skąd podejrzenie, że akurat takie teksty? chyba was coś boli). Ważne, żeby do mnie wracał :) ja niekoniecznie mam potrzebę sypiać z innymi 18:00] JA nie muszę mieć nie wiadomo jak romantycznej relacji. Dla mnie najważniejsza jest przyjaźń, wzajemna szczerość oraz to, że dobrze układa się w łóżku. Tak jest zresztą w każdym związku po czasie (zauroczenie szybko wyparowuje i trzeba coś budować, a nie liczyć na mityczną love forever)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczytaj na ten temat, było kilka badań. W takich relacjach są z reguły ludzie dość zimni, którzy nie lubią się angażować za mocno i taki układ daje im poczucie wolności. Jednocześnie mają to bezpieczeństwo związku do którego zawsze mogą wrócić, po prostu ludzie są wygodni. Inna opcja jest taka, że jedna strona boi się zdrady więc "wyprzedza" poniżenie proponując taki układ, a druga to wykorzystuje (poniekąd potwierdzając swój brak zaangażowania).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poczytam :) ale tak jak mówię. Ja i tak jestem na tyle 'racjonalna', że mnie takie coś nie rani. To tylko potwierdzenie tego, co myślałam wcześniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie zawsze wyparowuje, ludzie są czasami latami razem i kochają się nie mając ochoty na innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie zrani cię, bo proponując to pierwsza masz nad tym "kontrolę", ale coś mi mówi, że zraniłoby cię gdyby to zrobił bez twojej wiedzy. To oczywiście normalne, bo w zdradzie najbardziej boli to, że ta najbliższa osoba nas oszukała, ale unikanie zdrady przez zezwalanie na nią mogę się kiedyś odbić czkawką. Więc przede wszystkim dobrze się zastanów jakie są TWOJE motywy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jednak jesteś tępa... ja właśnie przecież piszę o zaangażowaniu, o tej dojrzalszej miłości, która pojawia się po jakimś czasie (i stwierdzam jedynie fakt, że w "związkach" poligamicznych przywiązanie nie jest tak silne) a nie skaczących hormonkach na początku i zafascynowaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz, przywiązanie z przyzwyczajenia to możesz mieć w wielu związkach.. Nie oszukujmy się, w wielu przypadkach tak jest. Budowanie przyjacielskiej relacji z chodzeniem do łóżka z kimś innym nie musi w niczym przeszkadzać.. Naprawdę, jak obserwuję swoją znajomą z tym jej facetem, to ich związek jest świetny i nie widac, by coś tutaj przeszkadzało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mówię jak jest z reguły, nawet wyżej ktoś napisał, ze badania to potwierdzają, co mnie wcale nie dziwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie zaprzeczam, że są monogamiści, bo są, ale jeżeli są monogamiści, to są i poligamiści, prawda? A wy chcecie wciskać WSZYSTKIM ludziom ten sam model, nie zważając na inne czynniki. Zawsze mnie to denerwowało i dziwiło równocześnie. To jest moim zdaniem ślepe.. Proponuję poobserwować świat, bo ludzie są naprawdę różni, a sposoby na bycie szczęśliwym z 2 osobą mogą być różne. Ale ok, bo zaczynam brzmieć jakbym uprawiała propagandę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A rób sobie co chcesz. Poparcia szukasz czy jak? Ja osobiście nigdy w życiu nie chciałabym być dla ukochanego faceta, jedną z wielu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiele jest związków które wydają się świetne dla patrzącego zboku. Nie sugeruj się relacją dwojga obcych ludzi bo jak sama nazwa wskazuje - są obcy. Nie wiesz jak się dogadują, co tak naprawdę ich łączy. Owszem, wiele ludzi jest ze sobą z przyzwyczajenia, ale tutaj nawet tego nie ma, bo przyzwyczaić możesz się do innych partnerów. Tu wielokrotnie zostaje tylko wygoda. Słyszałam o udanej relacji małżeństwa gdzie on był gejem, a ona miała kochanka - ale jako rodzice wspólnych dzieci radzili sobie świetnie i byli przyjaciółmi. Czy to zły układ? Zależy jak na to patrzeć. Przyjaźnili się? Tak. Mogli na siebie liczyć? Tak. Była miłość - w jakimś sensie pewnie też. Na to też byś się zgodziła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ty robisz to, żeby tylko on nie odszedł. Czy to nie poniżanie się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz racje, są poligamiści i monogamiści, ale c****erwsi z zasady nie angażują się w związki. Tzn. mogą kochać i tak dalej, ale szybko się pozbierają jak partner odejdzie albo przejedzie go pociąg. Łatwiej im też jest odejść bo po pierwsze: nigdy im aż tak nie zależało, a po drugie: ich potrzeby bliskości, seksu i przyjaźni dalej są spełniane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Tu wielokrotnie zostaje tylko wygoda. Słyszałam o udanej relacji małżeństwa gdzie on był gejem, a ona miała kochanka - ale jako rodzice wspólnych dzieci radzili sobie świetnie i byli przyjaciółmi. Czy to zły układ? " Tak, to zły układ, bo nigdy nie będą prawdziwie szczęśliwi. Oboje kochali innych ludzi, a byli ze sobą tylko dla pozorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To już jest zgoła inna sytuacja, bo między nimi nie było specyficznej relacji kobieta-mężczyzna. Przyznam szczerze, że raczej bym w tym nie tkwiła, bo to takie zupełne oszukiwanie (a oni byli małżeństwem) i bezsensowne. Co z tego, że dzieci? Ja nie chciałabym wychowywać się w domu, gdzie rodzice udają małzeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, byli ze sobą bo było im razem dobrze jeżeli chodzi o prowadzenie domu i wychowywanie dzieci. W tej kwestii się dogadali, jednocześnie nic nie tracili bo oboje mięli udane związki. Żyli sobie jak bliscy krewni i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Inne pytanie - co w momencie kiedy mu pozwolisz na skok w bok a on się zakocha? Albo laska zajdzie w ciążę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skąd pomysł, że szybko się pozbierają? Ta moja znajoma, jak jej facet bywa chory, potrafi odchodzić od zmysłów. Ona mówi, że za ogień by z nim wskoczyła, bo dla niej to jest po prostu przyjaciel i partner.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×