Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Bezdzietne kobiety czy kiedykolwiek zalowalyscie ze nie macie dziecka

Polecane posty

Gość gość
"Podsumowując, mój instynkt i potrzeba dziecka pojawiła się gdy spotkałam odpowiedniego faceta i poczułam się w pełni bezpiecznie. " co może zrobić kobieta która też tak miała jak Ty, kiedy spotkałas swojego przyszłego męża i ten facet po półtora roku znajomości rzucił jak zabawkę???? ja jestem taką kobietą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do 21:23 - Przykro mi z powodu Twojej sytuacji. Pewnie teraz niewiele to Cię pocieszy, ale mój pierwszy facet zostawił mnie właśnie zaraz po porodzie. Wtedy myślałam, ze to on jest tym jedynym. Mając dziecko mogłam się na nim skupić i może dlatego przeżyłam to wszystko ... ale i tak było bardzo ciężko. Po kilku latach spotkałam mojego męża i pozwoliłam sobie znów zaufać. Opłacało się. Dla Ciebie tez przyjdzie lepszy czas.... tylko się nie zamykaj na siebie i na życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam 31 lat i generalnie nie mam nic przeciwko, ale też nie mam jakiejś silnej potrzeby, by miec to dziecko zaraz natychmiat. Często mam wątpliwości czy powinnam je mieć, bo jestem nerwus i nie wiem czy byłabym dobra matką. Pewnie mam kompleksy i zapewne byłabym całkiem dobra jako matka, no ale mam takie wątpliwości. Ostatnio zrozumiałam jednak, że częstą przyczyną, że kobieta nie chce mieć dzieci jest... partner. Ja mam "dorosłe dziecko alkoholika" i nie bez powodu nazywa się taka osobę "dzieckiem". Małe dziecko + nastolatek= problem. Niby mamy kota i mój partner jako tako opiekuje sie nim (da jeść, wstanie rano żeby wywalić kupeczki z kuwety itp.), no ale nie ma w nim inicjatywy, żeby np. kupic mieszkanie, zrobic prawo jazdy itp. Tak se wróci z pracy i se siedzi. Gdyby miał bardziej aktywne podejscie, to może bardziej chcialabym tego dziecka. Ciężki temat. My kobiety dużo wymagamy, a w tych czasach faceci często się mazgają. Co innego byc uczuciowym, a co innego nadwrazliwym. Tacy mężczyźni nie sprawiaja wrazenia dobrych kandydatów na ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gazelka40
Mam 40-lat chciałabym mieć dziecko jestem gotowa i emocjonalnie i materialnie niestety mój partner jest bezpłodny . Kocham go bardzo więc rezygnuję z macierzyństwa być może zaadoptujemy maluszka bo rozmawialiśmy ze sobą o tym problemie ( mój kochany czuje się wybrakowany ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 43 lata. Urodziłam dziecko z wpadki w wieku 34. Nigdy wcześniej nie chciałam dziecka ale niestety się zdarzyło. Chciałam osunąć ale mąż się zarzekał, że będzie idealnym ojcem i jakoś damy sobie radę. No i urodziłam, w bólach 7h, mam dziś straszną traumę. Potem przyszła depresja poporodowa. Nie potrafiłam i nadal nie potrafię pokochać swojego dziecka. Mąż po półtorej roku się zmył bo go to przerosło. Zostałam sama. Do tej pory nie mogę sobie ułożyć życia. Nie znalazłam faceta co by chciał się związać z dzieciatą. Czuję niechęć do własnego dziecka bo podświadomie obarczam je winą za zmarnowanie życie. Nie potrafie nawiązać z nim relacji. Wszystko przy noworodku robiłam mechaniczne bez uczucia. Jego śmiech tylko na chwilę sprawiał przyjemność bo przykrywały go myśli o tym że przez ta istotę zostałam sama, że musiałam siedzieć dla niego w domu i zrezygnować z siebie i swoich przyjemności. Ja wiem, ze to nie jego wina, ze się urodziły tylko chorego państwa i męża i moja tylko to wszystko mnie do dziś przerasta. Wkurzam się, ze moje życie straciłam bezpowrotnie, że muszę się borykać z kimś kogo tak naprawdę nigdy nie chciałam i nie jestem w stanie pokochać. że moje życie nie jest takie jak chciałam, że straciłam siebie. Nie jestem dobrą matką, nie mogę oddać je bo mąż się nie zgodzi ale sam palcem nie tknie w jego wychowanie. Gdybym mogła cofnąć czas bo bym usunęła ciąże a najlepiej to bym w ogóle nie uprawiała seksu ale dziś to już za późno. Zmarnowałam życie sobie i dziecku a najbardziej żal mi tego dziecka. Ja się nie potrafię zmienić, nie potrafię pogodzić się z tym, że straciłam kontrole nad swoim życiem. Tam bym chciałam aby to dziecko zniknęło, zniknął ex-mąż i abym mogła zacząć z czystą kartą. nienawidzę, tego, ze utknęłam w tym GÓWNIANYM ŻYCIU już na zawsze. Powinnam być stanowcze i słuchać siebie i nie dać się nagabywaniom męża. Usunąć, zapomnieć i żyć dalej. Nie dla mnie macierzyństwo, zawsze to czułam i głupio się łudziłam, że coś się zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kryśka33
Mam 33 lat jestem z mężem od 11lat i oboje nie chcemy dzieci. Ja dzieci bardzo lubię i one mnie też. Lubie ich towarzystwo, tzn tych starszych z którymi można już pogadać a nie tych wrzeszczących bezmyślnych niemowlaków które mnie irytują. Odkąd tylko pamiętam nie chciałam dzieci. Jestem zbytnią indywidualistką, zbyt bardzo cenie swoją wolność i niezależność aby zrezygnować z tego na rzecz dziecka. Dziecko to dla mnie kula u nogi, stres, gonitwa, rezygnacja. Wszystko co robisz musisz podporządkować dziecku. Zawieź do przedszkola, odebrać. Trzeba ciągle kombinować co z nim zrobić aby mieć chwile dla siebie. A ja uwielbiam wyjść z pracy, nie spiesząc się wrócić do domu gdzie jest cisza i spokój. Wyjść kiedy chce nie myśląc czy gdzieś upchać dziecko dziadkom czy też taszczyć je ze sobą. Nie musieć martwić się o pieniądze. Właśnie takie chce mieć życie, bez kuli u nogi. Mam czasem wątpliwości, że mogę żałować, że kto będzie się mną na starość opiekować ale jak tylko pomyślę o tym z czego musiałabym zrezygnować i ile się "namęczyć" to wolę umierać w samotności. Starość to tylko chwila. A dzieci i tak oddadzą Cię do domu starców. Dbamy o siebie, o swoje zdrowie, mamy siebie na wzajem a jak którego z nas zabraknie to zawsze można znaleźć kogoś na pocieszenie. Wszakże wdowcy/wdowy jak są tak będą, rozwodnicy też. Dziś ludzie na starość nie zamykają się w 4 ścianach. Wątpliwości mnie czasem nachodzą czy dobrze robię ale rozsądek na szczęście wygrywa. To tylko hormony świrują trzeba być tego świadomym i się nie dawać jak rozsądek podpowiada inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaki prosty umysł hahaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 38 lat i jestem w pierwszej ciąży. Zawsze lubiłam dzieci, ale jakoś zależało mi na własnych. Czekałam na instynkt, miał sie pojawić, ale się nie pojawił. Mój partner czuł podobnie. Mamy fajne życie, na które ciężko zapracowaliśmy i nie czułam, że bez dziecka moje życie nie będzie pełne. Zdecydowałam się na dziecko głównie dlatego, że nie mogłam znaleźć istotnego powodu, dla którego miałam go nie mieć. Moje życie nie skończy się wraz z urodzeniem dziecka, dziecko raczej je wzbogaci. Pomyslałam, że to jedyne, czego nie moge mieć później i mogę tego żałować. Wszystko inne - podróże, hobby etc można mieć do konca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola122
Zaluj***ardzo... Dzis mam 40 lat i choc bardzo chcialabym byc matka,juz nie mam odwagi.Nie byla to swiadoma decyzja,tak poukladalo sie moje zycie.Poza tym choruje na policystyczne jajniki,wiec byloby i tak ciezko.Czasem lzy leca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość64
nigdy nie zaglądałam do wózków dziecięcych ani nie śledziłam zbolałym wzrokiem za biegającymi maluchami, lubię dzieci ale "cudze", mnie dzieci też lubią ale poukładałam życie z poczuciem odpowiedzialności za siebie i nie narzekam, mam 51lat, nie jestem zgorzkniałą matroną ale aktywną i zadowoloną, spełniającą się kobietą świadomą siebie i wartości czerpanej z życia, z życia bez dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 44 lata, jestem zamężna, bezdzietna i nie żałuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matko, jak czytałam niektóre opinie to aż ciarki przechodzą... Ja urodziłam w wieku 30 lat. Wcześiej nie chciałam, potem nie mogłam i cud się zdarzył Jest.I mimo złych chwil to i tak zawsze będę twierdzić, że to najcudowniejsze doświadczenie w moim życiu, moja córcia. I to ie tylko pasmo radości, ale i cierpienia i wyrzeczeń, Ale dziękuję że mogłam mieć to szczęście i mieć ją, to najsilniejsze uczucie jakiego w życiu doświadczyłam i gwarantuję wam - tym co nie macie, że byłybyście zdziwione jak jest silne, A tym co piszą że dziecko zniszczyło im życie, współczuję, być może są to jednostki nie potrafiące nic dawać, tylko chcą brać, nie wiem...nie mam innego wytłumaczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pieprzone egoistki w stylu czubaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Te egoistki bez instynktu to najbardziej poryte baby. A ci faceci co tylko siedzą z nimi muszą być jacyś ograniczeni. Te co znam to stare panny zdewociałe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też nigdy nie przepadałam za dziećmi, jestem najstarsza z rodzeństwa i wśród kuzynostwa, zawsze musiałam się nimi zajmować, co nie było dla mnie fajne, im mniejsze dzieci tym bardziej irytujące... no i tak się stało,że wpadłam z narzeczonym, urodził się synek, po 2 latach córka i kocham ich nad życie, nie żałuje czasu i pieniędzy im poświęconych, trzeba się przewartościować, a nie myśleć tylko o sobie, opieka nad nimi nie jest łatwa, ale większość rzeczy w życiu nie jest prosta, miła i przyjemna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
urodzilam w wieku 36 lat i to jest najwieksze szczescie,dobrze ktos napisal,ze wszystko inne mozna pozniej miec--prace,podroze,pasje,a dziecka nie,mam wspanialego mezczyzne na swiecie i corke ktora kocham ponad wszystko,nie mamy kokosow,ale jestesmy szczesliwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bardzo zaluje ze nie urodzilam dziecka:( mam 37 lat,mezatka od 9 lat....nie zdecydowalam sie na dziecko bo moj maz jest bardzo niezaradny w kwestii finansowej,nie umie zarobic na zycie..wiecznie byl w dlugach i obecnie tez ledwo przedzie..pozniej tylko bylyby awantury klotnie i stres przy malenstwie..musimy oboje pracowac aby jakos zyc.gdybym zaszla w ciaze maz w zyciu nie utrzymalby nas z jednej pensji.bardzo czesto plyna mi lzy ze bede tylko patrzyla na obce dzieci kolezanek ,czy mojej siostry jak sie rozwijaja,dorastaja i ukladaja sobie zycie..wiem ze czeka mnie smutne zycie..niestety tak sie wszytsko ulozylo..:( bez dziecka zycie jest zwykle smutne i bezcelowe....niestety juz za pozno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jeszcze dodam ze podziwiam osoby swiadomie godzace sie na brak potomstwa...w mlodym wieku byc moze jest i fajnie ale na pozniejsze lata czlowiek zostaje sam bo kazdy inny ze znajomych lub rodziny ma swoje zycie , problemy i wlasnie dzieci,wnuki...taki bezdzietny samotny czlowiek jest nikomu nie potrzebny..znam to z wlasnego doswiadczenia-wszytskie moje kolezanki maja potomstwo i patrza na mnie jak na dziwolaga...to jest przykre...bo ja naprawde chcialam byc matka... nawet teraz jak pisze te odpowiedz mam oczy pelne lez...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zal mi was bo nawet szklanki z wodą nie będzie miał kto wam podać no ale to przyjdzie do was jak stuknie 60 lub 70 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gosc 15 09 ...dokladnie...dalam odpowiedz ciut "pietro " wyzej dlatego wiem co mnie czeka ..dlatego sa lzy i smutek i zdaje sprawe ze jak dozyje starosci bedzie niestety ciezko.swieta samotnie,i kazde kolejne dni samotnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja cudzych dzieci nie lubilam,nigdy nie rozczulalam sie nad wozkami z niemowlakami -za to swoje dzieci uwielbiam i nie wyobrazam sobie zycia bez nich,tak ze tlumaczenie "nie chce dzieci bo nie lubie cudzych dzieci" to takie slabowite jest...Z wiekiem i dojrzaloscia przyszla do mnie wyrozumialosc i tolerancja dla innych dzieci rowniez-po prostu szanuje je i jestem ich ciekawa jak sie jest ciekawym drugiego czlowieka...Z dojrzaloscia przychodzi ta "milosc"do innych ludzi a nie tylko do siebie samego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mogę żałować,bo z założenia dziecko jest wynikiem miłości ..a sama sobie nie zrobię... a moja miłość,goni gdzieś po świecie,i ma inne priorytety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie nie zaluje,ze nie mam dzieci ,nie oddalabym mojego zycia za żadne pieniadze w zyciu oprócz tych ostatnich lat ,gdzie cierpiałam z powodu potwornych bolow powtarzam na dzień dzisiejszy nie zaluje i naprawdę uwielbiałam swoje zycie do momentu tego,gdzie zaczelo mnie wyjątkowo bolec,kazdy mój dzień był szczęśliwy radosny,oprocz choroby,wyjatkowo ciekawe miałam zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 21 lat i dzieci nie planuję. Od paru lat mówiłam, że nie chcę dzieci i tak zostało. Poki co nie wyobrażam sobie ich miec(głownie wynika to z tego, jak to kiedys nazwał-mojego egoistycznego podejścia, ale i innych czynników). Brzydza mnie porody, nie chce mieć tam dziury wielkości wiadra, zostac zszywana, mieć zylaki, obwisly brzuch i wiele, wiele innych rzeczy, nie jestem też kwoką rozplodowa, a i samych dzieci nie lubie :) nie jestem tez cierpliwa i spokojną osoba. Nawet jakbym zachciała tak czy siak dzieci miec na razie nie moge(mam duże problemy hormonalne). A w przyszlosci jakbym juz mogla miec to mysle o podwiązaniu jajników. Poza tym mam jeszcze takie zapewne większosć pomysli ze glupie mysli, ale widząc kobiete w ciązy-mimo tego, ze sie cieszy z niej, ja im wspolczuję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jest patologia żeby dzieci porównywać ze zwierzętami, tyle wypowiedzi i sami pieprzeni egoiści co za czasy! żeby wybierać wygodne życie zamiast rodzicielstwa!? to chore! ludzie wy nie macie pojęcia jak piękny i wspaniały to trud? nie wyobrażam sobie życia bez moich dzieci, a życie bym za nie oddał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościegoście
Wszystkie wypowiedzi pokroju: chcę korzystać z życia, dziecko jest kulą u nogi, dziecko ogranicza, dziecko kosztuje itd. - to nic innego jak EGOIZM !!!! Bo w tych słowach liczy się tylko JA, JA, JA . Ale właściwie to dobrze, że tacy ludzie jak Wy nie mają dzieci, bo Wasze dzieci byłyby egoistami do kwadratu. A tego świat mógłby już nie przetrwać ..... Mam trójkę dzieci i gdybym tylko miała szansę na lepsze warunki finansowe i trochę więcej czasu (37 l.) to chciałabym mieć jeszcze przynajmniej jedno :) Dzieci wychowujące się w dużej rodzinie są (zazwyczaj) wspaniałe - opiekuńcze, troskliwe i mniej egoistyczne niż jedynacy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam dziecko i moge powiedziec ze ŻAŁUJE ze je mam, gdybym mogla cofnelabym czas i nigdy bym nie zaszla, obecnie zlozylam sprawe rozwodowa bo nie potrafie juz dluzej tak zyc jak teraz (mam 34l a dziecko 3l), moge szczerze powedziec ze nie kocham swojego dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nienawidze dzieci, zawsze mnie brzydzily te male niemowlaki, te wieksze irytowaly a nastolatki wkurzaly wedlug ciebie mam byc matka i pokazywac swoim dzieciom jak bardzo ich nie kocham, ale poswiecac im zycie pokazujac w ten sposob ze nie jestem egoistka? ja nie rozumiem ludzi ktorzy sie kieruja tylko tym kto im szklanke poda na starosc, glupota robic dzieci z takiego powodu. teraz wszyscy wyjezdzaja za granice a nawet jesli nie to dziecko bedzie miec wlasna rodzine i wlasne sprawy i nie bedzie miec czasu na podanie szklanki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a wy matki (niektore) nie potraficie zrozumiec, ze nie kazda kobieta chce rodzic i miec dzieciaka? jak chcecie to macie i sie nimi zajmujcie a nie narzucacie innym zeby mieli dzieci bo inaczej sa egoistami, w ten sposob to wy jestescie egoistkami bo nie liczycie sie z innymi i tym czego oni PRAGNA i dzieki czemu poczuja sie szczesliwi i spelnieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×