Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Boga nie ma.

Polecane posty

Gość gość
"Jak można wymagać od innych i za to im ublizac podczas gdy sama ma jeszcze niższy poziom" Właśnie brak argumentów wywołuje potok wszelakich inwektyw . Plus oczywiscie to nasze polskie zacietrzewienie-ja mam racje, moje jest ważniejsze choćbym miał pieprzyć nawiększe głupoty i się pogrążyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś pisałam o tym już wielokrotnie . to ,ze ludzie mają rożne zdania to dobrze . Wierzą , nie wierzą , szczepią dzieci , nie szczepią dzieci , studiują , nie studiują , żyją w małżeństwie czy konkubinacie - w końcu mają zdanie podobne do mojego albo wręcz przeciwnie - to wszystko pozwala na rozmowę , dyskusję , jakikolwiek dyskurs i jego rozwijanie . Ale jeśli autor zaczyna temat od stwierdzenia , ze wszyscy ,korzy maja inne zdanie niż ona są debilami albo poddaje w wątpliwość ich zdrowie psychiczne ....czego się spodziewać ? jakiej rozmowy ? ja wiem , że tu przeważnie tu piszą ludzie młodzi - często w szkołach średnich ale i studenci . Nie uczą was tam rozmawiać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klement
Piszecie, że się pogrąża a nie widzicie jakie ma poparcie? Sami sobie zaprzeczacie pisząc ze komuś brak inteligencji i sami pozujecie na inteligemtow i wywyższacie swoje zdanie. Hipokryzja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wicie co ;d czytanie katolickich komentarzy staje się uzależniające, oni takie żałosne głupoty piszą, że aż szkoda ominąć te szopkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka i goście z komentarzy nie są ateistami bo zachowują się jak autor książki Anton Szandor LaVey który nienawidził ludzi którzy wierzą w jakąkolwiek religię i namawiał do oko za oko ząb za ząb by zachowywać się jak zwierzęta a to jest jad z ich strony jaka wszczepiła w was ta książka bo ona nakazuje wam abyście nienawidzili ludzi wierzących w różne wiary tylko, że ten wasz autor na końcu swojej śmierci miał generalną spowiedź i się wyrzekł tej książki... Ateista prawdziwy nie wierzy, ale jest tolerancyjny do wierzących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a taki żart o ateiście: Św Piotr u bramy widzi zbliżającego się ateistę i nie wie co robić więc pyta się Boga czy ma go przyjąć a Bóg na to : Powiedz, że mnie nie ma :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak przesledzic zyciorysy władców polskich i hetmanów to byli bardzo wierzacy jak by dzisiaj muwili to powiedzieli dzien bez mszy to dzien stracony i to nawet jak z odsiecza szedł sobieski msza musiała byc codzienie ale w 18 wieku szlachta zamieniła msze na wodke i bóg odebrał im rozum bo dali sie oszukac poniatowskim ktury był protestantem i dodatku masonem i tak z inymi masonami podzielili kraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic dodac nic ująć w temacie. Katole to bezmyślne tłoki. Inteligencja na poziomie ameb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic dodać nic ująć ateiści są głupcami. Specjalnie pogrążacie się bo boicie się odpowiedzialności, ostatniego spotkania z Jezusem dlatego taki przykład porzucacie wiarę dla picia i dla kobiet by stłumić wasze wyrzuty sumienia, ale bardziej stajecie się żałośni bo ogłuszacie moralne zachowanie jakie Bóg w nas wszczepił... nie żałujcie sobie życia tylko, żeby nie był płacz i zgrzytanie zębów a spowiedź bierzecie tylko do komunii na ślub, pogrzeb bo to już świętokradztwo. Jesteście obłudnikami i lepiej dla was byście się obudzili. Bóg wie ile masz włosów na głowie, nawet stworzył robaczka na samym dnie oceanów. Wiesz co to jest wiara w Boga? To tak jakbyś się topił i potrzebował powietrza, to jest wiara.. Tak ateiści może są inteligentni ale nie mądrzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A i ateista prawdziwy mimo, że nie wierzy w Boga twórcę jedynego to wie, że coś istnieje poza życia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:50 to właśnie udowodniłes jaki twój bóg to skur/wiel. Skoro wszystko wie i wszystko stworzył, tzn że to on morduje, wywołuje wojny , choroby itd. To jego pomysłem było Auschwitz i zagazowywaniu ludzi. Gratuluję upośledzenia umysłowego i wiary w takiego boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich: - Jesteś chrześcijaninem synu, prawda? - Tak, panie profesorze. - Czyli wierzysz w Boga. - Oczywiście. - Czy Bóg jest dobry? - Naturalnie, że jest dobry. - A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko? - Tak. - A Ty - jesteś dobry czy zły? - Według Biblii jestem zły. Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości - Ach tak, Biblia! A po chwili zastanowienia dodaje: - Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej? - Oczywiście, panie profesorze. - Więc jesteś dobry...! - Myślę, że nie można tego tak ująć. - Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie. Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej - Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie? Student nadal milczy, więc profesor dodaje - Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody. - Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry? - No tak... jest dobry. - A czy szatan jest dobry? Bez chwili wahania student odpowiada - Nie. - A od kogo pochodzi szatan? Student aż drgnął: - Od Boga. - No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło? - Istnieje panie profesorze ... - Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda? - Prawda. - Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły. Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi.. - A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece? Student drżącym głosem odpowiada - Występują. - A kto je stworzył? W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie - Kto je stworzył?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak twierdzisz,ze dzielem Boga bylo Auschwitz to sie poucz histori nieboraku ....:O To ci,co odrzucili Boga. „Ludzie ludziom zgotowali ten los”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby - Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu? Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora: - Tak panie profesorze, wierzę. Starszy człowiek zwraca się do studenta: - W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa? - Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem. - Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa? - Nie panie profesorze.. - A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci? - Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu. - I nadal w Niego wierzysz? - Tak. - Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu? cdn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę. - Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara. Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie: - Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło? - Tak. - A czy istnieje takie zjawisko jak zimno? - Tak, synu, zimno również istnieje. - Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje. Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta. Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać: - Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem. W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota. cdn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność? - Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością? - Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie? Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr. - Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku? - Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy. Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie: - Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć? - Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia student - twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, że śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp? - Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest. - A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy? Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę. - Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem? W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie. cdn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali - Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora? Audytorium wybucha śmiechem. - Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze? W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie: - Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę. - A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło? Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi - Oczywiście że istnieje.Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy obecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło. Na to student odpowiada: - Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się wmomencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła. Profesor osunął się bezwładnie na krzesło. Powyższy dialog przypisywany jest Einsteinowi koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921.i tam jest ten wywiad.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozpisałes się jak idiota i nic z tego nie wynika. Żałosne :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:04 jestes jednym z większych debili na tym forum. Wiadomo że w Auschwitz twoj bóg sam nie mordował, ale to przecież on wszystko stworzył. Więc Hitler i inni faszysci to jego dzieło. A nawet jesli zaprzeczysz temu to nie zaprzeczysz temu że twoj bog wszystko widział i nic nie zrobił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żałosne i dodam,ze niby kto ten Einstein.Nigdy o nim nie słyszałem. Zacytuj znana postac madralo.he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś rozpisałes się jak idiota i nic z tego nie wynika. Żałosne usmiech.gif Tylko to umiesz napisać? ;) to ty jesteś żałosny jeśli nie posiadasz nic do zaoferowania co masz w głowie pstro ;) idź zrób coś pożytecznego np spać bo na to Cię jedynie stać ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Żałosne i dodam,ze niby kto ten Einstein.Nigdy o nim nie słyszałem. Zacytuj znana postac madralo.he he Albert Einstein (ur. 14 marca 1879 w Ulm, zm. 18 kwietnia 1955 w Princeton) – niemiecki fizyk żydowskiego pochodzenia, jeden z największych fizyków-teoretyków XX wieku, twórca ogólnej i szczególnej teorii względności, współtwórca korpuskularno-falowej teorii światła, odkrywca emisji wymuszonej. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 1921 roku za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego. Opublikował ponad 450 prac, w tym ponad 300 naukowych. Wniósł też swój wkład do rozwoju filozofii nauki. W szkole nie uczyli Cię na fizyce? Czy wagarowałeś żałosny typku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skończ się kompromitowac kolego. To że powołujesz się ba Einstaina nic nie znaczy. Ja się mogę powołać na Hawkinga. Pewnie nawet nie wiesz kto to. Ale coż. Jestes ograniczony umysłowo. Sam nie potrafisz myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od dawna wiadomo że katole to idioci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
,,Ja się mogę powołać na Hawkinga. Pewnie nawet nie wiesz kto to'' ooooooooooo Zdziwisz sie a wiem,taki jeden co bardzo bladzi,niby naukowiec a ma sie za boga.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Einstein to najinteligentniejszy człowiek wszechczasów. Z najwyższym współczynnikiem IQ w dziejach ludzkości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
akurat da vinci był inteligentniejszy tylko wedy nie było testow na iq. Po drugie udowadniasz jakim jestes idiotą. Rozumiem że gdyby twoj Einstein był nue wierzący to też bys nie wierzył albo przynajmniej go nie cytował chcesz mnipulowac ludźmi ale jak narazie to tylko Kk tobą manipuluje :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
OPINIA EINSTEINA ROKS PRZEDJEGO ŚMIERCIĄ...NIE NA STUDIACH łowo „Bóg” jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić – pisze w nim wybitny fizyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×