Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

op.haluksow

Polecane posty

No ja też mam szwy z jednej nitki. Ale wyraźnie widać gdzie skóra jest przeszyta. Widać jakby 10 szwów ale to jest zrobione jedną nitką, jak u ciebie. Moja córka w ten sam sposób miała zszywana ranę na szyi. Podobnej długości. Mówiła, że wyciąganie nitki ją łaskotalo, bo po obcieciu supełka nitka była ciagnieta przez całą bliznę i to łaskotalo. No oby i mnie łaskotalo ;) Na Krankengimnastik na pewno pójdę po 6 tygodniach. A póki co walczę ze zdretwiałą nogą :( Leżałam już na boku, na brzuchu, robiłam rowerek. Nic nie pomaga. Na dół nie mogę wziąć nogi, bo od razu mnie boli. Już sobie wkrecam , że to zakrzepica. Dostałam tylko 4 zastrzyki w brzuch gdy byłam w szpitalu. Do domu nic nie dostałam, a wyczytałam, że wszyscy dostają na długo. No i teraz się boję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu ada
Wyjecie szwa to naprawde " pikus" .Musze przyznać ,ze masz mało zastrzyków o ile dobrze pamietam to miałam chyba 10 - cała duża paczkę.Nie martw się ty przecież wstajesz ,poruszasz się ,nie jesteś leżącym przypadkiem zaufaj lekarzowi,myśle ze naprawde niemieckiej służbie zdrowia można zaufać.Masz tez problem marznących stop ( w twoim wypadku stopy)?Ja z tego powodu zaczęłam krankengimnastik po 4 tyg.ale miałam tylko 6 spotkań ,to wystarczyło.Noge staraj się cały czas ułożona wyżej ,masuj sobie łydkę ,jeśli jesteś niespokojna i masz jakieś obawy - dzwon jutro do lekarza .Staraj się tez chodzić na tej nodze w domu możesz już zdecydowanie poruszać się bez kul oczywiście w obuwiu .Te buty tez doceniłam dopiero po paru dniach ,super chronią stopę i naprawde stajesz tylko na pięcie....stawiając stopę na podłodze może pobudzisz bardzie krążenie w tej nodze...nie bój się ...ja tak chodziłam po operacji dwoch stop nie miałam możliwości uniesienia obu w gore i naprawde jest super ,żadnych komplikacji.A wiec zrób sobie spacerek do toalety - dobrze ci zrobi.Trzymam kciuki i pocieszaj się myślą tuż ,tuż a w sklepach czekają na ciebie piękne buciki - powodzenia,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problem jest w tym, że ja właśnie nie mogę wziąć nogi na dół. W górze mam cały czas bez problemu. Nie marznie mi. Natomiast ja biorę na dół, żeby stanąć to od razu , no może po minucie zaczyna się rozrywający ból, nie do zniesienia. Z pokoju do łazienki chodzę na zewnętrznej stronie stopy. Mam parę metrów drogi i umieram z bólu po kilku krokach. Nie ma znaczenia czy stąpam w tym buciorze, czy bez, czy tylko skaczę na jednej. Noga się robi jak bania, pulsuje i potwornie boli, mimo silnych leków przeciwbólowych. O chodzeniu nie ma mowy. No ale próbuję każdego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość kwiatuszek
Dziewczyny dajcie namiar na dobrego ortopede od haluksów w Białymstoku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu Ada
Ojej to nie ciekawie ,myśle ze musisz porozmawiać z lekarzem...Napisałaś ze chodzisz na zewnętrznych stronach stop tez to robiłam ale do czasu kiedy byłam w praxis i podczas robienia rtg to zrobiłam ,dostałam niezły opiep... ol od pielęgniarki...ponoć zwłaszcza po osteotomi jest to zabronione bo mogą się ścięgna poprzesuwać i zdeformować ponieważ to nie jest naturalne tak stawiać stopę ,a wiec lepiej nie rób tego.Martwi mnie naprawde twój stan ja po 10 dniach już całkiem dobrze się poruszałam i nie brałam żadnych środków znieczulających...naprawde porozmawiaj z lekarzem- kiedy masz następny termin ,pewnie za kilka dni zdjęcie szwów?Milego dnia:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak. W piątek mam zdjęcie szwów, a więc jeszcze 4 dni. Ojej! Dzięki za ostrzeżenie, żeby tak nie chodzić. Co prawda rzadko tak chodzę, bo jednak staram się zawsze zakładać buta. To pozostaje skakanie na jednej. Już wiem czemu tobie było wygodnie w tych butach ortopedycznych. Ty po prostu miałaś dwa buty. Ja mam jeden, a sama wiesz jakie one są wysokie! Żeby było wygodnie, to na drugą nogę musiałabym ubrać szpilkę lub koturn :D a w jednym wysokim i jeszcze wyższym pod środkiem to jest nie do opanowania. Ale zakładam ten but za kazdym razem jak wstaję z kanapy, aby chronić stopę przed uderzeniem. Uderzyłam się już 3 razy gdy byłam bez buta! Pomijając potworny ból... podczas uderzenia coś mi tam zachrobotało. Bardzo się boję, że mogło mi się coś poprzesuwać. Cała nadzieja w tych śrubach, że może jednak dały radę i nic mi się nie poprzesuwalo. Gdy leżę, to buta zdejmuję. Opatrunek zdejmuje też przynajmniej raz, żeby się powietrzylo. Zresztą od tego plastra mam bardzo podrażniona skórę i czuję ulgę gdy stopa jest całkiem goła ;) No i jeszcze coś. Pisałaś, że miałaś taką twardą grudke wielkości orzecha włoskiego. Ja mam to samo! Ogólnie cała stopa jest spuchnięta, ale tak miękko. A to jedno miejsce jest twarde jak kamień. Czy tobie to w końcu zniknęło? Siniakami się nie przejmuję, bo wiem, że w końcu znikną. Ale taka twarda gula może stanowić poważny problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu Ada
:-) nie możliwe ! dostałaś tylko jednego buta? :-) sorry ale mnie to troszkę rozbawiło ....kurczę to naprawde nie jest tak prosto chodzić w jednym bucie byłam pewna ze przy operacji jednej stopy dostaje się dwa buty .A moje lezą w szafie...kurczę może mieszkasz w pobliżu.. Mój Plz to : 66111 zobacz sobie w internecie to zobaczysz jakie to miasto...lub poproś lekarza o receptę na drugiego buta.A jeśli chodzi o ten guzek to długo trwało ja minimalnie widzę go do tej pory ogólnie prawa stopa wyglada troszkę gorzej od lewej,ale mimo wszystko jestem bardzo zadowolona.A jeśli chodzi o plastry i Desinfektionsmitteln to podpatrzyłem u lekarza i kupiłam sobie na amazon kompletnie takie same plastry nic mi się nie odparzalo ale praktycznie po zdjęciu szwów naklejałem tylko przy wychodzeniu z domu.Jak będziesz miała pytania chętnie odpowiem.Lg Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za propozycję :) Nie sprawdzałam co to za miejscowość, ale to raczej daleko. Ja mieszkam pod Köln. Z tym podpatrzeniem to pewnie i dobry pomysł, ale mam wrażenie, że mi przeszkadza każdy jeden plaster. No ale już niedługo może zamiast plastra wystarczy mi sam bandaż. Będę kombinować. Uwaga! Uwaga! Dziś nie wzięłam żadnych tabletek przeciwbólowych! Uparlam sie, że dam radę i jakoś wytrzymuję. Leżę i nic nie robię, więc noga nie boli. Najgorzej jak wstanę. Dlatego nie wstaję ;) Wszystko robi moja biedna córka. Moja stopa zmienia kolorystykę :D Z sinej zrobiła się żółto -zielona. Sine zostało tylko w tym jednym twardym miejscu. Tej pomarańczowej kolorystyki od jodyny już się prawie pozbyłam. Tylko wokół samej rany jest jeszcze pomarańczowo, bo tego miejsca nie ruszam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu Ada
O to super ,bardzo się cieszę .Ja tez najpierw odstawiłam tylko w dzień ,a potem i na noc .Teraz już będzie tylko lepiej.Na twojej stopie pojawia się wszystkie " kolory tęczy"aż siniaki w końcu znikną .Opuchlizna może jeszcze pozostać ,zwłaszcza pózniej po każdym dłuższym chodzeniu może troszkę puchnąć,u mnie to trwało około 3-4 mcy.A jak wyglada twoja druga stopa ?haluksy były podobnej wielkości czy zoperowałas najpierw większego...cieszę się ze ja miałam te możliwość i zoperowałam sobie dwie stopy na raz...tak się cieszę na lato i sandałki...Dam ci jeszcze jedna radę. ,ja sobie wkładałam walki pod stopy pod prześcieradło ,a ze mam z gumkami prześcieradła to w nocy się nie przesuwaja i nie spadają na podłogę- trochę to trwało zanim na to wpadłam . Ja do tej pory mam walki pod stopami ,jest jakoś tak ,ze nie jest to dla mnie przyjemne jak mam ułożona stopę z blizna na materacu ...te miejsce z bliznami nie jest już bolesne ale jakieś takie jeszcze nie "moje"dlatego zawsze w nocy mam stopy na wałku .Milego dnia , już masz z górki :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kilka lat temu operowałam się w Hallux Center. Miałam halluksy na obu stopach, a okazało się, że NFZ refunduje tylko jedną na raz. Stwierdziłam, że jak i tak muszę zapłacić to już wolę być leczona w lepszych warunkach. Nie było tak strasznie jak się spodziewałam, więc polecam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wbmot
O! Kolejna z obiema nogami na raz. Podziwiam ;) Ada ja mam złożone w kostkę koce podłożone pod stopę, żeby była wyżej. Nic mi nie spada. Póki co mam zawsze bandaż, więc jest też większa przyczepność. Ból z każdym dniem mniejszy. Rana praktycznie mnie nie bolała nigdy. Mnie boli tylko w środku ta kość. Ale zauważam, że coraz mniej. Może to zasługa tego, że ciągle leżę, bo mnie córka pilnuje ;) Nie używam nogi, to mnie nie boli. A drugi halux jest ciutkę mniejszy. Ale to wg mnie. Bo wg lekarza na rtg wyglądają prawie tak samo. Ten lewy jednak nigdy mi nie dokuczal tak bardzo jak prawy. Dlatego na pierwszy rzut poszedł prawy, a ten lewy mam zrobić jak się zdecyduje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu Ada
Bardzo rozsądnie odpoczywaj i oszczędzaj się ,daj sobie te pare tyg czasu ...ja tez 7 tyg nie robiłam nic ( miałam tylko 8 tyg wolnego w pracy)musiało się udać dlatego bardzo się oszczędzałam no i się opłaciło choć powrót nie był łatwy....bardzo psychicznie odpoczęłam i zdałam sobie sprawę jak to cudownie mieć rodzine ,mam cudownego męża i rownież dorosła córkę .syn ma 16 lat - rownież bardzo się troszczył.w piątek zdejmujesz szew ?Jak wyglada rana ,strupki są jeszcze duże ?Ja pózniej przykładałam bepantenol rana ( zamknięta) jak jest odpowiednio nawilżona zostawia mniejsza bliznę.Zapytaj tez lekarza o kliny silikonowe ja nosze je do dzisiaj ,nie chciałabym aby paluch przekrzywił mi się znowu,porozmawiaj rownież o wkładkach do butów ( potrzebujesz rezepte).Lg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za sugestie. Będę pytać. Moja rana jest suchutka i bez strupków. Nie mogę się doczekać aż mi wyjmą nitkę, bo podejrzewam, że będzie wtedy mniej podrażniona skóra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To prawda ,to jest naprawde duża ulga po wyjęciu szwów .Moje pod koniec " jakby ciągnęły " i zaczęły troszkę wrastać .Powodzenia:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i już jestem bez szwów :D Niestety nie było tak pięknie, bo bardzo mnie to bolało. Miałam szwy wrośnięte pod skórę i były wyciągane z pensetą i skalpelem. Jak na 10 szwów to większość była do zniesienia. Natomiast sama końcówka to jakaś tragedia. Popłakałam się jak dziecko. Aż mi wstyd było. Lekarz potem jeszcze ścisnął mi staw, aby pokazać jak mam ćwiczyć palec. Ryczałam z bólu a on wybałuszył gały ze zdziwienia, bo uważał, że nic nie powinno mnie już boleć. W jego minie było widać, że ma mnie za przewrażliwioną wariatkę. Było mi normalnie głupio. Ale co ja za to mogę, że to mnie tak strasznie bolało? Na pewno nie było to łaskotanie, na które się nastawiłam. Przeżycie bardzo nieprzyjemne. Najgorsze póki co z całej tej operacji. Na drugi raz naszpikuję się silnymi tabletkami przed zdjęciem szwów i tym ćwiczeniem palca, żeby znowu nie zrobić z siebie pośmiewiska. No cóż... jestem o jedno doświadczenie mądrzejsza ;) Poza tym lekarz kazał mi ćwiczyć ten palec 3 razy dziennie. Kazał również przynajmniej w domu poruszać się bez kul, ale obowiązkowo w buciorze, żeby ćwiczyć mięśnie całej stopy. Oczywiście zamierzam się zastosować do jego poleceń, bo nie mam zamiaru zostać ze sztywnym lub niesprawnym dużym paluchem. Co do drugiej nogi, to już rozmawiałam z mężem jak i u lekarza, i wstępnie zaplanowaliśmy drugą operację na sierpień. Będę 5 miesięcy po pierwszej nodze, więc powinnam już być całkowicie sprawna i gotowa do obciążenia tej nogi, gdy druga zostanie zoperowana. Wybrałam sierpień, bo w lipcu mamy zaplanowany urlop, więc przed urlopem chcę już normalnie chodzić. A w sierpniu moja córka ma jeszcze 3 tygodnie wakacji, więc może się mną, swoim braciszkiem i domem zaopiekować, a mąż nie musiałby brać kolejnego urlopu. Mam nadzieję, że do sierpnia się nie rozmyślę ;) A póki co, cieszę się, że kolejna wizyta u lekarza dopiero za 4 tygodnie, więc mam spokój i czas na ćwiczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu ada
No cóż najważniejsze , ze już po....Wrażenia masz niestety zupełnie rożne ....u mnie tez używała skalpela i pesety jedna strona była wrośnięta( do tej pory jest taki dołek ,bo nitka była jakby za krótka) i naprawde przy obu stopach było ok..Ale wiesz co ,nie przejmuj się tym co ktoś mówi ,każdy z nas jest z innej gliny ulepiony!Dzis masz święto pokonałas następny punkt i idziesz do przodu...Wiesz mała sugestia ...przemysł jeszcze raz opcje operacji latem,bedzie gorąco ( nogi i tak puchną) a po op bedzie jeszcze gorzej .Moj lekarz mi odradzał ...Masz naprawde ciężki rok ....no cóż ale jesteś bardzo dzielna ja chyba naprawde nie zdecydowała bym się na oddzielna op. dwoch stop...jestem przeszczęśliwa ,ze mi się udało na raz.U nas logistycznie i( praca,dom ,opieka) tak długi okres czasu było by niemożliwe...Teraz naprawde jest już z górki ,odpoczywaj ,ściskam mocno Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za miłe słowa. Co do terminu operacji, to ja właściwie nie mam zbyt wielkiego wyboru. Muszę wybrać czas, kiedy moja córka będzie w domu, a więc muszą to być ferie. Wiem już, że 2 tygodnie od operacji jest ktoś potrzebny mi właściwie non stop. Potem to już sobie poradzę. Zostają mi więc wakacje. Jesienią są 2 tygodnie ferii, ale nie wyobrażam sobie potem tej spuchniętej nogi wpychac do zimowych butów. Poza tym jesienią moja córka może mi poświęcić 2 tygodnie, a latem 3. No i w sierpniu już aż tak gorąco nie jest, więc powinnam dać radę. W końcu i tak głównie będę leżeć ze stopą w górze. A do jesieni mogę się już rozmyślic. ;) Tym bardziej, że wreszcie chciałabym znaleźć pracę. No ale do sierpnia jeszcze jest sporo czasu, więc mogę jeszcze zmienić decyzję ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu ada
Tak to prawda ...bez pomocy bliskich nie ma szans ....Nie zazdroszczę ci .No cóż ,ale lepiej teraz zapobiegać i coś z tymi haluksami robić niż pózniej w wieku np. 60 lat, kiedy kobiety maja dodatkowo inne choroby np .osteoporoze,.My pocieszymy się jeszcze fajnymi bucikami :-) ...Milego wieczoru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość  potrzebująca porady
Witam, mam haluksy nadające się już do operacji. Jedna stopa jest bardziej już zniekształcona, druga troche mniej.Bardziej zdeformowana z poszerzającą, opuchniętą kostką haluksa często mnie boli nawet w nocy. Bardzo się boje operacji, którą mogę mieć dopiero jak znajde sobie nową prace. Byłam już u ortopedy mówił, że deformacja jest bardzo poważna. Nie wiem jak się zachować jak ktoś dłużej niż normalnie patrzy się na moje buty lub palce. Co powiedzieć jak ktoś mówi, że mogłabym nosić buty zakrywające zniekształcenie koślawe i młotkowate palców lub nie rozepchane buty. Dlatego prosze was dziewczyny pomóżcie !!! Napiszcie swoje doświadczenia z tym związane i jakoś wesprzyjcie. Dziekuje z góry i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu Ada
Do " gość potrzebująca porady" nie zastanawiaj sie i nie czekaj my podjęłyśmy te decyzje i ja zapewne czytałaś jest tylko lepiej ...ja jestem taka szczęśliwa i czekam na lato w końcu ubiorę sandałki i nikt nie bedzie komentował i pytał :-) wierz mi tu już naprawde nic nie pomoże żadne kliny ,maści ,szersze buty wkładki tylko i wyłącznie operacja.Pomysl o sobie..proszę i z całego serca polecam ,będziesz naprawde pózniej dumna z siebie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny co u was Aga odezwij sie .A u ciebie wbmot sa jakieś postępy .?pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wbmot
U mnie już 4,5 tygodnia po operacji. Chodzę w buciorze ale bez kul. Zauważyłam, że jedna noga - ta operowana jest dużo chudsza w łydce od drugiej, dosłownie o połowę! Mam nadzieję, że to się kiedyś wyrówna. Sama stopa nadal jest spuchnięta. Wystarczy minuta w dole i już sinieje. Gdy trzymam w górze, to kolor jest normalny. Rana się zagoiła. Jedynie martwi mnie mój sztywny paluch. Lekarz kazał mi go ćwiczyć 2 tygodnie po operacji. Jednak wtedy ból mi to uniemożliwiał. Po kilku próbach zalana łzami się poddałam i postanowiłam, że zacznę ćwiczyć palucha, gdy już mnie nie będzie bolał. No i teraz mam problem, bo palec nie boli, ale nie wiem jak go uruchomić :( jest całkowicie sztywny. Wizyta u lekarza dopiero za ponad 2 tygodnie, czyli 7 tygodni od operacji. Do tego czasu mam chodzić w buciorze. Byłam w sklepie na poszukiwaniu butów, ale nie znalazłam nic. Bo jesli buty zamknięte a nawet mocno dające się rozsznurować - to przez ten sztywny palec nie jestem w stanie włożyć nogi do żadnego buta, nawet w męskie wielkie rozm. 45 !!! Natomiast sandały na rzepy się nie zapinają bo noga jest za mocno spuchnięta. Nie wiem co ja zrobię za te 2 tygodnie! Nie mogę przecież chodzić na boso, bo jest jeszcze za zimno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mięśnie tyle czasu nieużywane to i łydka zeszczuplała, zaczniesz ją obciążać jak przed zabiegiem i zapewne wyrówna się. Moja już nabrała poprzednich kształtów, ale czuję, że mięśnie w niej są słabsze jeszcze. Problem z butami miałam ten sam, nieważne jak się rozsznurowywały stopa nie wchodziła, bo palec sztywny. Kiedy lekko się rozruszał (miesiąc po zdjęciu gipsu mniej więcej) kupiłam buty, luźniejsze trochę, ale noga wchodziła bez problemu już. Nie musisz się obawiać sztywnego palca, na rehabilitacji w dwa dni mi go rozruszali, a dodam, że rehabilitację miałam po 3 miesiącach od zdjęcia gipsu. Co prawda wygina się tylko do góry, ale nie przeszkadza mi to w funkcjonowaniu. Prywatny rehabilitant powiedział, że jest w stanie przywrócić w nim pełną sprawność, bo to wina uszkodzonego nerwu, ale że nie cierpię kiedy ktoś dotyka moich stóp to na razie odwlekam decyzję o zabiegach u niego, muszę się psychicznie nastawić na świadomość, że ktoś będzie miętosił mi moją stópkę. Masuj sobie stopę, tak jakbyś pończochę naciągała na nią, ja zauważyłam po tym u siebie poprawę krążenia, stopa już nie siniała tak bardzo i nie tak szybko. Cierpliwość i czas są potrzebne, normalność wróci na pewno. Pozdrawiam Was dziewczyny, Aga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Aga. Bardzo mnie pocieszyłaś. Tyle się naczytałam o komplikacji o nazwie paluch sztywny, który musi być operowany, że aż mi się ryczeć chciało ze strachu. Ale skoro ty "uruchomilaś" palucha po 3 miesiącach to już się nie martwię, bo u mnie dopiero minął miesiąc. A więc jest nadzieja ;) A stopę masuje tak jak mówisz. Obejrzałam filmiki na yt które pokazują jak masować stopę. Mam nadzieję, że opuchlizna zniknie na czas. Mam jeszcze 2 tygodnie do pożegnania z buciorem ortopedycznym. Jeśli lekarz nie da mi skierowania na uruchomienie palucha, to pójdę prywatnie, bo chcę jak najszybciej wrócić do sprawnego poruszania się. Na dodatek mój brat wczoraj mnie powiadomił, że 30 lipca bierze ślub i mam być świadkową. Nie mogę przecież pójść w klapkach ;) Mam nadzieję, że do tego ślubu będę już sprawna i dam radę założyć buty na jakimkolwiek obcasiku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielkatematuada
Witam was dziewczyny:-) .Dlugo mnie nie było ...byliśmy w Polsce .Aga przejeżdżaliśmy samochodem przez twój Paslek ,fajne małe miasteczko skromne ale zadbane , droga dojazdowa z moraga to jeszcze stara...:-)bo ale to krotki odcinek pewnie niedługo to się zmieni.U mnie wszystko bez zmian cieszę się stopami bez haluksow.A co u ciebie .?jak tam poszukiwania nowej pracy ?A u ciebie wbmot cieszysz się już nowymi butami ?u mnie to był dosyć trudny moment znalezienia nowych butów i momentu kiedy mogłam swobodnie wsuwać stopy w buty ?Pozdrawiam ,miłej niedzieli Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ma haluksy, ale na razie stosuję tylko wkładki kupione w http://www.cezmed.com.pl/ i nie chce iść na opercaję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Długo tu nie zaglądałam . U mnie mija 3 miesiące od operacji. Chodzę 2 razy w tygodniu na fizjoterapie. Jest już dużo lepiej, ale paluch nadal bardzo sztywny. Stopa dalej puchnie, ale już nie tak mocno. Boli również, ale da się wytrzymać. Buty oczywiście znalazłam, więc tragedii nie ma. Zapraszam na mojego haluksowego bloga : http://halluksy.blogspot.de

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej Dziewczyny! Jak Wasze stopy? Mój palec mimo zwiększonej aktywności stopy jakby sztywniejszy się robił. Mówili w trakcie rehabilitacji, żeby chodzić jak najwięcej to się sam do reszty rozrusza. A tu ani się nie rusza a i bolesne wieczory mi się zdarzyły już. :/ no cóż, mimo wszystko nie tracę wiary, nawet jeśli już nie będzie miał dawnej sprawności to przynajmniej pozbyłam się codziennego bólu ;) ważne, że grać mogę choć po takiej przerwie przy pierwszym razie musiałam skapitulować z boiska. :D Co do pracy Aduś dopiero teraz zaczynam się rozglądać, bo miesiąc temu miałam operowane serce. Także jak nie urok to.... Same wiecie co ;) Jak się Wam stopy prezentują w sandałkach? Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło. Aga ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja operowałam swoje w Poznaniu u Dr Marcin Popowa. Dobry specjalista, posiada bardzo dużą wiedzę i dobrze wykonuje zabiegi. Nic mnie nie bolało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam tego popowa moja kuzynka u niego operowała jedna stopę ,jest bardzo niezadowolona z efektu .Na szczęście zoperowali u niego tylko jedna stopę.Teraz przymierza sie do operowania drugiej stopy - może nam ktoś polecić naprawdę dobrego lekarza w Poznaniu ?Ale proszę od serca ,po doświadczeniach ,a nie jakaś reklamę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×