Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

op.haluksow

Polecane posty

Gość Założycielka tematu ada
Witam was dziewczyny:-) hallo wbmot ... Przeczytałam twojego bloga bardzo fajny .Musze pochwalić twoja ranę ,pięknie była zszyta po operacji moja nie wygladała tak ładnie ,jednakże super sie goiła i bez problemu została wyciągnięta jedna długa nic która była zszyta .W przeciwieństwie do twojej rany która pięknie wygladała ,ale przy takiej ilości szwów wierze ,ze ich wyjmowanie było koszmarne.Podziwiam cię za tak szybka jazdę na rowerze - nie bałaś sie ze będziesz musiała szybko zsiasc bądź zachamowac i zatrzymać sie na stopach ?Ja po 8 tyg zaczęłam chodzić na spinning ale w fitnesstudio nie ma tego ryzyka. No i następny punkt gdzie napisałaś ze przy operacji dwóch stop nie obędzie sie bez wózka inwalidzkiego - ja jestem czystym dowodem na to ,ze nie prawda!Wyszlam na drugi dzień po operacji do domu o kulach .Kule potrzebowałam tylko w pierwszym tyg w domu a do dwóch przy wyjściu na zewnątrz.Uwazam jednak ze poruszanie sie kiedy masz dwa buty jest zdecydowanie prostsze być może dlatego sobie poradziłam.Nie wyobrażam sobie poruszania sie w jednym bucie ortopedycznym gdzie ciężar ciała jest oparty tylko na pięcie i w drugim niższym gdzie ciężar ciała jest rozłożony na cała stopę, można chyba nabawić sie bólu kręgosłupa ,być może dlatego właśnie niektórzy tak długo przy operacji jednej stopy potrzebują kule...No cóż każda z nas jest inna i nie ma żelaznych reguł tak czy inaczej ...Blog naprawdę fajny ,gratuluje. Do Agą :-) Bardzo mnie zmartwilas swoją następna operacja ,mam nadzieje ,ze powolutku dochodzisz do siebie i teraz już będziesz pisać tylko o pozytywnych wydarzeniach i cieszyć sie życiem.A wracając do moich sandałek ....niestety nie jest to wszystko takie proste .8 miesięcy po ...haluksow nie ma ,ale przez wyprostowany palec potrzebuje buty o rozmiar większe ( zawsze miałam masywne i szerokie stopy) zaczęłam kupować obuwie w szerokości H jest cieżko takie obuwie znaleźć ale znalazłam firmy które produkują obuwie w tej szerokości.Bardzo boje sie aby moja stopa miała dosyć miejsca w bucie aby palec ponownie sie nie wykrzywiła.Nie jestem fanka obuwia sportowego do codziennego użycia poza sportem ,dlatego nie jest łatwo.Bóli nie mam ,duży palec nie jest tak elastyczny i giętki jak kiedyś ale mi to nie przeszkadza cieszę sie brakiem haluksow.Pozdrawiam was dziewczyny gorąco :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam serdecznie Adę, Agę i inne :) U mnie 10 miesięcy po operacji. Bardzo długo niepokoiła mnie opuchlizna, martwiłam się że już tak zostanie, masowałam i gimnastykowałam nogi, teraz jest już prawie dobrze. Duży palec jest troszkę usztywniony, ale nie przeszkadza mi to, jest prościutki i w sandałkach z pomalowanymi pazurkami dobrze się prezentuje :) Troszkę podwyższyło mi się przegubie. W sklepie obuwniczym już bez stresu - wciąż nie mogę w to uwierzyć że każde buty mogą być moje (troszkę żartuję, ale podług wyboru sprzed operacji, czujecie to?). Chodze i oglądam buciki, nawet jak nie kupuję i nie mierzę - rozkoszuję się chwilą. W szpilkach nigdy nie chodziłam więc teraz też nie będę, ale mogę mieć inne śliczne buciki i nie wykrzywić ich i nie cierpieć. Pozdrawiam Was serdecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hallo srebrna ,to już 10 mic .jak ten czas leci .Zapewne tez kiedyś sklep obuwniczy omijałas wielkim łukiem ..Ciesze sie ze to już tylko wspomnienia :-) Wiesz ja tez mam wrażenie ze moja stopa pomimo braku haluksow jest większa napewno dłuższa ( pisałam o tym wcześniej) ale chyba tez jest szersza ....mam takie odczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Srebrna
Teraz sklepy obuwnicze to moje ulubione ;) a kiedyś faktycznie omijane szerokim łukiem :)) Moja stopa jest nieco wyższa niz przed operacją (przedtem była rozpłaszczona) , ale nie jest dłuższa bo w trakcie operacji wycięto fragment kości, więc duży palec wydaje się krótszy. Więc jeśli ktoś planuje operację, z zakupem butów na po - radzę się wstrzymać kilka miesięcy, bo kształt stopy może się zmienić. Ja troszkę żałuję że tak długo zwlekałam z operacją, ale nie do końca mogłam wcześniej, więc już nad tym nie rozmyślam tylko cieszę się chwilą. Jeśli chodzi o wózek inwalidzki - ja miałam też obie stopy, na krótkich odległościach np po mieszakniu tuptałam na nogach, na początku z kulami, ale na dłuższe odgłości np. wizyta u lekarza miałam wózeczek (nie taki typowy inwalidzki, ale mogłam na nim usiąść i być podwieziona), i taka opcja była dla mnie idealna, bez tego wózka chyba nie dałabym rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielkatematuada
Ja tez nie zaluje , naprawde namawiam i zachecam wszystkich do zoperowania sie ,Jakos wczesnej nie było mi dane sie zoperować Male dzieci ,praca ,ciężka choroba córki,operacja męża i tak to sie przeciągnęło.Wszystkie moj*****erinki ,które nosiłam przed operacja mi niestety nie pasują sa naprawdę za krótkie.Obawiam sie ze mi ponownie skrzywi sie duży palec ,dlatego kupuje nowe i szersze .Sportowe obuwie i trekking buty pasują .Ja miałam przed operacja bardzo skrzywiony duży palec,tez miałam wycinany kawałek kosci ale pomimo tego moja stopa jest dłuższa ,szeroka może jeszcze to sie zmieni ...lekarz mówił ze to trwa do roku a może i dłużej .Najwazniejsze ze nie ma haluksow ,i już nie boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wbmot
Hej Aga. Cieszę się, że mój blog ci się spodobał. Jak nie zapomnę to dopiszę, że zdarzają się wyjątki, które poradziły sobie bez wózka mimo operowanych dwóch stóp :D U mnie już prawie 4 miesiące po operacji. Na rehabilitację nie chodzę od tygodnia, ale palec dalej jest sztywny, bolesny i noga puchnie. Dobrze, że nie ma upałów. Natomiast pasują mi prawie wszystkie moje buty. Unikam tylko typowych czółenek, bo tam nogi nie wepchne. Mam jednak buty na koturnie czy małym obcasie i jest OK. Nowe kupuję również H. Na szczęście palec nie jest dłuższy niż był. Mam ten sam rozmiar. Jak opuchlizna zejdzie, to wejdę już w każdy but :) A póki co czekam na kolejną operację i coraz bardziej się waham. Ta druga stopa mnie nie boli i halux nie jest taki wielki jak przy prawej stopie. No i stąd moje wątpliwości. Z drugiej strony, lekarz powiedział, że nie mam co czekać , że będzie coraz gorzej i operacja tak czy siak mnie nie ominie. Operacja wyznaczona jest na 5.08. Mam jeszcze miesiąc i mam nadzieję, że się nie rozmyślę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość K
Pytanie do Wbmot: udało się Pani uruchomić tego sztywnego palca? Ja mogę poruszać nim niewiele, może z 30 stopni w porównaniu do stopy z haluksem, w której mam 90 stopni ruchomości. Za 4 dni mam zdjęcie rtg, zobaczymy, co i jak i czy mogę iść na rehabilitację. Niestety przy ucisku w jednym miejscu palca mam nieprzyjemny nerwobol, który pewnie będzie mi przeszkadzał w chodzeniu, jeśli bardziej docisne stopę w tym miejscu. Cóż, cieszę się, że nie zoperowalam drugiej stopy. Moim problemem był defekt kosmetyczny, haluks i srodstopie czasem bolały, ale po odpoczynku ból zawsze ustępował. Stopę mam ładną, ale żałuję operacji, boję się, że będę mieć upośledzony ruch do końca życia i nie będę mogła już swobodnie biegać. A mam ledwo 20 lat. Nie wierzę, że to piszę, ale... Tęsknię za moim haluksem :D Nie chcę straszyć i odwodzić od operacji, ale radzę przemyśleć i jeśli chodzi o wygląd, to lepiej odpuścić. Chyba, że dajecie w łapę, to co innego, wtedy lekarze sie nie wypną :P Bo na kasę chorych nie warto. Ja za bardzo się pospieszyłam i już niczego niestety nie cofnę. Mam nauczkę. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu Ada
Do wbmot : Ja mocno za ciebie trzymam kciuki ... Mamy te szczęście ze nie jesteśmy operowane w Polsce i opieka, profilaktyka jest zdecydowanie lepsza . Wiesz , ze operacji nie da sie uniknąć ... Masz teraz córkę przy sobie to jest dobry moment , pózniej może wyjedzie na studia , a wiesz ze po operacji sama sobie nie poradzisz ... Myśl pozytywnie .. Tez bardzo sie bałam komplikacji , zdarzają sie bardzo często , uszkodzone nerwy i pózniej sztywne palce . Mój lewy paluch nadal nie jest taki sprawny jak przed operacja śle jak pomyśle sobie o zdeformowanych , wypchanych haluksami butach to jestem szczęśliwa . Życzę powodzenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wbmot
Do Goscia K. Niestety nie udało mi się uruchomić palucha. Dziś mija dokładnie 5 miesięcy od operacji. Na rehabilitację już nie chodzę. Ból w paluchu mam od spodu palca. O bieganiu nie ma mowy. Opuchlizna też się pojawia wieczorem, ale nie mocno. Mam nadzieję, że ten paluch kiedyś się rozrusza. Mimo to nie żałuję. Chociażby wizualnie jest lepiej. A jutro wielki dzień! Operacja drugiej nogi. Myślałam, że nie będę się bać, bo już wiem co i jak. A jednak boję się okropnie, chyba właśnie przez to, że już wiem jaki ból mnie czeka. Mam zapas tabletek, więc jakoś muszę to przeżyć. A może nie będzie tak źle jak z pierwszą nogą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielkatematuada
O matko ...wbmot ,To już jutro .Zycze ci powodzenia i będę trzymać kciuki .Uczucie strachu to normalne ,tym bardziej ze wiesz co cię czeka .Operacja będzie przeprowadzona ta sama metoda .?U mnie mija 10 miesięcy ,cieszę sie latem chodzeniem w klapkach właśnie wróciliśmy z urlopu i pierwszy raz w moim życiu cieszyłam sie latem i pokazywałam stopy . Nie mam już żadnych boli nawet po dłuższym chodzeniu ,myśle ze ty rownież potrzebujesz jeszcze trochę czasu .Jestes naprawdę dzielna podziwiam cie za ponowne zdecydowanie sie na operacje ,ja naprawdę byłam szczęściara ze udało mi sie obie stopy zoperować naraz .Bedzie napewno wszystko dobrze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ztada
Super ! Haluksy to już przeszłość:-) Mam nadzieje ze ból jest do zniesienia ....i czujesz sie dobrze .Ja po operacji byłam taka szczęśliwa i dumna ,ze jednak to zrobiłam , ze już po....A jak zobaczyłam stopy na drugi dzień to sie rozpłakałam ze szczęścia .Naprawde cieszę sie twoim szczęściem .Zycze ci spokojnej nocy ,choć zapewne pielęgniarki i tak bedą cie budzić zmieniając zimne okłady .Pozdrawiam :-) Gute Besserung:-)ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję :) Na razie bólu nie ma, bo jeszcze działa blokada. Noc spokojna, bo o zmianie lodu nikt tu nie pamiętał. Ale za to moja współlokatora była tak głośna, że nie mogłam spać. Nie tylko chrapala, ale co chwilę coś szukała, stukała, szurała. Masakra. Nie wiem czy wytrzymam tu kolejną noc. Chyba się wypiszę na własne żądanie. Tylko nie wiem co z zastrzykami przeciw trombozie. Ehhhhh... jestem wykończona po tej nocy. Ale mimo wszystko jestem szczęśliwa, że dałam zrobić ta nogę. Mam to już za sobą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wspaniale ,teraz potrzebujesz spokoju ...Teraz to tylko pozostaje czekanie ....jak długo zostajesz w szpitalu?w moim przypadku przez pierwsze dni cały czas ,dzień i noc stopy były okładane zimnymi okładami ,poproś o nie ,a pózniej rób to rownież w domu.Na zastrzyki przy wypisie dostaniesz receptę i będziesz robić sobie sama .Wbmot ty mieszkasz i jesteś operowana w Niemczech( dobrze pamietam ?zaopatrzylas sie tym razem w drugi but ?Serdecznie pozdrawiam i mocno trzymam kciuki :-)ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak. Mieszkam w Niemczech. Nie kupiłam drugiego buta. Dałam radę wtedy, to i teraz jakoś będzie. Zobaczę jeszcze. Okłady z lodu robią mi cały czas. W domu też już się mrożą ;) Wychodzę w poniedziałek. Blokada nadal działa, ale co jakiś czas czuję delikatne kłucia, więc domyślam się, że niedługo skończy się znieczulenie. Biorę ibuprofen 600. Jak nie pomoże, to poproszę o Tilidin. Póki co napawam się spokojem (czyt.bez dzieci ;) ). Syn mi przyniósł zatyczki do uszu, więc może moja sasiadka nie będzie mi dziś tak przeszkadzać. Cieszę się, że zrobiłam to teraz gdy moje dzieci mają wakacje. Do szkoły idą 24.08 więc będę akurat 2,5 tygodnia od operacji, a więc na te najgorsze dni córka będzie się mną zajmować. Potem już chyba jakoś sobie poradzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielka tematu Ada
Ja rownież mieszkam w Niemczech.Pomysl z czapkami jest bardzo dobrym pomysłem - mam nadzieje ze sobie pospisz .Ja od początku dostawałam ibu 800 i nic więcej to mi wystarczyło . Zycze dobrej i spokojnej nocy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zatyczki do uszu bardzo pomogły :) Mogłam pospać. Za to pojawił się ból. Ibuprofen nie daje rady. Dostaję teraz Tilidin i jest lepiej . Ogólnie jestem dobrej myśli, bo poprzednio ból się pojawił 36 godzin po operacji, a teraz minęło 48 godzin. Wydaje mi się też, że wtedy ból był nie do zniesienia. Teraz też jest silny, ale do opanowania tabletkami. Na pewno dużo pomagają lodowe kompresy non stop, no i to, że noga leży cały czas wyżej. Wstaję tylko do toalety. Pielęgniarki cały czas przychodzą i sprawdzają czy coś mi trzeba. Palce dalej mam zdrętwiałe, jakby śpiące. Poprzednio tego nie miałam. Mam nadzieję, że to minie. Nie mogę się doczekać jutra, bo wychodzę do domciu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielkatematuada
Cieszę sie ze udało ci sie pospać ...Przykro mi z powodu narastającego bólu ... jedna rada jaka mogę ci dać to abyś nie czekała zbyt długo ,poprostu profilaktycznie - może nawet na. " wyrost "bierz środki przeciwbólowe ...Ja pomimo ( naprawdę ) braku bólu brałam przez pierwszy tydzień ibu 800 - starałam sie nie dopuścic do mocnego bólu ,po tyg tylko na noc .Pierwsze dni sa zawsze niepewne i tak naprawdę wszystko może sie zdarzyć ...ja byłam tylko dobę w szpitalu ,ale było ok . Teraz będzie tylko lepiej . Widziałaś już stopę ?mam nadzieje ze już zmieniali ci opatrunek.Odretwienie stop- palców , miałam przez kilka dni myśle ,ze to normalne zanim unormuje sie krążenie pozatym nie poruszasz sie .Zimne okłady i stopy ułożone wyżej to jest to co przynosi ulgę ...Zycze dużo wytrwałości ,jutro już wychodzisz do domku ,będzie napewno łatwiej :-) w swoim łóżeczku .Szkoda ze nie postarałas sie o drugiego buta ,pamietam jak pisałaś o poruszaniu sie w jednym bucie ...ja naprawdę nie wyobrażam sobie poruszać sie w jednym ... W dwóch miałam problemy na początku z utrzymaniem równowagi ,ale z czasem było dużo lepiej i dlatego po tyg mogłam poruszać sie po domu bez kul. Pozdrawiam i Zycze zdrówka :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie będę żałować, że nie załatwiłam sobie drugiego buta, szczególnie gdy już będzie mnie wszystko boleć. No trudno. Nogę dziś zobaczyłam. Jest super. Rana dużo mniejsza, bo nie było metody Akina, ale ten lekarz co mi dziś zmieniał opatrunek, nie znał wszystkich szczegółów. Dopiero na kontroli wypytam mojego o wszystko. Ale po długości szwu widzę, że jest tylko Chevron. Może i stąd mniejszy ból. Przy pierwszej stopie ledwo dawał radę Tilidin, który ma działanie podobne do morfiny. A teraz biorę Ibuprofen 600. Tilidin wzięłam tylko 2 razy. Więc jest zdecydowanie lepiej niż poprzednio. No i ta radość, że palucha mi nie cięli! Może chociaż ten nie będzie sztywny. Dziś wyszłam do domu. Jupi! Zrobiłam dziś jedną fotkę. Jest na moim blogu. Masz rację. Okłady z lodu to super sprawa. Mam kompres non stop. I jeszcze wysłałam córkę do Lidla, żeby mi dokupiła , bo tydzień temu były w Lidlu, ale kupiłam tylko dwa. Myślę, że na upały może to być za mało. Ibuprofen biorę cały czas, bo tak mi kazał lekarz, ze względu na działanie również przeciwzapalne . http://halluksy.blogspot.de/?m=1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zalozycielkatematuada
Witam :-) cieszę sie z tobą . Zobaczenie stopy po operacji było najwieksza nagroda i mocna dawka serotoniny ..cudowne uczucie ,wiem o czym piszesz.No i ta duma z samej siebie ...tak -tak zrobiłam to!Wspaniale,długa droga teraz przed tobą lepsze i gorsze dni ale najważniejsze ze już po .Podziwiam kobiety które poprostu coś robią i decydują sie na operacje .Ja mam 42 lata ale tak panicznie przerażały mnie stopy starszych pan w rozepchanych butach z koszmarnie zdeformowanymi stopami ,to była obsesja - choć nadal ja mam ,zawsze wypatrzę na ulicy piękne małe stopy w ślicznych sandałkach lub wręcz przeciwnie z ogromnymi haluksami. .Musialam poddać sie operacji .U mnie 10 mcy po ,stopa mi w ogóle nie puchnie ale jest jakby większa muszę jeszcze poczekać myśle ze proces gojenia jeszcze sie nie zakończył .Teraz daj sobie czasu ,odpoczywaj .Bierz lekarstwa które zalecil ci lekarz a będzie napewno dobrze .Serdecznie pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ada ja mam podobne skrzywienie ;) zawsze gdzieś wypatrze paskudne buty rozepchane haluksami. Ja się swoich strasznie wstydziłam, chociaż wiem, że wcale nie były takie straszne. Nieraz nawet znajomi zaskoczeni moją decyzją pytali:" ty masz haluksy? Nie widać " albo "nie przesadzaj, nie są takie wielkie, inni mają większe ". No i właśnie o to chodzi, że ja nie chcę mieć większych i nie chcę, żeby ktoś je zauważał gdy będę szła ulicą itp. Nie chcę chodzić w znieksztalconych butach, albo całkowicie przestać chodzić z powodu bólu albo brakujących butów. Mam 40 lat i mam zamiar korzystać jeszcze wiele lat z moich stóp. Wiem, że nie będą najpiękniejsze, bo póki co, ta pierwsza stopa i tak jest grubsza/wyższa niż była. Jedynie nie jest szersza. Ale przynajmniej nie będę się już wstydzić moich haluksów, bo po prostu ich już nie ma. Hurrraaa! Zrobiłam to! I uważam, że ten ból jak i radość jaką teraz odczuwam były warte tego efektu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaczuchagaska
Dziewczyny ,czytam i zazdroszcze jestescie takie odwazne ...piszecie o swoich operacjach i jeszcze namawiacie innych .Ja tak bardzo boje sie ewentualnych komplikacji .Osobiscie w kręgu moich znajomych znam dwie osoby po tej operacji i obie sa nie zadowolone w jednym przypadku jest uszkodzony nerw i sztywny palec .Jestescie szczęściarami.Pozdrawiam i Zycze wam szybkiego powrotu do zdrowia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mnie tu daaaaawno nie było. Zalatana ciągle nie miałam kiedy do Was zaglądać. Gratuluję odwagi na drugą operację Wbmot! I trzymam kciuki za szybki powrót do swobodnego funkcjonowania. ;) Powiem Wam, że mój palec też nie ma dawnej sprawności, lekko w górę się wygina, a o tym żeby poszedł w dół nie ma mowy. Mam wesele za tydzień, chciałam szpilkę niską choć do kościoła ubrać i już wiem, że w życiu więcej takich butów nie ubiorę, bo w żaden sposób stopa przez sztywnego palucha nie chce wejść mi do buta....... Mam do Was pytanie. Kilka dni temu w prawej - nieoperowanej - stopie przez godzinę czasu łapały mnie straszne skurcze. Palce zginały mi się jak scyzoryk. Ból nieznośny, łzy same leciały. I chciałam się dowiedzieć czy Wy przed operacją miałyście też takie sytuacje? Bo w lewej stopie przed zabiegiem nigdy nic takiego mi się nie działo i zastanawiam się czy to halux jest winny temu, że skurcze mnie łapią w prawej stopie czy powód leży gdzie indziej. Miło czytać, że mogłaś Ada chwalić się swoimi stopami w sandałkach, zazdroszczę. Tu taka pogoda, że nie miałam zbyt wielu okazji wskoczyć w odkryte buty. Trzymajcie się ciepło, buziaki :) Aga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielkatematuada ada
Witam :-) to miło ze jesteś ... Pytasz o skurcze ,ja je miałam to bardzo bolało miałam wrażenie ze palec robił sie prosty i jakby dłuższy - oczywiście w najmniej oczekiwanym momencie i nie udało mi sie tego nigdy ukryć . Skurcz łapał mnie w palcu ...drugim ,obok dużego.Lekarz mówił ze poprostu to był ucisk na nerw .Po operacji nie mam już tych skurczów .Aga ...?ty wybierasz sie na swoje wesele ....czyzby ...?Mam rowniez pytanie do ciebie ,pisałaś ze rownież uprawiasz sport ...ja bardzo dużo ...zwłaszcza jazda na rowerze i fitness .Ostatnio zaczęłam jeszcze robić programy gdzie jest dużo pompek lub w przysiadzie wyrzuty nóg do tylu i muszę ci powiedzieć ze to sa jedyne ćwiczenia których nie mogę robić gdy cały ciężar ciała oparty jest tylko na rękach i palcach stop ...to boli pózniej nawet kilka dni ( słaby ból ,ale boli ) No i boje sie aby nie uszkodzić tych śrub które mam ...poprostu przestałam ,muszę porozmawiać z lekarzem czy kiedyś to sie zmieni.Duze palce sa zdecydowanie sztywniejsze niż były ale mi to jakoś nie utrudnia ,poza tym jednym szczegółem normalnego funkcjonowania..No i muszę powiedzieć ze buty na obcasie to tez dla mnie dyskomfort ,próbowałam ale odłożyłam je na bok - może kiedyś...Pozdrawiam cie serdecznie Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielkatematuada
Wbmot co u ciebie zajęłaś już szwy ?Mam nadzieje ze tym razem było lepiej niż przy pierwszej stopie ,wiem to z własnego doświadczenia ze jest lepsza i gorsza strona :-) Mam nadzieje ze tym razem jest to ta lepsza strona ...Jak sie czujesz ,pewnie powolutku ...do przodu :-) Byłam ostatnio na twoim blogu ponownie zachwyciła mnie technika szycia szwu przez twojego ortopedę ,u mnie nie wyglądało tak ładnie . Widziałam rownież zdjęcia stopy przed ,byłam naprawdę zaskoczona wielkością twojego halluksa ,był bardzo malutki - moje były ogromne .Wspaniale ze miałaś logistycznie możliwość zrobienia tej operacji tak wcześnie napewno zaoszczędziłas sobie wiele bólu ...pozdrawiam i Zycze miłego weekendu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pocieszyłaś mnie swoją odpowiedzią... :( Wygląda na to, że chyba nie uniknę zabiegu na drugą stopę... Mnie też skurcz łapie w drugim i trzecim palcu, a jak odpuszcza w tych to za chwilę łapie w dużym :/ Wesele nie moje. ;) Może kiedyś i na swoim się wybawię :D Co do ćwiczeń, jedynie już tylko czasem pogram w siatkę, początki były ciężkie, ale teraz bez trudności skaczę na palcach do piłki. Resztę ćwiczeń "odstawiłam" z racji tego, że rano wychodzę z domu i wracam późnymi wieczorami, natłko obowiązków wyczerpuje na tyle, że po powrocie mam siłę już tylko na to, żeby się ogarnąć i położyć spać... Był moment, że jeszcze ćwiczyłam i szczerze powiedziawszy przy obciążeniu lewej stopy bólu u mnie nie było, ale równowagę ciężko mi było utrzymać, czułam, że stopa nie ma tej stabilności, która była wcześniej. Śruby masz na stałe? Ja nie ryzykowałabym mając je wstawione. Niby śruba powinna być stabilna, ale lepiej nie kusić losu. Aga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wbmot
Hej dziewczyny :) Aga mi też tak sztywniał drugi palec. Teraz nie. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam skąd to, bo i tak łapią mnie skurcze w innych mięśniach. Jeśli chodzi o paluch, to jest on sztywny. Już się z tym pogodziłam. Natomiast jeśli chodzi o buty, to bez problemu zakładam takie niższe od szpilek, tak gdzieś 5-7 cm. Sandały na koturnie też noszę. Na długie wędrówki wybieram płaskie buty, ale na koturnie odeszłam już np. całe Zoo, a więc parę godzin chodzenia. Końcówka była już bolesna. Ale przeżyłam. Moja druga noga rzeczywiście jest tą "lepszą " ;) Rana jest mniejsza, paluch nie krojony.... może to dzięki temu? Szwy zostały zdjęte w czwartek. Nie uroniłam ani jednej łzy ;) Szczegóły na moim blogu: http://halluksy.blogspot.de/?m=1. Teraz korzystam z ostatnich dni leżenia. Od środy dzieci idą do szkoły, więc nikt już nie będzie nade mną skakał ;) W ten dzień pierwszy raz będę zmuszona zaprowadzić synka do przedszkola i nie wiem czy dam radę, bo noga mnie jeszcze boli. Ada masz rację, że mój haluks nie był wielki. Ale nie chciałam czekać aż urośnie bardziej, bardziej będzie bolał i utrudnial kupowanie butów. Lekarz też nie widział potrzeby zwlekania. I to była dobra decyzja, bo ominęło mnie krojenie palucha, a wiec teraz nie boli. Cieszyłam się, że paluch będzie się ruszał, ale już 3 dni tak mnie boli, że nie mogę go ćwiczyć. Próbuję każdego dnia, ale widzę, że zgina się tyle co ten pierwszy, a więc chyba też będzie sztywny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Założycielkatematuada
Hallo dziewczyny :-) Aga z twojej wypowiedzi wywnioskowałam ze znalazłaś prace ,gratuluje.A odnośnie drugiej nogi to niestety jesli masz haluksa to sama wiesz jak jest ( jodyna nie pomoże ...:-) ) napewno kiedyś będziesz musiała poddać sie operacji i wierze ,ze po twoich przeżyciach za pierwszym razem ,napewno będzie tym razem lepiej .Tak ,ja mam śruby na stałe ...i tez trochę sie boje ze właśnie z tego powodu rownież moja stopa nie jest taka jak kiedyś .na palcach mogę stać ,zaraza mi sie włączyć pewne przyciski dużym palcem u stopy ale z pompami mam naprawdę problem :-( Wbmot...bardzo sie cieszę twoimi postępami i jak najbardziej popieram ze podałaś sie tak wcześnie operacji u mnie niestety nie było to możliwe ...dlatego ograniczyłam czas rekonwalescenci do minimum operując dwie stopy naraz. Ciekawa jestem czy kiedyś nam sie nasze paluchy "rozruszaja"- może to kwestia czasu?Pozdrawiam was dziewczyny Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, czy którejś z was po zdjęciu szwów otworzyła się rana i krwawiła? Dziś pierwszy raz poszłam zaprowadzić synka do przedszkola, potem zaraz wzięłam się za sprzątanie. A więc byłam jakieś 4 godziny na nogach. Czułam, że stopa mi spuchła, że pulsuje. I teraz patrzę, że w jednym miejscu rana się otworzyła i leci krew. Jestem tydzień po wyjęciu szwów. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×