Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Oddałam wózek od teściowej i jest kwas.

Polecane posty

Gość gość
u nas na szczęście uszanowali nasz wybór i dali pieniądze mówiąc kupcie co wy chcecie i tak zrobiliśmy. dostaliśmy sporo pieniędzy na wyprawkę i sami wszystko kupiliśmy. ja bym spokojnie porozmawiała i powiedziała żeby oddali te rzeczy do sklepu i tą kwotę dorzucili do wózka który wy wybraliście. niech mąż na spokojnie z nimi pogada. wiem co czujesz, też bym nie wzięła czegoś co mi się nie podoba (jestem cholernie wybredna), ale chciała dobrze. są tacy którzy nie dają nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.11 bo nie każdy noworodek śpi w łóżeczku, wiesz? Są rodzice którzy wolą spać z dzieckiem, albo preferują kosz Mojżesza. To samo z wózkiem, niektórzy w ogóle nie używają wózka tylko chustę lub nosidlo. Bujaczek to zbędny gadżet jeśli używasz chusty. Są różne rozwiązania więc nie narzucajmy innym swoich przekonań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest też rozsądny głos - złożyć się. U mnie była taka sytuacja z prezentem ślubnym - babcia umyśliła, że kupi nam lodówkę. I super, ale chciała przeznaczyć kwotę x, więc ugadaliśmy się, że my resztę dołożymy, bo chcieliśmy coś droższego i wszyscy byli zadowoleni. Trzeba po prostu rozmawiać, a nie zachowywać się jak dzieciaki. Tyle że teraz to już za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bujaczek nie ma nic wspólnego z chustą. Masz ty w ogóle dzieci? Nie zauważyłam żeby autorka pisała, że ma kosz. Poza tym jeszcze się nie spotkałam, żeby dziecko nie miało wózka, chusta nie załatwi wszystkiego. Nie mówiąc o tym, że nie każde dziecko będzie się dało nosić. A nawet jeśli, to chusta nie jest dla noworodków!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, są rodzice którzy chcą spać dzieckiem. Ale nie każde dziecko chce spać z rodzicami, np moje. Nie chciała też być noszona w chuście. Jako niemowlak lubiła mieć swobodę ruchów. A autorka ani słowa ani o chuście nie wspomniała która i tak jest przeznaczona dopiero od pewnego wieku. Wg mnie młoda, głupia, bezczelna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi tesciowie to wszystko uzywane nam kupuja, przy pueewszym dziecku to chyba z 4 wozki przywiezli do wyboru, z jakiegos placu, kazdy z nich bez skretnych kolek, wielki ciezki, parasolka to juz zardzewiala byla. Masakra. Podziekowalismy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale wy jesteście durne kury. Jak nie zdąży to nie zdąży z tym kupnem wózka i łóżeczka, jej sprawa do cholery. nie powinno was to obchodzić i teściowej też nie. Teściowa mogła dać pieniądze jak chciała sie przysłużyć a nie organizować niezorganizowanych w jej mniemaniu rodziców. Ta jasne już widzę jak z uśmiechem na ustach przyjmujecie od teściowej wózio typu czołg Tako albo inny Krasnal :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mogli dać wam kasę w prezencie żebyście sami sobie kupili. Wytlumaczcie im ze dzis kupno wózka to jak kupno samochodu! Nie jest jak kiedys ze byl jeden rodzą wózka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No durne jak buty, to sprawa rodziców czy zdązą czy też nie, tylko ich sprawa.Owszem doszło do neizręczneje sytuacji przez brak konkrentych ustaleń. Po kiego te babcie są takie "wyrywne"? Matka móiw to i tamto, ale babcia zawsze wie lepiej.Starsi ludzie z pokolenie dziadków nei ogarniają wszelkich niausów w wózkach, łóżeczkach, bujaczkach, matach itp.Moja mama jak mi przyniosła dla "wnusia" "wyprarkę" która sama bez niczyjej prośby kupiła, to padłam. Na inne zakupy też dali kasę, ojcie przekonał matkę,że tak będzie dla wszystkicch optymalnie.Wyprawkę przecierpiałam, to były pajacyki, śpiszki, wieć olałam sprawę, ajkby mi kupiłą wózek to bym chyba z domu nie wydzła, albo pomoc społeczna od razu miaby nas na celowniku. Też nie znosze wcinanie się w nie swoje sprawy, z wózkiem zazwyczaj spaceruje mama, albo razem z ojcem, babcia sporadycznie, albo wcale, weić po co się wyrywa? U nas było wrecz identycznie, a dlaczego pokoik nie gotowy, aa dlaczego nie masz ubranek od razu do wzrostu 185, a dlaczego nie am dywanu, a dlaczego kolor ścian smutny, odpodiadałam tylko" a dlatego" i kończyłąm te durne sugestie.Teściowie akurat dali kasę, sama teściowa stwierdziła,ze ona nie wie co się teraz kupuje, bo to najmłodszy wnusio w rodzinie, bo maż najmłodzy syn, wieć nawet sie nei starałą niczego kupować.Jak kupiliśmy wóżek, a sami jeszcze dokłądaliśmy kasę, to pięknie teściom i rodzicoimpodziękowaliśmy, do wóżka zrobiłąm szarfę dla P... oid Dziadków i wszyscy byli zadowolenie, a nawet dumnie jak to super lux pojazd zakupili, dodam,ze gdyby poznali cenę to by nas chyba razem zabili:0, ale to detal. Ja szłam z teściowa i spotykała swoje koelżanki plotkary ,a te pytały co to za super wózęk, to mówiła,ze to też od niej a ja przytakiwałam i mówiłam, tak to babcia ma taki dobry gust i teściowa rosła, taj samo moja mama, też to samo klepałam. Sama moja mama, która ma gust wiktoriański i grubo sprzed potopu stwierdziła, że no super się prowadzi,l tai lekki, zwrotny i do samochodu się łatwo wkłada:) Tylko ja od samego początku tłukłam im do glów ,z ewózek kupimy sami, wszystko sami, mąz tak samo,a ze nas znają to wiedzieli,z enie ma co robic wyskoków:0 Teraz za to jest problem inny, obie babcie poczuwają się do tego wózka, bo moja mama chce dla mojego brata od nas zabrać, a teciowa dla swojej chrześnicy i jest dymalt:), obie kupowały, to któa ma zabierać.Tłumaczę teściowej,że jednak mó brat to mzoę biższa rodzina i jest chrzestnym, to mzoę by sie zgodziłą dać Jemu, a matce tłumaczę,ze moze oddać tej siostrzenicy teściowej a dla brata kupić nowy, bo sie bardzo bratowa uciuszy,ze niech mi da tyle ile na nasz wózek, a ja już znajdę"promocję" czyli dołoze kasę i kupię im nowy. Bratowa sama z bratem w zyciu nie kupią sobie takiego wóżka, a wiem,ze by sie bardzo ucieszyli, bo ten im się podoba, tylko kolor moz einny bo będzie dziewczynka Wiem,ze bratowa jest taka sama ja, zapytałabym o wszystkie detale, model, kolor, ona wie jaka jest cena wózka, ale ją przekonam ,że kupię ' po taniości'a wiem,ze będę bardzo zadowolenie.Tak,ze widzicie, wszystko to sztuka "negocjacji" a nie każdy robi na swoją modłę, bo potem są takie efekty jak oipisała autorka.Teraz jest kwas, bo podła synowa żle potraktowałą teściową i topó wojjeny został wykopany, a u nas sielaneczka, ale gdybym nie trzymała ręki na pulsie to byłby jeszcze większy bigos niż u autorki.Trochę taktu dziewczyny i da sie żyć spokojnie i jest miło:) Przepraszam z góry za literówki, ale piszę z tel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka ma rację z prostego powodu- mówiła, że nie chce a teściowa i tak zrobiła po swojemu. I radzę ci autorko, pogadaj z nią żeby w przyszłości nie było takich akcji bo się wykończysz. Moja teściowa po każdej imprezie wciskała mi zawsze taką ilość jedzenia, że potem 3/4 lądowało w koszu bo naprawdę nie dało się przejeść tego. Wychodząc mówiłam, ze dziękuję, że nie chcę (ciasta z kremem, sałatki z majonezem ilości jak dla wojska) a ona z uśmiechem i tak Wam później przyniosę. Raz mąż odniósł, obraziła się ale się skończyło. Ja mam taki sam charakter i wkurza mnie jak mimo że mówię nie ktoś mi coś wciska. A teksty, że są nie ogarnięci bo nie mają tego czy tamtego- nie te czasy, dzisiaj w godzinę można kupić wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Krytykujecie teściową bo jest teściową i tyle.Kobieta zbierała kasę kilka miesięcy.Może kupiłaby wózek wybrany przez autorkę,ale skoro widziała ze nie ma nawet łóżeczka postanowiła odciążyć dzieci w sposób najprostszy kupiła tańszy wózek i jak to autorka nazwala inne klamoty.Autorka ma wybrane inne,no super ale wybrać,a kupić to dwie różne sprawy.Teściowa kobieta z innego pokolenia zwyczajnie zaczęła się martwić,że dziecko po powrocie ze szpitala zamieszka w skrzynce po jabłkach na sianku.Autorka jest niezorganizowana lub nie ma zwyczajnie pieniędzy bo nie odłożyła jak teściowa i zakupi po porodzie z dodatkowych pieniążków z ubezpieczenia.Rodzi za trzy tygodnie to mało czasu,zwykle mamy czekające na pierwsze dziecko wszystko juz mają,cieszą się swoimi zakupami i ostatni czas przed porodem przeznaczają na odpoczynek czy dopieszczanie wyprawki-piorą,prasują,szykują pokoik.Myślę,że skoro nie ma łóżeczka nie ma też pościeli i innych sprawunków.wiem wiem można kupic w ostatniej chwili,moze kupic mąż jak kobieta jest w szpitalu.tylko która kobieta powierzy mężowi zakupy(nawet wybranych rzeczy)pranie,prasowanie i przygotowanie.Osobiście nie znam żadnej bo kazda chce zrobić to sama gdyż zrobi to najlepiej.Kwasy miną gdy tylko maluszek się urodzi,ale dla mnie autorko jesteś damulką na pokaz która g.o.w.n.o. ma.Znam kilka takich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
CO wy się tak doczepiłyście tego, że autorka nie ma łóżeczka i wózka...Też mi problem. wystarczy wejść na allegro kliknąć i za dwa dni będzie w domu..Nie przesadzajcie, że wybór i kupno łóżeczka to taka wielka sprawa, że trzeb mieć to już dużo wcześniej. Na jej miejscu też bym się wkurzyła gdyby mi teściowa kupiła nie taki wózek jak chciałam tym bardziej gydbym wcześniej mówiła, że chcę inny. Takie uszczęśliwianie na siłę nigdy nikomu na dobre nie wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z perspektywy teściowej to problem,nie zapominajcie,ze wychowano nas w czasach gdy mało co bylo,pewnych rzeczy w pewnym wieku nie przeskoczysz.A matka nie mająca nic dla dziecka zwyczajnie nie jest zainteresowana tematem i ma to w pupci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8;28- to nie jest problem teściowej co autorka ma a czego nie. Jeżeli dziewczyna jej tłumaczyła, ze już wybrała to teściowa nie powinna się rządzić i stawiać na swoim. Może przyszli rodzice wybrali wózek ale jeszcze się zastanawiali nad innym wahali? Ich prawo. Argumenty bo teściowa się bała gdzie będzie wnuk spał... no litości przecież teraz wszędzie jest pełno wszystkiego i można w 2 h ogarnąć całe zakupy dla dziecka, a po wózek wybrany może ojciec dziecka pojechać nawet jak dziecko już będzie w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie,ze ojciec może.Oczywiście,ze można kupić wszystko w dwie godziny.Ale trzeba to wymyć,przygotować.Wsadzacie dzidzie w nówki rzeczy bez wymycia?Pewnie jeszcze chwalicie jak nowością wszystko pachnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Krytykujecie teściową bo jest teściową i tyle.Kobieta zbierała kasę kilka miesięcy.Może kupiłaby wózek wybrany przez autorkę,ale skoro widziała ze nie ma nawet łóżeczka postanowiła odciążyć dzieci w sposób najprostszy kupiła tańszy wózek i jak to autorka nazwala inne klamoty." Ale to co to "postanowienie" teściowej, wnikanie w sytuację, która jej nie dotyczny, to nie jej dziecko, nie jej wózek, wiec teściowa nadinterpretowała wszystko i nieporzebnie przejęła inicjatywę, nikt jej o to nie prosił. "Autorka ma wybrane inne,no super ale wybrać,a kupić to dwie różne sprawy." Dlaczego inne, dla mnie takie same, co wybore to kupuję, czego nie wyborę nie kupuję. Chyba,że ty tak masz idziesz do sklepu po masło a kupisz kiszone ogórki, zazwyczaj ludzie kupują to czego potrzebują. Teściowa kobieta z innego pokolenia zwyczajnie zaczęła się martwić,że dziecko po powrocie ze szpitala zamieszka w skrzynce po jabłkach na sianku. No ale to nie jej zmartwienie, jak ma tendencje do zamartwiania się, niech idzie do lekarza, mozeto nerwica? Jakoś dzieci bez pomocy nadgorliwych babć nie sypiają w skrzynkach po jabłkach, ani w wannach, spokojnie rodzice im organizują miejsce do spanie, wieć bez nadinterpretacji. "Autorka jest niezorganizowana lub nie ma zwyczajnie pieniędzy " Skad taki wniosek, bo nie kupiła?Przecież dzisiaj wszystko mozna kupić w godzinę, weic po co to magazywawać wcześnije? Nie widze celu. "bo nie odłożyła jak teściowa i zakupi po porodzie z dodatkowych pieniążków z ubezpieczenia." Po pierwsze nie "pieniążków" to strasznie wieśniackie okreśłenie a ieniędzy, a gdyby nawet tak sobie zaplanowali, to ich psrawa, nie teściowej. Nie każdy zakup wózka robi lokatę długoterminową, gdzie czas założenia pracuej na niego. Wózek to konsumpcja, wieć bez znaczenie keidy się kupuje. "Rodzi za trzy tygodnie to mało czasu,zwykle mamy czekające na pierwsze dziecko wszystko juz mają,cieszą się swoimi zakupami i ostatni czas przed porodem przeznaczają na odpoczynek czy dopieszczanie wyprawki-piorą,prasują,szykują pokoik." Moze takie znudzona życiem, dla kórych urodzenie dziecka to jak ladwanie na AMrsie, normalne matki bez spoecjalnej podniety podchodzą do zakupówl, owszem cieszą się, kupują co chcą, ale tyłów sobie nie podpalają. Jest milion ważniejszych kwestii niz zakup wózka i lóżeczka. "Myślę,że skoro nie ma łóżeczka nie ma też pościeli i innych sprawunków.wiem wiem można kupic w ostatniej chwili,moze kupic mąż jak kobieta jest w szpitalu." No dokłądnie, wszystko mozna kupić bez prblemu. "tylko która kobieta powierzy mężowi zakupy(nawet wybranych rzeczy)pranie,prasowanie i przygotowanie.Osobiście nie znam żadnej bo kazda chce zrobić to sama gdyż zrobi to najlepiej." Ja pozwoliłma, bo mi sie latać nei chciała, kupił maż wszystko sam, mieliśmy wszystko wybrane, ale kupił też co chciał, ale ja mam mkeża dorrozwiniętego i dorosłego, wieć nie bałam się wysłąć na zakupy. Moż ejak ktoś ma ułoma, to faktycznie nei jest w stanie sprostać tak trudnemu zadaniu. No i nie porasowałam wszystkiego, puściłam przed domowy magiel , minuta i gotowe, jakimiś zmarszczaki się nei przejmoiwałma, bo ja nie żyłam tymi gadżetami, dla mnie najwqżniejsz yło dziecko, reszta to sprawy techniczne, a nie cel życia. "Kwasy miną gdy tylko maluszek się urodzi,ale dla mnie autorko jesteś damulką na pokaz która g.o.w.n.o. ma.Znam kilka takich" Kawsy zawsze mijają, autorka nie jest żadną damulką, już nie dowalaj na siłę, jest normalną matką, która dla swojego dziecka chce dokonywać wyboró zgodnych ze swimi przekonaniami, ustaleniami. Takie wtrrącanie się babć jeszcze nuikomu na zdrowie nie wyszło i nie wyjdzie.odpuścisz na poczatku, będzie tylko gożej, warto od początku postawic granice i pokazać, kto decyduje, kto wybiera, kto jest matką, aojcem, a kto babką, to ułatwia życie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Ale trzeba to wymyć,przygotować." Co wymyć, wózek? Pierwsze słyszę, ja nie myłam i nie znam nikgo kto mył, tak samo łóżeczko, też nie myłam. Uprać pościel dla dziecka i ciuszki to chwila i po prblemie, prasować też chwila to sa malutkei rzeczy, wieć wystarczy tylko przelecieć zelazkiem, z czego na siłe robisz porblem, jak tak sterylnie wychowujesz dziecko może zastanów się czy nie masz jakichś natręctw, przeginanie pały w każdą stronę zdrowe nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego tego nie przyjełas ? Kobietamyslala inaczej tzn po co wydac 3 tys na jedna rzecz skoro mozna kupic trzy rzeczy . Czy cos by sie stało gdybys z usmiechem przyjeła prezenty i podziekowała za nie , dostzregła trud który wozyli i gest ? co za róznica jakim wózkiem bedziesz jezdziła za tysiac czy za trzy tysiace ? pewnie dla ciebie ma - zastaw sie a pokaz sie .... Ja nie kupiłabym wozka za 3 tys pomimo ze mnie na taki stac . Kupiłam za 1450 zł i jestem z niego bardzo zadowolona . Tesciowa kupila mi łózeczko , moze niekoniecznie takie wymarzone ale bardzo wygodne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja myłam. I wietrzylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahaha dobre,przepraszam myje wszystko co nowe zwłaszcza dla dziecka,szczoteczki do zębów tez wyparzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ja myłam. I wietrzylam. gość dziś Hahaha dobre,przepraszam myje wszystko co nowe zwłaszcza dla dziecka,szczoteczki do zębów tez wyparzam x no to oczywiste , ale jednak nie dla wszystkich :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ty to ty, a ona to ona i nie wszyscy muszą robić tak jak ty! Następna debilka, która uważa, że jedynie jej punkt widzenia jest słuszny i wszyscy powinni tak żyć. Jesteś taka sama durna jak ta teściowa autorki. Jak ktoś ma ochotę jeździć wózkiem za 1000000zł to ma do tego prawo i nic ci do tego! Ja też bym się wkurzyła, że ktoś mnie uszczęśliwia swoimi szczerymi chęciami choc ja go o to nie proszę. Powiedz płacą ci za takie bezsensowne stawanie okoniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pierdziu, zamow od razu dezynfekcje calego mieszkania... Tak, ja swoje dziecko wsadzilam w niewymyty, nowy wozek, tak samo lozeczko i wyobraz sobie, ze dziecko przezylo. Traumy tez nie mialo przez to. To ja z wczoraj z 20:24. Powiem Wam, ze przewaznie zachowuje sie tak matki, dla ktorych to pierwsze dziecko. Ja tez troche bylam taka,ze naczytalam sie,miedzy innym tutaj, jak to tesciowe wtracaja sie do dziecka po porodzie i potem tak wzielam sobie to do serca, ze chcialam wszystko kontrolowac, nie lubilam gdy tesciowa dziecko brala na rece nawet. Nie mialam problemu z wozkiem czy lozeczkiem, a nawet nosidelkiem czy lezaczkiem, bo wszystkie te sprzety kupowalismy sami (lozeczko i wozek maz kupil w dzien porodu i o dziwo! zdazyl). Bylam zadowolona z jego wyboru, podobal mi sie i wozek i lozeczko, chociaz pewnie ja bym inne wybrala, gdybym byla z nim. To pierwsze dziecko i stad te wariacje. Dzisiaj jak sobie o tym pomysle, to nie ma znaczenia, jaki wozek sie kupi, bo pozniej i tak wszystko powszednieje i nie ma juz takiego wariowania. Gdybym miala teraz drugie dziecko to wiem, ze dosc obojetne by mi bylo, czy wozek bedzie taki czy owaki. Nie o design chodzi, bo kazdy wozek sluzy tylko do wozenia dziecka i to tylko przez kilka pierwszych miesiecy zycia. Tesciowa to taka sama babcia dla dziecka jak rodzona matka, cieszy sie z wnuka i ma prawo cos mu kupic. jesli nie chcieliscie wozka, to mogliscie zostawic chociaz lezaczek- nawet nie wiecie, jaki jest przydatny. Moj syn byl duzy i po 3! miesiacach nie miescil sie juz w wozek, wiec lezal sobie w lezaczku, a ja w tym czasie cos robilam albo dawalam mu pierwsze psoilki, typu starta marchewka. To naprawde fajna sprawa, wiec nie zarzekajcie sie, ze Wam sie nie przyda. Nie dziwie sie, ze tesciowie sa urazeni, bo i Wy nie zachowaliscie sie fajnie (przeciez mozna bylo dojsc do kopromisu, a tak KAZDA chciala postawic na swoim i udowodnic, ze ta druga nie ma racji). Autorko, zebys potem nie zakladal postow na kafe, ze tesciowa nic dziecku nie kupuje i sie wnukiem nie interesuje... I nie pisze tego ze zlosliwosci. Tyle ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A dlaczego tego nie przyjełas ? Kobietamyslala inaczej tzn po co wydac 3 tys na jedna rzecz skoro mozna kupic trzy rzeczy x nie przyjęła, bo nie! ja prdl następna dobrotliwa mateńka doceniająca swym serduniem każdziutki geścik druguniego człowienia + wyliczenia które g...wno powinny ciebie i tą poje/baną teściową obchodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny tak nie piszą kobiety szczęśliwe,które niecierpliwie oczekują pierwszego dziecka.mąż kupił wyprawkę,po co myć,po co się spinać???Tak piszą kobiety,ktos maja więcej niż jedno dziecko lub te które chca błysnąć jakie to sa obojętne.e nie cieszy was kupowanie,przygotowania nie martwicie sie ze dziecku czegos zabraknie?ja ciągle mam dylematy czy wszystko co kupiłam bedzie ok,czy o niczym nie zapomniałam,czy dziecku bedzie dobrze itd itd itd mam mnóstwo dylematów a wy zostawiacie to wszystko mężowi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś gość dziś ty to ty, a ona to ona i nie wszyscy muszą robić tak jak ty! Następna debilka, która uważa, że jedynie jej punkt widzenia jest słuszny i wszyscy powinni tak żyć. Jesteś taka sama durna jak ta teściowa autorki. Jak ktoś ma ochotę jeździć wózkiem za 1000000zł to ma do tego prawo i nic ci do tego! Ja też bym się wkurzyła, że ktoś mnie uszczęśliwia swoimi szczerymi chęciami choc ja go o to nie proszę. Powiedz płacą ci za takie bezsensowne stawanie okoniem? x czego drzesz ta mordę ? no nie dziwie sie już owej tesciowej ha ha ha a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś gość dziś A dlaczego tego nie przyjełas ? Kobietamyslala inaczej tzn po co wydac 3 tys na jedna rzecz skoro mozna kupic trzy rzeczy x nie przyjęła, bo nie! ja prdl następna dobrotliwa mateńka doceniająca swym serduniem każdziutki geścik druguniego człowienia + wyliczenia które g...wno powinny ciebie i tą poje/baną teściową obchodzić. \x a ty czego sie wtracasz skoro odp nie była do ciebie - tumoku ? hę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tesciowa jeszcze nie jestem ale za chwile moge byc . Gdybym juz kupiła ( jesli młodzi by tego chcieli ) wózek , łozeczko itd a synowa by nie przyjeła . Oddałabym do sklepu a za te pieniadze pojechałabym na wakacje :) a synowa ? ojej a któz to taki ? nie znam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Dziewczyny tak nie piszą kobiety szczęśliwe,które niecierpliwie oczekują pierwszego dziecka.mąż kupił wyprawkę,po co myć,po co się spinać???" Tak piszą kobiety po prostu dorosłe, a nie panienki dla których poranie ubranek i mycia wózka to wydarzenie jak lot na Marsa. Ja w 8 miesiącu bylam w pacy, prowadziłąm szkolenie, jeżdziułąm sama samochodem, sprawdzałam ekipę budującą dom, za to moja bratowa od pierszej minuty ciazy, żyłą tylko tą ciążą, prasowała wyprawką kilka razy, wszystko miała upiona już w 2 miesiacu, to dla mnie jest chore.Na szczęście mamy wybó i każda z nam macierzyństwo widzi inaczej i ma do tego pełne prawo, dlajednym nie kupinie wozka 3 tygodnie przed porodem jest szokie, dla innej kupienie , dajmy żyć innym i nie wpieprzajmy się nikomu z buciorami w jego decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"a synowa ? ojej a któz to taki ? nie znam" Czyli wnuka też nie znasz, pół syn pół obcy człowiek jakiś Alien:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×