Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy też tak macie że większość znajomych utrzymuje kontakt dopóki

Polecane posty

Gość gość
I co zrobiłaś? Choć u Ciebie to jednorazowe było, dobrze rozumiem? A u mnie notorycznie, już mam dość, ona mnie traktuje jak piąte koło u wozu. Jak dzwonię prawie nigdy nie ma czasu pogadać, choć jak ona dzwoni z problemem to nawet 3 godz z nią gadałam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 30 lat i żadnych koleżanek, przyjaciółek. Ostatnie przyjaciółki miałam w szkole podstawowej i liceum, ale rozczarowałam się na nich wiele razy, więc nigdy więcej żadnych przyjaźni. Nawet z własną siostrą nie utrzymuję kontaktów, bo co jej powiem, to ona zaraz wszystkim rozgada, z niczego się zwierzyć nie można, bo ona zaraz opowie wszystkie rodzinie. Taka sama jest moja matka, co jej powiesz, zwierzysz się z jakiegoś problemu, szukasz porady, to ona zaraz wszystkim rozgada, całej rodzinie i jeszcze doda trochę od siebie, zmyśli, że ja niby powiedziałam to i to. Zaraz wszyscy wiedzą co ja powiedziałam, co zrobiłam :O Dlatego swojej matce już od wielu lat się nie zwierzam. Aha i jeszcze jak się jej coś nie spodoba to cię zwyzywa i poniży, przygada tobie. A po jakimś czasie ci coś wypomni. Tak więc mimo że sama jestem babą, to od innych bab trzymam się z daleka. Jedyne bliskie relacje mam tylko z moim facetem, który jest bardzo dyskretny i wiem, że co mu powie, to zostanie na zawsze między nami, bo on nie ma długiego języka i umie dochować tajemnicy. I nie obgaduje ludzi, nie zajmuje się plotkami, jak wiekszość bab.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(9:12) Powinnaś opowiedzieć wszystkim waszym wspólnym znajomym jak ciebie potraktowała, to otworzy oczy innym co do jej osoby. Jak można kogoś z kim się przyjaźni tak chamsko potraktować. Tamte koleżanki tez się wkrótce przekonają jaka jest naprawdę ale ty je uprzedź dyskretnie, cos tam w żartach powiedz, musza się dowiedziec, bo ona nie wiadomo co im powiedziała. Mogła powiedziec,ze nie chciałeś zostac na przyjęciu a przeciez zaproszenia nie miałaś. Niech zobaczą jej prawdziwe oblicze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co do koleżanek i przyjaciółek to najgorsze sa te brzydkie, to podstępne żmije bo zazdroszczą urody, figury, powodzenia, tego , ze np.nauczyciele cie lubią i podnoszą oceny w szkole. Mnie się to często zdarzało w liceum i na studiach,ze profesorowie mnie lubili i zawyżali noty. To nie moja wina, ze podobam sie facetom,ze jestem ładna. Przyjaciólki to wredoty do kwadratu, zazdrosne o wszystko, zazdrosne o swoich chłopaków wtedy potem o mężów a prawda jest taka,ze żadnego bym nawet w dope nie chciała kopnąć, paszczury i nieudacznicy z nich, niektórzy po latach wyłysieli i jak jednego zobaczyłam dziada to mnie taki śmiech ogarnął a ta przyklejona do niego stoi, żebym przypadkiem jakiejś intymnej gadki z nim nie było, i głupia nie myśli, ze na co on mi by był potrzebny, takie głupie. Krytykują wszystko przez zazdrość dlatego teraz nie utrzymuje kontaktów z dawnymi koleżankami i przyjaciółkami zeby nie wysłuchiwać ich złośliwości. Wyprowadziłam sie i mam spokój a te siedzą w tej "dziurze", biedę klepią, od rodziców z emerytur kasę ciągną i udają kogoś kim nie są, w klitkach mieszkają, rodzice im auta na kredyt pobrali i zazdroszczą innym wszystkiego. Jedna taka tez interesowna chciała sobie z rodzinką wycieczkę do mnie zrobić ale nic z tego, zaproszenia ode mnie nie dostała. O innych interesownych nie wspomnę bo brak słów. Ja niestety jestem bardzo pamiętliwą osobą więc dobrze pamiętam "stare czasy". Od ludzi zawistnych, interesownych najlepiej sie odciąć i miec spokój. W dzisiejszych czasach ludzie wstydu nie mają, najgorsze jest to, ze widzisz,ze oczekują od ciebie pewnych korzyści a ty od nich niczego nie chcesz. Z takimi zrywam kontakt bezpowrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:11 nie mamy wspolnych znajomych wiec nie moge nikomu opowiedziec co i jak. Najlepsze jest to ze ona kilka razy sama narzekala na te swoje psiapsiolki ze cos tam zrobily nie tak, a sama lepsza od nich nie jest. No ale widac one byly godne dostapic tego zaszczytu zeby byc na jej weselu. Pluje sobie w brode bo kilka osob mi mowilo ze nie poszloby na sam slub bo to nie ma sensu. Wydalam kupe kasy na prezent i teraz tego mocno zaluje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:58 zaczelam sie zachowywac tak jak ona i Tobie tez polecam. Nie badz na kazde jej zawolanie bo po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci są tacy sami i ich przyjaźnie są tak samo fałszywe. Koledzy są kolegami od kieliszka, natomiast z kobietami kolegują się tylko jak jest ona ładna lub może skołować ładne koleżanki :) Normą jest bzykanie dziewczyny koledze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Racja. Dlatego nie mam ŻADNYCH KOLEŻANEK. ZERO PRZYJACIÓŁEK, NIC. Dobrze mi jest samej ze sobą. Choć wiadomo, trochę gryzie mnie to, jak słyszę że dawne koleżanki świetnie się bawią w nowym towarzystwie. Ale mam zasadę, lepiej samemu niż z byle kim. Tak jak wspomniałam, znalazłam przyjaciółkę, ona zwierzała się mnie, myślałam że mamy do siebie zaufanie, ale okazało się, że potrafiła mi tyłek obrobić w najgorszym tego słowa znaczeniu, byleby tylko przywłaszczyć sobie to lepsze miejsce w grupie. Później było tylko znacznie gorzej, niejednokrotnie zostałam poniżona przez plotki. Najlepiej się odciąć od takich. Tylko niestety teraz za to płacę. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co na Ciebie gadala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykładowo o moich problemach rodzinnych, konfliktach z mamą. Pamiętam jak będąc razem z nią i jej chłopakiem dostałam telefon, że u dziadka wykryli nowotwór złośliwy. Wybuchnęłam płaczem, pocieszali, ale potem w towarzystwie wredna gadka "no ona musi spadać, bo jej dziadek na raka chory" :( I to jeszcze z taką pogardą, ironią.. Dalej to same niestworzone historyjki poszły w obieg, że próbuje jej chłopaka odbić i tym podobne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ponizej pasa zeby z choroby dziadka zartowac nie masz co zalowac takich znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadza się. Dlatego jeśli mam mieć tak fałszywych znajomych, to wolę być kompletnie sama. Ludzie są coraz gorsi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo jak czlowiek sie stara i jest dobry to pozniej wykorzystuja to ludzie. Lepiej nie miec znajomych niz miec takich byle jakich. Ja teraz patrze tak jak oni jesli mam jakas cos z tej znajomosci to utrzymuje a jak mam same "straty" to koncze. Zimna kalkulacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobnie. To samolubne wiem, ale za dużo razy pomagałam a na koniec albo sama na tym straciłam albo zostałam wręcz pokopana po dupie. Żadnych koleżanek nie wpuszczam do swojego życia, nie opowiadam o problemach w rodzinie czy związku bo jeszcze to mogą wykorzystać przeciwko mnie. ciekawe że ja mam odwrotne doświadczenia ;) Kiedyś na studiach pomagałam mojej dużo ładniejszej "przyjaciółce" w projekcie z pewnego przedmiotu. Ja swój zrobiłam dużo wczesniej, wysłałam profesorce, ona mi odpisała co mam poprawić. Poprawiłam. "Przyjaciółka" robiła projekt na ostatnią chwilę, pomagałam jej jak umiałam, właściwie 2/3 zrobiłam za nią a na koniec gdy dostałam lepszą ocenę usłyszałam od niej, że to tylko dlatego bo profesorka jej zazdrości urody a mi nie więc mnie oceniła lepiej ;) Tego w kinie jeszcze nie grali. Innym razem pomagałam jej w nauce do czegoś. Znów dostałam lepszą ocenę co jest oczywiste bo lepiej rozumiałam temat i znów z jej strony ta sama śpiewka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanawiam sie co ja takiego w sobie mam ze tyle razy juz sie przejechalam na tych pseudo kolezankach. Nie mam jeszcze nawet trzydziestki a juz 7 kolezaneczek mnie tak zalatwilo. Serio nie ma juz normalnych bezinteresownych ludzi????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Liczą się imprezy i zdrady na imprezach. To jest teraz lans. Nieważne kto z kim byle zdrada. W kiblu, na ganku, na wyjściu z psem, na podwiezieniu do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:08 nie widze zwiazku z tematem przewodnim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś mało asertywna, nie umiesz odmówic, ludzie wyczuwają takie osoby i je wykorzystują dopóki one się nie zorientują, że coś jest nie halo. Nie umiesz budować satysfakcjonujacych związków z ludźmi. Jedna i druga strona powinna czerpać po równo, jak równowaga miedzy brać i dawać zostanie zachwiana wtedy związek/relacja się rozpada bo nikt nie lubi być ofiarą. Zastanów się dlaczego takich ludzi przyciagasz do siebie. Może jesteś DDA lub DDD.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:13 bardzo madrze odpisalas. Faktycznie nie lubie odmawiac i jesli moge komus pomoc to to robie, staram sie jak moge a moze nie powinnam...po jakims czasie przejze na oczy i ucinam znajomosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
baby to sa takie jedna drugiej zazdrości a to figury a to makijażu, fryzury, faceta, męża, dzieci .Pracuje w dużej firmie i drażnią mnie niektóre kobiety, ze sobą non stop rozmawiają a to o bluzkach, fryzurach ze mną nie rozmawiają, bo zazdroszczą urody. Przykład obcialam modnie włosy, według własnego pomysłu, na który ja sama wpadłam a nie fryzjerka i odrazu za dwa dni przyszły do pracy tak samo obcięte jak ja, papugi, papuga zawsze druga, no i nie zazdroszczą? miedzy mężczyznami nie ma tyle zazdrości ,co kobietami, były u mnie dwie dziewczyny w pracy które ze sobą mocno się kolegowały ,no i do tego doszło ze jedna drugiej odbiła chłopaka, bo zazdrościła a tamta brzydka była. nie lubię kobiet ,dlatego choć sama jestem kobieta wole towarzystwo mężczyzn i nie nudzą, pierdołami się niezajmuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16;32 Dobrzy ludzie zawsze sa podwójnie wykorzystywani, bo pomocy nieumia odmówić w potrzebie, a jak ja potrzebuje pomocy to nie mam nikogo, wtedy i muszę liczyć sama na się,wiec jest taka książka Toksyczni ludzie warto ja przeczytać mądra i duzo uczy o ludziach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli ktos próbuje mnie wykorzystać w perfidny sposób to sie nie daje, czasem jest tak,ze udaje,ze np.cos mogę załatwić zeby tej osobie beszczelnej nadziei narobić a potem mowie,ze się nie udało a nawet nie próbowałam :D Wszystko zalezy o jaka prośbę chodzi, jest tak,ze pomogę ale bez przesady. Kredytu poręczać na przykład nikomu nie będę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:42 dzieki chetnie poczytam moze w koncu zrozumiem skad sie to bierze w ludziach. A najlepsze jest to ze ja bym serio chciala miec fajnych znajomych pomagac im itd ale jak widze co sie wyrabia to nie da rady z takimi ludmi zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opalopa
Ja nie doznałam żadnego dużego zawodu przez swoje kumpele, chociaż przyznam, że mają swoje słabości, nie są idealne, zresztą tak jak ja. I jakoś leci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No proszę, ile się zebrało na raz wykorzystanych przez fałszywe koleżanki kobiet, zrażonych na wieki do przyjaźni. A wy takie dobre jesteście i z sercem dla innych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:50 no wlasnie chodzi o to ze tak !!z sercem na dloni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16;50 Wiesz co ja tez nie mam przyjaciółek i koleżanek, mam jedna zasadę wole 1 koleżankę niż 100 ale fałszywych a książka jest fajna, myślę ze może ci się spodobać toksyczni ludzie są wszędzie czy to w pracy, szkole, należy takich ludzi unikać i ja właśnie unikam. To osoby które potrafią ci zatruć życie właśnie ta książka to opisuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zaprzyjaźnij się z taką, co też ma serce na dłoni, a nie taką, co patrzy, jak wykorzystać. Z wątku wynika, że tu same z sercem na dłoni oszukane przez te inne podłe i złe. Może same się nie znacie na ludziach i nie wiecie, kto wam przyjaciel, a kto wróg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×