Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Sierpniowe mamy cd. 2016

Polecane posty

Gość monika900
sierpniowa nawet ostatnio o Tobie myslałam! balam sie ze cos nie tak, ale jezel juz po i dzidza zdrowa to super! w ktorym tygodniu urodzilas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
mnie dzis trzy razy pod rzad zabolalo cos na dole ze myslalam ze to moze juz…dopatruje sie jak moge…ale cos nie moge rozpoznac tych skurczy, nie mam zielonego pojecia jak to ma wygladac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Outaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta7890
No więc byłam w szpitalu, lekarz mnie przebadal, również sprawdzili serduszko dziecka i biło miarodajnie, lekarz po badaniu ginekologicznym powiedział, że wg niego coś się zaczyna, widział to po szyjce ale rozwarcia jeszcze nie ma, zalecił, że mam obserwować skurcze i dopiero jak będą regularnie co 10 min minimum od 2 godzin to mam jechac a i zalecił bardzo długi spacer i liczenie ruchów, minimum trzy na godzine. Więc byliśmy z mężem na spacerze, ruchy są a i skurcze co 10 ,15 min ale jeszcze dosyć lekkie, no ale generalnie lekarz powiedział, że do zobaczenia w nocy więc mam nadzieję iż się nie pomylił, teraz czekamy jak to sie zakończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
Marta a zanim pojechalas do lekarza to co ile mialas skurcze? w jakim miescie rodzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Monia współczuję że chce mieszkać z wami teściowa do tego jeszcze mama, ty, mąż i dziecko i kłótnia gwarantowana. Choćby w kwestii pielęgnacji dziecka. Ja to chyba bym odpowiedziała tak ,, pewnie że możecie mieszkać u nas, tylko my w tym czasie się wprowadzamy" ;-) Przyzwyczaiłam się do tego że jestem sama z mężem i maszyn psem. I nikogo(prócz dziecka) do szczęścia nie potrzebuje.Celowo napisałam o psie bo już słyszałam o tym że pies będzie nam przeszkadzał.To co mam się go pozbyć bo będziemy mieli dziecko??Porażka! Musia ja juz z mężem ustaliłam nie będzie brania na ręce jak dziecko będzie spokojnie leżało.Jak ktoś nie będzie miał ,,szczęścia" to trudno. Mi też już garderoba się ,, kończy" znaczy mam ciuchy ale po prostu z nich wzrosłam. Marta mam nadzieje że będziesz mieć łatwy poród. Lili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
Lili moj plan jest taki zeby nie dopuscic do tego zeby tesciowa tu przyjechala. W odwiedziny, na kawe, do dziecka jak najbardziej ale nie że będzie mi tu mieszkac. Zobaczymy kiedy maly się urodzi, bo maz zaplanowal urlop zgodnie z terminem porodu. Jak się wszysto zgra to we dwojke damy rade, a jak bedzie musial isc do pracy to przyjedzie moja mama zeby mi troche na poczatku pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radosna33
Marta, Agnieszka trzymam za Was kciuki. Moze jutro z rana pojawia sie tu dobre wiadomosci :) Moniczka ja bym nie chciala mieszkac ani z mama a tym bardziej z tesciowa. Dla mnie najlepsza pomoc to byla jak tesciu obiad przywiozl czy jak podjechal zeby mi wniesc wozek jak wracalam ze spaceru. Czasem popoludniu na godzinke mogli tescie zabrac malego na spacer. A takie siedzenie non stop w domu z kims chyba by mnie do szalu doprowadzilo. Zgadnijcie czego dalej nie zrobilam??? Tak spakowanych toreb... Zero!!! Kupilam tylko takie miekkie biustonosze do karmienia w hm, bo ten z babyono to jakas mega tragedia. Te biustonosZe z hm to raczej tak do szpitala i na noc bo na codzien bede te z fiszbinami nosic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
dziewczyny jak Wasze maluchy zachowywaly sie przed porodem? malo sie ruszaly, czy byly bardziej aktywne? ja dzisiaj czulam mocne pobolewanie w brzuchu, 3 razy w odstepach 20 minutowych, wzielam kapiel i przeszlo. To chyba te skurcze przepowiadajace ktorych do tej pory nie moglam rozpoznac. Mozliwe ze pojawily sie dopiero dwa i pol tygodnia przed porodem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta7890
Dziewczyny dziękuję za wszystkie miłe slowa :-) i wsparcie :-) Monika900 jak pojechałam to miałam nieregularne skurcze i bardzo lekkie, ale przede wszystkim zaniepokoił mnie ten krwisty czop a rodzę na klinicznej w Gdańsku i powiem, że jako iż jestem już po terminie dwa dni to lekarz bez problemu mnie przyja, jedyny minus to, że jeśli nie urodzę to przydaloby sie ktg a skierowania na to nie dostałam, mogę sobie zrobic ktg prywatnie, ale poza tym pan dr bardzo miły i konkretny i mowil ze Dobrze że przyjechałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
no to trzymam mocno kciuki!!! będziesz miec synka czy corke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość outa
No to czekamy na wieści i trzymam kciuki. Po cholerę jakaś teściowa takie maluszki śpią aż miło i wystarcza im mama i tata im więcej osób tym gorzej. Ja tam powiedziałabym normalnie ze nie chce nikogo i amen. Po 2-3 tyg jak emocje opadną i zaczynają się atrakcje typu kolki oraz pierwsze zmęczenie yo owszem może ktoś pomóc jak same tak czujemy.. Sierpniowe grstulacjeeeeeeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radosna33
Moniczka ja w dniu porodu mialam akurat palnowe ktg o 14:30. Nie wyszedl mi nawet jeden skurcz , choc na wszystkich poprzednich ktg mialam je zawsze. Wrocilam do domu i sie polozylam spac a o 16 obudzilo mnie mega napieranie ba pecherz wstalam sie wysikac i bachhhh wody mi odeszly. Nie mialam skurczy, wiec poszlam sobie na spokojnie pod prysznic sie umyc i tak za jakas godzinke bylismy w szpitalu. Zanim mnie przyjeli, dokumenty, lewatywa, badanie lekarskie itp to zlecialo z pol godz. Potem polozyli mnie pod ktg (jeszcze bez skurczy - przynajmniej ich nie czulam tylko lekkie pobolewanie podbrzusza) a w trakcie ktg od razu mi skurcze weszly co minute, potem juz w pokoju do porodu rodzinnego co 40sekund skurcz 1min20sek. A potem juz pekla mi szyjka (bo nie mialam pelnego rozwarcia tylko 6 cm ) i od razu mialam bole parte, ktore po tych normalnych skurczach wydawaly mi sie malo bolesne. Po 10min o 18:10 juz maly sie urodzil. A przed porodem to na 2 dni przed mialam takie pobolewania podbrzusza, czasem trwaly po godzinie. Nigdy nie czulam takich konkretnych reguralnych skurczy (dopiero jak juz rodzilam). Brzuch i tak mialam ciagle jak kamien wiec moze dlatego. Napewno tez ostatni tydzien czesciej sie zalatwialam, jakby sie organizm oczyszczal i maly ostatnie dni sie juz mniej ruszal. Marta to trzymam kciuki za ciebie :) i czekam na dobre wiadomosci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marta to powodzenia:) Monika te skurcze przepowiadajace raczej sa bezbolesne Ja nie pamietam jak maly przed porodem sie ruszal. W dzien porodu tym bardziej nie pamieta.. Pamietam tylko ze brzuch bez wod plodowych jest strasznie dziwny:D Ja popakowalam w worki ubranka. Chyba z 5 kompletow w tym na wyjscie. Musze podokladac czapeczki i ew skarpeteczki. Outa masz racje z ta pomoca! na poczatku dziecko spi duzo i yak jak raxosna pisze ze najlepsza pomic to jak zupe podrzuca czy na spacer wyjda a nie nosic spiace dziecko. A jak juz ciezej sie robi i mniej dziecko spi to jz kazdy ma gdzies bo juznnie jest fajny spiacy dzidzius. Ok ide chyba spac bo bede jutro znowu nieprzytomna jak dzis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radosna33
RZSowa nie za ciekawe wyglada ta twoja nozka chora. Biedna jestes. Taka spuchnieta. Ze ty jeszcze dajesz rade. Mala wlasnie tak fajnie kopie. Bardzo *****iwa jest, ale jej kopniaki nie sa tak bolesne jak z synem i co dziwne w ogole w zebra nie wchodzi i nie kopie w zebra raczej tak po bokach. Az sie zastanawiam czy prawidlowo ulozona jest. Brzuch juz mam wielki. Jakbym miala urodzic w tym tygodniu ciazy jak z synem to byloby to juz jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Monika mam nadzieje że uda ci się zapobiec zamieszkania teściowej z wami. Ja mam to szczęście że mój mąż tylko zadzwoni że ja urodziłam i będzie miał wolne. Wiec się w ogóle nie martwię tym że będę sama. Co do skurczy przepowiadających to ja miałam już na początku lipca do niej więcej połowy(miesiąc przed terminem) a teraz się uspokoiły. Lili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
Radosna to szybko Ci poszlo, a te wody to tak chlusnely czy się sączyly? ja mialam wczoraj mokra bielizne i troche mnie to zaniepokoilo, ale zmienilam i od tej pory nic, nie byla to duza ilosc, dwie wieksze, mokre plamki. Życze Ci teraz tak samo szybkiego porodu! ale czytalam ze wody jako pierwsze odchodza tylko u 10% kobiet Muusia to ja w takim razie nie wiem co to za bole byly, ale minely wiec na pewno nie porodowe. Swoja droga ja cos dzisiaj spac nie moge od 5 rano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta7890
Hejka, ja mam juz bóle co 5-6 minut, a o 4 rano odeszła reszta krwistego czopa, jedziemy z mężem i moją mamą już do szpitala. Jednocześnie się mega boję i cieszę. Mam nadzieję, że kolejny wpis zrobię jak już będę miała córeczkę przy sobie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzosowa to przez ta chorobe ta noga taka spuchnieta? Lily ja mam codziennie te skurcze i wtedy staram się oddychać bo boje się ze mala przydusi. Marta powodzenia! Ja na pobraniu jestem i o dziwo jedna od przede mną tylko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
marta powodzenia. trzymam kciuki. szybkiego porodu edytkasynek1808

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RZSowa
Sierpniowej gratuluje dzieciątka. Mogłaby napisać tu co i jak było. Mam nadzieje ze obyło sie bez komplikacji i wszystko jest ok. Marta trzymaj sie i bądź dzielna! Muusia, noga ta puchnie z powodu stanu zapalnego w stawie. Im więcej chodzę tym bardziej puchnie. Mój tusza sie intensywnie i często. Dziś ktg. Zobaczymy co tam będzie słychać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
muusia i jakie to uczucie te skurcze skoro nie bola a jednak je wyczuwasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radosna33
Dziewczynki to Was zaskocze :) Ja juz po!!! Zosia nas zaskoczyla i sie urodZila dzis nad ranem. W nocy zaczely mi wody odchodzic. Najpierw poczulam jakby mi ktos pstryczek dal w okolicy o***tu (taki sam czulam jak z synem mi pecherz pekl) wstalam bo myslalam ze ta globulka co przy pessarze sie wklada pekla i niej cieknie. Ale za pare minut podpaska morka, obudzilam meza ze to chyba juz, pakowalismy sie na szybko, bo przeciez ja nie spakowana. Listy sie sprawdzily bo wszystko z listy wrzucalam poprostu do torby. Przyjechali tescie, syn nawet sie nie obudzil. O 3 pojechalismy do szpitala bo ten pessar musieli mi zdjac a jeszcze skurczy nie mialam. Potem ip, a na porodowce akurat znajoma polozna z ktora synka rodzilam i lekarz do ktorego na usg chodzilam poopieczny mojego prowadzacego. Zgodzilam sie na lewatywe (warto, na spokojnie mi pani polozna zrobila i naprawde lepszy komfort przy skurczach bo jak nie jestescie wyproznione to sie troche popuszcza). Skurcze takie mialam nie do konca reguralne, jakas godzinke tylko silnejsze. Lekarz sie dziwil, ze bardzo szybko akcja postepuje, mialam 7cm rozwarcie i juz silne skurcze, pani mi juz gaz rozweselajacy szykowala a tu bachhhh bole parte. Nie powiem bardzo silne i strasznie samo rodzenie bolalo. Ale na 2 skurczach urodzial. Nie nacinali mnie ale i tak peklam. Kilka szwow mam. Ale polozna sie smiala, ze dr mi plastyke robi ze tak ladnie zszywa wszystko. Teraz lezymy dalej na sali do porodow rodzinnych bo nie ma miejsca na sali, ale dobrze, sama jestem mam cisze i spokoj. Mala urodzila sie o 6:03, wazy 3100g i ma 53cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
Radosna no nie wierzę!!! gratuluje z całego serducha! stworzona jesteś do rodzenia. cieszę się, że tak szybko poszlo i, że malutka cała i zdrowa najpozniej mialas termin a tu proszę!!! duzo zdrowka i sily dla Ciebie i malutkiej ps. zagladaj tu czasem bo smutno będzie bez Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radosna33
Myslam, ze to watek tez dla mam i go pociagniemy nawet jak juz sie wszystkie urodzimy. Laski pakowac torby bo nigdy nie wiadomo kiedy na Was czas przyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta7890
Ja leżę już w szpitalu, teraz pod ktg jestem podłączona skurcze zaczynają się już mega bolesne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radosna33
Marta powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika900
Radosna pociagniemy! szczegolnie my pierworodki mamy czego się od Was uczyć! ale Ci zazdroszcze, ze masz juz mala koło siebie! trzymaj się cieplo i odzywaj jak najczesciej. dzielna i twarda jesteś! Marta caly czas trzymamy kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×