Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana ech

Bardzo boję się powiedzieć narzeczonemu o ciąży...jak to zrobić ?

Polecane posty

Gość gość
wyślij smsa i będziesz miała spokój, ach te kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałam wyraźnie że wpis o kolacji i winie był podszywa a nie mój dlatego się zaczerniłam. Jestem przecież w ciąży więc alkohol to naprawdę ostatnia rzecz o jakiej w tej chwili można myśleć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Smsem? Przez facebooka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak na GIMBAZE przystało, zrob to przez facebooka!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahtungkiljongun
Mamisynek zrobił dziecko i teraz będzie się musiał tłumaczyć przed mamusia i mamusia będzie chciała z nim zamieszkać. Winem i dopa go nie przekonasz. Mleko się rozlalo. Było uważać na lekcjach biologii, ale nie, gimbaza miała zawsze w dupie naukę i teraz sa tego efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widac za to ze wy macie w dupie to co sie wam pisze i jeszcze dochodza trudnosci z czytaniem a to juz powazny problem dla kogos kto caly czas obraza gimbaze puknijcie sie wiec w te puste lby :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo to cała prawda, żona była nauczycielka w gimbazie. Była. Poszła do prywatnej szkoły języków obcych, bo nie wytrzymała z....... Boże. Co oni robili. Wstyd polsko!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małysz jurcio
11:58 sam się puknij w ten pusty łeb. Dziewczę się boi swojego... O zgrozo... przyszłego męża. A ty jeszcze tego bronisz. Brawo brawo. Pewnie masz też doświadczeniaz gimbazy, lodki w kiblu itede.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ma za swoje. Tak gadał ze inni psują sobie najlepsze lata zycia wię myślę że ktoś z góry zrobił mu na złość by utrzeć nosa. Zobaczysz za dwa lata będziecie najszcześlwiszymi rodzicami na świecie i przyszły mąż powie: ze dzieci to największe szczęście i chce drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:35 bronię autorki przed chamskimi obrażającymi ją hienami tępaku więc zastanów się zanim cokolwiek napiszesz zakuty łbie w którym brakuje klepek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eliza65
Za 2 lata to będzie papiery na alimenty szykować. U mnie sprawa w sądzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakiś delikatny ten twoj władca , zmęczony po wizycie-:) wez ty kobieto załatw to dzisiaj, albo zostaw mu na kompie ten wątek niech poczyta co mówią inni bo ty tego nigdy nie powiesz! Jak ci brzuch urośnie to powiedz ze najadłam sie grochu a rodzic idź wtedy kiedy on zaśnie z tym ze rano bądź już w domu bo wiesz...moze byc słabo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No a za 5 lat przyprowadź mu do domu gotowe dziecko ktore na razie przechowaj w szafce na kapelusze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:46 póki co to ty wszystkich obrazasz.... Daj se spokoj... Nie chce mu powiedzieć to nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gośc 12:25 BRAWO!!!!!!! Dokładnie tak samo myślę. Ten strach nie bierze się znikąd. Koles znalazł głupia i naiwna co jest na jego zawołanie w łóżku gotowa. A teraz zje....la sytuacje? Uuuuuuuu... Won z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to zrobić? Siadasz lub stoisz w postawie na baczność lub spocznij, następnie otwierasz usta, bierzesz oddech i ...mówisz - na wiosnę mamy dzieciaka wiec nie planuj wakacji bo trzeba wyprawkę kupić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie pisałam bo wzięłam się za przygotowanie obiadu. Nawet to dzisiaj idzie mi słabo z powodu tych cholernych nudności. Najchętniej położyłabym się do łóżka i schowała przed całym światem. Ale wiem że nie mogę... Narzeczony napisał do mnie jak się czuję, odpisałam, że nadal źle. Ech...kazał mi iść do lekarza. Gdyby tylko wiedział jaka jest przyczyna...muszę powiedzieć, wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KRWAWA meryyyy
Kazał-bo sam nie chce mieć zdechlaka w domu? Gdyby był dobrym facetem to by napisał że szybciej wróci z pracy i zrobi dZisiaj obiad. A nie że karze ci isc do lekarza. Robi to celowo. Żebyś szybko wyzdrowiala i zrobiła obiad!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak już będziesz kompletować wyprawke :) to pamiętaj :) tylko w ddobrych polskich sklepach sklepikach stacjonarnych. Może być rynęczek, ale upewnij się, że obsługa NIE PALI papierosów. :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko a Ty nie pracujesz? nie zdziwiL się ze zostajesz w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za PODSZYW co cię to obchodzi czy pracuje czy nie!!! Gówno cię to obchodzi!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pracuję, ale w zeszłym tygodniu zaczął mi się urlop. Ja i tak wracam z pracy wcześniej niż on więc nie mam nawet jak wymagać żeby to on go robił jak przychodzi do domu dopiero późnym popołudniem...praca też mu za bardzo nie pozwala na to żeby się zwolnił wcześniej. Odpisałam mu, że dam radę bez lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A bylas w ogole u gina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz co autorko wszyscy ci piszą powiedz a ty czekasz nie wiadomo na co. nie życzę ci złe ale jak się coś stanie to uwierz mi ze on będzie miał jeszcze większe pretensje do ciebie,ze ho oszulalas, kłamała itd powiedz mu dzisiaj nie czekaj na żadne okazję i dobre momenty.ot tak że złe się czujesz i okresu nie dostalas to zrobiłaś test, byłaś u lekarza? potwierdził ciąże? tak się zachowujesz jak kretynka a co jeśli dziecku przestało by bić serce? cieszylabys się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz co autorko wszyscy ci piszą powiedz a ty czekasz nie wiadomo na co. nie życzę ci złe ale jak się coś stanie to uwierz mi ze on będzie miał jeszcze większe pretensje do ciebie,ze ho oszulalas, kłamała itd powiedz mu dzisiaj nie czekaj na żadne okazję i dobre momenty.ot tak że złe się czujesz i okresu nie dostalas to zrobiłaś test, byłaś u lekarza? potwierdził ciąże? tak się zachowujesz jak kretynka a co jeśli dziecku przestało by bić serce? cieszylabys się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nosisz w sobie nowe życie powinnaś być silna,wesoła,pewna siebie dla tej małej istoty a nie cały czas przestraszona i nerwowa.autorko obudz się w końcu z tego złego snu! będzie co ma być jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem jakim trzeba byc potworem zeby sugerowac autorce ze serduszko dziecka przestalo bic. Nie jestescie ludzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ta laska ma racje. Poronienia na tym etapie sa czeste, i od poczatku do konca ( obojetnie jakiego) obowiazkiem ojca jest przy niej byc. A ta jak sie zachowuje? Mysli w ogole o czymkolwiek co jest teraz potrzebne? Nie,obiad swemu panu i wladcy probuje przygotowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to nic nowego że serce przestaje bić. Dzieje się to w różnym wieku: przed narodzinami i po narodzinach, czasami sekundę po narodzinach a czasami 110 lat po narodzinach. Homosapiens nie sa niesmiertelni czubku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie życzę autorce żeby jej dziecku serce przestało bić,więc nie nazywaj mnie potworem! życzę jej jak najlepiej i już chyba z 5raz pisze żeby powiedziała o tym swojemu narzeczonemu! chodzi mi o to ze jeśli się coś stanie,np zemdleje dzisiaj wezmą ją do szpitala i gościu dowie się od innych osób ze jest w ciąży to będzie bardziej zły niż jak ona mu to powie normalnie dzisiaj! on powinien ją wspierać a nie ona codziennie przekłada tą informacje i się mocno stresuje! może wcale ten facet nie zareaguje tak zle jak ona mysli ot tyle.widać że jest uległa,nie liczy się w związku, wszystko robi dla niego, sprząta,gotuje,pierze a narzeczony przychodzi na gotowe i nic nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×