Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

barbarus

schudne przed 60 urodzinami cz.3

Polecane posty

ostatnio o tym myslalam ale nie chce sie szprycowac jakimis lekami. Za duzo problemow i stad ta chandra. powoli powoli i dam rade nie mam weny do pisania poprostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Izulku droga dasz rade ,mlodosc Twoja bardzo Ci pomoze. Masz prace , rodzine, zajecie i czesciej musisz uczestniczyc w roznych potancowkach.Uzywaj zycia baw sie bo czas szybko plynie a potem nie bedzie Ci sie chcialo.Ja jestem w rozjazdach i bede dopiero u siebie w kwietniu.Pisac na sile nie ma co ,wypalilo sie wszystkie potrzebuja odpoczynku. Moze kiedys gdzies na innym forum sie spotkamy.Jola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jola mnie sie juz nie chce. najchetniej to zaszylabym sie w domu i nigdzie nie wychodzila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziś:śniadanie banan,kawa obiad zupa grzybowa,mięsko wieprzowe z warzywami,kawa,kolacja kanapka z szynką,warzywa na parze. x Iziulek zbadaj sobie poziom vit B12 i D3 .Czasem niedobory tych vit powodują przygnebienie .Buziaczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musze pomyslec o jakichs witaminach. nabieram jakiejs motywacji do odchudzania jeheh dzis super jeszcze tylko kolacja i diets 100% siostra mnie ciagnie do londynu na bachate ktora uwielbiam <3 <3 <3 problem z powrotem do domu troche jest :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co to jest bachata czy to jest podobne do salsy.zumby ?czy to jakiś posiłek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sisjanielgowana
Hej.witam :) Nie za dużo napisałyście przez ten czas,kiedy mnie nie było. Przeczytałam tylko ostatnie wpisy i jadłospisy Basi. Jeny Barbarus! bardzo mało jesz....tzn to nie jest krytyka, tylko podziw ;) Ja jednak potrzebuję dużo więcej, przede wszystkim objętościowo. To musi być miska( a raczej micha) sałatki czy surówki albo warzyw czy owoców. Po prostu może być lekko i niskokalorycznie ale nie mało objętościowo. Ja też nareszcie zaczęłam. Przeraziłam się,że jeszcze trochę a będzie "bałwanek" z przodu-już mi niewiele brakuje. Dzisiaj wprawdzie dopiero drugi dzień, ale jak wiecie te pierwsze dwa dni to dla mnie zawsze najgorsza przeszkoda. Dałam radę;ufff :-O Mam teraz nadzieję,że wytrwam do końca ...i zmądrzeję :P U mnie dzisiaj: śniadanie-woda z miodem i cytryną; obiad-łosoś dziki 270g (to duża różnica bo dziki jest chudą rybą, w przeciwieństwie do hodowlanego) +bataty 100g+ surówka z selera,jabłka i marchwi+sałata, kolacja:omlet (jajka z papryką,pietruszką,suszonymi pomidorami)+ surówka z kapusty kiszonej+ chleb z płaskurki -2kawałki; niedawno: jabłko+sucharek. Może później zmodyfikuję ale na razie wykluczam tylko słodycze 😭 białe pieczywo i "białe" makarony. Basiu ,masz już długie obserwacje,jestem ciekawa czy zauważyłaś po jakich pokarmach masz najwyższy poziom glukozy we krwi? I czy rzeczywiście nabiał też powoduje wysoki jej poziom ? Nie wiem, może nie doczytałam, ale masz chyba już niezły spadek wagi, bo rzeczywiście trzymasz się niesamowicie dzielnie ;) Basiu 54, jak tam u Ciebie dietowanie? Ech,łatwiej jakoś mieć poczucie ,że człowiek nie sam musi zmagać się z własnymi słabościami. Gdasoniu. co u Ciebie ,również dietowo ? Jola widzę na wojażach-jak ja się teraz cieszę,że u nas zima spokojna i dopiero za 5 tygodni będziemy musieli na 6 dni wyjechać. Chociaż może już nawet trochę za tym tęsknię :p Miłych pobytów i samych dobrych wrażeń Jolu ! Izulek, może wiosna naprawi zepsuty nastrój ;) Pozdrawiam :) sisja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polecam wszystkim dietetyka online: www.joladietetyk.pl Skorzystałam z indywidualnie ułożonego poradnika żywieniowego i jestem póki co zadowolona, ubyło mi 3 kg w miesiąc mimo że zdażały mi się małe grzeszki ;) Poza tym ludzkie ceny, bardzo ciepłe podejście tej Pani Dietetyk i ogromna wiedza, zawsze mogę liczyć na odpowiedź na każde pytanie dotyczące żywienia. Nie jest to żadna reklama jak wielu tutaj takich, ale szczerze naprawdę polecam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość basieńka54
O, faktycznie trochę tu cicho na naszym wątku. Ja jestem rzadko, bo masa zajęć a i humor do bani. Jak zobaczyłam ile wyrzeczeń kosztuje powrót do dobrych- czytaj zdrowych nawykówżywieniowych to trochę mnie zmroziło. Fajnie się zajada różne problemy, stres a potem zd***** że znowu opona na brzuchu napompowana. Ewidentnie mam z tym problem:( Trudno mi się nieraz opanować. Ale muszę dla siebie na przyszłość zadbać . Walczę z samą sobą i swoimi słabościami, ciągle upadam, polegam na tej drodze, ale podnoszę sie i dalej..........Chcę , dam radę:) Barbarusku - jak Ty dajesz radę z tak restrykcyjną dietą? malutko jadasz, czy Ci to wystarcza? Podziwiam szczerze. Ja jestem trzeci tydzień na diecie urozmaiconej i mam suplementy naturalne do wyrównania gospodarki wodnej w organiżmie. Bardzo powoli schodzi mi ta woda, mimo że wypijam 1,5 -2 litrów dziennie. Biegam ciągle do WC a w nocy ze dwa razy. Ale czego się nie robi i waga powoli zaczęła spadać w dól. Staram sie trzymać ściśle diety choć zdaażają mi się wpadki. I tak dzień za dniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
basienka a co to za diete masz? ja staram sie komponowac sama jadlospisy ale brak w nim warzyw. nie potrafie zjesc zalecanek ilosci warzyw dziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziś:sn.kanapki chleba żytniego z jaczecznicą i zielona cebulka,kawa obiad zupa grzybowa,dorsz z warzywami na parze.kolacja kanapki z serkiem i makrela wędzoną x Od środy będę podawać gramaturę.Ja nie jem mało.Owszem czasem sie zdarza że zjem na sniadanie tylko banana bo nie chce mi się jeść ale to rzadko.Ja nie mam małych porcji.Teraz nie mam czasu ale od środy będę go mieć w nadmiarze.To będę podawać dokładnie. x Cukier udaje mi się utrzymywać 106-114 nie jest źle.Mogłoby być lepiej.Jem tylko pieczywo żytnie i to dużo daje.Czekam na lato bo to jest fajny czas na warzywa.To co jest teraz to beznadzieja.Niby są pomidor ,ogórki i inne w sklepie ale nie smaczne.Nadrabiam cebulą,ogórkami kiszonymi czy kapusta ale to nie to.A jeszcze glucophage źle reaguje na kiszonki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest 1 w nocy a u Was 7 rano.Ja wasnie ukladam sie spac a niektore z Was wstaja. Mam piekna biala zime i tem -4 stopnie w dzien. Juz tesknie za cieplym sloncem w Alicante,wystarczy mi zimy na teraz.Dzieci zadowolone bo po pracy obiadek na stole,pieski juz wyprowadzone ,naczynia pozmywane.Oni pracuja a ja emerytka wiec my starzy mamy duzo czasu.Jutro robimy wypad do US bo to blisko 1h jazdy ,Montreal,-Canada do Plattsburgh, NY. Jest rowno (101.2 km) inaczej 63 mile w 1 h 9 min Jedziemy na zakupki. Teraz spac ,dobranoc wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A u mnie jakby jesień.Deszcz pada od wczoraj od popołudnia.Dobrze bo oczyścił troszkę powietrze.I dobrze ze nie było mrozu bo nie wiem co by to było. Nie wiem co się ze mną dzieje ale mam niesamowitą ochotę na pączka i frytki.Wczoraj wieczorem byłam na zakupach i wszędzie były te pączki.A i czuć było z Kf iMC D frytki.Jakis koszmar bo nawet mi sie śniło ze je jadłam.Zastanawiam się czego mi może brakować że tak mnie ciągnie do frytek.Nie byłam nigdy frytkożercą.Jak były to zjadłam ale nie z entuzjazmem.Bardzo lubię ale takie w skorupce z piekarnika czy latem z ogniska. A ochota na pączki???Buła z dżemem? Czy mam za mało tłuszczu w jedzeniu?Ale to może miałabym ochotę na masło lub boczek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jola ja też tęsknię za wiosną.To już tylko 30 dni.Uwielbiam patrzeć na pierwsze pąki kwiatów.Byłam kiedyś na święcie kwitnącej jabłoni w gm.Łącko.Jak byłam młoda.I co roku sie wybieram.Może w tym roku zabiore dzieciaki i pojadę☺ x Sisja jak się czyta cudzy jadłospis to takie jest wrażenie.Twoje posiłki tez nie wydają się duże.Szkoda że tu ne można wklejać zdjęć talerzy ha ha. x Basieńka ja też mam leki na wodę.Mimo to ciągle mam jej za dużo. x Powodzenia w dietach dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izulek88
da sie wrzucic zdjecia przez stronke zapodaj.net x wczoraj bylam.znow z siostra na imprezie. wytanczylam sie tak ze wszystko mnie boli :/ ledwo dzis zyje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiejszego menu nie podaję.Do wieczora było ok ale teraz jestem po drugim drinku.A drink i dieta to złe połączenie.Więcej nie wypiję bo już mi sie kręci w głowie.Zaraz pójde spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sisjanielgowana
Czwarty dzień zaliczony, uff. Moje dzisiejsze menu : śniadanie 3 suszone śliwki namoczone na noc, sucharki(orkisz,pełnoziarniste bez cukru) 2szt, jabłko; obiad: wegetariański kapuśniak( wielka micha), buraczki i ziemniaki , kolacja: 10 dużych krewetek,surówka z cykorii+ mandarynki+jogurt (micha), jajko....przed chwilą 150g serka ziarnistego 4% z nasionami chia. Na wadze już trochę spadło, wiadomo sama woda, ale i tak cieszy. Jutro wychodzimy z przyjaciółmi do knajpy....jeny, tam jest extra żarcie :-O Po obiedzie przyjdziemy do nas, więc będzie coś czego ja nie lubię a goście tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sisjanielgowana
Masz rację Basiu, nie jest łatwo wrócić na zdrową ścieżkę ale wierzę,że mimo wszystko damy radę. To u mnie już prawdziwie wiosennie od wczoraj i nawet słychać już śpiew ptaków (rano słyszałam mimo zamkniętych okien) Barbarus dobrej zabawy ;) sisja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sisjanielgowana
Czepiał mi się,że to spam ! I dlatego musiałam rozbić na dwa wpisy- zupełnie nie rozumiem dlaczego(?) Kiedyś pamiętam że zawsze wywalało jak użyło się słowo we-ge-tarianizm :p sisja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yes,yes,yes Izulku88 baw sie dobrze ,wytancz sie bo to tez dobra metoda na zrzucanie kg.Fajnie ze masz siostre ,ktora Cie wyciaga z domu do ludzi ,do towarzystwa. A jak Cie wszystko boli to dobry znak ze mialas duzo ruchu. My odwrotnie zamiast zrzucac kg to wrzucalysmy w siebie w resto Chez Cora-taka co to jest tylko na sniadania i gdzie daja duzo owocow dodatkowo.Robilysmy zakupy ,odwiedzalysmy stare katy. Bylo extra sympatycznie i rodzinnie.Jutro nastepna wizyta w restauracji ale juz innej na lunch.Barbarusko dobrze ,ze masz drink pod reka od czasu do czasu to dobre rozweselenie. Napisz co popijasz dla rozrywki. Sisja dobrze ,ze zaczelas brac sie za siebie. Troche czasu zeszlo ale w koncu jestes na dobrej sciezce. Wiem,ze zrzucisz sporo i szybko ale caly klopot jak utrzymac aby waga wymarzona zostala na stale niezmienna. Bedziemy o tym myslaly jak juz ja osiagniesz. Trzymam mocno kciuki za Ciebie .Wytrwalosc i konsekwencja to pelen sukces,tak robi Barbaruska. U mnie jest prawie 21h , u Was prawie 3 h rano , spijcie spokojnie i do jutra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj Jola już nic nie będę popijała.Chyba glucophage nie lubi alkoholu.Czułam się okropnie.A picie wody sprawiało mi ogromną przyjemność.I mam zamiar pić na każdej imprezie tylko wodę -może być z dodatkiem lodu ,cytryny ale nie wódki.Sadze ze to lek bo miałam pić czerwone wino ale tez mnie okropnie odrzuca. Nie pisałam wczorańszego jadłospisu było grzecznie i dziś też będzie ale to bez totalny brak czasu.Do jutra mam młyn.Pa.Odezwę sie w srodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sisjanielgowana
U mnie niestety też kiepsko było w restauracji-zjadłam za dużo i nie bardzo dietetycznie . Dzisiaj za to zaciskam pasa; mam nadzieję,że odrobię straty czyli nadmiary :p ( na wadze zaraz więcej, wrrr ) Barbarus czekam zatem na Ciebie do środy :) i walczę dalej. Jolu masz rację, muszę pomyśleć co dalej jak schudnę . Tyle razy już upadałam,że w końcu coś muszę z tym zrobić, bo ile razy można chudnąć :P siaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U Was 6h rano a u mnie polnoc. Dobrze ze Nocny Marek sie odzywa (Sisja) bo byloby tutaj za cicho.Ja nie chce pouczac,ani sie wymadrzac. Ale szkoda mi Sisji bo duzo wklada w to zeby schudnac ,duzo wyrzeczen i potem powrot do starego.Mysle ze czujesz sie lepiej fizycznie i psychicznie ze zmniejszona waga.Czy teraz musisz zrzucic duzo czy tak srenio?Chyba zrzucanie wagi nie jest tak trudne jak jej utrzymanie na stalę.Ja sama mam z tym problem.Bylam chora strcilam 2-3 kg ale potem obzeralam sie i nadrabilalam straty.Teraz tez ide zla droga bo przeciez na wakacjach nie bede gotowac.A te moje wakacje beda trwlay prawie do kwietnia.W Argentynie nalepsze sa wolowe steki bo krowy wypasaja sie na pampach (trawiasta formacja roślinna o charakterze stepowym występująca w Ameryce Południowej, na której wypasa się bydło i owce) a podobno mieso zalezy od tego jak sie zywi zwierze.Moj jedzie tam przede wszystkim na te wolowine, ktora wspomina i marzy. Jak tu dbac o wage, bedzie trudno.Wiec obie z Sisja cos wykombinujemy.Barbaruska swoim rozsadkiem sie kieruje, wytrwaloscia i konsekwencja. Nie sadze ze ja umialabym ja nasladowac,za trudne dla mnie. Na razie wakacje pomysle potem. Dobranoc i milego dnia.Jola Gadula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sisjanielgowana
O kurcze jak tu pusto :-O Jolu, no właśnie chyba za łatwo mi przychodzi to odchudzanie skoro później tak łatwo odpuszczam i wracam do nałogu :p Widzę tylko, że coraz trudniej pozbierać się i odstawić słodycze; dlatego muszę w końcu i ten problem jakoś pokonać. Pytasz, czy mam dużo....hmm i tak i nie. Nie-bo miałam jednak sporo więcej w zeszłym roku (całe szczęście nie dobiłam do wagi wyjściowej) i tak- bo kilkanaście kg dzieli mnie od wagi jaką miałam latem 😠 Barbarus . mam nadzieję,że jutro/dzisiaj wrócisz ze swoimi jadłospisami. Ja ciągle jeszcze jem dość chaotycznie tzn jeszcze podjadam między posiłkami (dzisiaj nieplanowane 3 jabłka) i nadal jem późnym wieczorem, mimo zjedzonej kolacji ( nic wielkiego ale np 150g ziarnistego twarożku,2 plastry sera żółtego,owczego..) Na wadze mam już spadek 3 kg ale jestem realistką i wiem,że to głównie woda; niemniej i to cieszy. Dziewczyny , gdzie się pochowałyście ? Wiosna za pasem, trzeba pomyśleć że za chwilkę kurtki i płaszcze będą odpoczywać i trzeba się będzie zaprezentować bez odzieży "ochronnej" Pozdrawiam sisja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sisja, a kuku :)))))))))) Od poniedzialku wrocilam do moich diagramow- kwadracikow, moze i tu bede pisac. Tak jak napisalas, idzie wiosna a poza tym musze zajac glowe dieta zeby nie myslec o innych, po wazniejszych sprawach. barbarus, tez jestem ciekawa gramatury twoich posilkow basienka, pisalas ze masz fajne potrawy i ze mozesz podzielic sie przepisami... izulek dietujesz? Ania, trzymamy sie! Jola na wywczasach, ty to masz fajnie :) xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Bede pisac- ty, ci itd. Mozecie wiec zwracac sie do mnie w tej samej formie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdasonia pisałaś, że rażą cię błędy ortograficzne. Nawet poprawisz innych. Poważniejszych pisze się razem nie osobno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kółko różańcowe ponownie aktywne hura !!! Będzie się z czego pośmiać :-) Poważnie myślicie że wiosną ktoś zwróci uwagę na was (w waszym wieku ?) ? Będzie pompa hihihi tylko piszcie szczerze; -)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ach gościu zadbana 50 latka z figurą 36-38 w extra ciuchach i w super furze ,napewno powoduje że gotujesz się z zazdrości :D Zasuawasz z ciężkimi siatami , w domu niedomyty facet a w budżecie wieczny deficyt i jeszcze te dzieci, ciągle czegoś chcą. Rozgość się u nas,pośmiej szczerze bo przecież każdy nawet nieudacznik musi mieć trochę radości w życiu! Skąd takie wnioski-gdy byłam młodsza i szczupła miałam tak ciekawe życie, że do głowy nie przyszłoby mi zaglądać na wątek dla odchudzających się czy starych czy młodych. Widać twoje życie marne być musi ,serdecznie współczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×