Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość może przyszła mamusia

mamusie na luty 2018

Polecane posty

Gość kamea81
Sabinka1990 gratulacje! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Sabinko. Gratuluje. Apropo tak szperam po aukcjach i ofertach by cos przyoszczedzic i mam uczucie ze ostatnio rodzily sie same dziewczynki,stanowcza wiekszosc ubranek rozowych. Zauwazylyscie? A moze mi sie tylko zdaje. Ceny nowych ubranek sa kosmiczne, te 12 lat temu kupowalam dla corki spiochy, czy body za kilka zlotych, ostatnio bylam w duzym hipermarkecie, jakies body z czapeczka 35 zl, a polspiochy 18zl omal zawalu nie dostalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję :) bardzo się cieszę :-) ja dużo kupuje w pepco, dziś kupiłam synowi 3 pary spodni i 6 bluzek za 120zl. Lubię ich jakość. A dla malucha mam chyba wszystko. Samych bodow na 54-62 mam około 80 par. Duuuuzo kupiłam w lumpeksie i nie użyłam. Zrobię renament i połowę oddam na caritas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sabinka - gratulacje! 🌼 Kamea - 🌼 A ja wizyta jutro i się zastanawiam czy poznać płeć, czy wolę niespodziankę aż do porodu. Któraś to rozważa? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Przy pierwszej ciazy nie znalam plci i poznac nie chcialam. W zasadzie bylo mi wszystko jedno, chcialam dzidziusia i juz! Dla mnie dziecko nie ma plci i tak tez wychowalam corke, zamiast lalek barbie , na polce u niej w pokoju stoja smoki i zolwie ninia. Teraz Mlody na USG centralnie wypial tylek, ze nawet laik by zobaczyl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zoma
Ja marzę o córeczce i planowałam płeć, współżycie było 4 dni przed owulacją.To 14 Tydzień i nie znam płci.Wizyte mam 6 września, może wtedy dowiem się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rudagrazyna71
Hej dziewczyny! Piszę do Was z pewnym pytaniem Mam w ogóle siostrę cioteczną, która rodzi teraz we wrześniu i po prostu o nic innym nie rozmawia ze swoim mężem i ludźmi wokół jak o ciąży : ) Chodzi do szkoły rodzenia i po prostu zawsze ma jakieś nowinki. Co sądzicie o szkołach? Strata czasu czy warto zainwestować czas i pieniądze? Ja mam termin na 2 lutego, więc mi nie śpieszno, ale jestem ciekawa Waszej opinii. Buziaki dla Was :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rudagrarzyna wez idz spamuj kaj indziej, pid styczniowkami ten san tekst tylko zmieniony miesiac. Masakra!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miishka
RudaGrazyna - myśle, ze jak ktoś ma dzieci w rodzinie, albo osoby, które będą pomagać przy niemowlaku to tez jest w innej sytuacji. Ja jestem kompletnie zielona wiec ta szkoła to bardzo dobry pomysł dla mnie i mojego męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wedkarka
Przy pierwszej ciąży spoko moim zdaniem, fajnie jak się czuje skądś wsparcie i dostaje się informacje. ja przy pierwszej ciąży w sumie nie chodziłam do żadnej stacjonarnej, ale korzystałam z takiego kursu w internecie, Prenalen się nazywał z tego, co pamiętam. W sumie chyba wyszło na to samo, co w zwykłej szkole, tylko nie musiałam wydawać pieniedzy i angażować czasu. co kto lubi w sumie, jak mishka mowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
polecam Femina w KRK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivinsand
kamea81- daj znać co powiedział lekarz... Sabinka1990- gratulacje synka. Można wybierać imię:-) fressia -ja mogłabym mieć niespodziankę z płcią, ale myślę że moje dzieci by chciały wiedzieć... Majka001-ciuszki są drogie, ja na szczęście będę miała prawie wszystko po starszych dzieciach, łącznie z wózkiem... Mają być znowu upały...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olivinsand - chyba nie wytrzymam i dziś jeśli będzie widać to będę chciała, żeby powiedział dr jaka płeć :-) to ma swoje plusy, można przyszykować odpowiednie ciuszki (też mam prawie wszystko albo po synu albo po córce). Miłego dnia dla Was!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Jestem załamana... Na usg lekarz mówił że wszystko super, pięknie i w ogóle... W wyniku dostałam że jest nieprawidłowy przepływ żylny :( to w połączeniu z moim wiekiem i obniżonymi poziomami betyhcg i białka pappa spowodowało że jestem w grupie wysokiego ryzyka.....i to dla wszystkich trzech badanych trisomii..... Nie wiem dlaczego lekarz mówił co innego na badaniu, a co innego wyszło w wynikach... Jutro konsultacja z bardzo dobrym specjalistą od badań płodu. Jeżeli i tu coś wyjdzie, pewnie czeka mnie amniopunkcja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamea! Wiem, że cokolwiek powiem, ciężko będzie Cię podnieść na duchu, ale ja cały czas uważam, że USG jest najważniejsze! Mój dr mówił, że ma masę pacjentek, które po papp-ie przeżywają stres związany ze wskazaniem ryzyka chorób genetycznych. Mam koleżankę, która po papp-ie robiła amniopunkcję i wszystko było ok - urodziła zdrową córkę. Czytałam wątek o papp-ie i tam m.in. kobietki opisywały swoje nerwy, a potem - dziecko zdrowe. Trzymaj się i wierz, że jesteś też w grupie tych osób!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Kamea - fressia ma racje. Gleboko wierze ze jutrzejsze USG rozwieje watpliwosci i bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAlaa
Kamea, Po pierwsze przepływy zylne robi się później ponieważ wcześniej wychodzą wyniki nieprawidłowe! Jestem w 18tyg a lekarz mi jeszcze nie robił tego badania. Oczywiscie, są lekarze którzy robią wczesniej i wyniki są dobre - ale tak jak mówię często wychodzą nieprawidłowe więc lepiej zrobic to badanie nieco pozniej. Po drugie nieprawidłowy wynik pappa o niczym nie świadczy! Po trzecie: zanim zdecydujesz się na inwazyjne badanie amino zrób lepiej nieinwazyjny test Nifty! Niestety jest bardzo drogi :( ja płaciłam 2400zł (masakra) ale dzięki temu uniknęłam takiego niepotrzebnego stresu jaki Ty przeżywasz. Czy ty chodzisz prywtnie czy na nfz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Chodzę do gina na NFZ, usg robię prywatnie, jedynie na to nieszczęsne prenatalne z pappa dostałam skierowanie od gina... Właśnie zastanawiałam się na nifty, tylko co jeśli on też wyjdzie źle? Amnio i tak mnie wtedy nie ominie... Boże, dlatego nigdy nie może być dobrze??? Już dwa poronienia przeżyłam, myślałam że już będzie dobrze... Nie mam już łez żeby płakać... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zoma
Kamea a Jak wyszło badanie USG?Jaka przezierność? Czy lekarz wtedy powiedział że są nieprawidłowe przepływy żylne? Pamiętajcie że Nifty to jest również statystyka,czytałam tutaj wątek o kobiecie której na badaniu prenatalnym na USG przezierność karkowa wyszła 3 mm, test Pappa wyszedł jej źle, była w grupie wysokiego ryzyka, dla pewności żeby nie robić Aminopunkcji zrobiła test nifty. Wyszło jej że urodzenie dziecka z zespołem Downa wynosi 1:5000. I co się okazało?Urodziła córeczkę z zespołem Downa!! Była w ogromnym szoku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Zoma właśnie te testy statystyczne mnie przerażają... CRL 70,7, bpd 20,5,pepowina, łożysko ok. Przezierność karkowa wg lekarza na usg była 1,8 lub 1,9,a w opisie z wyniku 2,1.Ale to i tak norma. Kość nosowa obecna, kończyny prawidłowe, łącznie ze stopami i dłońmi, narządy wszystkie w porządku, zastawka trójdzielna też tylko ta zwrotna fala A... Akcja serca 157ud/min. A ryzyko takie :Tr 21-1:140(dla mojego wieku 1:234),tr 18 - 1:88( 1:590),tr 13-1:203(1:1847).Czyli kiepsko bardzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Biochemia : b-hcg 0,614 mom, papp-a 0,330 mom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Nie ma slow ktore bylyby stosowne do sytuacji, ale jedno wiem napewno: co ma byc to bedzie i nerwy, stres czy modly nie zmienia tego! Wez meza do kina, na kolacje. Nie mysl o tym, bo to nic nie zmieni, a nerwy nie pomoga maluchowi. Jutro sie sporo wyjasni, byle do jutra! Moze to marne pocieszenie, ale moja ciaza jest zagrozona i nie ma pewnosci ze w ogole donosze, wiem jednak ze stres pozytywnie nie wplywa, a boli tak ze czasem sama watpie czy fizycznie dam rady. Poniekad wiem co czujesz! Trzymam kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Majka musi być dobrze... Tego się tylko trzymam... Z tego stresu mam jakieś dziwne skurcze i bóle w podbrzuszu. I ciśnienie 150/100...gdzie zawsze mam niskie :( Chyba wezmę nospe i położę się żeby szybciej było już to jutro...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Zoma jeszcze zapomniałam napisać że na usg lekarz nic nie wspomniał o nieprawidłowym przepływie, wręcz powiedzial że wszystko w porządku i na pewno wynik będzie ok... Dlatego wszystkim powiedzieliśmy o ciąży...i przeżyłam szok, jak lekarz który że mną omawiał wynik powiedzial '' jest nieprawidłowy przepływ, ale o tym już pani na pewno wie od kolegi który przeprowadził badanie''Poczułam się jakbym dostała kamieniem w głowę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja uważam, że modlitwa może pomóc. Kamea jestem z Tobą sercem i pamiętam w modlitwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zoma
Wiesz co ,ja na twoim miejscu nie przejmowałabym się bo najważniejsze jest że USG wyszło bardzo dobrze,ja mam średnie ryzyko zd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Dziękuję wam dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I prawda jest taka, że każda z nas boi się o maleństwo aż do rozwiązania. Oby wszystkie nasze były zdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamea, czekamy na dzisiejsze wieści, oby były lepsze od wczorajszych. Mocno trzymam kciuki. Wiem, że żadne słowa nie pocieszą, ale my tu wszystkie jesteśmy z Tobą. Trzymaj się dzielnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×