Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość może przyszła mamusia

mamusie na luty 2018

Polecane posty

Gość Bobas12
Dziewczyny biorac pod uwage moje problemy z piersiami i wasze tez nie fajne doswiadczenia stwierdzam ze karmienie piersia nie jest latwe. Ja dzis bylam u gina ale na szczescie powiedzial ze nie jest zle. Chociaz ja przechodze gehenne bo c y c e bola i sie napinaja do granic mozliwosci ale skoro tyle wytrzymalam ( a bylo gorzej) to i jeszcze wytrzymam poki nie wydobrzeje. Ja jestem 9 dni po cesarce i akurat dzis nie krwawie juz w ogole. Ale nie ciesze sie jeszcze z tego powodu bo po pierwszej ciazy tez przestalam krwawic a po paru dniach znowu sie zaczelo i tak w kolko przez 6 tygodni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bobas12
No i kapuste przykladalam w tamtym tyg Od soboty zaczerwienienie piersi przeszlo w zywe ranki i jak przylozylam kapuste to myslalam ze oszaleje z bolu. I zrezygnowalam z niej. Dzis probowalam bo ranki sie goja ale czulam straszny chlod i dyskomfort i zrezygnowalam z tej kapusty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bobas12
Fresia - moj tez smoczka nie uznaje chyba dlatego ze cy ce m karmiony. I tez potrafi wisiec przez 2 godz. W nocy jest to szczegolnie meczace. Chociaz dla mnie czasami to na reke bo mam piersi przepelnione i im dluzej ssie tym bardziej je oproznia. A z drugiej w tym samym czasie sciagam laktatorem bo tylko wtedy leci mleko. A kiedy sie stabilizuje karmienie to pojecia nie mam. Jak mi c y c e wydobrzeja to chyba przezuce sie na sam laktator jesli nadal bedzie tak dlugo wisial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szimena
Boże, dziewczyny czyli znow przechodzimy przez to samo - teraz cyce. Ja powaznie zastanawiam się czy w nocy nie karmić tylko odciąganym, a w dzien cyc. Moja też wisi i ciągle szuka, a odciągane wypija w piec minut, beka i spi. A jak śpicie ? Dzieci z wami czy odkładacie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szimena
Tez nie uznaje smoczka, ale mleko z butli wypije, ale z tym dociąganiem w nocy w sumie tez Meksyk, ja staram się, aby było jak najświeższe, wiec trzeba wycelować kiedy itd. Siedzieć i doić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szimena
Dziewczyny, a duzo wam zostało do wagi z przed porodu? Macie apetyt jak karmicie? Wszyscy mowia, ze dziecko wyciągnie a mi sie wlasnie chce jeść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Bobas nie odciagaj mleka podszas karmienia! Niech samo wycieknie ile chce do wkladek laktacyjnych. Gdy bedziesz odciagac, twoj organizm uzna ze dziecko tyle mleka potrzebuje i tyle bedzie produkowac. Tak nigdy sie nie unormuje. Na popekane brodawki- bephanten i wietrzenie. Fressia pociesze Cie, moja corka po pol roku przestala wisiec przy cycku, bo zaczela raczkowac. Tak non stop domagala sie cyca. Nie chciala smoczka. Pol roku wyciagniete z zyciorysu. Niektore dzieci maja taka silna potrzebe ssania, mozesz jedynie probowac ze smoczkami z roznych tworzyw i profilowanych, moze ktorys spasuje. Corke karmilam dwa lata i chociaz poczatki byly ciezkie to uwazam ze to cos magicznego. Mi w zasadzie juz sie unormowalo , ale tez wiem jakich bledow nie popelniac. Jeszcze troche boli, ale to kwestia kilku dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAlaa
I przez te 2h ssą piersi?? Bo moja Mała też wisiała na cycku ale okazało się że wcale się nie najadała. Uważajcie żeby waga nie spadła! Ja niestety muszę dokarmiać mm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hey :) Gratuluję już tym rozpakowanym :* Ja nadal czekam, a przecież córka już od dawna pchala się na świat :D Coś jej się odmienilo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Lady Love teraz nasza kolej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aluu caly czas tr******** o wage bo dwojki starszych dzieci nie udalo mi sie wykarmic moim mlekiem. Polozna ktora do mnie przychodzi kontrolujac wage uznala ze wszystko ok bo Łucja przybiera. Jak bedzie dalej zobaczymy czy podolam bo potrzeby dziecka rosna, a karmienie piersia to jednak sztuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szimena mam wilczy apetyt, jem i pije duzo, a waga spada do tej sprzed porodu zostalo mi 2-3 kg. Mysle ze to poczatki karmienia. Musze zachowac zdrowy rozsadek by waga nie poszla znow w gore - jesc tak by pkarm byl ale zeby nie szlo w boki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odkladlam mala do kosza ale ostatnio zrezygnoealam i spimy razem. Nie sypiam w dzien i w nocy latwiej mi ja przystawic do piersi bez wstawania. Potem ew. proba odbicia i zmiana pieluszki gdy jest potrzeba. Wygoda to karmienie piersia zwlaszcza w nocy. Rowniez zrezygnowalam z odciagania pokarmu choc na poczatku to robilam ale za rada poloznej przyjelam zasade ze dziecko jest najlepszym laktatorem. Szimena glowa do gory tez mialam na poczatku zmienne nastroje wszystko sie unormuje. Majka marne pocieszenie!,ja mam dzieci i prace nie bede w stanie dzialac z dzieckiem przy piersi przez pol roku! No nic zobaczymy co to bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivinsand
Szimena - ja pochłaniam ogromne ilości jedzenia. Niestety straszną ochotę mam na słodkie, staram się jeść suszone owoce, ale nie ukrywam że podjadam też dzieciom słodycze. Wagę mam taką jak przed zajściem w ciążę, także szybko udało się zrzucić. fressia - u mnie też malutka wisi przy piersi, po kąpieli od godz.19:30 do północy to własciwie jest tylko przerwa na zmianę pieluchy, bo zrobi 1-2 kupy w tym czasie i cały czas się cyckamy. Takie maluszki tak mają, że cycek to nie tylko picie, jedzenie, ale też poczucie bezpieczeństwa. Te pierwsze 3 miesiące życia dzieci to właściwie 4 trymestr ciąży, gdzie one przystosowują sie do życia poza brzuchem. Ciężko jest, bo tak jak u Ciebie 2 starszyc dzieci, obowiązki domowe, mąż dużo pomaga, wieczorami jak mamy te sesje wiszenia przy cycku to mąż ogarnia starsze dzieci i kładzie je spać, pierwsze 2 tyg. był z nami w domu, teraz wyciągam wszystko co mam pomrożone na obiady. Od przyszłego tygodnia ma przyjechać do nas teściowa na tydzień pomóc właśnie w obiadach, sprzątaniu i praniu. Trzeba przetrwać, mam nadzieję że będzie coraz lepiej, że tego wiszenia na piersi będzie mniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivinsand
Staram się jak Kaja jest przy piersi spędzać jednocześnie czas ze starszakami, czytam im książki, gramy w gry, rozmawiamy. W wieczornych sesjach tych do północy czytam ksiażki, przeglądam neta i oglądam youtube lub słucham muzyki. Dużo zależy od dziecka czy będzie wisieć przy cycu czy nie, pamiętam syn najadał się w max. 5-10 min. i go odkładałam, córka starsza z kolei uwielbiała spać przy cycku i wisiała na mnie godzinami.Na szczęście po upływie 3 miesiaca udało sie ją przerzucić do jej łóżeczka, ale budziała mi się reguralnie co 2 godz. na pierś do momentu aż przestałam ją karmić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fressia
olivinsand ja nie ukrywam ze jak wisi na piersi mala, to skupiam sie na niej i mało czasu poswiecam starszymi, pogram w warcaby, pogadam, przytule, ale to maz nadrabia, ale od czwartku musze stanac na wysokości zadania sama. u mnie o tyle gorzej ze sesje przy piersi przypadają na poranek. teraz spi, wiec lece do starszych, ale najpierw wrzuce pranie do pralki. damy rade!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Jeszcze w szpitalu przyszla do mnie Pani od laktacji - mysleli ze nie chce karmic i szukam wymowki. Po umoralniajacym poczatku, owa Pani powiedziala cos w stylu: " To jest maly ssak, walczy by przezyc, temu wciaz domaga sie piersi. Poprzez bliskosc czuje sie bezpieczny." Maluch poprzez uporczywe wisienie przy cycku , pilnuje mamy. Tak mysle skoro dziecko przysypia przy piersi - znaczy najedzone , moze warto zainwestowac w nosidlo, albo chuste. Wowczas rece wolne, wiecej idzie zrobic, a maluch czuje mame. Doskonale pamietam, jaka syrene wlaczala corka gdy odkladalam ja do lozeczka. Moze faktycznie potrzebowala tylko mnie czuc. Tym bardziej ze refluks miala tak mocny ze rzygala,ale dalej ciagla z cycka, byle by ciagnac. Pierwsze pol roku to byla masakra, w myslach powtarzalam jak mantre " ona sie na swiat nie pchala, to tylko dziecko" cudem nie odbilo sie to jakas powazniejsza deprecha. Pewnie powiazala ssanie sutka z bezpieczenstwem i bliskoscia... Madrzejsza o tamto doswiadczenie ,tym razem nie pozwolilam Maluchowi zasypiac przy piersi od samego poczatku.. gdy mnie ssie, oczy ma wielkie jak pieciozlotowki. Dopiero gdy poje, przytulam i zasypia. Czasem gdy juz popodziwia robale na karuzeli, zaczyna marudzic zeby go uspac. I tu sie okaze, za pare miesiecy czy zas nie popelnilam bledu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zawsze dziecko zasypiając przy piersi=dziecko najedzone! Wasze dzieci są bardzo malutkie i słabe i często jest tak że myślimy że dziecko najedzone bo zasnęło a w rzeczywistości wcale się nie nasyciło...a z tymi ssakami też się nie zgodzę dziecko najedzone ma spać czy to w łóżeczku czy przytulone do mamy ale ma spać a nie ze ma pierś w buzi a jak odsuniesz to płacz! Pozdrawiam sierpniowka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka001
Wiesz co Sierpniówko, ja nie jestem ani psychologiem dzieciecym, ani znawcą problemów z laktacja. Podsunęłam jedynie propozycje, z chusta albo z nosidełkiem, wedle tego co mówiła kobieta zatrudniona na etacie w szpitalu, by pomagać mama które z jakiś przyczyn nie chca, czy nie moga karmic! Wiem też jakie problemy miałam z córką, mimo tego że rzygała mlekiem pod ogromnym ciśnieniem i strumieniem tak wielkim że... -nabiegaliśmy sie po lekarzach w celu ustalenia czemu tak się dzieje,przybierała na wadze wzorowo. Dziecko zdrowe, ale tak bardzo potrzebowała bliskosci ze ssała pierś az do granic możliwości. zrzygała i zaś mogła ssać. I absolutnie nie mówie że tak ma mieć każde dziecko, podsuwam jedynie, jedno z możliwych rozwiązań , w oparciu o moje doświadczenie, czy dziewczyny z tego skorzystają czy nie, to już ich sprawa.I wiem też że u mnie przybrało to skrajną postać. Warto byłoby jeszcze dodać , że córka ma 12 lat, i nadal bardzo potrzebuje bliskości, lubi się przytulać i niejednokrotnie wepcha mi się pod kołdre nad ranem. Apsolutnie nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze najedzone dziecko ma spać, nie ważne jak i gdzie! Dziecko zwłaszcza tak małe kieruje sie instynktami zapisanymi w genach, po dziadach - pradziadach! Jednak tak samo jak dorosły ma prawo potrzebować przytulenia i uwagi, sądząc jednak po tym zdaniu, jesteś zwolennikiem zimnego chowu, zupełnie odwrotnie niż ja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivinsand
Ja uważam, że nasze dziecko jeśli się budzi jak jest odkładane, nie dlatego że nie jest najedzone ale np. traci zapach mamy, ciepło i to go wybudza. Piszę o tym 4 trymestrze ciąży, bo wyobraźcie sobie: 9 miesięcy jesteście noszone pod sercem mamusi, czuejcie bicie jego serca, ciepło, odgłosy mamy i nagle znajdujecie się poza brzuchem, wszystko jest nowe, obce, inne dźwięki, zapachy, widoki...Każde dziecko potrzebuje czasu, aby sie dostosować do nowych warunków. Tym co kojarzy się mu z brzuszkiem jest ciepło i zapach mamy, dlatego tak dobrze mu się śpi przy piersi. Bardzo sposobał mi się poniższy artykuł: http://dziecisawazne.pl/zasypianie-dziecka-przy-piersi-jest-ok/ Zobaczcie wszystkie zwierzęta ssaki są blisko swych małych po porodzie, my natomiast chcielibyśmy nakarmić dziecko, przewinąć i niech sobie słodko śpi w łóżeczku. Nie brońmy dziecku tej bliskości. Na pewno nie bedzie to trwało wiecznie, może 3 miesiace jak u mojej córki, może pół roku jak u Majki córki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fressia
Niektórzy mi mówią "nauczysz na rękach zasypiania", "przyzwyczaisz, że musisz być blisko". No więc ja nie przyzwyczajam, nie uczę, po prostu nie odbieram tego, co zgodnie z naturą dziecko potrzebuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAlaa
Ja też myślałam że karmienie piersią będzie prostsze.. Chciałam karmić min rok a teraz walczę o laktację :( Moja córeczka nawet jak jest najedzona mm to i tak domaga się cyca. Mam wrażenie że właśnie szuka bliskości i bezpieczeństwa. Pomimo, że mam niewiele pokarmu to ją odstawiam i pozwalam zasnąć przy piersi. Widzę że ją to uspokaja i że tego potrzebuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAlaa
*przystawiam a nie odstawiam (autokorekta)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Mycha
Dziewczyny, czy któraś z Was miała tak że dzidzi w brzuchu kopało z upodobaniem w jedno miejsce? Moja kopie tak już drugi dzień co piekielnie boli. Zastanawiam się czy nabiła mi siniaka od wewnątrz. Boli okropnie rozmasowanie przynosi trochę ulgi ale przy każdym kolejnym kopniaku boli jeszcze bardziej takim piekąco szarpiącym bólem... Nie wiem czy jest się czym martwić czy to normalne... W poprzedniej ciąży tak nie miałam więc się zastanawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivinsand
Mycha - ja tak nie miałam w żadnej ciąży. Ala - ile razy musisz dokarmiać? Jak Ci bardzo zależy na kp to warto skontaktować sie z doradcą laktacyjnym. Myślę, że póki jest mleko w piersiach to jest szansa na wyłączne karmienie naturalne. Należałoby stopniowo ograniczać mm kosztem kp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alla, Olivinsand - ja tak właśnie robiłam, będąc po cc teraz i mając w pamięci spadek wagi syna - tym razem w szpitalu dokarmiałam i dokarmiałam na początku w domu, ale minimalne ilości, ok. 30 ml i to nie przy każdym karmieniu. Stopniowo ograniczałam mm wydłużając "próby piersiowe". Teraz tylko i wyłącznie pierś, a czy jest ok to dziś kolejny test - będzie położna, zważy i oceni... Mam nadzieję, że jest ok... Alla, doradca laktacyjny to dobry pomysł, albo dobra położna. Mi poradziła, by zaczynać karmienie spod pachy, a potem ew. przystawić do tej samej piersi na utulenie. U mnie to się sprawdza. A Wy dziewczyny w jakiej pozycji karmicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ta może przyszła mamusia to głupia jest :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivinsand
fressia - daj znać jak aktualna waga Łucji. Moja Kaja będzie miała jutro 3 tyg. a wczoraj ważona przybrała 900 g, także sporo. Ja w ogóle nie dokarmiałam po porodzie, jak mała chciała jeść to bezustannie podawałam pierś. Mi najlepiej wychodzi karmienie na siedząco spod pachy właśnie, w nocy większość czasu karmię na leżąco przysypiając. Mamy oczekujące, jakieś zwiastuny u Was porodów? Kamea - jak sytuacja u Ciebie? Coś się dzieje? Paulina, Szimena, Mimma - jak pierwsze dni z dzieciaczkami u Was? Jak Wam idzie karmienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamea81
Sama już nie wiem... Od kilku dni mam baaaardzo dużo śluzu przeźroczystego, a dzisiaj zauważyłam grudę czegoś przypominającego gęsty budyń śmietankowy - przepraszam za takie porównanie:) - czy to może być czop? Brzuch bardzo często twardnieje, bolą pachwiny i lędźwia, czyli tak jak było. Brzuch bardzo opadł, chodzę jak pingwin. I wszystko mnie denerwuje, najchętniej bym się gdzieś zaszyła żeby nikt do mnie nie mówił ani nie dotykał... Jak przedtem się małej śpieszyło wychodzić, tak teraz cisza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez jestem mamusia lutowa i chciałam dolaczyc do dyskusji ale tu nie ma o czym rozmawiać. W kolko jak nawiedzone walkujecie temat kp albo czy to czop, wieczne zrzedzenie i narzekanie co ktora boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×