Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Do wierzących. Módlmy się razem o ocalenie Mackiewicza.

Polecane posty

Gość gość
gość dziś Odwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście. Była bardzo odważna, kiedy kolejny raz porzuciła towarzysza wspinaczki XDDDDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś No własnie jest bardzo dojrzała . Nie została tam i nie umarła razem z nim bo wie ,ze ma dla kogo żyć . Ma w sobie duzo odwagi i jest bardzo mądra .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bylo szczytu głąb y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14 24 byłeś tam z nimi wow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że nie było szczytu. Gdzie zdjęcia na dowód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczytajcie o mrówce polskiej himalaistce :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on dostał choroby wysokościowej ona też dlatego zaczęła uciekać na dół bo każdy kto się wspina wie że wtedy tylko to może ją uratować trzeba uciekać w dół szybko i w tej agonii mieli sobie fotki robić jak on przestał kontaktować brawo ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wy poważnie czy tak dla jaj zdobył ją do tego stopnia że stała się ona jego pomnikiem i cmentarzem może już na zawsze bo przeważnie ciał się nie ściąga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:31 chooy z fotkami, ale dlaczego ona nie potrafi jednoznacznie powiedziec czy byli na szczycie?Doskonale pamiętała w jakim był stanie gdy go zostawiała, cały czas kontaktowała się ze swoim mężem i naszymi chłopakami, czyli psychicznie raczej ok. Ale gdy przychodzi odpowiedzieć na pytanie o zdobycie szczytu, to ona nie wie. dostała amnezji? hahaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:36 tak samo nie wie czy zostawiła go w namiocie czy w szczelinie lodowej XD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bredzi bo pewnie sama nie wie do końca co się stało wiesz na takiej wysokości to ona mogła widzieć już elfy i muminki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I właśnie dlatego nie powinno się wierzyć jej ocenie stanu zdrowia Mackiewicza. Nie wie czy to był namiot, czy szczelina, ale wie, że był w stanie agonalnym. Miał ślepotę śnieżną, ona spanikowała, zaczęła sama uciekać w dół i teraz nie wie co powiedzieć. Ona sama nie ma pojęcia w jakim on był stanie, gdy zaczęła schodzić w dół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ktoś wie, dlaczego oni nie mieli jedzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Francuzka nie ma pojęcia w jakim T.M był stanie wg was,będąc z nim a wy na forum wiecie lepiej ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracuje na chłodniach gdzie jest 12 stopni . Czasami tez na mrożni gdzie jest -25 . Po 30 minutach przebywania na mrożni gdzie przerzucam towar czuje sie jak sopelek . Jestem ciepło ubrana bo wiadomo mamy kurtki i czapkę ale ta temp na dłuższa metę to masakra . Podziwiam ta kobietę, ze dala rade pomoc temu facetowi w takich ciężkich warunkach . Zrobiła tyle ile sie dało i każdego kto po niej jedzie zapraszam do mojej pracy :) na mroźnie . Posiedzi jedna z druga w takiej temp przez godzinkę to otrzeźwieje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Właśnie tego nikt nie wie, chodzi o to, czemu tak łatwo dano wiarę jej słowom? Nie wiedziała czy to namiot, czy szczelina, może miała halucynacje, była niedotleniona, ale za to bezbłędnie stwierdziła stan agonalny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Skąd wiesz, że to ona jemu pomagała, a nie on jej? A potem on nie mógł i ona sama zeszła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tam jej nie krytykuję, ale myślę, że w jej przypadku jej partnerzy górscy nie będą mieli wielkich oporów zostawić ją samą na pewną śmierć i ratować się samemu, skoro ona już dwa razy tak zrobiła, zawracając w dodatku akcję ratunkową i skupiając uwagę ratowników tylko na sobie. Wiem, że w górach tak się robi, że zostawia się partnerów i ratuje siebie, ale to, że zeszła w dół z ratownikami, którzy szli po Mackiewicza, niby była w takim złym stanie, a jakoś już tak dobrze się miewa, nie wzbudza mojej sympatii do niej. Wątpię, że gdyby ona znów wpadła w tarapaty, to ktoś narażałby dla niej życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bredziła, że sprowadziła go do namiotu i tam zostawiła, a już wiadomo, że utknął w szczelinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdyby nie musieli jej sprowadzać do bazy, to prawdopodobnie zdążyli by po Tomasza, dlatego właśnie ta kobieta wzbudza takie emocje. Nie musiała z nim zostawać, ale gdyby została, to pewnie uratowano by ich oboje. Przy takim tempie i determinacji, ratownicy dotarliby do nich, ale zawracając do bazy stracili na czasie (a pogoda się pogarszała) i siłach - i bez tego byli wyczerpani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na piczątku słyszeliśmy,podonbo z ust Elli,że Tomasz ma odmrożone ręce i ślepotę śnieżną i że idzie niżej po pomoc. Wiedziała doskonale,że równolegle do ich wyprawy toczy się Polska walka na K2. Nie podała w pierwszej informacwi,że Tomek jest w stanie agonalnym,bo wiedziała,że nikt nie przyszedłby po nią.... No cóż....wykorzystała wszystko i wszystkich, dziękując na koniec urzędnikom i pakistańskim himalaistom....potworna baba!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robert Woźniak Akademia Ekonomiczna w Poznaniu Na mój nos nie wiemy wszystkiego. Ta Francuzka cos kręci. Nie wiemy czy w koncu weszli na to Nanga Parbat czy nie weszli. Zdjęcia ze szczytu nie ma a każdy takie robi. Co się wydarzyło też nie wiemy na pewno. Na ratunek poszli WIELCY HIMALAISCI. Dlaczego będąc tak świetnie przygotowani nie poszli po Tomka?? Na pogodę bym winy nie zwalał. Chodziło o życie. To nie jest wiarygodne tłumaczenie. Aklimatyzacja?? No cóż ratując ludzkie życie i majac aklimatyzację na 6000m pewnie tak zaraz by nie "odjechali". Ratowników było w sumie 4. Francuzkę mogli przejąć ci dwaj z tobołami, a chłopaki dychną, drzemnąć i ruszyć dalej ratować TOMASZA. Do Francuzki doszli w 8h. Czemu będąc w tak swietnej formie nie poszli i nawet nie spróbowali uratować Tomka pozostanie tajmnicą. Francuzka powiedziała im o stanie Tomka w taki sposób akurat, żeby sobie go odpuścili, a poswięcili się ratowaniu jej. Ta kobieta jest NIEWIARYGODNA, ani jesli chodzi o zdobycie góry, ani o stan zdrowia Tomka. Szkoda bo to twardy gość i wierzę,że szanse na uratowanie go wcale nie były iluzoryczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem żona takiego samego zapalenca gorskiego i moge powiedzieć jedno. I to tez opinia mojego męża, ktory różne góry juz zdobywał, że to nierealne żeby tam przezyl tym razem. Gdyby wtedy po niego weszli jak znaleźli Eli to może jeszcze by była szansa, ale teraz to już szukanie trupa... Jakie to szczęście, że mojego męża nigdy nie będzie stać na himalaje ufff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Pani od mrozni. Gdybys miała na sobie ubrania tak ciepłe jak oni i śpiwór to uwierz mi, że w tej mrozni byś się w tym spocila...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To samo chcialam napisac , idiotka porownuje zwylka kurtke i czapke do profesjonalnego sprzetu i ubrania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Wlasnie , dlatego oni byli nastawieni aby isc po Tomasza , spotkali jego kompanke ktora ich zatrzymama twierdzac ze jest juz umierajacy oraz ze zostawila go okrytego spiworem i z gazem ( po co umierajacemu gaz i spiwor , zeby sobie przed smiercia herbatke zrobic?) coz , zostawili czlowieka nieswiadomie na pewna smierc , wierzac tej zmiji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:20 Kto Ci takich glupot naopowiadal? Szli zarowno po nią jak i po niego, ale zepsula sie pogoda a oni tez mieli prawo już byc u kresu sil. To nie roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trochę szwedam się po górach ( choć nie w takim wydaniu), ale jedno mogę powiedzieć napewno: powinni byli zaopatrzyć francuzkę ( która jak widać z nagrania na lotnisku stoi o własnych siłach i nawet jest uśmiechnięta), zabezpieczyć aby dwójka pościgowa spokojnie do niej dotarła a oni powinni isć dalej do Mackiewicza a tak....stracili czas na sprowadzanie, uwierzyli jej na słowo, że Mackiewicz był bez kontaktu w stanie agonalnym. Jeżeli tak, to po jakiego grzyba zostawiła mu namiot i jedzenie??? Myślała, że cudownie odzyska siły i sam się nakarmi i napoi?? Moim zdaniem, wzieła nogi za pas i ratowała własny tylek za polskie pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawdy się nigdy nie dowiemy. Zna ja Elizabeth która jeżeli ma sumienie i nie jest ono czyste to spać spokojnie nie będzie. Zna ja Pan Tomasz od którego już się niestety nic nie dowiemy .A góry milczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×