Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy zaproponowanie kobiecie przed ślubem intercyzy uważacie za brak miłości?

Polecane posty

Gość gość
15:18 Nie projektuj cech typowo kobiecych na mężczyzn. Jako kobieta również nie mam problemu z intercyzą. Mam własne zabezpieczenie finansowe i całkowicie mi ono wystarcza, a z partnerem jestem z miłości, nie dla pieniędzy. moja droga, ja znam takich mężczyzn , ba nie wiesz nawet jak nagle zaczęli się mną interesować faceci kiedy kupiłam mieszkanie. Wszystko koledzy, którzy od lat mnie znali, mieszkali jeszcze z rodzicami - a tu nagle zmasowany przypływ uczuć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:24 W Polsce często nawet jak masz 30-35 lat to nie masz majątku ktory sama zarobilas. Pomysl ze wiele osob zyje na wynajmie, a co zarobi to wyda na wynajem i zycie. Nie kazdy zarabia 10k miesiecznie. Wypowiadaja sie tu chyba osoby zyjące w jakiejs szklanej bance. Nie kazdej tatuś zostawił dom i firmę albo dbał o wyksztalcenie jej na mózga-informatyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:21 ponawiam pytanie: jak czulabys sie z tą intercyzą nie mając swojego zabezpieczenia w postaci uzbieranej kasy i mieszkania gdyby intercyze zaproponował taki sam biedak jak ja to bym go wysmiała i rzuciła. Gdyby intercyzę zaproponował mi ktoś kto ma np firmę po rodzicach to bym zrozumiała. A w kazdym przypadku robiłabym wszystko zeby sobie samodzielnie kasę uzbierać. Nie każda kobieta jest bezradną peeezdą, która musi mieć opiekuna,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:33 jak masz dom, albo firmę przed ślubem, to ci tego ślubny nie zabierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
- Każdy z nas widzi tylko to, co jest w jego sercu. Każdy, kto nie znalazł niczego dobrego w domu, nie będzie mógł znaleźć dobrego tutaj ani w żadnym innym miejscu. Jeśli czegoś nie lubimy w otaczającym świecie, to przede wszystkim jesteśmy zdenerwowani nie samym zjawiskiem, ale naszą opinią. Napotykasz takich ludzi, z jakimi rezonujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:24 W Polsce często nawet jak masz 30-35 lat to nie masz majątku ktory sama zarobilas. to twój problem, ja znam chłopaka, który na budowie zarabia 6 tyś na miesiąc, zaczał w wieku 18 lat i w wieku 30 lat stać go na mieszkanie z niezbyt duzym kredytem. A ani inteligenta, ani wykształcony, za to bardzo robotny i dobry w swoim zawodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozdzielnosc majatkowa jest fajna, jak ktos ma ryzykowna dzialalnosc albo kiedy ludzie maja skrajnie rozne podejscie do finansow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:24 Również nie miałabym nic przeciwko. Zostałam wychowana w poczuciu poszanowania własności. To, co zostało wypracowane przez drugą osobę, należy do niej, i tylko od jej woli zależy, czy chce i na ile chce się tym podzielić. Mówię nie wyłącznie w kontekście małżeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:26 zarzucasz 15:18 przypisywanie cech kobiecych mężczyznom, a za chwilę się z nią zgadzasz. No i to prawda, że faceci to więksi materialiści od kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:07 Po pierwsze jakim ślubie? Po drugie nie mierz każdej miarą swojej beznadziejnej kobiety. Nie dziw się jej ze daje ci od święta. Żadna kobieta nie czerpie satysfakcji seksualnej z facetem który ma cement zamiast mózgu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zyje myslami w czasach gdzie kopciuszek znajdowal księcia ktory mu na nic nie skąpił. wydaje mi się że prawdziwa milosc nie kalkuluje. Wasze zwiazki to wydmuszki i kontrkaty biznesowe a nie prawdziwa milosc. a kiedy tak było? do wojny jeszcze posag sie liczył, nawet na zabitej dechami wsi to młodzi musieli coś wnieść do związku, cąłe wieki w europie były małżeństwa aranzowane gdzie liczyła sie pozycja, pochodzenie społeczne i majatek. Sporadycznie raz na iles pokoleń dziedzic, czy bogaty wdowiec braął sobie młoda biedna d...żeby krew w rodzie odświeżyć, narodziła mu zdrowych dzieci, albo wychowała dzieciaki po zonie nieboszczce. Wiesz, zę tzw miłość romantyczna to świezy wymysł?, Jeszczeprzed wojna w Polsce oficer nie mógł sie ożenić jeśli panna nie przedstawiła ze ma maturę i odpowiedni posag, albo posadę dajacą porząadny zarobek. A w Niemczech do wojny kazdy facet, który sie chciał zenić musiał udowodnić w urzedzie, ze jest w stanie utrzymać rodzinę. A te stare panny po dworach co to nikt ich nie chiał bo posagu nie miały? Mniej bajek lala i filmów romantycznych, więcej czytania o tym jak ludzie kiedyś zyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
100.000 zł i intercyza bu ha ha .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tym że mieszkanie kupione przed ślubem jest nie do ruszenia to kit na wodę. Są co najmniej dwa sposoby żeby je hapnąć. Pierwszy to namowienie idioty żeby je sprzedał i kasę zainwestował w większe i już to większe liczy się jako wspólne. Drugi jest jeszcze prostszy - jeśli mieszkają oboje w mieszkaniu męża kupionym przed ślubem to wystarczy zmajstrować sobie dziecko i oskarżyć męża o przemoc, bicie i wykorzystywanie dziecka. W najgorszym wypadku mąż ląduje w pierdlu, w najlepszym dostaje od sędziny zakaz zbliżania i wylatuje ze SWOJEGO mieszkania (za które niejednokrotnie musi jeszcze grzecznie płacić raty). Więc nie kitujcie tu o nietykalnym majątku przedślubnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie uważam, że rozdzielność majątkowa to oznaka braku zaufania czy miłości. Mam z mężem rozdzielność, nie pamiętam od kogo wyszła ta propozycja, chyba nawet ode mnie. Nie mieliśmy ani dg przed ślubem, mieszkania tak, ale nie miało to znaczenia bo majatek nabyty przed ślubem to i tak odrębna własność. Tak czy siak, jesteśmy zgodnym małżeństwem od 12 lat. Jedynym minusem jaki zauważyłam od tamtej pory jest brak możliwości wspólnego rozliczania, a szkoda bo tracimy parę groszy na tym czasami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co - z większości wypowiedzi wynika, ze macie nijakie pojęcie o podstawach prawnych własności. To, z czym wchodzicie do małżeństwa, a stanowi Panieński/kawalerski majątek - nie wchodzi do wspólnoty majątkowej, chyba ze sami wciągniecie małżonka jako współposiadacza. Takze i w przypadku rozwodu małżonek nic z tego, co weszło Przed nie uszczknie. Gość z 15:39 słusznie zwrócił uwage. Mozecie sie dzielić jedynie tym, co zostało nabyte w czasie trwania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś 100.000 zł i intercyza bu ha ha" Zarób i odłóż najpierw 100.000 a potem prymitywnie rechocz. Dziwnym trafem najbardziej pogardliwie i oszczędnościach mężczyzn wypowiadają się kobiety które jedyne co mają to własną doopę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:43 podajesz jakies troche skrajne Przypadki. Chyba baba Cie zrobiła takim sposobem w balona i sie teraz wynurzasz. Piszemy tutaj o sytuacji rozwodu i podziale majtku, a nie o tym, jak sposobem wyrwać mieszkanie od chłopa. Cos mylisz pojęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja to sie szczerze mowiac dziwie bogatym facetom ze chca sie zenic. Po co? jaka to daje korzysc? w razie rozwodu zona ich moze oskubac, dzieci i tak zobacza raz na tydzien czy dwa a ile bujania sie po sadach to glowa mala. W ogole caly ten rozwod to musi byc zenujace doswiadczenie; jak bierzesz slub to nie ma problemu, musisz tylko odczekac miesiac a przy rozwodzie nagle musisz czekac miesiacami na rozprawe i tlumaczyc jak dziecko w szkole dlaczego juz nie chcesz byc z ta osoba. Jeszcze jesli obie osoby chca sie rozwiesc to pol biedy, na raz sie zalatwi, gorzej jak jedna strona robi szopke i trzeba wywlekac brudy i dorabiac adwokatow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15.47 smieszą mnie takie prymitywy jak ty. Gołod***ec co udaje miliardera. Ktoś kto zarobi 100.000 zł czy 400.0000 zł czy też 5.000.000 zł własną pracą wie jaką wartość ma 1 zł. Ale kasa to srodek fo jakiegoś celu a nie sam w sobie. Chyba ze jesteś bohaterem "Kwiat paproci" i w swojej chytrości i skąpstwie zapomniałeś o innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:03 ''Kasa to środek do jakiegoś celu'' - przekład - każdy grosz wypracowany przez faceta ma być przeznaczany na zaspokajanie zachcianek księżniczki. Kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.04 oj Res, tak często p********z o tym seksie , ze wszyscy tu już dawno wiemy, że zona ci nie daje i pewnie dawać nie będzie. Być może dlatego, ze ja zanudziłeś tak jak nas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to właśnie mój szwagier to taki kalkulancik. Namówił żonę która nota bene ma inteligencję szympansa jak tak się z nią porozmawia, by sprzedała mieszkanie i żeby za to kupili kawalerkę na wynajem. Niezły cwaniak. Intercyzy żadnej nie xxial bo się słabo uczył mimo że na dobrych studiach. A z domu wyszedł w jednych slipach, choć z wykształceniem chociaż. A tak jak mówię dla kontrastu jego brat prymus z widokami na dobre zarobki za kilka lat, zaproponował mi intercyze bo ja takiej perspektywy nie miałam i przyszłam w jednej sukience. Tak że sami widzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:03 ''Kasa to środek do jakiegoś celu'' - przekład - każdy grosz wypracowany przez faceta ma być przeznaczany na zaspokajanie zachcianek księżniczki. Kropka. czy ja wiem, kasę sie zbiera po coś- na mieszkanie, na samochód, wakacje, studia dzieci, operację, na zabezpieczenie na starość, itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.05 skoro ty takie "księżniczki" wybierasz. To już miej żal do siebie samego za swój wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:11 Każda z Was taka jest. Tylko są te bardziej prostackie, które wyrażają się wprost, i są te damulki niby z klasą, które manipulacją i doopą i tak wyduszą z faceta to, czego chcą. Niestety, wiele kobiet, natura i biologia jedna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś 15.47 smieszą mnie takie prymitywy jak ty. Gołod***ec co udaje miliardera. Ktoś kto zarobi 100.000 zł czy 400.0000 zł czy też 5.000.000 zł własną pracą wie jaką wartość ma 1 zł. Ale kasa to srodek fo jakiegoś celu a nie sam w sobie. Chyba ze jesteś bohaterem "Kwiat paproci" i w swojej chytrości i skąpstwie zapomniałeś o innych. pudlo skarbie, jestem kobieta:D I w przeciwienstwie do pijawek potrafie sama na siebie dobrze zarobic a nie czekac na drapane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.05 skoro ty takie "księżniczki" wybierasz. To już miej żal do siebie samego za swój wybór. no własnie, masz rację: przeciez to widac w trakcie związku ze panna widzi w tobie tylko potencjał finansowy, ale widocznie sie z tym godził i do tego jest pierdołą skoro nie umiał powiedzieć nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Za to daja mi dwie kochanki, kazda mlodsza o 15 lat oczko.gif jasne, a ty masz tyle czasu zeby pisać smętne posty jak ci źle bo nie masz gdzie wsadzić :D. No chyb ze te kochanki to prawa i lewa ręka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.05 jak już kupisz samochód, mieszkanie, dom to zawsze będziesz chciał więcej. Tak już jest apetyt wzrasta w miarę jedzenia. Ale ty to kupiłeś i jest twoje, nie księżniczki. Proponuję zebyś znalazł sobie podobną księzniczkę do siebie która będzie tak samo sknerowata jak ty. I w razie gdyby nie saj boze pojawiło się dziecko to trzeba go oddać do adopcji bo ani ty ani twoja ksìężniczka nie wydalibyście 50 zł na pampersy bo szkoda by wam bylo umniejszać dochody. Rozsądek to rzecz nie dawana wszystkim po równo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.16 to nie daj sie manipulować d..., chyba nie jesteś aż tak prymitywnym knurem ze ci sperma pociśnie w jajach to sie zeszmacisz i własne g...zeżresz zeby tylko mieć trochę ulgi. Jak jesteś prymitywem rządzonym tylko instynktami to tak masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×