Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Oj matko co za kraj

Co byście zrobili?

Polecane posty

Gość Oj matko co za kraj

Pisze z takim oto problemem - powoli rozglądam sie za praca, ponieważ skonczyl mi sie macierzyński, a chce tez wyjsc "do ludzi" po ponad roku z dzieckiem;-) Znajoma poleciła mi, żebym podesłała CV do jednego z miejsc. Pani kierownik zaprosiła mnie na rozmowę, wiadomo było, ze "znajomosc" na niewiele sie zdadzą i ja rowniez nie chciałabym byc przyjęta na tej zasadzie. Dodam, ze to sieciowa firma, juz pominę specyfikę. Rozmowa troche przerost treści, wg klucza - lanie wody i takich rozmow nie lubie. Ale do rzeczy - pani kilkukrotnie upewniala sie, ze mam z kim zostawiać dziecko, ze w razie choroby l4 na 2, Góra 3 dni, wiec musi miec mnie kto zmienić, a znajoma, ktora tam pracuje, co zagadała, zeby to CV przynieść jeszcze uprzedziła, ze po zatrudnienie składam podanie do żłobka. Rozmowa była w sumie ok, starałam sie uśmiechać i nie spinać, wiem, ze po mnie tez były inne osoby umówione. W poniedziałek, zgodnie z umowa, pani zadzwoniła, podziękowała za spotkanie, ale odmawiała. Nie przejęłam sie jakos zbytnio, pomyslałam sobie, ze bardzo możliwe, ze odmowa stad, ze mam to małe dziecko, a taka osoba bywa kłopotliwa dla pracodawcy. Nikt nie drążył tematu, a ta pani kierownik sama z siebie zapytała znajomej czy zależało mi, bo robię wrażenie niezaangażowanej w prace (?:O). Mam przerwy w CV i moze stad taki wniosek, z tym, ze pytania o luki sa raczej nie na miejscu, a zycie rożnie sie układa, mogłam w tym czasie np poważnie chorować. Co lepsze - przyjęta została osoba bezdzietna, ciekawe prawda?;) Mam teraz ochotę zadzwonić tam i kulturalnie przekazać co myśle i zapytac skąd wniosek, ze jestem niezaangażowana? Uwiera mnie to troche, bo kobieta mnie oceniła po jakichś swoich pozorach, dac spokoj czy powiedzieć? Dla mnie to raczej malo klasy wykazała:O Co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O matko co za kraj
Proszę o wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli tak zrobisz to postawisz ta znajoma w glupiej sytuacji a i tak nic to nie zmieni. No ale zrobisz jak chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby tak, ale dziwi nie podejście tej kobiety, bo ona sama w sumie zaczela dziecinadę, a to, ze sie dowiem było oczywiste. Nie wiem, moze myślała, ze sie rozpłacze?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda, ze nikt wiecej nic nie pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzień dobry, moze jeszcze ktos sie wypowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Postawisz koleżankę która nadal tam pracuje i chciała Ci pomóc - w naprawdę niekomfortowej sytuacji. Ja bym sobie odpuściła. Absolutnie jednak rozumuem Twoje rozgoryczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09:12 tak, pewnie macie racje, w sumie to nie było sensu tam składać podania, wczoraj wieczorem olałam to, a dzis rano znowu mnie to wkurzyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw to za sobą i idź dalej. co Ci da to wyrzucenie z siebie "co myślisz"? nie zatrudnią cię przecież :D Wyjdziesz na furiatkę niezrównoważoną emocjonalnie. Zatrudnili inną osobę, koniec i kropka, szukaj pracy dalej. Naprawdę, czasem warto nie odzywać się kiedy jest się wzburzonym, przemysleć, ochłonąć i zachować się z klasą. PS. koleżance byłoby za Ciebie wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:02 wstyd, moze i masz racje, z tym, ze nie zamierzałam tam dzwonić i rzucać k*****i, tylko powiedzieć kulturalnie, ze po co jakies frazesy "bardzo miło było sie spotkać":D skoro za plecami baba rzuca, ze nie wyglądam na osobę zaangażowana?:O ok, ochłonę i sie uspokoję:P nie wiem, moze ja zdziwił moj spokoj. Dziwna kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×