Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Związek z alimenciarzem

Polecane posty

Gość gość

Mój facet długi czas nie płacił alimentów a swoje dziecko. Pił, żył na ulicy. Poznaliśmy się, zaszłam z nim w ciążę po 5 miesiącach związku. Dopiero będąc w ciąży dowiedziałam się o tym. Ale spoko. Ważne żeby nas wspierał. No i robi to. Opiekuje się mną i dzieckiem. Pracuje. Ostatnio namowilam go żeby płacić chociaż te 100 zł bo nie chcę żeby znów poszedł siedzieć. Zalamalabym się. Myślicie że te 100 zł wystarczy? Nie stać nas na więcej. Mieszkamy u moich rodziców i za niedługo trzeba się będzie wyprowadzić, coś wynająć iść musimy odkładać. Czasem mam tego wszystkiego dosyć ale kocham go bardzo i nie chcę go stracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idz do pracy,i dokladaj do alimentow.Za 100 zl mozesz kupic sobie waciki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
100 zł na co wystarczy? jak teraz pieniądz nie ma wartości, 100zł można wydać w 2 min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro pracuje to stać go zapłacić na swoje dziecko, 100 zl to żart, utrzymasz swoje dziecko za tyle? Jako matka sama oceń potrzeby i wydatki na dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie to obce dziecko nie obchodzi. Ta baba tym bardziej, ma się trzymać z daleka. Mój się na szczęście z tym dzieckiem nie widuje. Pracuje ale kokosów z tego nie ma. Ja nie mogę iść do pracy bo dziecko jest malutkie i nie mam go z kim zostawić. Co, swojemu dziecku nie dam a tamte mu tak? Co to to nie. Jakoś nie płacił tyle lat i tamci żyją. Ja się swoich rodziców prosic nie będę bo nie mamy z nimi dobrych relacji. A na życie trzeba mieć. Mleko, pampersy i dużo innych rzeczy dla dziecka. Opłaty za mieszkanie u rodziców i za rachunki. I trzeba odłożyć jeszcze na mieszkanie do wynajęcia. Kredytu się nie weźmie bo żadne z nas nie dostanie. Ma dług od jakiś 13 lat w wysokości 50 tysięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty tak na powaznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, zupełnie na poważnie. A co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe czy zmienisz myslenie, gdy to twojemu dziecku bedzie mial placic alimenty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak ma taki dług to nie pozyjecie spokojnie, albo pojdzie za kratki albo komornik mu siadzie na pobory. Ciebie może nie obchodzić jego dziecko, ale jego obchodzic powinno. Ja nie rozumiem jak ojciec może swojemu dziecku żałować, pracować i nie płacić alimentów. Ale to nie przepadnie, siedzicie na minie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale teraz zaczęliśmy płacić po chociaż te 100 zł. Musimy odłożyć na mieszkanie bo rodzice powoli każą się wyprowadzić. A on dużo nie zarabia, 1500 zł co miesiąc. Ja Załatwiłam z komornikiem ze te 100 będziemy wpłacać i mówił, że jest ok. Wiec może go nie wsadza bo się nie uchyla tylko coś tam płaci. A popoza tym to do tej pory tamta z tym dzieckiem radzili sobie. Zanim mnie poznał nie robił i żył a ulicy i pił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak będzie płacić cokolwiek, to będzie oznaczało chęć płacenia, więc trudniej będzie go pozwać o uchylanie się od alimentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to już nie było w otoczeniu innych mężczyzn, tylko alkoholik lump z ulicy, którego własne dziecko nie obchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zakochałam się. To było w czasie kiedy ja też bujałam się po ulicy i dużo chlałam. A to że z ulicy nie znaczy ze gorszy. W d***e mam to że nie płacił na tamego. Nie mój problem. I niech sie cieszą ze dostają chociaż ta 100.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to, że ty masz gdzieś jego dziecko to akurat można zrozumiec, ale że on ma je gdzieś to jak najgorzej o nim świadczy. Oby kiedyś tak nie traktował twojego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby czemu? Rozstali się z winy tej kurwy, wyjebał ją z chaty a potem rozjebał to wszystko i poszedł na ulicę. Z dzieckiem się ani razu nie widział. A nasze dziecko jest kochane, ja młoda ładna dupa, czego chcieć więcej? A co to jakiś przymus jest że ma się z tym dzieckiem widywać? Poza tym musiałby się też widzieć z tą szmata a ja jestem cchorobliwie zazdrosna i nie znioslabym tego. Wiec się cieszę że to olewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteście patologią, brak słów:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze, nie pierwszy raz. Po drugie, to była wpadka. Jak było naj*****m to kto myślał o zabezpieczeniu? Po trzecie i dobrze, niech się suka trzyma od nas z daleka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tak, jestem chora. Borderline. Dlaczego od razu patologia? Nie pijemy już. Dbamy o dziecko. Rodzice tylko ze względu na nie nas przyjęli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co do wwarunków to nie jest tak źle, dom nie jest najmniejszy, mamy pokój i łazienkę własną ale ze relacje są jakie są z nimi to trzeba szukać mieszkania. I na to odkładamy kasę. Ale ciężko jest cokolwiek odłożyć. Dziecko musi miec wszystko co potrzebuje a my jakoś musimy przeżyć od 1 do 1.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezu wspołczuje twojemu dziecko takich poyebów za rodziców. Jakie wartosci mogą przekazać dziecku tacy patole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Leczysz to borderline w ogole?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodzę na terapię i biorę leki. Czemu p****y? Nie znasz nas więc nie oceniaj. Ja chcę żeby dziecko było kochane i szczęśliwe. Dajemy dużo miłości. Nie pijemy. Facet się stara, pracuje, zajmuje się dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś bardzo złym człowiekiem. Starsze dziecko Twojego partnera ma prawo do życia w dobrych warunkach. Czasy kiedy można było wpłacić ochlap do komornika i nie odpowiadać karnie już minęły. Nie lubię PIS- u ale akurat z nowelizacją art 209 k k mieli rację. Żył na ulicy to nie płacił teraz pracuje to jego psim obowiązkiem jest łożyć na dziecko a nie ponownie się rozmnażać. Pisze Ci to osoba wychowująca wraz z mężem jego syna z pierwszego małżeństwa, mamy też wspólnego syna. Wiesz czemu jednego? Dlatego, że liczymy siły na zamiary a starszy chłopiec już zawsze będzie w naszym życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak będzie dużo płacil tamtemu to za co my będziemy żyli? Musimy się wyprowadzić szybko i skąd na to wziąć? Kiedyś się nie myślało o tym, co będzie i pojawiło się dziecko. I wtedy się wszystko zmieniło. I teraz najważniejsza jest dla nas nasza rodzina. Nie jakieś tamto dziecko. Nie żyje ono w złych warunkach, nie klepią biedy tak jak my. Mają lepsze warunki od nas. Im rodzice jej pomagają a my musimy sobie radzić sami i żyć na łasce moich starych ze w oogóle łaskawie tam mieszkamy. To dziecko jest już prawie dorosłe jak nie płacił nigdy na nie to teraz niech się cieszą z tej 100.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyjatkowo głupia i męcząca prowokacja, albo wyjątkowo patologiczna autorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest prowokacja. Piszę szczerą prawdę o swoim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest prowokacja. Piszę szczerą prawdę o swoim życiu. x serio chce ci sie w takim razie obnosić z takim prymitywizmem, głupotą i patologią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wstydze się swojego życia. Tylko czasem mam dość bo chciałbym mieć już to mieszkanie i czasem też nie wiem co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko ze czasami chciałabym mieć inne to życie. Mieć mieszkanie. Czasem sobie kupić coś dla siebie. Chodzę w tym co dostanę od przyjaciółki. Internet mam tylko w starym telefonie bo nie mam komputera. Mam tylko najtańszy tusz do rzęs z bazaru i to tyle co moje. Czasem jem tylko suchy chleb albo wcale bo dziecko musi mieć a on tez musi miec co jeść bo ciężko robi fizycznie. Teraz jjeszcze kasa pojdzie na moją szkołę bo mój chce żebym miała to średnie wywykształcenie. Jest bardzo ciężko. Uwierzcie mi że ta 100 to dla nas duzo. Oni żyją nnaprawdę na wiele lepszym poziomie niż my.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to co z tego, twój ukochany własnym koootasem zrobił to dziecko i jesli nie ma żadnej ochoty go widywać i wychowywać to powinien chociaz dokłada sie do jego utrzymania. a co do tego ze masz kiepskie zycie...no cóż, fatalnie, ale jakie chciałaś mieć szwendając sie po ulicach, zadając z elementem, Chciałaś do czegoś dojść, uzywać diora i jeść w restauracjach, to trzeba było w tym czasie sie uczyć i pracować.I wybrać faceta lepiej rokującego dla rodziny i jakości zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×