Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Er123

Ja uważam, że nauczyciele nie powinni dostać podwyżki

Polecane posty

Gość gość

Ona na serio myśli,  że cały świat czeka na jej potknięcie z tymi uczniami i rodzicami? Jprdl. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cccc
6 minut temu, Gość gość napisał:

przeczytajcie

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/list-do-redakcji-taka-pani-ktora-teraz-ma-czworo-dzieci-i-wszystko-jej-sie-nalezy/0s9ler6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A ja tak z innej beczki, za co z góry przepraszam 🙂 Nie pamiętam, czy to w tym temacie, czy w pokrewnym, ale ktoś wspomniał o ochronie danych osobowych. Takie bla bla bla, że nauczyciel nie może przekazywać informacji rodzicowi przez telefon. I tak, uczeń nie może wynieść ze szkoły swoich testów, sprawdzianów itp. Więc jakim prawem robi to nauczyciel? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tymczasowy
37 minut temu, Gość gość napisał:

Ona na serio myśli,  że cały świat czeka na jej potknięcie z tymi uczniami i rodzicami? Jprdl. 

Obserwuję dyskusję od jakiegoś czasu bo coś mnie tu zainteresowało, ale już zastanawiam się, czy to forum zawsze takie było, czy dopiero teraz ulega "strollowaniu"? Prawie żadna bardziej merytoryczna wypowiedź nie doczekała się przemyślanej odpowiedzi, tylko "szczeknięcia-tłitnięcia". Widzę coraz więcej łapania za słówka, coraz więcej jawnych inwektyw, a coraz mniej dyskusji. Ogólniki, twierdzenia "a w innych krajach", kwiatki typu "a u Ciebie jest jeszcze więcej błędów" ale już bez wskazania choćby jednego, żadnych konkretów.

Niżej wiele wyjaśniający cytat z innego forum (nazwy nie podaję by nie być posądzonym o reklamiarstwo).

"Moim zdaniem, polszczyzna autora Potopu nie tyle jest trudna, co za długa. A młodzież preferuje teksty krótkie. Im wypowiedź dłuższa, tym trudniej pojąć jej sens."

Od siebie dodam tylko, że stosowanie domyślników w celu skrócenia zdania daje jeszcze gorszy efekt, czego przykładem jest cytowana wyżej bardzo autorytatywna wypowiedź gościa "gość". Bo nikomu nie chce się albo nie ma czasu na zastanowienie.

Ma być krótko i łopatologicznie albo wcale. Takie dwie "opcje", które w rzczywistości nie są opcjami bo przy żadnej nie trzeba myśleć. Po co myśleć, trzeba błysnąć, tłitnąć, fejsnąć i do przodu.

Wesołych Świąt!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość J23
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

A ja tak z innej beczki, za co z góry przepraszam 🙂 Nie pamiętam, czy to w tym temacie, czy w pokrewnym, ale ktoś wspomniał o ochronie danych osobowych. Takie bla bla bla, że nauczyciel nie może przekazywać informacji rodzicowi przez telefon. I tak, uczeń nie może wynieść ze szkoły swoich testów, sprawdzianów itp. Więc jakim prawem robi to nauczyciel? 

Każdy słyszał mniej lub bardziej absurdalne opowieści związane z RODO. Ale już mało kto wie, że samo rozporządzenie jest dość ogólne i i w miarę sensowne a to co rzeczywiście daje się we znaki to tzw. radosna twórczość.

I tak:

1) przekazywanie informacji przez telefon jest rzeczywiście śliską sprawą, bo najczęściej nie mamy pewności, czy dzwoniący jest uprawniony. Proszę przypomnieć scenki z różnych filmów, w których kolega dzwonił do szkoły podając się za ojca delikwenta.  W sytuacji gdy jest tylko billing a nie ma treści rozmowy nie wiadomo co mogło być powiedziane. W RODO jest mowa o jednoznacznej identyfikacji uprawnionego do informacji. Nie pamiętam jak to dokładnie było sformułowane, bo czytałem ten bełkot już bardzo dawno. W każdym razie możesz sobie poczytać, rozporządzenie jest dostępne. Jednak tłumaczenie i wersja angielska czasem się delikatnie rozjeżdżają bo często tłumacze tłumaczyli słowa a nie sens. No i są jeszcze radosne "udoskonalenia" lokalne. Mówiąc obrazowo, jest to duży obszar do ambitnych prac badawczych. Więc najbezpieczniej dmuchać na zimne.  

2) Spotykane zakazy wynoszenia swoich sprawdzianów przez uczniów nie wynikają zazwyczaj z Rodo, choć mogą być dla ułatwienia tym uzasadniane. Taką zrobiono temu RODO reklamę, że (prawie)każdy to kupi. Jeśli chodzi o nauczycieli: pożyczanie dzienników i podobnej dokumentacji  nie powinno mieć miejsca i zasadniczo jest to przestrzegane. Trochę inaczej sprawa wygląda z testami i klasówkami. Wyobrażam sobie , że to całkiem legalne, np. jeśli pominięto temat albo przewidziano powierzenie przetwarzania danych nauczycielowi albo z prozaicznego powodu, takiego, że co do zasady samo imię i nazwisko napisane na kartce nie stanowi danych osobowych. Nazwisko dopiero po zestawieniu z innymi danymi (np. adres, nr telefonu, pesel) umożliwiającymi jednoznaczną identyfikację osoby staje się danymi osobowymi.  Czy warunek ten spełnia rozwiązanie zadania na kartce pod nazwiskiem? Ja w to wątpię. Jednak zdrowy rozsądek sobie, sąd sobie. Wyobrażam sobie, że ktoś mógłby jakoś, nie wiem jeszcze jak, udowodnić w sądzie, że bazgroły pozwalają na identyfikację osoby, w dodatku jak to określono w RODO, "w sposób powszechnie dostępny, przy rozsądnym nakładzie środków i kosztów" - jest tu spore pole do popisu dla prawników.

No i jest jeszcze tzw. proza życia - dobrze byłoby te klasówki kiedyś sprawdzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
11 godzin temu, Gość gość napisał:

A jakie konkretnie? Ja w powyższym wersie widzę ich pięć, nie mówiąc o stylistycznych.

Mam nadzieję, że taka nauczycielka nie trafi się moim dzieciom, "pani ą ę"... rzygać się chce, nos wysoko, bo wypracowania sprawdza, i to codziennie po 200, wychodzi ze szkoły o 12 i nie ma na to czasu, biedna ta nasza "inteligencja". Zejdź na ziemię kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale numer
5 godzin temu, Gość Gość napisał:

Mam nadzieję, że taka nauczycielka nie trafi się moim dzieciom, "pani ą ę"... rzygać się chce, nos wysoko, bo wypracowania sprawdza, i to codziennie po 200, wychodzi ze szkoły o 12 i nie ma na to czasu, biedna ta nasza "inteligencja". Zejdź na ziemię kobieto

Twoje dzieci od nowego roku będzie uczyć pani z Biedronki haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gw33
5 godzin temu, Gość Gość napisał:

Mam nadzieję, że taka nauczycielka nie trafi się moim dzieciom, "pani ą ę"... rzygać się chce, nos wysoko, bo wypracowania sprawdza, i to codziennie po 200, wychodzi ze szkoły o 12 i nie ma na to czasu, biedna ta nasza "inteligencja". Zejdź na ziemię kobieto

A o co Ci tak naprawdę chodzi kochany Trolluniu? Czy może jesteś z tych niedowartościowanych, które się wykłócają o każdy drobiazg w szkole, urzędzie, sklepie i domagają się specjalnej uwagi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
30 minut temu, Gość ale numer napisał:

Twoje dzieci od nowego roku będzie uczyć pani z Biedronki haha

Dlaczego nie szanujesz ludzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość ale numer napisał:

Twoje dzieci od nowego roku będzie uczyć pani z Biedronki haha

Oby!, bo taka osoba przynajmniej doceni 4h pracy dziennie, po rozładowywaniu towaru i użeraniu się z klientami jak pani wyżej ("ą ę") praca z dziecmi będzie dla niej relaksem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

"Twoje dzieci od nowego roku będzie uczyć pani z Biedronki haha"

No następna  wredna s... która uważa sie za lepsza od kobiety która pracuje w Biedronce. One powinni tam zarabiać  duzooo bo pracują ciężko  przez 8 godzin na rożne zmiany . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość gosc
25 minut temu, Gość gość napisał:

"Twoje dzieci od nowego roku będzie uczyć pani z Biedronki haha"

No następna  wredna s... która uważa sie za lepsza od kobiety która pracuje w Biedronce. One powinni tam zarabiać  duzooo bo pracują ciężko  przez 8 godzin na rożne zmiany . 

A gdzie tam. Pani nauczycielka uważa,  że cholota może, a nawet musi zapier...za grosze. Ona ma przecież  DYPLOM!!! Należy się trzy koła za samo to, że chce pierdnąć w pracy. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tati
4 godziny temu, Gość Gość napisał:

Oby!, bo taka osoba przynajmniej doceni 4h pracy dziennie, po rozładowywaniu towaru i użeraniu się z klientami jak pani wyżej ("ą ę") praca z dziecmi będzie dla niej relaksem.

Dokładnie! Takiej pogardy wobec osób z niższym wykształceniem jak wśród nauczycieli to ciężko spotkać w innych środowiskach. Arogancja i wywyższanie się nie świadczą najlepiej o tej grupie zawodowej. I nie mówcie, że nie, bo znam to środowisko od podszewki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
50 minut temu, Gość gość gosc napisał:

A gdzie tam. Pani nauczycielka uważa,  że cholota może, a nawet musi zapier...za grosze. Ona ma przecież  DYPLOM!!! Należy się trzy koła za samo to, że chce pierdnąć w pracy. 

 

Czy to nie wasz idol Morawiecki mówił, że "naród musi zapier....za miskę ryżu a Kubica na szczęście miał wypadek"?

Ilu tu obrońców pań z Biedronki raptem się pojawiło! Czy to "przypadkowo" nie są te same osoby, które chwilę wcześniej  z taką pogardą wysyłały nauczycieli do pracy w Biedronce?

Z całym szacunkiem dla pracowników Biedronki, uważam że ten kto pierwszy krzyknął "nauczyciele na kasę w Biedronce" uznał, że praca w Biedronce to coś tak hańbiącego, że może tym dokopać belfrom.

Tak się składa, że mam w rodzinie kasjerkę z Bie..tzn. z konkurencyjnego dyskontu. I ona, ani jej koleżanki, mimo że ciężko pracują nie chcą zamienić się z nauczycielami. Mam też nauczycielkę w rodzinie. Obie zarabiają porównywalne pieniądze i ostatnio licytują się kto ciężej pracuje. Ale na pytanie czy gdyby mogły się zamienić to zgodnie mówią, że w żadnym wypadku. Każda dyskusja kończy się "no tak, też ciężko".  Kuzynka kasjerka mówi wprost, że woli mniej zarabiać ale chce mieć czystą głowę. Tak między nami ;) - w szkole też wolała mieć czystą głowę dlatego robi to co robi. Z drugiej strony ktoś musi pracować w dyskontach bo byście z głodu pozdychali i ktoś musi uczyć wasze bachory. Moje już na szczęście skończyły szkoły więc to nie mój problem.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość gość gosc napisał:

A gdzie tam. Pani nauczycielka uważa,  że cholota może, a nawet musi zapier...za grosze. Ona ma przecież  DYPLOM!!! Należy się trzy koła za samo to, że chce pierdnąć w pracy. 

 

Dyskusji tej poziom zachwycający jest!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

"Z drugiej strony ktoś musi pracować w dyskontach bo byście z głodu pozdychali i ktoś musi uczyć wasze bachory. Moje już na szczęście skończyły szkoły więc to nie mój problem."

Piękny poziom wypowiedzi. 🙂 Sama mam wyższe wykształcenie,  ale zarówno pani język,  jak i pogarda wobec innych jest mi obca. Hmm... 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
7 minut temu, Gość gość napisał:

Dyskusji tej poziom zachwycający jest!

Dokładnie,  porównywalna z poziomem tej, którą cytowałam wyżej. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
35 minut temu, Gość gość napisał:

"Z drugiej strony ktoś musi pracować w dyskontach bo byście z głodu pozdychali i ktoś musi uczyć wasze bachory. Moje już na szczęście skończyły szkoły więc to nie mój problem."

Piękny poziom wypowiedzi. 🙂 Sama mam wyższe wykształcenie,  ale zarówno pani język,  jak i pogarda wobec innych jest mi obca. Hmm... 🙂

 

To raczej nie pogarda, tylko sposób docierania do głów i umysłów. Niektórzy rozumieją tylko ten język, którym sami się posługują. Tylko taki zauważają i czują respekt. A że, przykro to mówić, w Polsce natura ludzi jest zasadniczo bardziej wschodnio-dziko-stepowa niż zachodnio-romańska więc tak to wygląda. W jakim kraju słowa na k używa się jako przecinka, wykrzyknika i spacji?  Z jakiego powodu zdanie "when in Rome do as the Romans do" na polski tłumaczy się "między wronami kracz tak jak one". Howgh! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Gość gość napisał:

To raczej nie pogarda, tylko sposób docierania do głów i umysłów. Niektórzy rozumieją tylko ten język, którym sami się posługują. Tylko taki zauważają i czują respekt. A że, przykro to mówić, w Polsce natura ludzi jest zasadniczo bardziej wschodnio-dziko-stepowa niż zachodnio-romańska więc tak to wygląda. W jakim kraju słowa na k używa się jako przecinka, wykrzyknika i spacji?  Z jakiego powodu zdanie "when in Rome do as the Romans do" na polski tłumaczy się "między wronami kracz tak jak one". Howgh! ;)

Moja koleżanka pracowała kiedyś jako majster na budowie. Mówiła, że nikt nie reagował na to co mówi, dopóki nie użyła dosadnego języka zawodowych budowlańców :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×