Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Gosc

Dlaczego krytykujecie jesli ktos na impreze typy chrzest czy komunia przygotowuje duzo jedzenia i gdzie Wy znajdujecie te restauracje ktore podaja na obiad 1 danie od razu na talerzu

Polecane posty

Gość Gosc

Jesli na obiad zrobie 3 rodzaje miesa i 3 surowki to nie znaczy, ze kazdy ma jesc wszystko lub spróbuje tylko po trochu. Jesli kogos zapraszam to chce zeby sie dobrze czul i zeby smakowalo to co przygotuje. Jedna osoba nie wyobraza sobie obiadu bez schabowego a druga moze jesc tylko duszone mieso. To samo z przystawkami czy ciastami.

Kazdy ma chyba sam umiar co i ile moze zjesc. Dlatego nie rozumiem tej krytyki ze jesli jest przygotowane duzo jedzenia to wszyscy niby zra bez opamietania. Jesli ktos jest alkoholikiem to wina jest tej osoby czy sklepu ktory umozliwia dostep do alkoholu?

Szukajac restauracji na chrzciny wszedzie w menu byla na obiad zupa, a na drugie 3 rodzaje miesa liczone po 1.5 czy 2 kawalki na osobe. Kilka salatek itp. Wiadomo ze sa rozne opcje menu w zaleznosci od ceny. W jednej jasno powiedzieli ze jesli ktos zamawia na impreze obiad i przystawki to impreza jest na 3 czy 4 godziny, bo wiadomo ze jedzenie zejdzie i jesli impreza przedluzy sie i stoly beda pustawe to swiadczyc to bedzie o restauracji i goscie moga nie miec o niej dobrej opinii.

Nigdzie nie spotkalam sie z tym jednym kawaleczkiem miesa na osobe od razu podanym na talerzu 😂 no ale moze nie szukalam po lokalach gdzie za osobe płaci sie 50 zl bo co moga podac za ta cene.

Akurat chrzciny czy komunia to imprezy na ktorych powinno sie dobrze ugoscic zaproszone osoby. Choc ja staram sie dobrze ugoscic rowniez na mniejszych imprezach typu urodziny.

A jeszcze jedno moje spostrzezenie. Zawsze najwiecej jedza te osoby ktore jak zapraszają do siebie czestuja ciasteczkiem wydzielonym na talerzu 🤣

Podejrzewam, ze to samo tutaj. Te kafeterianki ktore najwiecej krytykuja ze inni podaja za duzo jedzenia to same serwuja tak zeby jak najmniej wydać a u innych w gosciach wcinaja jak wieprze 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Iga

danie od razu na talerzu ? Rzeczywiście dziwne, normalnie Podają pod stołem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
6 minut temu, Gość Iga napisał:

danie od razu na talerzu ? Rzeczywiście dziwne, normalnie Podają pod stołem

Pewnie nie bylas nigdy na imprezie w lokalu gdzie miesa byly podane na polmiskach i goscie sami sobie wybierali co wezma na talerz 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Sie nie poplacz. Mi to rybka, nikogo nie krytykuje, ale sama niejednokrotnie byłam świadkiem tego ile jedzenia sie marnuje czy to po weselu, czy po innych okazjach. Później zbieranie ze stolow i szlag go wie co z tym zrobić, bo s sumie to jak dojadanie po kimś. Ale nasi ludzie lubią grac burżuja na kredyt...

Nie twierdzę,ze porcje mają byc wyliczone co do gryza,ale we wszystkim powinien być zloty środek i umiar. To tak jak z alkoholem. Na stole stoi jedna butelka i stawiasz następną jak się skończy, a nie stawiasz wszystkie od razu, za dużo i patrzysz jak się marnuje albo zalewaja gęby. 

W restauracji owszem, są różne przystawki, owoce, dania główne bo tam właśnie robią w ilości sztuk na osobę. W warunkach domowych często jedzenie jest robione w przeliczeniu na wiadra i później stoi wiadro jarzynowki, wiadro gołąbków i trzeva to zjeść.  Zwłaszcza jak ktos robi imprezę na 30 osób i stawia na stół tyle,żeby kazdy sobie wziąl z dokładką. 

Kolejna nasza tradycja, to dokladka do każdego.posiłku. I później stoi rozpaćkany talerz ziemniaków z królikiem i sosem. Apetycznie to wygląda. Ani to schowac do.lodiwki ani wyrzucic.

W restauracji jest wyliczona porcja i cacy, każdy powinien sie najeść. Oczywiście, Jesl i ktoś robi wesele to wygląda to inaczej, ale też danie jest wyliczone i postawione pod nos. 

Co do ciast, to uważam,że to jest deser i nie musi byc morza serbiczkow, kremikow itd a jeden tort wystarczy.

Ja tez lubię jak jest dobre jedzenie, w warunkach domowych robie tyle żeby zjeść. Czyli jeden obiad, dwie lub trzy sałatki w małej ilości, jakieś przekąski i znow jeden deser podany na talerzyku. Smakuje ci rozpackaniec z klosza? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 minut temu, Gość Gosc napisał:

Pewnie nie bylas nigdy na imprezie w lokalu gdzie miesa byly podane na polmiskach i goscie sami sobie wybierali co wezma na talerz 😁

Ja zbyt często. Zarypiste. Przed Tobą w tym talerzu grzebał i wybierał Mirek, Zosia,Kaska, ciocia Jadzia, podpity Kazik i do Ciebie dotarly wymemlane resztki. Palce lizać. A resztę zabieramy do domu !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Wg mnie autorko twój problem chyba jest w tym,że ty idziesz sie nażreć,bo normalnie porcja podaną przez kelnera by ci wystarczyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jessu, jak żyję nigdy nie spotkałam się z daniem podanym od razu na talerzu. Oczywiście mam na myśli imprezy okolicznościowe, a nie wyjście z mężem na obiad czy kolację do restauracji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jestem bezdzietną singielką, czyli przegrywem wg wielu i właśnie chcę się zabić, ze nie mam takich problemów jak ten wyłuszczony w tytule. naprawdę dzięki, autorko, że mi to robisz w same walentynki, mam się obejść smakiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Gość Gość napisał:

Ja zbyt często. Zarypiste. Przed Tobą w tym talerzu grzebał i wybierał Mirek, Zosia,Kaska, ciocia Jadzia, podpity Kazik i do Ciebie dotarly wymemlane resztki. Palce lizać. A resztę zabieramy do domu !

O czym ty bredzisz? Twoja rodzina grzebie łapskami w półmiskach z mięsem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Jessu, jak żyję nigdy nie spotkałam się z daniem podanym od razu na talerzu. Oczywiście mam na myśli imprezy okolicznościowe, a nie wyjście z mężem na obiad czy kolację do restauracji. 

Z bardzo tradycyjnej wsi pochodzisz... jak w gościach podają wam np kotlet z zmieniano to wszystko rozstawione jest na stole, a Ty sobie nakladasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość Gość napisał:

O czym ty bredzisz? Twoja rodzina grzebie łapskami w półmiskach z mięsem?

Nie, bo mają podane na talerzu. Poza tym nie lapskami, niby jest podana łyżka ale to co dotrze do 10 osoby to juz mało zachęcające. Jak zjadanie resztek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gość napisał:

Z bardzo tradycyjnej wsi pochodzisz... jak w gościach podają wam np kotlet z zmieniano to wszystko rozstawione jest na stole, a Ty sobie nakladasz? 

No tak, nigdy nie dostaję od razu na talerzu, i ja też tak nie podaję gościom. Ze wsi nie jestem i nigdy nie byłam. Pochodzenie ma coś tu do rzeczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Nie, bo mają podane na talerzu. Poza tym nie lapskami, niby jest podana łyżka ale to co dotrze do 10 osoby to juz mało zachęcające. Jak zjadanie resztek.

Ty jakaś nienormalna jesteś, serio. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
19 minut temu, Gość Gosc napisał:

Pewnie nie bylas nigdy na imprezie w lokalu gdzie miesa byly podane na polmiskach i goscie sami sobie wybierali co wezma na talerz 😁

To jest zwykla wiocha. W normalnej restauracji, na normalnym przyjęciu dostaje się już nałożone na talerze, daniA są ładnie podane, a nie nawalone na półmiski na środku stołu. 
stawiac na stołach półmiski to można na codzienny obiad, nieformalne wydarzenie, posiadówke z przyjaciółmi. Eleganckie okazje zobowiązują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

To jest zwykla wiocha. W normalnej restauracji, na normalnym przyjęciu dostaje się już nałożone na talerze, daniA są ładnie podane, a nie nawalone na półmiski na środku stołu. 
stawiac na stołach półmiski to można na codzienny obiad, nieformalne wydarzenie, posiadówke z przyjaciółmi. Eleganckie okazje zobowiązują.

To ja całe życie chodziłam do nienormalnych....jak żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16 minut temu, Gość Gość napisał:

Jessu, jak żyję nigdy nie spotkałam się z daniem podanym od razu na talerzu. Oczywiście mam na myśli imprezy okolicznościowe, a nie wyjście z mężem na obiad czy kolację do restauracji. 

Bo ludzie w Polsce są nauczeni, że "impreza okolicznościowa" to żarcie do oporu, dlatego podają koryta a nie talerze 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

Bo ludzie w Polsce są nauczeni, że "impreza okolicznościowa" to żarcie do oporu, dlatego podają koryta a nie talerze 😄

No ja dostaję talerz, a nie koryto. Może ty do obory lub chlewu chodziłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

To ja całe życie chodziłam do nienormalnych....jak żyć?

Można, jesli całe życie jadasz w nieszczególnie eleganckich przybytkach to widocznie tak lubisz, nie ma w tym nic złego!  Ale jak kiedyś pojawisz się na eleganckim przyjęciu to nie zdziw się ze przed sobą na stole będziesz miała kwiaty i inne ozdoby, a nie hałdy schabowych i kartofli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Gosc napisał:

Można, jesli całe życie jadasz w nieszczególnie eleganckich przybytkach to widocznie tak lubisz, nie ma w tym nic złego!  Ale jak kiedyś pojawisz się na eleganckim przyjęciu to nie zdziw się ze przed sobą na stole będziesz miała kwiaty i inne ozdoby, a nie hałdy schabowych i kartofli. 

I kwiaty bywają, więc nie jest tak się z tymi moimi miejscówkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

I kwiaty bywają, więc nie jest tak się z tymi moimi miejscówkami

Tak, miałam na myśli ze na stołach poza nakryciami stoją wyłącznie ozdoby, a nie półmiski, dzbanki, butelki i co tam jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Przed chwilą, Gość Gosc napisał:

Tak, miałam na myśli ze na stołach poza nakryciami stoją wyłącznie ozdoby, a nie półmiski, dzbanki, butelki i co tam jeszcze.

Serio? Oł maj gad, osz ty światowa persono.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Na całym świecie, na imprezach, stoły uginają się od żarcia, ludzie nakładają co chcą i ile chcą. No ale jak się okazuje, tylko w Polsce jest to oznaką braku kultury, a ludzie, to świnie żrące z koryta. Dzięki kafe, zawsze dowiem się czegoś nowego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Można, jesli całe życie jadasz w nieszczególnie eleganckich przybytkach to widocznie tak lubisz, nie ma w tym nic złego!  Ale jak kiedyś pojawisz się na eleganckim przyjęciu to nie zdziw się ze przed sobą na stole będziesz miała kwiaty i inne ozdoby, a nie hałdy schabowych i kartofli. 

Dokładnie. Widać,ze świat poszedł do przodu, tylko autorka i iej okolica sie zatrzymala. Tez czasem bywam jeszcze na takich zasiedzinach u ciotek ze wsi, bo u nich właśnie tak się robi. Jedzenia mnostwo, stół zawalony, na stole gołąbki,kapustą, golonka itd i panuje samoobsluga z naciskiem na dokładkę, bo się zmarnuje. Takie pchanie w gościa czym chata bogata. 

Nie lubię tego, bo ani tl wygodne, ani oszczedne,ani eleganckie. 

Na stole powinny stać przystawki i picie. Reszta jest podawana na bieżąco, a nie walnieta w półmisku na stół i po godzinie "jedzcie jeszcze kaczke,bo sie zmarnuje",A kaczka juz zimna po raz trzeci od ubicia.

Poza tym to wygodne, bo nie ma zbędnego zaśmiecania stołu, zbierania resztek z talerza jak to jest po posiłku, tylko zabierasz talerz i wynosisz. Stół pozostaje czysty, bez brudnych talerzy i resztek na nich. 

Mało jedzenia sie marnuje. W takim półmisku ziemniaki są już do wyrzucenia, chyba że ktoś lubi postókroć odgrzewane. To samo z innymi daniami. Stawiasz na stół jak dla wojska,a później nie dość ze dojadasz po gościach, jesz odgrzewane, to marnujesz jedzenie i pieniądze. 

Nowoczesność  nie koniecznie jesr zła i śmieszna. Niektórych może zdziwic taka forma gościny, zwłaszcza starszych, a ja tak wolę, zwłaszcza jeśli chodzi o podawanie ciast. Nie lubię jak na stole jest talerz z 7 rodzajami ucietego ciasta i każdy próbuje pogrzebać sie do ulubionego, brudząc sobie palce, maćkajac inne kawałki które może ktoś by zjadł i znow marnując ciasto,które zostanie opalcowane i nie zjedzone. Lepiej zrobić jeden tort, ukroic gościom po kawałku, podac na talerzyku z łyżeczką i wygląda to schludnie, elegancko i do zdjęcia. Ta sytuacja jest o tyle fajna,ze nad tym jednym ciastem można popracować pod kątem wykonania i dekoracji. Wiadomo jak to jest z hurtowym pieczeniem

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Na całym świecie, na imprezach, stoły uginają się od żarcia, ludzie nakładają co chcą i ile chcą. No ale jak się okazuje, tylko w Polsce jest to oznaką braku kultury, a ludzie, to świnie żrące z koryta. Dzięki kafe, zawsze dowiem się czegoś nowego. 

Taaa a na ile światowych imprezach byłaś? Ja zauważyłam,że na świecie jest obiad, szwedzki stol i alkohol. Chyba że patrzysz na wschod- to tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 minut temu, Gość Gość napisał:

Taaa a na ile światowych imprezach byłaś? Ja zauważyłam,że na świecie jest obiad, szwedzki stol i alkohol. Chyba że patrzysz na wschod- to tak

No trochę zwiedziłam, więc mogłabyś się zdziwić. Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś wydzielał ile gość ma zjeść. I są takie miejsca na świecie, gdzie wręcz trzeba wziąć dokładkę. Głupiutkie, kafeteryjne damy z koziej wólki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
19 minut temu, Gość Gość napisał:

Dokładnie. Widać,ze świat poszedł do przodu, tylko autorka i iej okolica sie zatrzymala. Tez czasem bywam jeszcze na takich zasiedzinach u ciotek ze wsi, bo u nich właśnie tak się robi. Jedzenia mnostwo, stół zawalony, na stole gołąbki,kapustą, golonka itd i panuje samoobsluga z naciskiem na dokładkę, bo się zmarnuje. Takie pchanie w gościa czym chata bogata. 

Nie lubię tego, bo ani tl wygodne, ani oszczedne,ani eleganckie. 

Na stole powinny stać przystawki i picie. Reszta jest podawana na bieżąco, a nie walnieta w półmisku na stół i po godzinie "jedzcie jeszcze kaczke,bo sie zmarnuje",A kaczka juz zimna po raz trzeci od ubicia.

Poza tym to wygodne, bo nie ma zbędnego zaśmiecania stołu, zbierania resztek z talerza jak to jest po posiłku, tylko zabierasz talerz i wynosisz. Stół pozostaje czysty, bez brudnych talerzy i resztek na nich. 

Mało jedzenia sie marnuje. W takim półmisku ziemniaki są już do wyrzucenia, chyba że ktoś lubi postókroć odgrzewane. To samo z innymi daniami. Stawiasz na stół jak dla wojska,a później nie dość ze dojadasz po gościach, jesz odgrzewane, to marnujesz jedzenie i pieniądze. 

Nowoczesność  nie koniecznie jesr zła i śmieszna. Niektórych może zdziwic taka forma gościny, zwłaszcza starszych, a ja tak wolę, zwłaszcza jeśli chodzi o podawanie ciast. Nie lubię jak na stole jest talerz z 7 rodzajami ucietego ciasta i każdy próbuje pogrzebać sie do ulubionego, brudząc sobie palce, maćkajac inne kawałki które może ktoś by zjadł i znow marnując ciasto,które zostanie opalcowane i nie zjedzone. Lepiej zrobić jeden tort, ukroic gościom po kawałku, podac na talerzyku z łyżeczką i wygląda to schludnie, elegancko i do zdjęcia. Ta sytuacja jest o tyle fajna,ze nad tym jednym ciastem można popracować pod kątem wykonania i dekoracji. Wiadomo jak to jest z hurtowym pieczeniem

 

Taka swiatowa jestes niby a chcesz podawac lyzeczke to ciasta?? 😂😂😂😂😂😂

Tort sie je widelczykiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
19 minut temu, Gość Gość napisał:

Na całym świecie, na imprezach, stoły uginają się od żarcia, ludzie nakładają co chcą i ile chcą. No ale jak się okazuje, tylko w Polsce jest to oznaką braku kultury, a ludzie, to świnie żrące z koryta. Dzięki kafe, zawsze dowiem się czegoś nowego. 

Cooooo? Podasz może przykłady krajów gdzie na eleganckich przyjęciach stoły uginają się od żarcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
3 minuty temu, Gość Gość napisał:

No trochę zwiedziłam, więc mogłabyś się zdziwić. Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś wydzielał ile gość ma zjeść. I są takie miejsca na świecie, gdzie wręcz trzeba wziąć dokładkę. Głupiutkie, kafeteryjne damy z koziej wólki.

Tak, pewnie byłaś i w Egipcie, i w Turcji, i w Chorwacji... 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość Gość napisał:

No trochę zwiedziłam, więc mogłabyś się zdziwić. Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś wydzielał ile gość ma zjeść. I są takie miejsca na świecie, gdzie wręcz trzeba wziąć dokładkę. Głupiutkie, kafeteryjne damy z koziej wólki.

Zwiedzalas i ktos Cię na duże imprezy zapraszał? Super 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×