Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Julia554

Faceci dzisiejszych czasów

Polecane posty

Aby związek był udany potrzebne są dwie osoby które akceptują swoje wady i wady drugiej osoby oraz nie dążą wiecznie do ideałów które nie istnieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Oczywiście, że nie potrzebuje. Podobnie jak nie potrzebuje każdy poukładany i bystry facet, który potrafi sobie z tym poradzić sam albo wynajmując pomoc domową. Właśnie o tym piszę, że posiadanie żony w tym kontekście jest całkowicie zbędne. Także, jeśli chodzi o opiekę w razie choroby i każda inna waszą "opiekę".

Res, zbanowali ci też konto Relattywisty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andromeda3
 

Oczywiście, że nie potrzebuje. Podobnie jak nie potrzebuje każdy poukładany i bystry facet, który potrafi sobie z tym poradzić sam albo wynajmując pomoc domową. Właśnie o tym piszę, że posiadanie żony w tym kontekście jest całkowicie zbędne. Także, jeśli chodzi o opiekę w razie choroby i każda inna waszą "opiekę".

Spokojnie. Tobą nikt się nie chce opiekować. Dla takich ludzi jak ty jest samotność, która możesz sobie urozmaicać rozmowami z kobietami na kobiecym forum, które i tak według ciebie nie mają nic ciekawego do powiedzenia, prawda? 

Nawet mi cię trochę szkoda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andromeda3
 

Res, zbanowali ci też konto Relattywisty?

Res jest jak bumerang. I nie da rady żyć bez kafeterii i rozmów z kobietami. Może nie jest prawdziwym i bystrym facetem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Właśnie o to mi chodziło. Z tym, że ta bliskość i miłość, jest mu ewentualnie potrzebna, jeśli jakaś pokocha. Wtedy już mówimy o uczuciach a nie o kalkulacjach. A w innym przypadku? Po co mu "balast"? Żeby ugotowała rosół gdy jest chory, jak tu jakaś pisała? Może zamówić telefonicznie.

No i taki koleś pokocha sobie niby wspaniała  kobietę, wyobraża sobie partnerstwo, że razem będą sobie żyli, będzie im łatwiej, bo koszty życia dzieła na dwa, obowiązki na dwa itd. do tego razem (lub osobno) będą kontynuować swoje zainteresowania, hobby - będzie żył mniej więcej jak dotychczas (bez baletów oczywiście) ale z osobą którą kocha. Niestety życie to weryfikuje. Koszty życia nie są dzielone na dwa bo kazda kobieta która zarabia podobnie uważała go za gołodüpca, a ta która go chciała zarabia o wiele mniej i ich kasa jest "wspólna", obowiązków też mu nagle przybyło, nagle jego sprzęt do nurkowania zniknął, bo tylko miejsce zajmował a szafa potrzebna, nie ma czasu ani środków na swoje hobby, musi za to znaleźć czas by robić dziwne rzeczy by się "teściowa" nie obraziła, musi zrozumieć że jego luba ma dobre stosunki z mamuśka i się dostosować. Oczywiście każde zdroworozsądkowe podejście do sytuacji powoduje focha u kobiety,  co za tym idzie na rzadziej sex niż wtedy kiedy był sam. I wiele, wiele innych tego typu sytuacji. Motylki już nie napiërdalają w kichach jak kiedyś, różowe okulary spadają - patrzy realnie na wszystko i mówi dosyć!!! Próbuje rozmawiać i chce normalności, wtedy dopiero zaczynają się awantury  bo on się zmienił, nie jest już taki jak kiedyś!!! Dopiero zaczyna się piekło. Żyje jakiś czas jak zombie w letargu aż w końcu odchodzi. Cholerna świnia zostawia biedna kobietę która tylko lata przy nim zmarnowała. Każdy ale to każdy mężczyzna po rozwodzie jest w szoku że życie może być tak piękne, zdaje sobie sprawę jak bardzo miał podcinane skrzydła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Aby związek był udany potrzebne są dwie osoby które akceptują swoje wady i wady drugiej osoby oraz nie dążą wiecznie do ideałów które nie istnieją.

Tak zdecydowanie popieram to stwierdzenie😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bo tacy dobzy, opiekuńczy i odpowiedzialni zwykle maja ,,w pakiecie" cechy nie atrakcyjne dla kobiet i czyniace z niego c...ke, taka pieerdołe niemeska- czyli brak zdecydowania, brak własnego zdania, potakiwanie we wszystkim kobiecie (nawet w kłótni taki nie potrafi krzyknąć bo jest tak porazajaco lagodny), brak poczucia humoru i spontaniczności w sobie, mamisynkowatosc, nie zapewniają kobiecie bezpieczeństwa. Innymi slowy niemeskosc, brak tej męskiej siły. Gdyby faceci to jakoś wyposrodkowali i byli troskliwi, szczerzy, odpowiedzialni a do tego bardziej męscy to jestem pewna ze tacy mieliby branie! Ale weź tu znajdź takiego ,,wyposrodkowanego"...takich jest chyba mniej niż 1% 😂. Wokół same skrajności. 

Jasne, kup  sobie wypośrodkowany samochód, mały zwinny ekonomiczny by palił max 5, ale jak wiedziesz na niemiecką autostradę na lecieć ponad 300, do tego jak chcesz się przeprowadzić to meble przewieziesz... Taki facet nie istnieje bo niektóre cechy wzajemnie się wykluczają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No i taki koleś pokocha sobie niby wspaniała  kobietę, wyobraża sobie partnerstwo, że razem będą sobie żyli, będzie im łatwiej, bo koszty życia dzieła na dwa, obowiązki na dwa itd. do tego razem (lub osobno) będą kontynuować swoje zainteresowania, hobby - będzie żył mniej więcej jak dotychczas (bez baletów oczywiście) ale z osobą którą kocha. Niestety życie to weryfikuje. Koszty życia nie są dzielone na dwa bo kazda kobieta która zarabia podobnie uważała go za gołodüpca, a ta która go chciała zarabia o wiele mniej i ich kasa jest "wspólna", obowiązków też mu nagle przybyło, nagle jego sprzęt do nurkowania zniknął, bo tylko miejsce zajmował a szafa potrzebna, nie ma czasu ani środków na swoje hobby, musi za to znaleźć czas by robić dziwne rzeczy by się "teściowa" nie obraziła, musi zrozumieć że jego luba ma dobre stosunki z mamuśka i się dostosować. Oczywiście każde zdroworozsądkowe podejście do sytuacji powoduje focha u kobiety,  co za tym idzie na rzadziej sex niż wtedy kiedy był sam. I wiele, wiele innych tego typu sytuacji. Motylki już nie napiërdalają w kichach jak kiedyś, różowe okulary spadają - patrzy realnie na wszystko i mówi dosyć!!! Próbuje rozmawiać i chce normalności, wtedy dopiero zaczynają się awantury  bo on się zmienił, nie jest już taki jak kiedyś!!! Dopiero zaczyna się piekło. Żyje jakiś czas jak zombie w letargu aż w końcu odchodzi. Cholerna świnia zostawia biedna kobietę która tylko lata przy nim zmarnowała. Każdy ale to każdy mężczyzna po rozwodzie jest w szoku że życie może być tak piękne, zdaje sobie sprawę jak bardzo miał podcinane skrzydła.

Piszesz z męskiej perspektywy o sytuacji, gdzie w małżeństwie czy związku bardzo źle się dzieje😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andromeda3
 

Może lepiej zastanów się, czy to nie twój partner jest osoba, która należy żałować.

Nie. Ty jesteś taka osoba. 

Czytając twoje posty, to jak wszystko negujesz można wyciągnąć wniosek, że jesteś zgorzknialym tetrykiem, któremu w życiu mocno nie wyszło.

Bo piszesz jak zbuntowany nastolatek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andromeda3
 

Takiego rodzaju "wsparcia", jak to rozumieją kobiety, też raczej nie potrzebują.

Tobie wsparcia nikt nie będzie chciał dac. Nie martw się. W razie potrzeby zatrudnisz kogoś za pieniądze. Kogoś kto tak naprawdę będzie miał cię w dupie. Głęboko w dupie. Będzie tylko wykonywał lepiej lub gorzej swoje obowiązki. Bardzo prawdopodobne, że gorzej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

ludzie nie wchodzą w związki bo potrzebują opieki 🙂 Czasem potrzeba wsparcia...ale nie można oczekiwać tego od faceta który "opiekę" rozumie przez usługiwanie

Analizując rozmowę można łatwo dojść do wniosku, że według tego Pana żona to taki robot domowy. Jak za czasów naszych babci. Ona ma wszystko zrobić, on czeka na zrobione. Zgadzam sie z Tobą kompletnie. Jeśli kobieta raz nie wyprasuje koszuli, to chyba nie jest z niej zła partnerka. Jeśli odmówi seksu, to ma do tego prawo. Ale żaden bystry facet na to nie pójdzie, w końcu lepsze są dziewczyny z klubów. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Analizując rozmowę można łatwo dojść do wniosku, że według tego Pana żona to taki robot domowy. Jak za czasów naszych babci. Ona ma wszystko zrobić, on czeka na zrobione. Zgadzam sie z Tobą kompletnie. Jeśli kobieta raz nie wyprasuje koszuli, to chyba nie jest z niej zła partnerka. Jeśli odmówi seksu, to ma do tego prawo. Ale żaden bystry facet na to nie pójdzie, w końcu lepsze są dziewczyny z klubów. 🙂

Dziewczyny z klubów też do czasu😄 Która w końcu chciałaby tetryka?😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Piszesz z męskiej perspektywy o sytuacji, gdzie w małżeństwie czy związku bardzo źle się dzieje😄

Nie opisuje żadnej extremy, przeciętny związek, to jest naturalne zachowanie kobiet wprowadzanie swoich porządków i zasad w domu faceta. Gość jest zakochany i to wykorzystują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie opisuje żadnej extremy, przeciętny związek, to jest naturalne zachowanie kobiet wprowadzanie swoich porządków i zasad w domu faceta. Gość jest zakochany i to wykorzystują.

W takim razie, masz złe doświadczenia🙂 Czemu podkreśliłeś, że ,,w domu faceta"?😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

W takim razie, masz złe doświadczenia🙂 Czemu podkreśliłeś, że ,,w domu faceta"?😄

Bo pisaliśmy wcześniej o ogarniętym mężczyźnie który ma pracę mieszkanie itd. To nie tylko moje doświadczenia, ale doświadczenia też innych mężczyzn. To co opisałem to też związek przechodzony, rozstają się po 3-5 latach, jak zdążą wziąć ślub i pojawia się dzieci to z perspektywy faceta jest jeszcze gorzej, bo on nie odchodzi tylko jeszcze kilka lat wegetuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bo pisaliśmy wcześniej o ogarniętym mężczyźnie który ma pracę mieszkanie itd. To nie tylko moje doświadczenia, ale doświadczenia też innych mężczyzn. To co opisałem to też związek przechodzony, rozstają się po 3-5 latach, jak zdążą wziąć ślub i pojawia się dzieci to z perspektywy faceta jest jeszcze gorzej, bo on nie odchodzi tylko jeszcze kilka lat wegetuje.

Jejku! Jaki ty zgorzkniały jesteś:classic_rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jejku! Jaki ty zgorzkniały jesteś:classic_rolleyes:

Jaki? 😃 No niestety tak wygląda większość pierwszych związków, facet ma idealistyczne podejście do miłości i potem jest mocno zawiedziony, i mężczyźni i kobiety w kolejnych związkach już wiedzą co jest grane i jak się zachować, starają się nie popełniać tych samych błędów. Temat jest o dzisiejszych mężczyznach więc opisuje jak to wygląda z jego perspektywy, dlaczego zdradza, odchodzi.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Niekoniecznie musi być zgorzkniały, wystarczy, że potrafi obserwowac, myśleć i uczyć się na cudzych błędach.

I na cudzych i na swoich 😃

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jeśli piszesz o mnie, to powinnaś dojść do wniosku, że prawdą jest to co napisałem na początku tego wątku: że bystry, poukładany facet wchodząc w związek tylko traci. Bo ma głęboko wasze prasowanie koszul czy gotowanie obiadów, bo może mu to dużo taniej zrobić wynajęta osoba, albo on sam.  Bo jeśli nie chcecie prasować koszul, gotować obiadów czy uprawiać seksu, tak często jak facet chce, to po kiego jesteście mu potrzebne?

Nigdy nie byłeś zakochany przez duże Z,tylko brałeś kobiety do sprzątania gotowania i seksu i ją z tego może jeszcze wyliczałeś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nigdy nie byłeś zakochany przez duże Z,tylko brałeś kobiety do sprzątania gotowania i seksu i ją z tego może jeszcze wyliczałeś? 

Bo trzeba umieć być zakochanym przez duże Z, właśnie opisywałem jak facet zakochany i ma klapki na oczach to budzi się z ręką w nocniku. Jeśli kocha ale nie pozwoli od początku by kobieta zawładnęła nim w 100% wtedy związek jest ok.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Bo trzeba umieć być zakochanym przez duże Z, właśnie opisywałem jak facet zakochany i ma klapki na oczach to budzi się z ręką w nocniku. Jeśli kocha ale nie pozwoli od początku by kobieta zawładnęła nim w 100% wtedy związek jest ok.

Ale czemu sądzicie że kobieta chce ,,zawładnąć" w związku? Bo tak to wygląda,ciągle piszecie żeby nie pozwalać by nie zawładnęła partnerem. W ogóle jest coś takiego jak władza w związku? Może jest...Ale związek to związek a nie przywiązanie na siłę i służba ze strony kobiety. Nie kalkulujcie wszystkiego w związku...

- ughhh nie ugotowała dzisiaj,już jej odbija!

- ughh dzisiaj drugi dzień nie może się ze mną kochać,na pewno,naa bank już mnie zdradza albo  złapała mnie w sidła i teraz pokazuje co to nie ona.

- Boszszsz....i czego ona znowu chce? Znowu bułki mam kupić?! Ale jak to,przecież to ona zawsze to robiła...

Partnerstwo to partnerstwo a nie jakaś dominacja nad drugą osobą...

I mimo wszystko,że tak bez związku  jest cud i miód,seks na zawołanie,gotowanie i sprzątanie będzie należeć do wynajętej osoby..czemu w takim razie usilnie i tak chcecie wchodzić w związki? Skoro tak źle i takie związane ręce macie w związkach? 

 

Edytowano przez Jabłeczna
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bez sensu, by bystry facet wchodzil w zwiazek,  by mieć sprzątane i ugotowane.  Przecież na tej stronie, kilka wpisów wyżej, pisałem, że mu to się nie opłaca. Może najpierw przeczytaj co piszę, a potem o tym dyskutuj, a nie wciskasz mi swoje zmyślenia?

A seks też może mieć bez stałego w związku, bez znoszenia kobiecych  spadków libido, bólów głowy czy innych fochow.

Hmm a nie pisałeś że masz swoja partnerkę? Pisałeś kiedyś. To po co wszedłeś w związek? Po co? Skoro bez związku masz wszystko lepsze? Po co Ci te ,,kajdany"?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ale czemu sądzicie że każda kobieta chce ,,zawładnąć" w związku? W ogóle jest coś takiego jak władza? Związek to związek a nie przywiązanie na siłę i służba ze strony kobiety. Nie kalkulujcie wszystkiego w związku...

- ughhh nie ugotowała dzisiaj,już jej odbija!

- ughh dzisiaj drugi dzień nie może się ze mną kochać,na pewno,naa bank już mnie zdradza albo  złapała mnie w sidła i teraz pokazuje co to nie ona.

- Boszszsz....i czego ona znowu chce? Znowu bułki mam kupić?! Ale jak to,przecież to ona zawsze to robiła...

Partnerstwo to partnerstwo a nie jakaś dominacja nad drugą osobą...

 

Bo tak właśnie mają kobiety, niby nie chce władzy, niby chce partnerstwa ale dąży do tego by było tak jak ona chce i w sumie nic w tym złego, złe jest to że dąży do tego dalej mimo że partner ma milion argumentów na nie

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Sądzimy, bo takie mamy doświadczenie. Niekoniecznie własne, obserwacje innych związków też się liczą.

Rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Myślę, że w "Russia Today", pracują ludzie, którzy znają angielski wystarczająco dobrze. Bo właśnie z tej propagandowej tuby Kremla, redaktorka lewicowego tygodnika zaczerpnęła te wiadomości i podała je jako przykład strzelania feministek we własną stopę. Jeśli ktoś pokroju JKM, wykorzysta to w dyskusji na przykład na temat rozdziału jakichś funduszy, sprostuj go, że słabo zna angielski 😕.

Najwyraźniej słabo, albo celowo przekręcili tłumaczenie 🙂 Wysłamam ci oryginalny artykuł o tym badaniu, a ty dalej twierdzisz, że autorka mówi o mizgonii, a nie o tendencji przedstawiania tylko samca w 10% przypadków ptaków 😄 Oczywiście sam tego chyba nie sprawdzisz, bo mam wrażenie, że sam nie znasz tego języka...ups

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faceci zawsze byli tacy sami. Za czasów babci i dziadka może mniej zdradzali, bo większość czasu i energii zajmowały im sprawy bytowe. Całą zimę cepami młócili zboże, naprawiali sprzęty, wiosną prace polowe, sianokosy, latem żniwa, zbieranie opału na zimę, rąbanie drewna. Ciężkie fizyczne prace, czasem od świtu do zmierzchu, z przerwą w południe. Jak przyszedł socjalizm to do całego tego zestawu doszła jeszcze praca w państwowym zakładzie od 7 do 15, wśród samych chłopów. No, ale już nie musieli siać zboża, bo chleb zaczęto dowozić na wieś z piekarni. Dlatego oni wydawali nam się być inni. Żyli też w mniejszych grupach społecznych, więc z kim miał zdradzać?  To nie było tak, że co dwa lata można sobie wymienić grono znajomych.

Niemniej jednak im więcej pieniędzy i wyższa warstwa społeczna tym więcej: skoków w bok, długów, oszołomstwa, nieślubnych dzieci, separacji, rozwodów... Zmieniają się stroje, pojazdy i tehcnologia. Ludzie zostają tacy sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie opisuje żadnej extremy, przeciętny związek, to jest naturalne zachowanie kobiet wprowadzanie swoich porządków i zasad w domu faceta. Gość jest zakochany i to wykorzystują.

To co opisujesz to nie jest "normalne" zachowanie. To jest tak samo normalne jak sytuacja w której facet wydziela kobiecie pieniądze na podpaski 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Takiego rodzaju "wsparcia", jak to rozumieją kobiety, też raczej nie potrzebują.

a jednak badania pokazują, że mężczyźni w związkach żyją dłużej. Poczytaj sobie o "emotional labour"

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jeśli piszesz o mnie, to powinnaś dojść do wniosku, że prawdą jest to co napisałem na początku tego wątku: że bystry, poukładany facet wchodząc w związek tylko traci. Bo ma głęboko wasze prasowanie koszul czy gotowanie obiadów, bo może mu to dużo taniej zrobić wynajęta osoba, albo on sam.  Bo jeśli nie chcecie prasować koszul, gotować obiadów czy uprawiać seksu, tak często jak facet chce, to po kiego jesteście mu potrzebne?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×