Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Julia554

Faceci dzisiejszych czasów

Polecane posty

 

mówisz tak jakby ludzie wcześniej nie uprawiali seksu, teraz są po prostu szczerzy

Zawsze uprawiali sex, a będą uprawiać częściej i z kim popadnie od tak dla przyjemności, nie będzie to temat tabu bo normy społeczne się zmienią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

i w ogóle nie było domowych sposób pozbywania się niechcianych ciąży (a nawet dzieci dla tych biednych i bardzo zdesperowanych)

Obawiam się, że to nie jest zbyt trafiony kontrargument. Nie widzę związku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Owszem, wymieniłem tematy które mnie interesują. Ale o sporcie czy samochodach, czyli tematach interesujących większość facetów mało która ma coś do powiedzenia. Niedawno angielskie feminazistki podjęły próbę wprowadzenia zakazu rozmowy o sporcie w miejscu pracy, bo ten temat wyklucza kobiety. Więc o czym faceci mają z wami rozmawiać? O ciuchach czy kremach do twarzy?

Jeżeli dla kogoś sport i samochody to jedyne tematy to...no pewnie jakaś zdesperowana się znajdzie. Z zasady ludzie wchodzą w związki z osobami z którymi mają wspólne tematy. To nie znaczy, że wszystkie zainteresowania mają wspólne. 

Co do rozmów o sporcie w wielkiej brytanii, do tego jest kontekst. Było parę skandali, gdzie awansowani byli tylko ludzie kibicujący tej samej drużynie co szef. Kontekst jest ważny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zawsze uprawiali sex, a będą uprawiać częściej i z kim popadnie od tak dla przyjemności, nie będzie to temat tabu bo normy społeczne się zmienią

czyli jak klasa wyższa w 18 wieku? 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie jak były robole tacy czy inni zawsze samochody i mecze w pracy, nigdy się nie dorobia bo nie są wyedukowani finansowo ale gadać będą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Największym problemem naszych czasów jest wszędobylski i łatwy sex. Ale jeszcze jedno pokolenie i problem zniknie (jedynie prostytutki zbankrutują) sex stanie się tak powszechny że będzie traktowany jak jak coś normalnego, jak wyjście razem na fajkę na przerwie w pracy, nie będzie już terminu zdrady w sensie sexualnej bo nikt do tego nie będzie przywiązywał wagi.

Dlaczego uważasz że prostytutki znikną? Przecież one zawsze będą to lepiej robić niż zwykłe babki. Na pewno będzie zapotrzebowanie na takie usługi....

 

 

A na jakie tematy interesujące facetów potraficie rozmawiac?  Znacie się na przykład na żeglarstwie, sprawach morza, motoryzacji czy choćby polityce? 

Na tematy, które mnie interesują zazwyczaj nie mogę rozmawiać ani z mężczyznami, ani kobietami. Stąd prosty wniosek, że nie powinnam się odzywać do ludzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Obawiam się, że to nie jest zbyt trafiony kontrargument. Nie widzę związku. 

chodzi o hipokryzję, bo to co było piętnowane to tak naprawdę było posiadanie tych dzieci. Jeżeli zdarzyła się niechciana ciąża i udało się to ukryć i jej pozbyć to nikt okiem nie mrugnął. Tessa d’Urberville nie miałaby problemu gdyby nie to, że urodziła, a potem nie ukrywała faktu, że je miała po tym jak zmarło - owszem, to tylko powieść, ale idealnie pokazuje jakie kiedyś podejście do tego tematu było. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

U mnie jak były robole tacy czy inni zawsze samochody i mecze w pracy, nigdy się nie dorobia bo nie są wyedukowani finansowo ale gadać będą. 

Czasem mam wrażenie, że jesteś tylko kiepsko napisanym programem - bootem wzorowanym na zaściankowym Marianie z Grudziądza, który jest zdolny jedynie do kiepskich uogólnień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jeżeli dla kogoś sport i samochody to jedyne tematy to...no pewnie jakaś zdesperowana się znajdzie. Z zasady ludzie wchodzą w związki z osobami z którymi mają wspólne tematy. To nie znaczy, że wszystkie zainteresowania mają wspólne. 

Co do rozmów o sporcie w wielkiej brytanii, do tego jest kontekst. Było parę skandali, gdzie awansowani byli tylko ludzie kibicujący tej samej drużynie co szef. Kontekst jest ważny. 

Jakie wspólne tematy może mieć facet z kobietą. Wymień kilka. 

Nie taki kontekst, tylko inicjatywa Ann Francję, szefowej pewnej organizacji feministycznej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Raz robili od strony okien, ja w środku dnia wychodzę z prysznic do pokoju a oni robol nr 1 😮 robol nr 2 😮 robol nr 3 😮 i tak podchodzę do okien i po kolei ściągam rolety a oni 😮😮😮 ja 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

Na tematy, które mnie interesują zazwyczaj nie mogę rozmawiać ani z mężczyznami, ani kobietami. Stąd prosty wniosek, że nie powinnam się odzywać do ludzi?

No to mówcie od razu, że nie chodzi o rozmowy, tylko wypełnienie czymś czasu w drodze do łóżka. Takie sobie pogadanie o niczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jakie wspólne tematy może mieć facet z kobietą. Wymień kilka. 

Nie taki kontekst, tylko inicjatywa Ann Francję, szefowej pewnej organizacji feministycznej. 

możesz podać dokładne nazwisko, jestem ciekawa co to za inicjatywa 🙂

 

Co do tematów - to zależy od ludzi. Większość tematów jest neutralnych i mogą interesować każdego. Podam parę przykładów: z mężem oboje interesujemy się historią, słuchamy podobnej muzyki i lubimy podobne filmy. Poza tym rozmowy o codziennym życiu prawie zawsze są przesiąknięte polityką, więc od tego się nie ucieknie. Nawet trooochę o motoryzacji rozmawiamy (w kontekście podróży), aczkolwiek to bardziej mój konik niż jego. Można też rozmawiać o rzeczach które nie są naszym konkretnym hobby, ale rozmowa może być i tak ciekawa. 

 

Ogólnie mam sporo znajomych facetów i z większością bardzo fajnie mi się rozmawia właśnie na luźne, codzienne tematy. Jak kumepl opowiadał mi o budowaniu gitar to znaczy, że rozmowa była nudna bo ja nie buduję gitar? 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

chodzi o hipokryzję, bo to co było piętnowane to tak naprawdę było posiadanie tych dzieci. Jeżeli zdarzyła się niechciana ciąża i udało się to ukryć i jej pozbyć to nikt okiem nie mrugnął. Tessa d’Urberville nie miałaby problemu gdyby nie to, że urodziła, a potem nie ukrywała faktu, że je miała po tym jak zmarło - owszem, to tylko powieść, ale idealnie pokazuje jakie kiedyś podejście do tego tematu było. 

Bardzo rozległy temat. Z jednej strony dużo racji w tym co piszesz, a z drugiej taka hipokryzja bywa społecznie pożyteczna, nie jest jedynie zła i tylko zła. Wystarczy spojrzeć na religię (nie mówię o instytucji kościoła w obecnej formie), żeby to zrozumieć. Trzymanie ludzi w ryzach, niezależnie od tego czym one są, zapobiega anarchii. 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bardzo rozległy temat. Z jednej strony dużo racji w tym co piszesz, a z drugiej taka hipokryzja bywa społecznie pożyteczna, nie jest jedynie zła i tylko zła. Wystarczy spojrzeć na religię (nie mówię o instytucji kościoła w obecnej formie), żeby to zrozumieć. Trzymanie ludzi w ryzach, niezależnie od tego czym one są, zapobiega anarchii. 😉 

Kwestia dobra i zła to jeszcze szerszy temat i pole minowe. Zwróciłam tylko uwagę, że tak naprawdę niewiele się zmieniło poza tym, że ludzie znowu przechodzą okres wyzwolenia (to wraca falami, jak moda na dzwony)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

możesz podać dokładne nazwisko, jestem ciekawa co to za inicjatywa 🙂

 

Co do tematów - to zależy od ludzi. Większość tematów jest neutralnych i mogą interesować każdego. Podam parę przykładów: z mężem oboje interesujemy się historią, słuchamy podobnej muzyki i lubimy podobne filmy. Poza tym rozmowy o codziennym życiu prawie zawsze są przesiąknięte polityką, więc od tego się nie ucieknie. Nawet trooochę o motoryzacji rozmawiamy (w kontekście podróży), aczkolwiek to bardziej mój konik niż jego. Można też rozmawiać o rzeczach które nie są naszym konkretnym hobby, ale rozmowa może być i tak ciekawa. 

 

Ogólnie mam sporo znajomych facetów i z większością bardzo fajnie mi się rozmawia właśnie na luźne, codzienne tematy. Jak kumepl opowiadał mi o budowaniu gitar to znaczy, że rozmowa była nudna bo ja nie buduję gitar? 😄 

A o czym ciekawym ty byś potrafiła opowiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Kwestia dobra i zła to jeszcze szerszy temat i pole minowe. Zwróciłam tylko uwagę, że tak naprawdę niewiele się zmieniło poza tym, że ludzie znowu przechodzą okres wyzwolenia (to wraca falami, jak moda na dzwony)

I z tym się zgadzam. Jednak za każdym razem pewne granice zostają bezpowrotnie przekroczone. Ale taka jest cena postępu. 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No to mówcie od razu, że nie chodzi o rozmowy, tylko wypełnienie czymś czasu w drodze do łóżka. Takie sobie pogadanie o niczym.

Tak tylko delikatnie zapytam... dlaczego zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej?

I gdzie była mowa o wypełnianiu sobie czasu w drodze do łóżka? Ja o tym mówilam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

A o czym ciekawym ty byś potrafiła opowiedzieć?

no cóż, nie mnie to oceniac co jest ciekawe, ale uchodzę za ciekawą osobę 🙂 O historii (często miejsc w których osobiście byłam), o książkach, o przerabianiu vanów, o muzyce, o filmach, o komiksach, sporo o polityce i socjologii (ale to przez związek z pracą, więc trochę mi temat w gardle staje). Z facetem od gitar przez kilka godzin rozmawialiśmy o twórczości zespołu który oboje lubimy, co przeszło w rozmowę o tym jak rozwijał się dany nurt itd... Większość takich rozmów rozwija się zupełnie naturalnie kiedy ludzie trafią na wspólny temat i prawie każdy ma coś ciekawego do dodania (zakładając, że twoi znajomi to ciekawi ludzie)

to jak się ta kobieta nazywa? EDIT: Dobra, mam. To radykalna feministka która została skrytykowana przez przedstawicielki wielu innych nurtów i zgrupowań feministycznych. Taki "Red Piller" w staniku. Kiepski przykład

Edytowano przez Czarna Tęcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A na jakie tematy interesujące facetów potraficie rozmawiac?  Znacie się na przykład na żeglarstwie, sprawach morza, motoryzacji czy choćby polityce? 

Glebsze emocje to facet wykaże wobec kobiety która pokocha. Ale przedtem chce użyć życia 😃

My nie musimy znać się na żeglarstwie, sprawach morza, motoryzacji itd. Wystarczy, że coś nie coś wiemy i możemy umiejętnie poprowadzić rozmowę tak , żeby dany mężczyzna który jest w naszym towarzystwie poczuł się ważny, jeśli na to zasługuje🙂

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

I z tym się zgadzam. Jednak za każdym razem pewne granice zostają bezpowrotnie przekroczone. Ale taka jest cena postępu. 😉 

Osobiście nie do końca widzę w tym coś złego. Byle się ludzie nie krzywdzili wzajemnie, a szczerość to ułatwia

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

My nie musimy znać się na żeglarstwie, sprawach morza, motoryzacji itd. Wystarczy, że coś nie coś wiemy i możemy umiejętnie poprowadzić rozmowę tak , żeby dany mężczyzna który jest w naszym towarzystwie poczuł się ważny, jeśli na to zasługuje🙂

to chyba dotyczy rozmowy z każdym i działa w obie strony. Mój mąż nie zna się na niektórych moich zainteresowaniach, ale chętnie słucha i rozmawia ze mną na te tematy z pozycji laika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Osobiście nie do końca widzę w tym coś złego. Byle się ludzie nie krzywdzili wzajemnie, a szczerość to ułatwia

 

 

Osobiście to ja też nie, ale tak globalnie to może okazać się, że dążymy ku autodestrukcji. Chociaż i to może nie jest wcale takie złe? Podobno taki jest porządek świata, że wszystko zmierza do entropii, a ja ze porządkiem świata nie zamierzam dyskutować. 😉 

Co do szczerości to już mam inne zdanie, wcale nie uważam jej za remedium na ludzkie bolączki. 

Edytowano przez B-side

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Osobiście to ja też nie, ale tak globalnie to może okazać się, że dążymy ku autodestrukcji. Chociaż i to może nie jest wcale takie złe. Podobno taki jest porządek świata, że wszystko zmierza do entropii, a ja ze porządkiem świata nie zamierzam dyskutować. 😉 

Co do szczerości to już mam inne zdanie, wcale nie uważam jej za remedium na ludzkie bolączki. 

szczerość dużo załatwia, gdyby ludzie otwarcie mówili jacy są i czego potrzebują do szczęścia nie byłoby sytuacji kiedy ktoś czuje się zmuszony kłamać tylko po to żeby utrzymać społecznie wymagany model. 

a planetka akurat skorzysta jak ludzie z niej znikną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Owszem, wymieniłem tematy które mnie interesują. Ale o sporcie czy samochodach, czyli tematach interesujących większość facetów mało która ma coś do powiedzenia. Niedawno angielskie feminazistki podjęły próbę wprowadzenia zakazu rozmowy o sporcie w miejscu pracy, bo ten temat wyklucza kobiety. Więc o czym faceci mają z wami rozmawiać? O ciuchach czy kremach do twarzy?

A ty co robisz na babskim forum? Dlaczego siedzisz tu tyle lat? I dlaczego twierdzisz, że to normalne, że tu siedzisz bo przecież to naturalne, że facet woli gadać z kobietami niż mężczyznami? 

Znów masz jakieś rozdwojenie jaźni?

  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jeżeli dla kogoś sport i samochody to jedyne tematy to...no pewnie jakaś zdesperowana się znajdzie. Z zasady ludzie wchodzą w związki z osobami z którymi mają wspólne tematy. To nie znaczy, że wszystkie zainteresowania mają wspólne. 

Co do rozmów o sporcie w wielkiej brytanii, do tego jest kontekst. Było parę skandali, gdzie awansowani byli tylko ludzie kibicujący tej samej drużynie co szef. Kontekst jest ważny. 

Relattywista/Res nie jest na tyle inteligentny żeby ogarnąć kontekst. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

szczerość dużo załatwia, gdyby ludzie otwarcie mówili jacy są i czego potrzebują do szczęścia nie byłoby sytuacji kiedy ktoś czuje się zmuszony kłamać tylko po to żeby utrzymać społecznie wymagany model. 

a planetka akurat skorzysta jak ludzie z niej znikną

Jasne, można być szczerym i płynąć z otwartą przyłbicą pod prąd, a potem cieszyć się samotnością, utratą pracy i wykluczeniem społecznym, tylko po co? Umiejętnie płynąć z prądem to też jest sztuka. Nie da się inaczej, trzeba szukać konsensusu.

Skorzysta planeta i serwery kafe. Wreszcie nie będą musiały dźwigać ciągle nowej, durnej treści. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jasne, można być szczerym i płynąć z otwartą przyłbicą pod prąd, a potem cieszyć się samotnością, utratą pracy i wykluczeniem społecznym, tylko po co? Umiejętnie płynąć z prądem to też jest sztuka. Nie da się inaczej, trzeba szukać konsensusu.

Skorzysta planeta i serwery kafe. Wreszcie nie będą musiały dźwigać ciągle nowej, durnej treści. 

ale to decyzja którą trzeba umieć podjąć świadomie, a żeby to zrobić trzeba być szczerym z innymi, i z samym sobą. Jeżeli obecna praca kogoś unieszczęśliwia to musi się zastanowić co chce robić i jak to zrobić żeby być szczęśliwym. Samodzielnie przeanalizować co dla tej osoby jest ważne bo może być tak, że ktoś faktycznie będzie cieszyć się samotnością...albo znajdzie kogoś z kim razem wykluczą sie społecznie. O ile nikogo nie krzywdzisz to presja społeczna nie powinna być wyznacznikiem tego co robisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

ale to decyzja którą trzeba umieć podjąć świadomie, a żeby to zrobić trzeba być szczerym z innymi, i z samym sobą. Jeżeli obecna praca kogoś unieszczęśliwia to musi się zastanowić co chce robić i jak to zrobić żeby być szczęśliwym.

A co jeśli go unieszczęśliwia praca, ale dobrze zarabia? Zarabia tyle, że w innym miejscu tyle nie zdoła zarobić, ale ma dziecko na utrzymaniu i chce zapewnić mu godny byt? Z kim wtedy ma być szczery? Z szefem i nie zważać na normy społeczne? Może ze sobą, albo z dzieckiem? Szczerością trzeba umieć odpowiednio żonglować, tylko idealiści uważają inaczej.

Edytowano przez B-side

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A co jeśli go unieszczęśliwia praca, ale dobrze zarabia? Zarabia tyle, że w innym miejscu tyle nie zdoła zarobić, ale ma dziecko na utrzymaniu i chce zapewnić mu godny byt? Z kim wtedy ma być szczery? Z szefem i nie zważać na normy społeczne? Może ze sobą, albo z dzieckiem? Szczerością trzeba umieć odpowiednio żaglować, tylko idealiści uważają inaczej.

I widzisz...gdyby był szczery od początku to nie miałby tego problemu. Poza tym jeżeli bardzo dobrze zarabia to możliwe, że odpuszczając trochę zarobków dalej nie będzie przymierać głodem i dziecko na tym nie straci. Moim zdaniem powinien zastanowić się co chce robić (nie rzucać pracy w ciemno), dobrze to rozplanować i wtedy rozważyć co warto zrobić. Jak uzna, że zarabiając mniej dziecku z ust nie odejmie to...powodzenia w nowej pracy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×