Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Semboros

Udany związek to taki gdzie kobieta słucha się faceta i nie pyskuje

Polecane posty

 

Nie o to chodzi. Nikt wam nie broni pracować. Ale wy chcecie rywalizować, być lepsze od facetów i kariera jest dla was ważniejsza od związku. Przy czym jeśli już osiągniecie więcej niż partner i będziecie zarabiać więcej niż on, to nagle zacznie być on dla was niemęski i przestaniecie go szanować (no bo co to za facet skoro zarabia mniej niż kobieta).

"Bzdura". Nie znam ani jednej, która uważałaby pracę za coś ważniejszego od związku ;) Takie rzeczy to widziałam na ekranie, nie na żywo ;) A co do tego zarobku, wiesz jak się kocha szczerze, to będzie się dokładać do budżetu a nie partnerowi dowalać ;) Razem mozna dojść do czegoś, nie tylko do orgazmu :) W jakim otoczeniu wy się otaczacie? Jessu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wiesz, problem jest taki, że to w 90% mężczyźni odpowiadają za rozwój technologii. I jak będę miał alternatywę w postaci seks robotki, która jest prawie idealnym odzwierciedleniem prawdziwej kobiety a kobity, której wydaję się, że jest pępkiem świata, której powinienem usługiwać i znosić jej fochy. To, zgadnij, kogo wybiorę??

Ta technologia rozwija się dla wszystkich. Także i kobiety skorzystają. Nie bądź taki zachlanny😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie czytam tego z...ego forum - za dużo frustratów :classic_biggrin:

Wiesz, po prostu trzeba sobie uświadomić prostą prawdę. Jesteśmy tylko prymitywnymi zwierzętami. Działamy przez prymitywny program, który nam się wgrywał przez te 3 mln lat, po to tylko żebyśmy przetrwali - w jakim celu, nie wiem. Ot, natura działa według własnych praw.

Trzeba to uwzględnić. Tak samo komunizm, niby zajebista ideologia na papierze, ale nie uwzględniła natury ludzkiej i już na początku przegrała, zostało tylko hasło. Trzeba brać pod uwagę naszą zwierzęcą naturę, bez tego mimo szczytnych idei będziemy bandą prymitywów do której nic nie dociera.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

"Bzdura". Nie znam ani jednej, która uważałaby pracę za coś ważniejszego od związku 😉 Takie rzeczy to widziałam na ekranie, nie na żywo 😉 A co do tego zarobku, wiesz jak się kocha szczerze, to będzie się dokładać do budżetu a nie partnerowi dowalać 😉 Razem mozna dojść do czegoś, nie tylko do orgazmu 🙂 W jakim otoczeniu wy się otaczacie? Jessu..

Tak jak mówię, ty akurat jesteś normalna, ale to nie znaczy, że każda kobieta taka jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie czytam tego z...ego forum - za dużo frustratów :classic_biggrin:

Wiesz, po prostu trzeba sobie uświadomić prostą prawdę. Jesteśmy tylko prymitywnymi zwierzętami. Działamy przez prymitywny program, który nam się wgrywał przez te 3 mln lat, po to tylko żebyśmy przetrwali - w jakim celu, nie wiem. Ot, natura działa według własnych praw.

Trzeba to uwzględnić. Tak samo komunizm, niby zajebista ideologia na papierze, ale nie uwzględniła natury ludzkiej i już na początku przegrała, zostało tylko hasło. Trzeba brać pod uwagę naszą zwierzęcą naturę, bez tego mimo szczytnych idei będziemy bandą prymitywów do której nic nie dociera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyżby incele i krótko-związkowcy znów udawali speców od udanych związków? Pochwalcie się stażami małżeństw cipe.czki. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To raczej udane niewolnictwo. Co ty cpiesz? 

związki to też w pewnym sensie niewolnictwo.

 

zimna karierowiczka to zawsze ta co chce konkurowac bo pracuje? Musi ona mieć zabezpieczenie gdyby wam odbiło, sorry, innym odbiło i polecieli do innej.

Nie zawsze ale czasem próbują się ścigać z mężczyznami, z jakim skutkiem. a finansowo zabezpieczone są.

Dziwne że żadna którą znam, nie chce mieć szefowej, tylko szefa. Mężczyznę. Ciekawe...

Bezedury - obawiam się jednego - że w przyszłości powstaną partie prokobiece, które będą chciały zdelegalizować seksroboty w obawie o swoją jedyną kartę przetargową.

 

"Bzdura". Nie znam ani jednej, która uważałaby pracę za coś ważniejszego od związku 😉 Takie rzeczy to widziałam na ekranie, nie na żywo 😉 A co do tego zarobku, wiesz jak się kocha szczerze, to będzie się dokładać do budżetu a nie partnerowi dowalać 😉 Razem mozna dojść do czegoś, nie tylko do orgazmu 🙂

Jak to mówią: Fair deal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież są takie, które gotują, sprzątają, odrabiają z dziećmi lekcje, przynoszą zakupy, płacą rachunki i utrzymują ze swojej pensji extra super mena, który zalega na kanapie w dziurawej skarpecie z pilotem w ręku. Nawet takiemu po piwerko skoczą, żeby się nie zmeczyl. A on taki wypieszczony i wychuchany leje je po łbie, tym co  akurat ma  pod ręką! bo tak!  Bo może. Bo to jego baba i se z nią może zrobić, co se chce. No ale, na układy nie ma rady. A później - niebieska karta i przemoc przez 26 lat  małżeństwa, albo dom samotnej matki, albo inny " schron" Dajcie się tylko..  tylko się dajcie.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czyżby incele i krótko-związkowcy znów udawali speców od udanych związków? Pochwalcie się stażami małżeństw cipe.czki. 

Już tyle wypiłem, że nie wiem czy do mnie pijesz. Nie jestem krótkozwiązkowcem, mam zamiar ze swoją małżonką doczekać wnuków. To, że czasami na nią nadaję to normalne. Po prostu starość nie oszczędza nikogo, człeki się zmieniają, a niestety nie rozumiemy jeszcze wszystkich zmian zachodzących z wiekiem i związanych z tym zachowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czyżby incele i krótko-związkowcy znów udawali speców od udanych związków? Pochwalcie się stażami małżeństw cipe.czki. 

Już tyle wypiłem, że nie wiem czy do mnie pijesz. Nie jestem krótkozwiązkowcem, mam zamiar ze swoją małżonką doczekać wnuków. To, że czasami na nią nadaję to normalne. Po prostu starość nie oszczędza nikogo, człeki się zmieniają, a niestety nie rozumiemy jeszcze wszystkich zmian zachodzących z wiekiem i związanych z tym zachowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przecież są takie, które gotują, sprzątają, odrabiają z dziećmi lekcje, przynoszą zakupy, płacą rachunki i utrzymują ze swojej pensji extra super mena, który zalega na kanapie w dziurawej skarpecie z pilotem w ręku. Nawet takiemu po piwerko skoczą, żeby się nie zmeczyl. A on taki wypieszczony i wychuchany leje je po łbie, tym co  akurat ma  pod ręką! bo tak!  Bo może. Bo to jego baba i se z nią może zrobić, co se chce. No ale, na układy nie ma rady. A później - niebieska karta i przemoc przez 26 lat  małżeństwa, albo dom samotnej matki, albo inny " schron" Dajcie się tylko..  tylko się dajcie.. 

Jednym słowem patologia. I taki patus ma całkiem niezłą babkę. Ale wiadomo - emocje są. Czy dzisiaj przywali po żebrach, czy fiolet się pod okiem pojawi.

Dobra, ja spadam. Dobrej nocki wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Już tyle wypiłem, że nie wiem czy do mnie pijesz. Nie jestem krótkozwiązkowcem, mam zamiar ze swoją małżonką doczekać wnuków. To, że czasami na nią nadaję to normalne. Po prostu starość nie oszczędza nikogo, człeki się zmieniają, a niestety nie rozumiemy jeszcze wszystkich zmian zachodzących z wiekiem i związanych z tym zachowań.

Czyli już dzieciaki są ;) Dorosłe? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przecież są takie, które gotują, sprzątają, odrabiają z dziećmi lekcje, przynoszą zakupy, płacą rachunki i utrzymują ze swojej pensji extra super mena, który zalega na kanapie w dziurawej skarpecie z pilotem w ręku. Nawet takiemu po piwerko skoczą, żeby się nie zmeczyl. A on taki wypieszczony i wychuchany leje je po łbie, tym co  akurat ma  pod ręką! bo tak!  Bo może. Bo to jego baba i se z nią może zrobić, co se chce. No ale, na układy nie ma rady. A później - niebieska karta i przemoc przez 26 lat  małżeństwa, albo dom samotnej matki, albo inny " schron" Dajcie się tylko..  tylko się dajcie.. 

Nikt im nie kazał wiązać się z takimi facetami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czyli już dzieciaki są 😉 Dorosłe? 😉

Jeden to już duży chłop, drugi był późno robiony więc bąbel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jeden to już duży chłop, drugi był późno robiony więc bąbel.

Aaa no to powodzenia :) Obyś się tam doczekał kiedyś tych wnuków ;) Dobranoc wszystkim 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Kobiety niby są takie "silne i niezależne", a potem jednak się okazuje, że potrzebują faceta i im odbija od tej samotności. Ale faceci ich nie chcą, bo szukają kogoś do związku, a nie do rywalizacji, podczas gdy te wszystkie karierowiczki chcą z facetami konkurować.

Problem że one dobrze wiedzą że z naturą nie wygrają, ale walczą dalej bidulki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

zimna karierowiczka to zawsze ta co chce konkurowac bo pracuje? Musi ona mieć zabezpieczenie gdyby wam odbiło, sorry, innym odbiło i polecieli do innej. Niestety nie świecicie przykładem, kobiety uczą się od was,stfu, od innych mężczyzn ;)

W tych czasach nic nie jest pewne, praca musi być i koniec. Chyba że wcześniej ustalą że jak pojawią się dzieci to ona zostanie w domu już, a on postara się zarobić tyle, by wyżywić rodzinę. No ale wtedy mężczyzna napisze na forum że jest "betabankomatem" ehhh wam dogodzić...

Co innego zarobić na wyżywienie rodziny a co innego na nie kończące się zachcianki księżniczek. Jak wiadomo zawsze za mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Co innego zarobić na wyżywienie rodziny a co innego na nie kończące się zachcianki księżniczek. Jak wiadomo zawsze za mało.

Jak wybierasz księżniczkę to ją masz :) Cytując analogicznie taki obraz wasz - nikt nie każe wam się z takimi (kobietami a la księżniczkami) wiązać ;) 

Edytowano przez Jabłeczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Aaa no to powodzenia 🙂 Obyś się tam doczekał kiedyś tych wnuków 😉 Dobranoc wszystkim 

Pochodzę z rodziny długowiecznych. Dwa pokolenia wstecz, nikt nie umierał przez 80. Także ja pamiętam prababcię a mój najstarszy widział 2 prababcie i pradziadka. Z pradziadkiem, przed jego śmiercią to takie pijaństwo odchodziło, jak na nie jednej domówce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak wybierasz księżniczkę to ją masz 🙂 Cytując analogicznie taki obraz wasz - nikt nie każe wam się z takimi (kobietami a la księżniczkami) wiązać 😉

Tylko że niestety takich kobiet jest większość, dlatego my nie mamy wyboru...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przecież są takie, które gotują, sprzątają, odrabiają z dziećmi lekcje, przynoszą zakupy, płacą rachunki i utrzymują ze swojej pensji extra super mena, który zalega na kanapie w dziurawej skarpecie z pilotem w ręku. Nawet takiemu po piwerko skoczą, żeby się nie zmeczyl. A on taki wypieszczony i wychuchany leje je po łbie, tym co  akurat ma  pod ręką! bo tak!  Bo może. Bo to jego baba i se z nią może zrobić, co se chce. No ale, na układy nie ma rady. A później - niebieska karta i przemoc przez 26 lat  małżeństwa, albo dom samotnej matki, albo inny " schron" Dajcie się tylko..  tylko się dajcie.. 

jak baby biorą takich deb'ili to czyja wina? Źle wybierają z własnej głupoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Już tyle wypiłem, że nie wiem czy do mnie pijesz. Nie jestem krótkozwiązkowcem, mam zamiar ze swoją małżonką doczekać wnuków. To, że czasami na nią nadaję to normalne. Po prostu starość nie oszczędza nikogo, człeki się zmieniają, a niestety nie rozumiemy jeszcze wszystkich zmian zachodzących z wiekiem i związanych z tym zachowań.

Ja nie pije wcale, nic, ani do nikogo, a pytam autora i każdego kto uważa się za speca od udanej relacji. Tworzę udane małżeństwo kilkanaście lat i to co podoba się mojemu mężowi we mnie to to, że jestem pyskata, a moja kariera zawsze go cieszyła, on lubi karierowiczki, kobiety zaradne, niezależne, ( ogólnie, takich ludzi lubi, innych nazywa mamejami). Sam wysoko zaszedł finansowo i chce partnerki, a nie kucharki, sprzątaczki,  nie wybrałby na żonę kobiety bez ambicji odnoście kariery i zarobków, nie wybrałby takiej bez własnego zdania, bo jak stwierdził taka nie nadaje się na matkę, bo w razie gdyby jemu coś się stało, ona zginie w świecie i dzieci szkoda, bo zginą razem z nią i nie będą mogły na niej polegać. Temat i tak jest z tych trollo-pierd.ollo, ale uogólnienia zwłaszcza inceli-których tu najwięcej- będę tępić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak wybierasz księżniczkę to ją masz :) Cytując analogicznie taki obraz wasz - nikt nie każe wam się z takimi wiązać ;) 

Jak same księżniczki naokoło to większość na takie trafia siłą rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Pochodzę z rodziny długowiecznych. Dwa pokolenia wstecz, nikt nie umierał przez 80. Także ja pamiętam prababcię a mój najstarszy widział 2 prababcie i pradziadka. Z pradziadkiem, przed jego śmiercią to takie pijaństwo odchodziło, jak na nie jednej domówce.

tamte pokolenia żyły w innych czasach, genetyka jedno a środowisko drugie, teraz chemia i syf wszędzie, 5G i inne partactwo, większość do emerytury nie dożyje, taki jest cel systemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Pochodzę z rodziny długowiecznych. Dwa pokolenia wstecz, nikt nie umierał przez 80. Także ja pamiętam prababcię a mój najstarszy widział 2 prababcie i pradziadka. Z pradziadkiem, przed jego śmiercią to takie pijaństwo odchodziło, jak na nie jednej domówce.

Ja też pamiętam, moja prababcia siedziała w więzieniu bo wbiła sąsiadowi siekierę w głowę bo jej kurę ukradł, kochana staruszka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Zpaznokcilakier napisał: Nawet takiemu po piwerko skoczą, żeby się nie zmeczyl. X to prawda lubią to 👍 😗 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

30 minut temu, Zpaznokcilakier napisał: Nawet takiemu po piwerko skoczą, żeby się nie zmeczyl. X to prawda lubią to 👍😗 

Tylko kiedy  Ci przyniesie to piwerko to jej daj buziaka. Czy coś... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

tamte pokolenia żyły w innych czasach, genetyka jedno a środowisko drugie, teraz chemia i syf wszędzie, 5G i inne partactwo, większość do emerytury nie dożyje, taki jest cel systemu

A moja babiczka ma 94 lata i z domu nadal sama wychodzi. Mówi, że jedyna jej choroba to strzyko, tu jej strzyko, tam jej strzyko 😂.  My w rodzinie jesteśmy baby długowieczne i niedobre, a złego diabli nie biorą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja nie pije wcale, nic, ani do nikogo, a pytam autora i każdego kto uważa się za speca od udanej relacji. Tworzę udane małżeństwo kilkanaście lat i to co podoba się mojemu mężowi we mnie to to, że jestem pyskata, a moja kariera zawsze go cieszyła, on lubi karierowiczki, kobiety zaradne, niezależne, ( ogólnie, takich ludzi lubi, innych nazywa mamejami). Sam wysoko zaszedł finansowo i chce partnerki, a nie kucharki, sprzątaczki,  nie wybrałby na żonę kobiety bez ambicji odnoście kariery i zarobków, nie wybrałby takiej bez własnego zdania, bo jak stwierdził taka nie nadaje się na matkę, bo w razie gdyby jemu coś się stało, ona zginie w świecie i dzieci szkoda, bo zginą razem z nią i nie będą mogły na niej polegać. Temat i tak jest z tych trollo-pierd.ollo, ale uogólnienia zwłaszcza inceli-których tu najwięcej- będę tępić. 

Wiesz, ja też nie szukałem kucharki ani sprzątaczki. Zresztą kobiety, powiedzmy sobie szczerze, ani do kuchni ani do sprzątania się nie nadają.

Kim są najlepsi kucharze - facetami.

Gdzie najlepiej jest wysprzątane - w wojsku, kto przeważnie służy/teraz pracuje w wojsku, faceci.

Na początku był okres gdzie moja małżonka ze swoimi zarobkami to mogła siedzieć cicho. Później naszły mnie zmiany  i zarabiałem mniej niż żona (cieszyłem się, że zarabia więcej, ona pyszczyła, że się marnuję). Teraz zarabiam tyle co ona, ale mam pracę bardziej odpowiedzialną ale mniej wymagającą - wolne mogę praktycznie w każdej chwili wziąć. Pracuję zdecydowanie mniej niż żona, praktycznie 1/4 mojej pracy jest zdalna.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja też pamiętam, moja prababcia siedziała w więzieniu bo wbiła sąsiadowi siekierę w głowę bo jej kurę ukradł, kochana staruszka. 

jprdl, psychopatka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×