Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Xxxxxx

Zostać, czy odejść?

Polecane posty

Hej, z góry dzięki, za każdą mądra odpowiedź. Problem polega na tym, że od kiedy zawiesili zajęcia na uczelniach i moja dziewczyna wyprowadziła się z akademika do rodziców, nasz związek kompletnie się sypie. Z rodzicami nigdy nie miała dobrych relacji, nie potrafiła mieć swojego zdania i sprzeciwić się im. Oni z kolei zwyczajnie ją wykorzystują, całe dnie coś robi, zakupy, sprzątanie, gotowanie itp. Oprócz tego ma swoje zajęcia ze studiów. Ciagle tłumaczy mi, że jest zajęta, a jak w końcu znajdzie chwile czasu, to jest zmęczona. Odpisuje mi raz na kilka godzin, nie mogę z nią porozmawiać o niczym poważnym, bo o ile na luźny temat jeszcze rozmowa jakoś idzie, o tyle na poważniejszy jest przemęczona. Nie pamietam kiedy ostatnio napisała, że jej na mnie zależy, czy że cokolwiek do mnie czuje. Nie pamietam kiedy ostatnio chociażby wysłała mi coś miłego, zdjęcie, gifa, czy emotkę. Chciałbym chociaż trochę uwagi z jej strony, wirtualnego przytulasa, czy serduszko, cokolwiek co mogłoby oznaczać, że jej nadal zależy. Pomijając już fakt, że zwyczajnie brakuje mi jej bliskości. Próbowałem z nią o tym rozmawiać wielokrotnie, ale to nie przynosi efektów. Coraz częściej zaczynam myśleć o rozstaniu, ale nie potrafię tego zrobić. Kocham ją, ale nie daje już rady. Proszę, pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mówisz dziewczynie o swoich obawach a ta ma to gdzieś - znaczy że i Ciebie ma. 

Nie tłumacz tego jej życiem rodzinnym. 

Dziewczyna się oddala, może tylko czeka aż z nią zerwiesz? 

Uważam że już jej mniej zależy na Tobie. 

Powiedz że albo się postara o was albo zerwiesz. 

Jak znów oleje, masz odpowiedź co o Tobie myśli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówisz, że kochasz, to chyba nie powinieneś być taki egoistyczny. Dziewczyna jest uzależniona emocjonalnie i być może materialne od rodziców, którzy wykorzystują sytuację, że ona jest tomu i obarczają ją różnymi obowiązkami. Czasami tak w niektórych rodzinach bywa, że się od swoich dzieci wymaga jakiegoś zaangażowania w dom. Trochę empatii. Chcesz ją rzucić, bo nie daje "wirtualnego przytulana", poważny jesteś? Pomóż jej, jeśli ona jest zasypana obowiązkami domowymi, to może zaproponuj obciążenie jej z obowiązków uczelnianych, zrobić jakieś sprawozdanie dla niej czy coś jeśli jesteście na jednym roku/kierunku.  Albo po prostu zapewni jej wsparcie emocjonalne, a nie tylko ja ja ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na Twoim miejscu dałabym dziewczynie trochę czasu i zrozumienia. Jeżeli jest przytłoczona ze strony rodziców to nie dokładaj jej jeszcze więcej problemów. „Spuść powietrza” troche, wyluzuj, nie zadręczaj poważnymi tematami, nie panikuj, co ma być to będzie. Okaz dziewczynie wsparcie a nie stres jeszcze większy ze swojej strony, człowiek przytłoczony chciałby się od źródła swojego samopoczucia uwolnić także dając jej jeszcze więcej złych emocji może się to skończyć nie po Twojej myśli. Na Twoim miejscu nie zasypywalabym jej milionem pytań i pretensjami bo mozna druga osobę po prostu tym zamęczyć i zniechęcić. Rozumiem Twoje uczucia ale i Ty powinieneś zrozumieć tez jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olej ja całkowicie i czekaj. Może naprawdę jest zmęczona a może ma wyebane wiec szkoda z siebie durnia robić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja uwazam, ze twoje obiekcje co do jej uczucia do ciebie, sa jak najbardziej uzasadnione. Z tego co piszesz odnosze wrazenie, ze jej to oddalenie, jest jak najbardziej na reke. Moze juz od pewnego czasu cos jej nie pasowalo w waszym zwiazku, co tez tlumaczy jej niechec rozmowy na powazne tematy.

Nie zyjemy w XVII wieku. Nawet jesli w domu pomaga to nie jest tam sluzaca czy niewolnikiem i jak sie kocha i teskni za partnerem to ma sie duza potrzebe, zeby napisac mu cos milego czy  wyslac buziaczka. Ona dla mnie ewidentnie nie ma na to ochoty... i nie dlatego ze jest ciagle taka zmeczona tylko nie czuje juz do ciebie nic glebszego. Sorry za szczerosc ale ja tak to widze. I jak to ktos kiedys slusznie powiedzial: jak sie kocha to sie ZAWSZE znajdzie chwile na wyslanie sms-a czy serdeczna rozmowe. 

Ja bym na twoim miejscu napisala jej, ze jest ci przykro bo masz wrazenie jakbys dla niej przestal istniec. A ze nie chce rozmawiac to nie wiesz jak masz to interpretowac. I ze najgorsza prawda jest dla ciebie lepsza od pieknego klamstwa.  I poczekaj na reakcje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a nie myślicie, że jej też jest ciężko, że jest daleko?

To normalne, że się skupia na tym, co ma na miejscu, a nie na chłopaku, którego ma ileś km dalej. Tak się dzieje jak się jest na odległość. Jeżeli taka rozłąka Wam aż tak przeszkadza, to faktycznie pora się rozstać, bo nie dacie rady w przyszłości i tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Hej, z góry dzięki, za każdą mądra odpowiedź. Problem polega na tym, że od kiedy zawiesili zajęcia na uczelniach i moja dziewczyna wyprowadziła się z akademika do rodziców, nasz związek kompletnie się sypie. Z rodzicami nigdy nie miała dobrych relacji, nie potrafiła mieć swojego zdania i sprzeciwić się im. Oni z kolei zwyczajnie ją wykorzystują, całe dnie coś robi, zakupy, sprzątanie, gotowanie itp. Oprócz tego ma swoje zajęcia ze studiów. Ciagle tłumaczy mi, że jest zajęta, a jak w końcu znajdzie chwile czasu, to jest zmęczona. Odpisuje mi raz na kilka godzin, nie mogę z nią porozmawiać o niczym poważnym, bo o ile na luźny temat jeszcze rozmowa jakoś idzie, o tyle na poważniejszy jest przemęczona. Nie pamietam kiedy ostatnio napisała, że jej na mnie zależy, czy że cokolwiek do mnie czuje. Nie pamietam kiedy ostatnio chociażby wysłała mi coś miłego, zdjęcie, gifa, czy emotkę. Chciałbym chociaż trochę uwagi z jej strony, wirtualnego przytulasa, czy serduszko, cokolwiek co mogłoby oznaczać, że jej nadal zależy. Pomijając już fakt, że zwyczajnie brakuje mi jej bliskości. Próbowałem z nią o tym rozmawiać wielokrotnie, ale to nie przynosi efektów. Coraz częściej zaczynam myśleć o rozstaniu, ale nie potrafię tego zrobić. Kocham ją, ale nie daje już rady. Proszę, pomóżcie

Sa gorsze problemy. Jak myslisz poważnie o tym związku to nastaw sie ze bedzie sie podzielac uwagę na nich i Ciebie. Ich percepcja bedzie sie nakladac z jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×