Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Manio666

Co sądzicie o BDSM

Polecane posty

Witam czy kiedykolwiek próbowaliście takich praktyk co sądzicie o sprawianiu bólu partnerowi oczywiście za wspólną zgodą lubicie dominować czy raczej być uległe Na co Na pewno byście się nie zgodziły 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mnie bardziej w bdsm pociąga aspekt psychiczny. Władza jaką kobieta ma nad męzczyzną, którą czwiczy na nim poprzez rózne gesty niekoniecznie mające jakikolwiek związek z bólem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, ddt30 napisał:

Dostawałem w dzieciństwie pasem od rodziców - rzadko - ale jednak. Leżałbym jakiś czas na brzuchu.  Ale nie martw się,  moja nie ma takich skłonności więc raczej to taka fantazja nie do spełnienia .

Druga to taka, której kiedyś dawniej doświadczyłem czyli porządny pegging zrobiony przez kobietę straponem tak abym mocno poczuł.

Nie wiem czy bym potrafiła bić faceta i czerpać przy tym orgazm.. To zupełnie nie w moim klimacie. Chociaż nie pogardzę klapsem z męskiej ręki 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Magda bez loginu napisał:

Nie wiem czy bym potrafiła bić faceta i czerpać przy tym orgazm.. To zupełnie nie w moim klimacie. Chociaż nie pogardzę klapsem z męskiej ręki 😊

Madziu, orgazmu się nie czerpie, ani od bicia, ani w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, ddt30 napisał:

Dostawałem w dzieciństwie pasem od rodziców - rzadko - ale jednak. Leżałbym jakiś czas na brzuchu.  Ale nie martw się,  moja nie ma takich skłonności więc raczej to taka fantazja nie do spełnienia .

Druga to taka, której kiedyś dawniej doświadczyłem czyli porządny pegging zrobiony przez kobietę straponem tak abym mocno poczuł.

Skoro już tego doświadczyłeś i chcesz więcej, to znaczy, że musiało Ci się podobać. Twoja obecna partnerka, jeśli to nie ona wtedy była, mogłaby odkryć, że to i dla niej jest podniecające.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z twierdzeniem, że zaczyna się w głowie a nie od bicia. Niestety osoba, z którą dzielę przeżycia łóżkowe, nie ma w sobie tej iskry, nie czuje bluesa i nie zgadza się na żadne ustępstwa, zwłaszcza w kwestii swojej uległości. A ja uważam, że nie ma sensu namawiać, bo gdy człowiek tego nie "czuje", to zero przyjemności, bardziej przypomina to dręczenie zwierząt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak widzę faceta, który daje sobą pomiatać kobiecie, to dla mnie jest to jakaś ci(pa nie facet. Niektórzy pozwalają się prowadzać na smyczy w tym śmiesznym puszorku. To jest tragiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BDSM to nie jest moja bajka. Nie lubię poniżać, nie lubię bólu i nie toleruję zadawania bólu. Odpadają więc wszystkie mocno sadystyczne elementy, zarówno że strony fizycznej jak i psychicznej.   Natomiast podnieca mnie krępowanie, z tym, że głównie linkami. Bondage to pewnego rodzaju artyzm, sztuka, której chciałbym się nauczyć.  Co jeszcze. Podoba mi się kneblowanie, podduszanie, ale wszystko w przyzwoitych granicach.  Bałbym się, że zrobię partnerce krzywdę, choć wiem, że wiele osób balansuje przy takim seksie na granicy ryzyka zdrowotnego.   Tak więc niektóre elementy bdsm jako miłe urozmaicenie seksu od czasu do czasu. Zaś w większości jestem na nie. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 31.05.2020 o 10:32, Manio666 napisał:

....Na co Na pewno byście się nie zgodziły 

W kwesti upodlenia faceta to chyba nie ma nic takiego na co kobiety by się nie zgodziły.😅

  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Piotr 12345 napisał:

BDSM to nie jest moja bajka. Nie lubię poniżać, nie lubię bólu i nie toleruję zadawania bólu. Odpadają więc wszystkie mocno sadystyczne elementy, zarówno że strony fizycznej jak i psychicznej.   Natomiast podnieca mnie krępowanie, z tym, że głównie linkami. Bondage to pewnego rodzaju artyzm, sztuka, której chciałbym się nauczyć.  Co jeszcze. Podoba mi się kneblowanie, podduszanie, ale wszystko w przyzwoitych granicach.  Bałbym się, że zrobię partnerce krzywdę, choć wiem, że wiele osób balansuje przy takim seksie na granicy ryzyka zdrowotnego.   Tak więc niektóre elementy bdsm jako miłe urozmaicenie seksu od czasu do czasu. Zaś w większości jestem na nie. 

Problem polega na tym, że niektórzy te zabawy mylą z sadyzmem i wtedy wszystko sprawia ból.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, ddt30 napisał:

Podduszanie jest chyba bardzo niebezpieczne , znacznie bardziej niż bicie po tyłku. Mówimy o biciu tylko po tyłku a nie biciu w ogóle.  Czytałem na innych grupach, że te osoby, które próbują lub na stałe uprawiają spanking biją tylko po tyłku , ponieważ jest to jedyne miejsce, gdzie można zadać bezpiecznie ból.  W inne miejsca nie, bo można wyrządzić krzywdę 

W podduszaniu podnieca mnie po prostu przytrzymywanie kobiety za gardło.  Na tyle stanowcze, że nie może się ruszyć, ale na tyle słabe, że nie odczuwa dyskomfortu związanego z niemożliwością  zaczerpnięcia powietrza. Podniecające jest także lekkie podciąganie linki, którą kobieta jest skrępowana, także  na szyi. Szczególnie podniecającym elementem, w pozycji od tyłu, są dodatkowo związane na plecach jej ręce.  Oczywiście przede wszystkim takie zabawy muszą opierać się na wzajemnym zaufaniu 🙂

Edytowano przez Piotr 12345

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ddt30 napisał:

Jeśli chciałbym spróbować to jak pisałem przeżyć ból i orgazm jednocześnie- czyli najpierw bicie w tyłek i bezpośrednio po symulację penisa, ponieważ wszelkich praktyk cbt  (cock-ball torture) raczej nie chciałbym 

A nie chcesz spróbować? Ból jest podniecający kiedy wiesz jak go zastosować. Ściskanie jader z jednoczesnym ich ssaniem. Toż to sama przyjemność dla uległego. Dla uległej podobnie jeśli robisz to z głową. Ale to sam wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, ona . napisał:

Problem polega na tym, że niektórzy te zabawy mylą z sadyzmem i wtedy wszystko sprawia ból.

Nie podnieca mnie zadawanie  bólu.  Bardziej jakiś stopień męskiej dominacji. Kobieca dominacja nie podnieca mnie w ogóle. Oczywiście miłe jest jeśli kobieta przejmie pałeczkę i zechce zainicjować seks,  śmiałymi gestami, pieszczotami, strojem, ale to tyle 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Piotr 12345 napisał:

Nie podnieca mnie zadawanie  bólu.  Bardziej jakiś stopień męskiej dominacji. Kobieca dominacja nie podnieca mnie w ogóle. Oczywiście miłe jest jeśli kobieta przejmie pałeczkę i zechce zainicjować seks,  śmiałymi gestami, pieszczotami, strojem, ale to tyle 🙂

Rozumiem. A tak po prawdzie, czy nie podnieciłbyś się gdyby kobieta stanęła z batem? Twoja męskość w jej rękach, ustach i tak dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ddt30 napisał:

Dla mnie i tak brzmi to niebezpiecznie.

Bondage również jest niebezpieczne. Trzeba wiedzieć jak powinno wyglądać prawidłowe skrępowanie ciała, aby krew prawidłowo krążyła. A można wiązać niesamowite konstrukcje na całym ciele.  Ale, jak wspomniałem, dla mnie nie jest to wyznacznikiem  satysfakcjonującego seksu. Po prostu ta część bdsm mnie podnieca. Inne nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, ddt30 napisał:

Podnieciłoby gdybym wiedział,  że przeżyję ból i rozkosz ale, że nie zrobi mi krzywdy = nie okaleczy mnie 

Przecież nie wchodzisz w seks z obcą osobą nie wiedząc kim jest. Myśl proszę trzeźwo. Wszystko jest do ustalenia. To nie tak, że się spotykamy i ja wyciągam brzytwę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ona . napisał:

Rozumiem. A tak po prawdzie, czy nie podnieciłbyś się gdyby kobieta stanęła z batem? Twoja męskość w jej rękach, ustach i tak dalej.

Nie. Nie lubię bólu oraz psychicznego dyskomfortu związanego z oczekiwaniem na ból.  Nie lubię tracić kontroli, więc nie dałbym się też  związać, aby poddać się pieszczotom. Lubię  mieć  kontrolę nad kobietą.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Piotr 12345 napisał:

Nie. Nie lubię bólu oraz psychicznego dyskomfortu związanego z oczekiwaniem na ból.  Nie lubię tracić kontroli, więc nie dałbym się też  związać, aby poddać się pieszczotom. Lubię  mieć  kontrolę nad kobietą.  

A czy zdarzyło się, że kobieta nie zeszła z Ciebie kiedy tego chciałeś? Przycisnęła Cię udami i się spuściłeś mimo, że nie chciałeś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, ddt30 napisał:

To nawet jest miłe i pasjonujące

Wiem. To jest przecież forma kobiecej dominacji,a Piotr się zapiera, że nie lubi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ona . napisał:

A czy zdarzyło się, że kobieta nie zeszła z Ciebie kiedy tego chciałeś? Przycisnęła Cię udami i się spuściłeś mimo, że nie chciałeś? 

Zdarzyło się, ale nie jest to bdsm. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, ddt30 napisał:

Nie zawsze chodzi o pomiatanie ale chodzi jak pisze Onkosfera o nowe doświadczenia i przekraczanie pewnych granic. Ja chciałbym spróbować przeżyć jednocześnie ból bicia i wytrysk i zobaczyć jak to jest.  

Każdy niech sobie przekracza wg swojego uznania. Mnie osobiście takie zabawy nie kręcą. Niektóre uważam wręcz za zaburzenia psychiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na hasło BDSM niemal 99% dostaje gęsiej skórki ze strachu, a wystarczy się zagłębić i sprawa jest fascynująca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Piotr 12345 napisał:

Zdarzyło się, ale nie jest to bdsm. 

A co to BDSM? Bicie ciężką packą po pośladkach i wykrzywianie sutków? Wkładanie rurek w prącie, krew na plecach i smycz krowia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ona . napisał:

Wiem. To jest przecież forma kobiecej dominacji,a Piotr się zapiera, że nie lubi. 

Przecież napisałem, że lubię, gdy kobieta przejmuje pałeczkę. Dla mnie to bardzo podniecające, aczkolwiek nigdy nie byłem przy takim akcie związany.  W każdej chwili, gdybym naprawdę tego chciał, mógłbym ją zrzucić.  Nawet będąc brutalnym. Psychicznie jednak poddawałem się, bo tak naprawdę tego chciałem, choć to ona podejmowała decyzję.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, ona . napisał:

A co to BDSM? Bicie ciężką packą po pośladkach i wykrzywianie sutków? Wkładanie rurek w prącie, krew na plecach i smycz krowia?

Nie każda forma lekkiej dominacji to bdsm. Ja tak uważam, ty możesz mieć inne zdanie, z którym się liczę. Po to jest ta dyskusja  🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, ddt30 napisał:

Nie, ale ostatnio mam takie fantazje, raczej nie do spełnienia, aby dostać od kobiety porządnie na tyłek, tak aby były krawe ślady...

Przyznaj się coś przeskrobał 😁😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ddt30 napisał:

Nie do końca właśnie mi się to podobało ale tamto bicie było po prostu biciem, karą bez odniesienia do przeżyć seksualnych. Nie mam skłonności do macho ale chciałbym spróbować znów poczuć bicie ale w kontekście do seksu - na razie spróbować czy sprostam "torturze" i czy będę "dzielny"

Miałam na myśli drugą fantazje, o której powiedziałeś, że już jej doświadczyłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Onkosfera napisał:

Zgadzam się z twierdzeniem, że zaczyna się w głowie a nie od bicia. Niestety osoba, z którą dzielę przeżycia łóżkowe, nie ma w sobie tej iskry, nie czuje bluesa i nie zgadza się na żadne ustępstwa, zwłaszcza w kwestii swojej uległości. A ja uważam, że nie ma sensu namawiać, bo gdy człowiek tego nie "czuje", to zero przyjemności, bardziej przypomina to dręczenie zwierząt...

Zgadzam się, jednak trzeba mieć w sobie pewną chociaż otwartość chociażby na eksperymenty. Ale czasem jest tak, że coś możemy w sobie odkryć pod wpływem drugiej osoby.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×