Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kasandra222

Co zle zrobiłam?

Polecane posty

Dnia 3.09.2020 o 04:56, Kasandra222 napisał:

Ułożyć sobie życie

Co znaczy u ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I co się potem wydarzyło? Odezwał się? Jeśli nie to musisz to przetrawić i olać. Jaki normalny człowiek spotyka się z kimś, śpi a potem znika bez słowa. Patologia jakaś.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.09.2020 o 06:42, Kasandra222 napisał:

Czyli od początku widome było ze tak się to skończy ? Czy ja gdzieś popełniłam błąd? Dlaczego inne znajdują facetów którzy później chcą poważnych związków? 

czyli jeszcze na takiego nie trafiłaś ale trafiasz na bawidamkow:) to juz coś.  Bądź czujna i miej oczy otwarte może kiedyś będzie ci dane. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.09.2020 o 07:00, przegość napisał:

A kto tu mówi o dawaniu? To kobieta nie może już być biorczynią seksu?

Inna sprawa, że jak się seks traktuje jako walutę, to skutki są opłakane.

Sex  jest w dalszym ciągu  tak bardzo intymna dla mnie sprawa,  że nie potrafię sobie wyobrazić jak można nim żąglować ? Oddajesz swoje ciało,  pozwalasz w nie wtargnąć do tego stopnia ,że nagle w ciągu kilku sekund stanowisz z kims całość,  jedność. Nie rozumiem tych co  sex traktują jak coś, co mozna sobie brac czy dawac kiedy się chce i komu się chce.  A co z psychiczną higieną? Jestesmy ludzmi, myslimy, czujemy,  poświęcamy się,  zwierzamy, ... czy nie moglibyśmy mieć przewagi nad swoim chciejstwem? popędem ? To my rządzimy naszym ciałem a nie ono nami. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, TwojaMuuza napisał:

czyli jeszcze na takiego nie trafiłaś ale trafiasz na bawidamkow:) to juz coś.  Bądź czujna i miej oczy otwarte może kiedyś będzie ci dane. 

 

Moja partnerka jest ode mnie starsza o 7lat. Mamy 2 letnią córkę. Mieszkamy razem już ponad 3lata. Tego roku zdecydowalem się wyjechać za granicę na 3moesiace. 

Strasznie się tego bałem. 

Coś mi w środku podpowiadało żeby nie jechać. Ale ten koronawirus pandemia itp. 

Pieniądze by się przydały. Więc zebrałem się na odwagę i pojechałem. 

 

Każdy dzień bez moich kobitek to była katorga. Non stop tylko o nich myślałem, video rozmowy itp. 

Kocham swoją panią i to bardzo bardzo bardzo mocno. Nie potrafił bym jej zdradzić ani nic w tym stylu. 

Minęły 3miesiace tak bardzo się cieszyłem że już za chwilę je przytulę. 

 

Wróciłem, przytuliłem. I od tamtego momentu coś jak by się popsuło. 

 

Dziś nie wiem sam czy nadal mnie kocha. Czy poznała kogoś. 

Nasze relacje nagle przestały nadawać na tych samych falach. 

Jest, są dla mnie całym moim światem. Nie wiem w jaki sposób to naprawić... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Sajmon napisał:

 

Moja partnerka jest ode mnie starsza o 7lat. Mamy 2 letnią córkę. Mieszkamy razem już ponad 3lata. Tego roku zdecydowalem się wyjechać za granicę na 3moesiace. 

Strasznie się tego bałem. 

Coś mi w środku podpowiadało żeby nie jechać. Ale ten koronawirus pandemia itp. 

Pieniądze by się przydały. Więc zebrałem się na odwagę i pojechałem. 

 

Każdy dzień bez moich kobitek to była katorga. Non stop tylko o nich myślałem, video rozmowy itp. 

Kocham swoją panią i to bardzo bardzo bardzo mocno. Nie potrafił bym jej zdradzić ani nic w tym stylu. 

Minęły 3miesiace tak bardzo się cieszyłem że już za chwilę je przytulę. 

 

Wróciłem, przytuliłem. I od tamtego momentu coś jak by się popsuło. 

 

Dziś nie wiem sam czy nadal mnie kocha. Czy poznała kogoś. 

Nasze relacje nagle przestały nadawać na tych samych falach. 

Jest, są dla mnie całym moim światem. Nie wiem w jaki sposób to naprawić... 

 

Przexiez ty nie masz kobity,  haha. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, TwojaMuuza napisał:

Przexiez ty nie masz kobity,  haha. 

 

Formalnie jeszcze ją mam 

Nie zakończyliśmy tego wszystkiego. 

 

Wspolnie nadal mieszkamy. 

Nosimy obrączki 

Mamy swoje imiona wytatuowane. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Sajmon napisał:

 

Formalnie jeszcze ją mam 

Nie zakończyliśmy tego wszystkiego. 

 

Wspolnie nadal mieszkamy. 

Nosimy obrączki 

Mamy swoje imiona wytatuowane. 

 

po co tatuować imiona swoich miłości,  przeciez to tymczasowe i gloopie.  Nie wiem, dlsczego ludzie tatuują imiona tymczasowych ukochanych ? Czy to w chwili przypływu emocji czy z naiwności czy z gloopoty? Zawsze chcialam miec malutki tatuazyk gdzies przy nadgarstku od wewnętrznej strony ale nigdy nie pomyślałabym zeby wyryc sobie imię mojej miłości;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, TwojaMuuza napisał:

po co tatuować imiona swoich miłości,  przeciez to tymczasowe i gloopie.  Nie wiem, dlsczego ludzie tatuują imiona tymczasowych ukochanych ? Czy to w chwili przypływu emocji czy z naiwności czy z gloopoty? Zawsze chcialam miec malutki tatuazyk gdzies przy nadgarstku od wewnętrznej strony ale nigdy nie pomyślałabym zeby wyryc sobie imię mojej miłości;)

Dla mnie tatuaż = symbol czegos dla mnie ważnego. 

Jej imię. Bo urodziła mi córkę. Czyli jak by nie było zostanie już to ze mną do końca życia. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, Sajmon napisał:

Dla mnie tatuaż = symbol czegos dla mnie ważnego. 

Jej imię. Bo urodziła mi córkę. Czyli jak by nie było zostanie już to ze mną do końca życia. 

 

 

Ciekawe, jak sie rozejdziecie, czego oczywiście wam nie życzę.  Poznasz nowa kobietę,  będzie wam razrm dobrze i postanowicie ze sobą żyć.  Ty wiesz, że ona będzie wiecznie widziala imie tamtej , wytatuowane na ciele które teraz należy do niej.  Super! Kazałabym zlikwidować i to w tempie natychmiastowym!!

Edytowano przez TwojaMuuza
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.09.2020 o 08:53, Hellies napisał:

Jak nie ma porozumienia na innych płaszczyznach to samym seksem na pewno faceta do związku nie przekonasz. Seks to powinien być jak już jesteście w związku a nie...

 

walutą czy kartą przetargową aby do tego związku doprowadzić.

To gdzie jest ta magiczna granica? Po jakim czasie seks? Przecież ludzie samotni potrzebują bliskości i jak są sam na sam to wiadomo ,że może do czegoś dojść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, kardulaki napisał:

To gdzie jest ta magiczna granica? Po jakim czasie seks? Przecież ludzie samotni potrzebują bliskości i jak są sam na sam to wiadomo ,że może do czegoś dojść...

Ja myślę że to nie czas jest wyznacznikiem -kiedy? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.09.2020 o 07:51, TwojaMuuza napisał:

Jeśli ta iskra jest od samego początku,  nie ma żadnych sprawdzań,  oboje lina do siebie jak pszczoły do miodu;) Jeśli nie to pojawiają się wątpliwości tak jak u ciebie. 

To nazywa się miłość od pierwszego wejrzenia😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kardulaki napisał:

To gdzie jest ta magiczna granica? Po jakim czasie seks? Przecież ludzie samotni potrzebują bliskości i jak są sam na sam to wiadomo ,że może do czegoś dojść...

 

2 godziny temu, TwojaMuuza napisał:

Ja myślę że to nie czas jest wyznacznikiem -kiedy? 

Dokładnie też tak myślę. Kobieta sama powinna wiedzieć kiedy mężczyznę już zdobyła i są razem.

Próba zdobycia faceta seksem zazwyczaj kończy się źle.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Hellies napisał:

 

Dokładnie też tak myślę. Kobieta sama powinna wiedzieć kiedy mężczyznę już zdobyła i są razem.

Próba zdobycia faceta seksem zazwyczaj kończy się źle.

Dla niej to już było coś poważnego skoro chciała z nim do łóżka więc pytam gdzie ta granica ? Poza tym mając 20 lat można poznawać kogoś długo,a po 30-stce szkoda czasu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.09.2020 o 05:50, Kasandra222 napisał:

Pisałam w tematach wcześniej facet 35 lat po rozstaniu ale myślałam ze traktuje mnie poważnie.. znajomość trwała do dwa dni temu.. spotykamy się od maja ale to było wszystko tak na spokojnie i powoli serio był fajny.. zakończyło sie po tym jak on sam chciał znow do mnie przyjechać wtedy został do rana i od tego dnia rano kontakt właściwie się skończył.. masakra nie wiem co zle zrobiłam.. to nie był nasz pierwszy raz ale 1 jak został do rana ja już pomyślałam ze serio coś na poważniej się robi a pisałam z nim dwa dni temu to ja wtedy pierwsza napisałam i wtrącilam ze mało ze sobą rozmawiamy a on to zignorował zapytał co u mnie i na tym się skończyło ze wczoraj pierwszy raz jak nie napisał nic przez cały dzień 

A było fajnie w łóżku? Czy tak sobie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, mocnetematy napisał:

to bzdura, po 30 tak samo można kogoś poznawać jak przed 30, tylko trzeba stwarzać do tego sytuacje

Miałam  ma myśli,że nie ma czasu czekać z seksem latami bo szkoda czasu albo chce się być ze sobą albo nie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, kardulaki napisał:

Miałam  ma myśli,że nie ma czasu czekać z seksem latami bo szkoda czasu albo chce się być ze sobą albo nie..

Nie chodzi o to żeby czekać latami czy miesiącami. Chyba potrafisz ocenić faceta, co sobą reprezentuje, czy jest w stanie Ci w czymś pomóc gdy poprosisz, czy widać że nie zależy mu tylko na seksie, np chce Ciebie gdzieś zabrać, jakoś fajnie spędzić czas, czy jest w stanie Ciebie wysłuchać, zrozumieć.

Jeżeli brakuje takich rzeczy no to sorry, ale to że mu się oddasz nie sprawi że będzie Ciebie traktował poważnie i planował z Tobą jakąkolwiek przyszłość. Co najwyżej taką przyszłość, że będzie wpadał jak będzie miał ochotę na seks.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Hellies napisał:

Nie chodzi o to żeby czekać latami czy miesiącami. Chyba potrafisz ocenić faceta, co sobą reprezentuje, czy jest w stanie Ci w czymś pomóc gdy poprosisz, czy widać że nie zależy mu tylko na seksie, np chce Ciebie gdzieś zabrać, jakoś fajnie spędzić czas, czy jest w stanie Ciebie wysłuchać, zrozumieć.

Jeżeli brakuje takich rzeczy no to sorry, ale to że mu się oddasz nie sprawi że będzie Ciebie traktował poważnie i planował z Tobą jakąkolwiek przyszłość. Co najwyżej taką przyszłość, że będzie wpadał jak będzie miał ochotę na seks.

 

Boszee z kim ja się zadawałam do tej pory...

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On kolejnego dnia jak pisałam ten post dzwonił o 7 rano żeby się usprawiedliwić czemu się nie odzywał (ja nic nie pisałam) i wytłumaczył ile ma spraw na głowie i ze jakiś czas tak jeszcze będzie ale jakoś tam ok.. ja wysłuchałam odp ze dobrze, ze zadzwonił i nic nie pisałam on dziennie pierwszy pisał, ( ja przeczytałam książkę tak jak kazaliscie :D) i w sobotę chciał się umówić na kawe ale ja już miałam plany i wyjazd do znajomej.. popoludniu i tak szedł na wesele i pisał do mnie czy spotkamy się dziś, ja ze może się spotkamy i nie odp najwyraźniej swietnie się bawił (mnie nie zabrał.. ) i pisał o 12 w nocy ze ma nadzieje ze się zobaczymy ze najchętniej by już stad jechał (twierdził ze idzie tam tylko na obiad) a ja już spałam i o 4 w nocy wysłał „???” Co o tym myślicie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nic źle nie zrobiłaś a facetowi daj jeszcze szanse.. Obserwuj... Faktycznie nie ma 15 lat i ma swoje życie, obowiązki. Chociaż dziwne, że się w ogóle nie odzywał przez jakiś czas? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kasandra222 napisał:

On kolejnego dnia jak pisałam ten post dzwonił o 7 rano żeby się usprawiedliwić czemu się nie odzywał (ja nic nie pisałam) i wytłumaczył ile ma spraw na głowie i ze jakiś czas tak jeszcze będzie ale jakoś tam ok.. ja wysłuchałam odp ze dobrze, ze zadzwonił i nic nie pisałam on dziennie pierwszy pisał, ( ja przeczytałam książkę tak jak kazaliscie :D) i w sobotę chciał się umówić na kawe ale ja już miałam plany i wyjazd do znajomej.. popoludniu i tak szedł na wesele i pisał do mnie czy spotkamy się dziś, ja ze może się spotkamy i nie odp najwyraźniej swietnie się bawił (mnie nie zabrał.. ) i pisał o 12 w nocy ze ma nadzieje ze się zobaczymy ze najchętniej by już stad jechał (twierdził ze idzie tam tylko na obiad) a ja już spałam i o 4 w nocy wysłał „???” Co o tym myślicie? 

Nie do końca kumam takie pisanie smsów po 2 miesiącach znajomości. Po takim czasie już raczej powinniście być razem, chyba że to nie to. Poza tym smsy prowadzą do niedomówień, dzwońcie do siebie i normalnie rozmawiajcie. Ja po 2 miesiącach znajomości oczekiwałabym coś więcej niż smsów po pijaku w nocy. Też miałam takiego "kolegę" który dzwonił albo pisał tylko w sobotę na bani, jak po alkoholu mu się o mnie przypomniało, a potem miał pretensje że ja nie odbieram w środku nocy i że "żyję swoim życiem". Jak dla mnie ten koleś jest niedojrzały mimo swojego wieku. Raz mu powiedz czego od niego oczekujesz, a jeśli to oleje to zerwij tę znajomość

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Qwerty82 napisał:

Nie do końca kumam takie pisanie smsów po 2 miesiącach znajomości. Po takim czasie już raczej powinniście być razem, chyba że to nie to. Poza tym smsy prowadzą do niedomówień, dzwońcie do siebie i normalnie rozmawiajcie. Ja po 2 miesiącach znajomości oczekiwałabym coś więcej niż smsów po pijaku w nocy. Też miałam takiego "kolegę" który dzwonił albo pisał tylko w sobotę na bani, jak po alkoholu mu się o mnie przypomniało, a potem miał pretensje że ja nie odbieram w środku nocy i że "żyję swoim życiem". Jak dla mnie ten koleś jest niedojrzały mimo swojego wieku. Raz mu powiedz czego od niego oczekujesz, a jeśli to oleje to zerwij tę znajomość

Ale ja czuje jak on ucieka przed takimi poważnymi tematami i wydłuża dystans.. najgorsze jest to, ze ja dużo w przeszłości przeżyłam i jak on się tak zachowuje to mam mętlik w głowie i jestem niespokojna i znow przypomina mi się chory związek sprzed 3 lat i wole być sama i mieć spokój mimo ze samotność jest już dobijająca 😞 myśle nad jakąś terapia.. ja ciagle rozmyślam i robię sobie wyrzuty ze czemu w nocy spałam skoro pisał a ja przegapiłam okazje może chciał się urwać i przyjechać do mnie nie wiem.. to straszne i męczące już 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kasandra222 napisał:

myśle nad jakąś terapia.. ja ciagle rozmyślam i robię sobie wyrzuty ze czemu w nocy spałam skoro pisał a ja przegapiłam okazje może chciał się urwać i przyjechać do mnie nie wiem.. to straszne i męczące już 😞

W nocy się śpi a nie czeka aż napisze facet żeby mu od razu odpisywać. To chyba oczywiste. Jak mu będzie zależało to napisze w dzień.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisał ze mnie przeprasza za te pisanie i co tam u mnie ale pisze teraz w innej sprawie.. jak zdrowo do tego podejść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Kasandra222 napisał:

Napisał ze mnie przeprasza za te pisanie i co tam u mnie ale pisze teraz w innej sprawie.. jak zdrowo do tego podejść?

Piszesz rj od kilku miesiecy z tym samym problemem. Widac facet jak nie ma nic innego do roboty (czytaj innych panienek pod reka) to sobie o robie przypomina. To sie popeostu nie klei, a ty sie wkrecasz. Poprostu zakoncz znajomosc zamiast cierpiec. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.09.2020 o 07:31, Kasandra222 napisał:

Jest tu ktoś? 😞

Trafiłaś na jakiegos wyjątkowego frajera, który czekał, czekał, aż się doczekał.. Spuść go w kibel. A na drugi raz zanim się zaangażujesz, to poczekaj i poprzyglądaj się czy to nie jakiś cwaniak  psychuszka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

Trafiłaś na jakiegos wyjątkowego frajera, który czekał, czekał, aż się doczekał.. Spuść go w kibel. A na drugi raz zanim się zaangażujesz, to poczekaj i poprzyglądaj się czy to nie jakiś cwaniak  psychuszka. 

Ale zobacz rypa%ny jaką ma cierpliwość,  haha upartość,  nieprawdopodobne.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, TwojaMuuza napisał:

Ale zobacz rypa%ny jaką ma cierpliwość,  haha upartość,  nieprawdopodobne.  

Są tacy. Zobacz ilu facetow chodzi na ryby. Tam też potrzeba niebywałej cierpliwości. Siedzi taki peedzmy przez tydzień nad woda i czeka na super rybi okaz. Owszem lapie jakieś rybki, ale na pełny sukces potrafi czekać. Tacy są łowcy. To perfidne zachowanie i należałoby takiego typa se odpuścić,  a na koniec powiedzieć mu ze był frajerem,  był kipeski  w łóżku i miał małego. 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×