Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
wiktor19871987

Aborcja to nie tylko decyzja kobiety.

Polecane posty

Piszę to na kanwie obecnych protestów. Absolutnie rozumiem ich treść - podjęcie decyzji o usunięciu płodu z nieodwracalnymi zmianami. Ale aborcja jako taka nie jest i nie powinna być tylko i wyłącznie decyzją kobiety. Wiem co mówię, bo moja była już narzeczona tak wlaśnie zrobiła. Nic mi nie powiedziała, tylko pojechała do Czech. Przyznała się po fakcie. Powiedzieć, że poczułem się jakbym dostał w ryj, to nic nie powiedzieć. Miałem 33 lata, wreszcie mogłbym zostać tatą i tak już właściwie na ostatni gwizdek. Ona mi się tłumaczyła, że zrobiła to dla mnie (!), bo wiedziała, że nie chciałem mieć dzieci. OK, ja tak mówiłem, ale ...em nie jestem i potrafię ponosić odowiedzialność za swoje czyny. Jak choćby za fakt, że uprawianie seksu bez zabezpieczenia może się zakończyć ciążą. Zresztą co innego mówić, a co innego stanąć z tym twarzą w twarz. I to nie jest tak, że to jest dramat tylko kobiet. Ona akurat wyglądała na niespecjalnie przejętą, za to ja położyłem się do łóżka na tydzień i na zamianę spałem, budziłem się, płakałem i tak w kółko. To dla mnie jest dramat na resztę życia, kiedy sobie wyobrażam, że być może dzisiaj mógłbym się bawić z moim synem albo córką, pokazywać im tyle fajnych miejsc, które sam znam. A tak? Z narzeczoną się rozstałem, dzisiaj mam 36 lat i dosyć życia. Jestem sam, czasem się trafią jakieś jednorazowe przygody, nic już nie planuję bo przecież zanim kogoś poznam, a zanim to się rozwinie... Ojcem-dziadkiem nie zamierzam być. Więc tak sobie pracuję, wieczorami wypiję kilka drinków i tak mi życie leci na popadaniu w alkoholizm. Taka moja cena za "prawo wyboru kobiety". Jasne, jestem za tym, ale drogie Panie, pamiętajcie, że w spłodzeniu tego dziecka pomógł wam ktoś, kto też ma jakieś marzenia i uczucia. Jak nie chcecie dziecka, to mówcie partnerom: albo gumka, albo nie bzykasz. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W razie sytuacji jak by się miał urodzić, no jakiś niepełnosprawny obywatel, ciekawe jak byś śpiewał?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Myrevin napisał:

W razie sytuacji jak by się miał urodzić, no jakiś niepełnosprawny obywatel, ciekawe jak byś śpiewał?

 

Ale to nie był niepełnosprawny płód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ja mówię, ja jestem za aborcją płodu, który nie ma mózgu, jest zniekształcony, będzie żył kilka godzin albo dni bo to nie ma żadnego sensu i moim zdaniem to jest ani życie, ani szczęście dla nikogo. I tu powinna być możliwość decyzji. Ale tak sobie usuwać, bez powiadamiania swojego narzeczonego o ciąży. Przecież gdyby ona nawet nie chciała, to ja bym mógł sam je wychować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiktor... no co ja stary, mający dwójkę dorosłych dzieci moge Ci powiedzieć... próbuj dalej... wiem że to Cię nie pocieszy, ale i tak każde życie kończy się śmiercią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wiktor19871987 napisał:

Piszę to na kanwie obecnych protestów. Absolutnie rozumiem ich treść - podjęcie decyzji o usunięciu płodu z nieodwracalnymi zmianami. Ale aborcja jako taka nie jest i nie powinna być tylko i wyłącznie decyzją kobiety. Wiem co mówię, bo moja była już narzeczona tak wlaśnie zrobiła. Nic mi nie powiedziała, tylko pojechała do Czech. Przyznała się po fakcie. Powiedzieć, że poczułem się jakbym dostał w ryj, to nic nie powiedzieć. Miałem 33 lata, wreszcie mogłbym zostać tatą i tak już właściwie na ostatni gwizdek. Ona mi się tłumaczyła, że zrobiła to dla mnie (!), bo wiedziała, że nie chciałem mieć dzieci. OK, ja tak mówiłem, ale ...em nie jestem i potrafię ponosić odowiedzialność za swoje czyny. Jak choćby za fakt, że uprawianie seksu bez zabezpieczenia może się zakończyć ciążą. Zresztą co innego mówić, a co innego stanąć z tym twarzą w twarz. I to nie jest tak, że to jest dramat tylko kobiet. Ona akurat wyglądała na niespecjalnie przejętą, za to ja położyłem się do łóżka na tydzień i na zamianę spałem, budziłem się, płakałem i tak w kółko. To dla mnie jest dramat na resztę życia, kiedy sobie wyobrażam, że być może dzisiaj mógłbym się bawić z moim synem albo córką, pokazywać im tyle fajnych miejsc, które sam znam. A tak? Z narzeczoną się rozstałem, dzisiaj mam 36 lat i dosyć życia. Jestem sam, czasem się trafią jakieś jednorazowe przygody, nic już nie planuję bo przecież zanim kogoś poznam, a zanim to się rozwinie... Ojcem-dziadkiem nie zamierzam być. Więc tak sobie pracuję, wieczorami wypiję kilka drinków i tak mi życie leci na popadaniu w alkoholizm. Taka moja cena za "prawo wyboru kobiety". Jasne, jestem za tym, ale drogie Panie, pamiętajcie, że w spłodzeniu tego dziecka pomógł wam ktoś, kto też ma jakieś marzenia i uczucia. Jak nie chcecie dziecka, to mówcie partnerom: albo gumka, albo nie bzykasz. Proste.

Bardzo mi przykro ale wygląda na to że właśnie to było twoje poniesienie konsekwencji za to co mówiłeś i robiłeś....  

Kobieta postąpiła bardzo lojalnie, zgodnie z wypowiedzianym twoim życzeniem a nawet gumki pękają i nie ma na świecie metody antykoncepcji pewnej w 100%. 

Jak ty to sobie wyobrażasz? Facet nie chce dzieci, mówi to wyraźnie. Uprawiacie seks i stało się! I wtedy kobieta miała Ci powiedzieć No sorry, wiem że nie chcesz dzieci, ale ja mam to gdzieś i sobie je urodzę czy ci sie to podoba czy nie...! Tak miało być? 

Przerzucanie na kobietę konsekwencji swojej wspolnej bezmyślność jest bardzo nie fair!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Bardzo mi przykro ale wygląda na to że właśnie to było twoje poniesienie konsekwencji za to co mówiłeś i robiłeś....  

Kobieta postąpiła bardzo lojalnie, zgodnie z wypowiedzianym twoim życzeniem a nawet gumki pękają i nie ma na świecie metody antykoncepcji pewnej w 100%. 

Jak ty to sobie wyobrażasz? Facet nie chce dzieci, mówi to wyraźnie. Uprawiacie seks i stało się! I wtedy kobieta miała Ci powiedzieć No sorry, wiem że nie chcesz dzieci, ale ja mam to gdzieś i sobie je urodzę czy ci sie to podoba czy nie...! Tak miało być? 

Przerzucanie na kobietę konsekwencji swojej wspolnej bezmyślność jest bardzo nie fair!

 

Nie, mogła powiedzieć "słuchaj, wiem, że nie chcesz dzieci ale wpadliśmy. Co robimy?". Żeby to była nasza wspólna decyzja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, wiktor19871987 napisał:

Nie, mogła powiedzieć "słuchaj, wiem, że nie chcesz dzieci ale wpadliśmy. Co robimy?". Żeby to była nasza wspólna decyzja.

Ale dlaczego miała się pytać o coś co już raz ustaliliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

My nic nie ustalaliśmy. Jak mnie ktoś pytał czy chcę mieć dzieci, to mówiłem, że nie. Tyle. Poza tym jaką ja na nią odpowiedzialność przerzuciłem, jak ja nic nie wiedziałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, wiktor19871987 napisał:

My nic nie ustalaliśmy. Jak mnie ktoś pytał czy chcę mieć dzieci, to mówiłem, że nie. Tyle. Poza tym jaką ja na nią odpowiedzialność przerzuciłem, jak ja nic nie wiedziałem?

Bo mówisz jedno a robisz co innego.Jakie zabezpieczenia stosowaleś? a przecież tak łatwo mogłeś tej tragedii zapobiec.

Pewnie nic nie wiedziałeś bo partnerka myślała że to jest oczywiste, mówiłeś o tym otwarcie, nie było miejsca na niedomówienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, wiktor19871987 napisał:

My nic nie ustalaliśmy. Jak mnie ktoś pytał czy chcę mieć dzieci, to mówiłem, że nie. Tyle. Poza tym jaką ja na nią odpowiedzialność przerzuciłem, jak ja nic nie wiedziałem?

Jak to? Sam napisałeś, że mówiłeś iż nie chcesz mieć dzieci? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam widzisz do kogo możesz w zaistniałej sytuacji kierować pretensje, do siebie. Teraz już wiesz jaką moc mają słowa. Twoje zabiły niewinne dziecko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Dr. Who napisał:

Jak to? Sam napisałeś, że mówiłeś iż nie chcesz mieć dzieci? 

No właśnie tak myślę, jaka ona posłuszna. Bo ani jej nie biłem, ani do niczego nie zmuszałem. Ale wystarczyło powiedzieć, że się nie chce mieć dzieci i twoje życzenie staje się dla niej rozkazem. Zresztą, wielu facetów nie chce mieć dzieci, ale dowiadują się, że będą mieli i sytuacja się zmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, wiktor19871987 napisał:

No właśnie tak myślę, jaka ona posłuszna. Bo ani jej nie biłem, ani do niczego nie zmuszałem. Ale wystarczyło powiedzieć, że się nie chce mieć dzieci i twoje życzenie staje się dla niej rozkazem. Zresztą, wielu facetów nie chce mieć dzieci, ale dowiadują się, że będą mieli i sytuacja się zmienia.

Ha ha ha, zbyt posłuszna była, to jej wina! Bo mogła przecież zrobić na przekór,  że też nie domysliła się ....😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Ha ha ha, zbyt posłuszna była, to jej wina! Bo mogła przecież zrobić na przekór,  że też nie domysliła się ....😂

Potem nażekał by, że go w dziecko wrobiła😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Dr. Who napisał:

Potem nażekał by, że go w dziecko wrobiła😂😂😂

Pewne jak amen w pacierzu. 😂😂😂

"Przecież wszystkim mówiłem że nie chcę "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, wiktor19871987 napisał:

Jak nie chcecie dziecka, to mówcie partnerom: albo gumka, albo nie bzykasz. Proste.

To prawda, to powinna być decyzja obojga rodziców. U Was zawiodła komunikacja i brak rozmowy. To co bardzo często zawodzi w związkach.

Ludzie, rozmawiajcie ze sobą. Nie przyjmujcie nic za pewnik bez rozmowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież to jest paranoja co wy piszecie. To każda laska jest taka posłuszna, że jak usłyszy, że on nie chce mieć dzieci, to bez słowa jedzie i się skrobie? To po co wam jakieś prawa, skoro tak bardzo słuchacie swoich panów i władców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawiasem wszyscy tak krzyczą, że kobiety muszą mieć wybór. Moja miała i wybrała. Ja żadnego wyboru nie miałem, bo nie wiedziałem. Tak jak mówiłem, wielu facetów mówi, że nie chce mieć dzieci. Gdyby na tej podstawie każda tępo się skrobała "bo on nie chce" no to gratuluję. Wtedy krzyki o własnym ciele i macicy nie mają sensu, skoro to facet decyduje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Aborcja to nie tylko decyzja kobiety."

Ale oczywiście!

To zazwyczaj decyzję mężczyzny!

" nie jestem gotowy", " mówiłem ci że nie chcę mieć dzieci", "zrób coś z tym", "to twój problem", "usuń", "dlaczego ja mam płacić"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×