Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kassandraaaaaa

Co facet ma na myśli?

Polecane posty

3 minuty temu, Kassandraaaaaa napisał:

To co ja mam zrobić? On ciagle faje mi sprzeczne sygnały..

Jeżeli Ci na nim zależy to zrób to co Ci napisałam a jak nie to rób to co Ci doradzają inni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Lolka1975 napisał:

Haha, Facet ja olewa po seksie i ona tu biadoli, to co teraz sie bedzie dzialo...znowu kilknascie tematow. On do ciebie nic nie czuje, a ty jak desperatka.

W samo sedno. Facet ma wg mnie ją gdzieś. Robi przerwy, gada o swojej  zajętości ,zaczepia byłą itd. 

Chciał ją tylko "wykorzystać" i teraz pewnie tęskni za byłą. Niedojrzały osobnik. Takiego powinno się za uszy wieszać!Hmm.. albo za jaja! 😬😁

Edytowano przez Greatpetla
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

To co ja mam zrobić? On ciagle faje mi sprzeczne sygnały..

Nic nie rób. Niech on się stara. 

Jeśli mu zależy, to będzie "walczył" o Ciebie i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

To co ja mam zrobić? On ciagle faje mi sprzeczne sygnały..

Nic nie robić. Czekać cierpliwie na rozwój wypadków. Potrafisz tak? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Kassandraaaaaa napisał:

co uważacie?

Myślę, że nie ma między Wami żadnej energii i on zwyczajnie nie ma ochoty. Nie podniecasz go psychologiczne. On ma nadzieję, że może coś jeszcze z tego będzie dlatego to dalej ciągnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Nemetiisto napisał:

Myślę, że nie ma między Wami żadnej energii i on zwyczajnie nie ma ochoty. Nie podniecasz go psychologiczne. On ma nadzieję, że może coś jeszcze z tego będzie dlatego to dalej ciągnie.

Co to znaczy podniecać kogoś psychologicznie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

Co to znaczy podniecać kogoś psychologicznie? 

To znaczy, że najlepszym afrodyzjakiem jest mózg.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Nemetiisto napisał:

To znaczy, że najlepszym afrodyzjakiem jest mózg.

Ale od maja ciągnie się sprawa ze on nie wie czego chce.. ja nie jestem nudną osobą a przy nim mam wrażenie, że totalnie nie mam o czym gadać.. widzę sms byłej i mi się odechciewa.. on nie jest słowny i ja nie potrafię przy nim być w 100% sobą.. on na ciekawe tematy nie wchodzi więc ja nie mam nawet jakiegoś zaczepienia.. no tu miały być negocjacje które sam narzucił, ale nie zaczął przy mnie.. nie rozumiem? 

Edytowano przez Kassandraaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

[...] .. nie rozumiem? 

Rozkminy, analizy bez sensu, niestabilna samoocena, facet się odsuwa i nie inicjuje, a Ty nie potrafisz sięgnąć 'po swoje', chociaż Ci brakuje i chciałabyś. Trzeba trochę odwagi czasem, by się przekonać, na czym się stoi. Nieważne, czy on chce Cię przetrzymać, byś zadziałała, czy że go już nie pociągasz - zwyczajnie to sprawdź. Zrób krok do przodu i będziesz wiedzieć, czy możesz postawić kolejne, czy raczej zacząć się wycofywać z relacji.

34 minuty temu, Kassandraaaaaa napisał:

Ale od maja ciągnie się sprawa ze on nie wie czego chce.. [...]

Dobrze, że Ty wiesz.

35 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

[...] ja nie jestem nudną osobą a przy nim mam wrażenie, że totalnie nie mam o czym gadać..[...]

Czyli jednak... ;]

35 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

[...] widzę sms byłej i mi się odechciewa [...]

To nie patrz. Nie bądź bierna. Rozmawiaj. Wskazuj, co Tobie przeszkadza, co robi dystans. Bądź zwyczajnie zignoruj, ostatecznie jest teraz z Tobą, nie z nią.

37 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

[...] on na ciekawe tematy nie wchodzi więc ja nie mam nawet jakiegoś zaczepienia.. no tu miały być negocjacje które sam narzucił, ale nie zaczął przy mnie.. [...]

Wstęp należał do niego, Ty mogłaś pociągnąć temat osobiście, a nie czekać, aż on wszystko znowu zainicjuje. Nawet, jeśli nie widzisz punktu zaczepienia w jego tematach, dlaczego nie zaczniesz własnego i nie pokierujesz trochę?

41 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

[...] on nie wie [...] on nie jest [...] on na ciekawe tematy nie wchodzi [...] ale nie zaczął przy mnie. [...]

Wszystko ''on, on, on, on...' - a Ty? On zaczyna grę wstępną, a Ty jesteś ''oporna'', jak to określiłaś. Zatem, czego oczekujesz? Że on będzie stawał na głowie i prowadził Cię za rękę przez cały związek?... Może właśnie to mu nie odpowiada, stąd jego brak chęci. Jakkolwiek, jak napisałam, sprawdź to. To lepsze, niż zadręczanie się, jęczenie i trwanie w relacji, która możliwe, że zmierza ku końcowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Nenesh napisał:

Rozkminy, analizy bez sensu, niestabilna samoocena, facet się odsuwa i nie inicjuje, a Ty nie potrafisz sięgnąć 'po swoje', chociaż Ci brakuje i chciałabyś. Trzeba trochę odwagi czasem, by się przekonać, na czym się stoi. Nieważne, czy on chce Cię przetrzymać, byś zadziałała, czy że go już nie pociągasz - zwyczajnie to sprawdź. Zrób krok do przodu i będziesz wiedzieć, czy możesz postawić kolejne, czy raczej zacząć się wycofywać z relacji.

Dobrze, że Ty wiesz.

Czyli jednak... ;]

To nie patrz. Nie bądź bierna. Rozmawiaj. Wskazuj, co Tobie przeszkadza, co robi dystans. Bądź zwyczajnie zignoruj, ostatecznie jest teraz z Tobą, nie z nią.

Wstęp należał do niego, Ty mogłaś pociągnąć temat osobiście, a nie czekać, aż on wszystko znowu zainicjuje. Nawet, jeśli nie widzisz punktu zaczepienia w jego tematach, dlaczego nie zaczniesz własnego i nie pokierujesz trochę?

Wszystko ''on, on, on, on...' - a Ty? On zaczyna grę wstępną, a Ty jesteś ''oporna'', jak to określiłaś. Zatem, czego oczekujesz? Że on będzie stawał na głowie i prowadził Cię za rękę przez cały związek?... Może właśnie to mu nie odpowiada, stąd jego brak chęci. Jakkolwiek, jak napisałam, sprawdź to. To lepsze, niż zadręczanie się, jęczenie i trwanie w relacji, która możliwe, że zmierza ku końcowi.

Dzięki za ocenę tej sytuacji.. masz rację, tak poczułam się po powrocie do domu.. ze byłam bierna, tylko jak teraz pociągnąć temat dalej? Jak coś zainicjować skoro byłam bierna? Teraz już po fakcie.. czy wrócić do tematu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

Dzięki za ocenę tej sytuacji.. masz rację, tak poczułam się po powrocie do domu.. ze byłam bierna, tylko jak teraz pociągnąć temat dalej? Jak coś zainicjować skoro byłam bierna? Teraz już po fakcie.. czy wrócić do tematu? 

Ty nie bylas bierna, tylko chociaz raz nie dalas sie traktowac jak worek...jak ktos nie czytal twoich poprzednich tematow to jeszcze pomyslal, ze ty taka niedostepna. Prawda jest taka, ze facet cie traktuje jako call girl - seks i spadowa. Sama piszesz, ze nue macie o czym rozmawiac, on mysli caly czas o bylej i nic was nie laczy, wiec po co ty na sile chcesz to ciagnac???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Lolka1975 napisał:

Ty nie bylas bierna, tylko chociaz raz nie dalas sie traktowac jak worek...jak ktos nie czytal twoich poprzednich tematow to jeszcze pomyslal, ze ty taka niedostepna. Prawda jest taka, ze facet cie traktuje jako call girl - seks i spadowa. Sama piszesz, ze nue macie o czym rozmawiac, on mysli caly czas o bylej i nic was nie laczy, wiec po co ty na sile chcesz to ciagnac???

No i jak czytam znow twoje słowa to zgadzam się tak właśnie się czuje z jednej strony a z drugiej strony zastanawiam się co robię zle, ze może fajnie by było byłaby adrenalina i on zaczął by mnie postrzegac jeszcze inaczej i by się wkręcił.. (dzień wcześniej zabrał mnie do Wrocławia i mega dziękował bo było super) a z drugiej strony właśnie te wcześniejsze wątki.. to w środku czuje, ze nie traktuje mnie tak jak powinien, a jeszcze ma oczekiwania jeszcze chce ode mnie inicjatywy żeby poczuć się jeszcze bardziej atrakcyjny i męski.. bo na początku znajomosci był mega niepewny, a teraz ma mnie i była najwyraźniej i ciagle daje mi sygnały jaki z niego to macho i tekst „jestem w domu, jakby co to wpadaj „ no masakra a ja chce za wszelka cenę go zdobyć! Co jest ze mną?! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

No i jak czytam znow twoje słowa to zgadzam się tak właśnie się czuje z jednej strony a z drugiej strony zastanawiam się co robię zle, ze może fajnie by było byłaby adrenalina i on zaczął by mnie postrzegac jeszcze inaczej i by się wkręcił.. (dzień wcześniej zabrał mnie do Wrocławia i mega dziękował bo było super) a z drugiej strony właśnie te wcześniejsze wątki.. to w środku czuje, ze nie traktuje mnie tak jak powinien, a jeszcze ma oczekiwania jeszcze chce ode mnie inicjatywy żeby poczuć się jeszcze bardziej atrakcyjny i męski.. bo na początku znajomosci był mega niepewny, a teraz ma mnie i była najwyraźniej i ciagle daje mi sygnały jaki z niego to macho i tekst „jestem w domu, jakby co to wpadaj „ no masakra a ja chce za wszelka cenę go zdobyć! Co jest ze mną?! 

To nie z toba jest cos nie tak! On poprostu chce sie zabawic i "zabic" oustke i czas po bylej. Gdyby mu na tobie zalezalo, to po takim czasie jyz bys to wiedziala i czula. Poprostu nie jestescie dla siebie stworzeni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Kassandraaaaaa napisał:

Spotykam się z facetem była między nami 2 tygodniowa przerwa bo nie miał czasu itd. Stwierdził ze chce nadrobić ten czas i ostatnim razem jak się widzieliśmy to miało dojść do seksu ja byłam oporna potem już chciałam ale on powiedział po grze wstępnej ze zostawimy to na następny dzień.. od tego czasu ja już nic nie inicjowałam.. w weekend w piątek byłam u niego po tak długiej przerwie mnie zaprosił nawet nic nie dotykał tylko buziak, sobota góry wyjazd tylko buziak i tyle.. ale w smsach wspomniał o negocjacjach to miało podtekst i wiadomo.. pojechałam do niego był jeszcze kolega najlepszy przedstawiłam się od razu pojechał, no i siedzieliśmy on Się przytulił i w sumie zdrzemnął się ja myślałam ze później zacznie jakiś temat ale nic.. no i pojechałam do domu, było serio średnio.. co uważacie? To ja miałam rozpoczac łóżkowe sprawy? Między nami już wcześniej wszystko było.. teraz to takie dziwne..

Ma kogoś jeszcze, więc jak ty mu nie dasz to inna mu da. Sprawdza gdzie łatwiej, pewnie z tą drugą zaczęło się rozkręcać to cię odstawił na dwa tygodnie. Ewidentny gracz, od takich jak najdalej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Tomek433 napisał:

Troche tak tylko jakie testy po takm czasie skoro niby ja sprawdzał to czego ona go dotykała a on co na jajkach siadł to idzie w 2 strony czego jej nie dotknol widocznie byl zaspany he

DOTKNĄŁ

 

boze zamiast zapytac, znowu roztrzasanie w internecie

czy sie wys.r.ac tez pytacie kafeterii? to jest jakis dramat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

No i jak czytam znow twoje słowa to zgadzam się tak właśnie się czuje z jednej strony a z drugiej strony zastanawiam się co robię zle, ze może fajnie by było byłaby adrenalina i on zaczął by mnie postrzegac jeszcze inaczej i by się wkręcił.. (dzień wcześniej zabrał mnie do Wrocławia i mega dziękował bo było super) a z drugiej strony właśnie te wcześniejsze wątki.. to w środku czuje, ze nie traktuje mnie tak jak powinien, a jeszcze ma oczekiwania jeszcze chce ode mnie inicjatywy żeby poczuć się jeszcze bardziej atrakcyjny i męski.. bo na początku znajomosci był mega niepewny, a teraz ma mnie i była najwyraźniej i ciagle daje mi sygnały jaki z niego to macho i tekst „jestem w domu, jakby co to wpadaj „ no masakra a ja chce za wszelka cenę go zdobyć! Co jest ze mną?! 

co jest z toba? dramatyzujesz, to jest

POGADAJ Z NIM

ZAPYTAJ GO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kassandraaaaaa napisał:

Ale od maja ciągnie się sprawa ze on nie wie czego chce.. ja nie jestem nudną osobą a przy nim mam wrażenie, że totalnie nie mam o czym gadać.. widzę sms byłej i mi się odechciewa.. on nie jest słowny i ja nie potrafię przy nim być w 100% sobą.. on na ciekawe tematy nie wchodzi więc ja nie mam nawet jakiegoś zaczepienia.. no tu miały być negocjacje które sam narzucił, ale nie zaczął przy mnie.. nie rozumiem? 

to po co to ciagniesz?

jak nie masz z nim o cyzm gadac?

jak ci przeszkadza kontakt z byla to mu POWIEDZ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę , że chłopakowi tak średnio na niej zależy. Jakby się zakochał, to głowę straciłby dla niej. Czy on jest w ogóle warty zachodu? Na te pytanie, powinna odpowiedzieć sobie autorka sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Zpaznokcilakier napisał:

Nic nie robić. Czekać cierpliwie na rozwój wypadków. Potrafisz tak? 

No ty nic ale on nie potrafi jakos sie wziąć za to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

No i dziś znow się nie odzywa cały dzień.. 

A Ty się odzywałaś do niego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Kassandraaaaaa napisał:

Nie, ale chyba nie powinnam?

Ja już nie wiem co powinnaś a co nie bo za bardzo ta historia jest pogmatfana , wiem jedno że facet czeka na Twoją inicjatywę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Elciaa29 napisał:

Ja już nie wiem co powinnaś a co nie bo za bardzo ta historia jest pogmatfana , wiem jedno że facet czeka na Twoją inicjatywę

Ale czeka na inicjatywę czyli zaproponowanie spotkania? Czy co masz na myśli? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Halooo bo nie wiem czy wyjść z propozycja zaproszenia go do mnie, czy zwyczajnego zagadania co tam? 
 

Czy bardziej go zaboli jak po prostu będę milczeć i to ja go oleję? Po dłuższej analizie zaczynam podejrzewać go o typ narcyza.. co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kassandraaaaaa napisał:

Ale czeka na inicjatywę czyli zaproponowanie spotkania? Czy co masz na myśli? 

Myślę że na Twoją inicjatywę w każdym tego słowa znaczeniu , odezwanie się , propozycję spotkania 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Elciaa29 napisał:

Myślę że na Twoją inicjatywę w każdym tego słowa znaczeniu , odezwanie się , propozycję spotkania 

A ty czytalas jej poprzednie tematy? Jakbys czytala to bys jej glupot nie pisala. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lolka1975 napisał:

A ty czytalas jej poprzednie tematy? Jakbys czytala to bys jej glupot nie pisala. 

A doradź mi jak to w takim razie mam poluzować żeby go trochę to tknęło? Z jednej strony ciagle go usprawiedliwiam bo znalazł niby czas w weekend i trzy dni pod rząd bez seksu był, pomyślałam ze on w ten sposób chce mi pokazać ze jemu wcale nie na tym tylko zależy.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kassandraaaaaa napisał:

A doradź mi jak to w takim razie mam poluzować żeby go trochę to tknęło? Z jednej strony ciagle go usprawiedliwiam bo znalazł niby czas w weekend i trzy dni pod rząd bez seksu był, pomyślałam ze on w ten sposób chce mi pokazać ze jemu wcale nie na tym tylko zależy.. 

Ale co ci doradzac jak ty i tak robisz swoje. Probujesz reanimowac trupa. Ta relacja od poczatku byla skazana na niepowodzenie. Jak nie ma seksu, to nawet nie macie o czym rozmawiac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×