Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MamaMai

Dieta mż zapraszam nowy wątek

Polecane posty

 

1 godzinę temu, Majax123 napisał:

Jeszcze trochę i wszystkie pochudniecię i zostawicie forum 😏 zostanę sama bo jestem tu najmniejsza i najgrubsza 😞🐖😁.

    Nie zostaniesz Kochana sama 🙂  Choćbyśmy miały we dwie zostać na ostatek to będę pisała tutaj z Tobą 🙂  tak jak na innym wątku, w którym piszę 🙂  

 Zresztą jedne dziewczyny odchodzą a drugie przychodzą 🙂  

   

2 godziny temu, Milkyway38 napisał:

Rukola mi już ładnie wschodzi, reszta ziółek powoli tez... jak dobrze pójdzie to w maju będę już  jadla😊

    Dzięki, że przypomniałaś mi o sadzeniu ziółek 🙂  Z tym, że będę je sadzić w doniczkach w domu.

 

7 godzin temu, Majax123 napisał:

Dziś jakis kiepski dzień

   a ja to ostatnio mam prawie cały kiepski tydzień... ehh

 

7 godzin temu, Milkyway38 napisał:

Będę z wami na wątku do końca kwietnia, czyli ostatnie 2 kg z wami, wiec zamierzam zmniejszyć kalorie, tak zeby jak najszybciej zobaczyć te 57kg.. taki nam plan

   oj tam, oj tam... przecież nie jest tak, że jak już osiągnie się wagę to wylot z tematu od razu 🙂  możesz przecież pisać w dowolnej chwili nawet z niedowagą 😉  zresztą chudnąć to jedno a potem utrzymać wagę to też wyzwanie a tutaj zawsze będziesz mile widziana 🙂   

 

8 godzin temu, Milkyway38 napisał:

powiem wam Ze ja cale zycie Bylam ambitna i perfekcyjna i Tak mi zostalo, zawsze daje z siebie 100% Dlatego w pewnym momencie zdrowie mi sie posypalo Bo wszystko musialo byc zrobione i Juz... dopiero tu zobaczylam Ze zycie Moze byc duzo spokojniejsze i mniej stresowac... tu kobiety nie sa Tak perfekcyjne Jak Polki... duzo faceci pomagaja w domu i przy dzieciach Czy nie ma tego pedu Ze dwoje musi pracowac... ehhh tak mi się jakoś zebrało dzisiaj ... trzeba pamiętać ze zdrowie mamy jedno i trzeba o nie dbać❤️

   o to, to... też tak uważam, że zdrowie jest jedno ale dopiero doszłam do tego z czasem kiedy wcześniej sama byłam zbyt perfekcyjna i też zdrowie mi się posypało... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Majax123 napisał:

Jeszcze trochę i wszystkie pochudniecię i zostawicie forum 😏 zostanę sama bo jestem tu najmniejsza i najgrubsza 😞🐖😁.

 

 

Majax ja zostanę tu jeszcze długo 😃

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A tak ogólnie to dość wyczerpujący dzień za mną 😊 wpadłam w wir sprzątania zakupów i gotowania i od 5 rano zeszło mi do 18.

Ja z ziołami czekam aż będzie cieplej. Kupuje wtedy sadzonki u znajomej ogrodniczki i sądzę sobie na tarasie żeby nie biegać do ogrodu jak potrzeba parę listków 😊 kwiaty podobnie dopiero po zimnej Zośce, oprócz bratków oczywiście. 

Gratuluję wszystkim dobrych wyników na wadze👍

Milky będzie smutno bez Ciebie🥺   mam nadzieję że odezwiesz się czasem do dawnych towarzyszek niedoli😊

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Jasminka napisał:

Majax ja zostanę tu jeszcze długo 😃

A no faktycznie, przecież teraz to najpierw trochę przytyjesz ale to nic najważniejsze żeby maleństwo było zdrowe.

A potem odchudzanie 😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spoko spoko, Jasminka w ciąży z kontrola diety i cukru nie przytyje tak, zeby pozniej bylo sie z czego odchudzac😁 

Milky ja mam taras to jakieś kwiatki doniczkowe sadze. Juz kiedyś dziewczynom pisalam ze mam od wschodniej strony i latem od godz 12 nie mam już slonca wiec nie wszystko rośnie. Hmmm moze bede hodowac mech???😂 

Jeju jaki u nas ziąb dzisiaj byl. 4 stopnie i po poludniu deszcz, w sumie dalej pada. Ogladalam zdjecia na tel i w zeszlym roku 20 kwietnia dzieciaki siedzialy w cienkich bluzach na tarasie, sadzilismy niecierpki (w ramach zajec z przedszkola sadzenie roslin), kwiatki posiane juz wyrosly na jakies 5 cm. A w tym roku to śnieg juz prędzej zobacze. Ehhh chce juz troche wiosny!!!

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej😊 ja już po kawce,  5 30 i po spaniu. Dziś w planach dokończyć sprzątanie no i mam nadzieję na spacer. Gdzie ta wiosna... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Jasminka napisał:

Hej😊 ja już po kawce,  5 30 i po spaniu. Dziś w planach dokończyć sprzątanie no i mam nadzieję na spacer. Gdzie ta wiosna... 

Jasminka ja w ostatniej ciąży tez cierpiałam na bezsenność, tylko w druga stronę, nie mogłam zasnąć, kładłam się 1-2 w nocy... i wstawałam milion razy na siku😊 teraz od kiedy malutka nam usypia po 21 to staram się o 22 kłaść spać i w miarę się wysypiam.. współczuje Ci ze musisz przez to przechodzić 😜 

dzisiaj czeka nas wycieczka do ogrodniczego.. a później robię gołąbki ... pogoda od wczoraj lepsza jakieś 10 stopni i ma być coraz cieplej, wiec mysle ze i u was będzie coraz cieplej🌞🌺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, e-miska napisał:

Spoko spoko, Jasminka w ciąży z kontrola diety i cukru nie przytyje tak, zeby pozniej bylo sie z czego odchudzac😁 

Milky ja mam taras to jakieś kwiatki doniczkowe sadze. Juz kiedyś dziewczynom pisalam ze mam od wschodniej strony i latem od godz 12 nie mam już slonca wiec nie wszystko rośnie. Hmmm moze bede hodowac mech???😂 

Jeju jaki u nas ziąb dzisiaj byl. 4 stopnie i po poludniu deszcz, w sumie dalej pada. Ogladalam zdjecia na tel i w zeszlym roku 20 kwietnia dzieciaki siedzialy w cienkich bluzach na tarasie, sadzilismy niecierpki (w ramach zajec z przedszkola sadzenie roslin), kwiatki posiane juz wyrosly na jakies 5 cm. A w tym roku to śnieg juz prędzej zobacze. Ehhh chce juz troche wiosny!!!

To najwyżej będę odchudzać się sama 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

 Dzień dobry 🤗

A tak ogólnie to dopiero wstałam, już dawno tak długo nie było dane mi pospać. Mąż już dziś o 4 pojechał ze swoim wujkiem .

Pogoda u nas średnia, słońce wychodzi ale jeszcze słabo grzeje.

Idę parzyć kawkę☕

Edytowano przez Majax123
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,

Ale wczoraj popłynęłam z żarciem. Zjadłam więcej kalorii niż Jasminka musi jeść w ciąży, ażżżż mi wstyd. Wyrzuty były okropne. Dlatego wstałam już dzisiaj o 6:00 i poszłam na kijki jeszcze przed śniadaniem. Przeszłam 3,5 km. Potem sprzątnęłam jedno pranie z suszarki, załadowałam drugie, teraz siadam do nauki z córką, nadrabiamy zaległości. W planach jeszcze sprzątanie. Jedzenie w miarę mam ogarnięte, zupa z wczoraj na pierwsze, na drugie kotlety pożarskie też prawie gotowe, chyba podam z ryżem i jakąś sałatką. Na śniadanie były domowe zapiekanki z serem pieczarkami i szynką. W międzyczasie wpadnie pewnie jakiś jogurt i owoce. Chciałabym jeszcze wyskoczyć pieszo do sklepu oraz wieczorem iść na spacer, jeśli dam radę. 

Spokojnie ja tu zostanę nawet jak schudnę, utrzymanie wagi to także proces długofalowy. 

Miłej soboty. Nie udyndajcie się za bardzo przy domowych obowiązkach. W życiu musi być balans. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie jem drugie śniadanie, kanapki z jajkiem i 100 gram kiszonej kapusty. Upiekłam już ciasto marchewkowe na 6 porcji i mam nadzieję że wyszło dobre. Na obiad udko pieczone w rękawie bez skóry oczywiście plus ziemniaki i marchewka z oliwą. Na podwieczorek koktajl z gruszki i mleka kokosowego, a na kolacje sałatka z brokuła, mozarelli i makaronu.  

Podoba mi się ta dieta 😊 jest smacznie, dużo i nie muszę wymyślać sama a waga stoi w miejscu bo się zważyłam dziś więc jest ok😊

Milky u mnie dopiero w środę ma przestać padać, siąpi już któryś dzień z rzędu bez przerwy.. Czekam z utęsknieniem na słońce i wyższe temperatura. 

Mama nawet jeśli zjadłaś więcej to spalisz to przecież bez problemu😊

Majax nim ja urodzę to Ty już będziesz laska🥰

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Jasminka napisał:

Ja właśnie jem drugie śniadanie, kanapki z jajkiem i 100 gram kiszonej kapusty. Upiekłam już ciasto marchewkowe na 6 porcji i mam nadzieję że wyszło dobre. Na obiad udko pieczone w rękawie bez skóry oczywiście plus ziemniaki i marchewka z oliwą. Na podwieczorek koktajl z gruszki i mleka kokosowego, a na kolacje sałatka z brokuła, mozarelli i makaronu.  

Podoba mi się ta dieta 😊 jest smacznie, dużo i nie muszę wymyślać sama a waga stoi w miejscu bo się zważyłam dziś więc jest ok😊

Milky u mnie dopiero w środę ma przestać padać, siąpi już któryś dzień z rzędu bez przerwy.. Czekam z utęsknieniem na słońce i wyższe temperatura. 

Mama nawet jeśli zjadłaś więcej to spalisz to przecież bez problemu😊

Majax nim ja urodzę to Ty już będziesz laska🥰

Wątpię 😏 U mnie to odchudzanie idzie bardzo opornie. Tylko te początki były fajnie. A poza tym dziś już waga pokazała 80.5☹️ Eh... Chyba wyrzucę tę wagę i wogole nie będę się warzyć a jeśli będę chudła to i tak będzie widać .

Przez to warzenie tylko się człowiek wkurza.

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry, 

Witam wszystkich w sobotę 👋

Ja też dziś popłynęłam, zrobiłam ciasto drożdżowe dla gości i już 3 kawałki zjadłam 🤦‍♀️ a jutro ważenie 🤷‍♀️

No nic, ogólnie dobrze trzymam dietę, raz na jakiś czas trzeba zaszaleć 🤭

Pozdrawiam dziewczyny 💐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Golabki w piekarniku, a ja mam czas na program Jamiego Olivera😊 te jego potrawy normalnie głodna jestem jak oglądam😜😋 

wrocilismy z ogrodniczego, nasiona kupiłam, drzewka do ogrodu i nie byłabym sobą gdybym nie kupiła sobie nowego storczyka, 11 do kolekcji😅 do tego piekna waza dekoracyjna... Ladnie wyglada😍

u nas tez kochane zimno, slonce czasami wychodzi i troche kropi ... takze pogoda dzisiaj taka sobie.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, MamaMai napisał:

Dzień dobry,

Ale wczoraj popłynęłam z żarciem. Zjadłam więcej kalorii niż Jasminka musi jeść w ciąży, ażżżż mi wstyd. Wyrzuty były okropne. Dlatego wstałam już dzisiaj o 6:00 i poszłam na kijki jeszcze przed śniadaniem. Przeszłam 3,5 km. Potem sprzątnęłam jedno pranie z suszarki, załadowałam drugie, teraz siadam do nauki z córką, nadrabiamy zaległości. W planach jeszcze sprzątanie. Jedzenie w miarę mam ogarnięte, zupa z wczoraj na pierwsze, na drugie kotlety pożarskie też prawie gotowe, chyba podam z ryżem i jakąś sałatką. Na śniadanie były domowe zapiekanki z serem pieczarkami i szynką. W międzyczasie wpadnie pewnie jakiś jogurt i owoce. Chciałabym jeszcze wyskoczyć pieszo do sklepu oraz wieczorem iść na spacer, jeśli dam radę. 

Spokojnie ja tu zostanę nawet jak schudnę, utrzymanie wagi to także proces długofalowy. 

Miłej soboty. Nie udyndajcie się za bardzo przy domowych obowiązkach. W życiu musi być balans. 

 

Mamamai te kotlety Pożarskie brzmią ciekawie, jeszcze takich nie robiłam...

po niedzieli wypróbuje, mam w zamrażarce piers z kurczaka to akurat będzie 👌 dzięki 🌺

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Milky zazdroszcze ręki do storczyków!!!!! Ja zajechałam już 3, tego ostatniego po roku pielegnacji😕 mąż kupił mi na Dzień kobiet w tym roku kolejnego, z dedykacją że to storczyk ostatniej szansy😂, jeszcze rośnie i nawet liścia wypuścił😊 ale to chyba nie są kwiaty dla mnie....

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kabanosik napisał:

Dzień dobry, 

Witam wszystkich w sobotę 👋

Ja też dziś popłynęłam, zrobiłam ciasto drożdżowe dla gości i już 3 kawałki zjadłam 🤦‍♀️ a jutro ważenie 🤷‍♀️

No nic, ogólnie dobrze trzymam dietę, raz na jakiś czas trzeba zaszaleć 🤭

Pozdrawiam dziewczyny 💐

och też nie umiem oprzeć się domowemu świeżutkiemu pieknie pachnącemu ciastu drożdżowemu. Jeśli o mnie chodzi rozgrzeszam Cię z tego czynu😂

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MamaMai napisał:

och też nie umiem oprzeć się domowemu świeżutkiemu pieknie pachnącemu ciastu drożdżowemu. Jeśli o mnie chodzi rozgrzeszam Cię z tego czynu😂

Ja też dziś wyciągnęłam 3 duże kostki czekolady a do końca dnia ...Oj...😱 dużo może jeszcze się wydarzyć 🤪

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moje tygodniowe ważenie:

66,8 kg - 09.04 piątek /po wc2/

66,9 kg - 10.04 sobota 

67,0 kg - 11.04 niedziela /po wc2/

67,2 kg - 12.04 poniedziałek 

66,8 kg - 13.04 wtorek /po wc2/

67,4 kg - 14.04 środa /po wc2/

67,2 kg - 15.04 czwartek /po wc2/

bez ważenia - 16.04 piątek 

67,0 kg - 17.04 sobota /po wc2/

 

W tym tygodniu w dwa dni jadłam czekoladę i od razu mi waga ruszyła w górę. Do tego przez 3 dni jadłam banany i więcej niż jedno jabłko na dzień i to też widać na wadze. Ehh nie ma lekko... Jak się nie trzymam bardzo ściśle to waga rośnie w górę. Niestety. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 15.04.2021 o 17:28, Jasminka napisał:

Powiem Wam że głupotą jest samodzielne odchudzanie jeśli waga nie spada. Ja niby jadłam zdrowo ale nie było równowagi między węglami, białkami i tłuszczem. To najlepiej wydane 250 zł od długiego czasu😊

     Racja, racja. Oj, kusisz, kusisz mnie tym dietetykiem 😉  Też bym poszła ale jakoś zebrać się umiem. Z jednej strony z powodu kasy mi się nie spieszy a z drugiej strony jak się trzymam nisko węglowodanowego jedzenia z niskim IG to faktycznie chudnę. Szczególnie kiedy stosuję zasady żywienia wg Montigniaca wtedy ładnie chudnę. Tylko... tylko muszę się tego trzymać 😉  I to u mnie ostatnio po świętach kuleje. 

    A właśnie... Jasminka masz już wyniki z poziomu insuliny? Ciekawa jestem na jakim poziomie u Ciebie jest insuliooporność. Mogę Ci to przeliczyć i tu podać 🙂  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, e-miska napisał:

Spoko spoko, Jasminka w ciąży z kontrola diety i cukru nie przytyje tak, zeby pozniej bylo sie z czego odchudzac😁 

     Też tak uważam. Skoro nie będzie powodu wzrostu insuliny to i waga nie będzie  ładnie pod kontrolą 🙂    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, MamaMai napisał:

Milky zazdroszcze ręki do storczyków!!!!! Ja zajechałam już 3, tego ostatniego po roku pielegnacji😕 mąż kupił mi na Dzień kobiet w tym roku kolejnego, z dedykacją że to storczyk ostatniej szansy😂, jeszcze rośnie i nawet liścia wypuścił😊 ale to chyba nie są kwiaty dla mnie....

 hehe 😄  no i ja to samo... moja Mama jak podlewa to odżywają a kiedy ja podlewam to kwiatów nie chcą puszczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, MamaMai napisał:

Ale wczoraj popłynęłam z żarciem. Zjadłam więcej kalorii niż Jasminka musi jeść w ciąży, ażżżż mi wstyd. Wyrzuty były okropne.

   Kochana za dużo węgli i stąd ten zbyt mocny apetyt. To nie twoja wina. To insulina. Jak hormon insulina się rozbuja w  górę to potem bardzo trudno wyhamować z jedzeniem - głównie węglowodanów. Przerabiam to sama na sobie. Kiedy kilka dni wcinam nisko węglowodanowo wtedy nie mam ochoty na słodkie ani na inne niedozwolone węgle. A kiedy sobie pozwolę na choć małego coś słodkiego to od razu włącza mi się ciąg żarłoczności 😉  Serio 🙂  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, ileONKA napisał:

 

    A właśnie... Jasminka masz już wyniki z poziomu insuliny? Ciekawa jestem na jakim poziomie u Ciebie jest insuliooporność. Mogę Ci to przeliczyć i tu podać 🙂  

Nie mam Insulinoopornosci 😊 pani dietetyk mi to wyliczyła, także insulinę mam ok😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, ileONKA napisał:

   Kochana za dużo węgli i stąd ten zbyt mocny apetyt. To nie twoja wina. To insulina. Jak hormon insulina się rozbuja w  górę to potem bardzo trudno wyhamować z jedzeniem - głównie węglowodanów. Przerabiam to sama na sobie. Kiedy kilka dni wcinam nisko węglowodanowo wtedy nie mam ochoty na słodkie ani na inne niedozwolone węgle. A kiedy sobie pozwolę na choć małego coś słodkiego to od razu włącza mi się ciąg żarłoczności 😉  Serio 🙂  

Ja też tak mam, i po tych dzisiejszych 3 kostkach czekolady zjadłam jeszcze 3☹️ muszę też zmniejszyć te węglowodany i patrzeć jakie produkty mają niski IG🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W końcu przestało padać i udało się zrobić 5 tysięcy kroków po lesie ale średnio się szło bo błoto wszędzie 😊 na kolacje sałatka z brokuła, mozarelli i makaronu w passacie pomidorowej. Na podwieczorek miałam koktajl.. Pycha😍 100 ml mleka kokosowego, łyżka wiórków kokosowyvh i 160 gram gruszki, wszystko zmiksować. Pychotka 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Jasminka napisał:

W końcu przestało padać i udało się zrobić 5 tysięcy kroków po lesie ale średnio się szło bo błoto wszędzie 😊 na kolacje sałatka z brokuła, mozarelli i makaronu w passacie pomidorowej. Na podwieczorek miałam koktajl.. Pycha😍 100 ml mleka kokosowego, łyżka wiórków kokosowyvh i 160 gram gruszki, wszystko zmiksować. Pychotka 😊

Jasminka jak to w passacie? Podgrzewasz tę sałatkę? Aż mnie zaciekawiłaś. I koniecznie daj znać czy dobra. A ten koktajl to z mlekiem kokosowym czy napojem kokosowym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jasminka jak tak czytam ten Twój jadłospis to mam wrażenie ze jest to dieta rozpieszczajaca😁 ciesze sie bardzo ze Ci smakują posilki i ze produkty sa przystępne. Czasem są diety z produktow z kosmosu, tutaj widze ze wiekszosc produktow jest powszechna.

IleOnka jak ja Cie podziwiam ze tak znasz swoj organizm. Wiem ze to dlugie obserwacje i dokładność. Ja nie wiem czy bym tak potrafila.

Dziewczyny ja tez nie mam ręki do storczykow, wszystko u mnie marnieje. Wstyd sie przyznac ale nigdy mi zaden nie zakwitl, owszem, wypuszczaja zielone liscie ale pozniej i to usycha. Druga sprawa ze w mieszkaniu mamy bardzo wąskie parapety na ktorych kwiatom jest ciasno.

Milego wieczoru!!!

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, Jasminka napisał:

Nie mam Insulinoopornosci 😊

   eee no to pięknie się masz 🙂  hmm... to skąd problemy z utrzymaniem wagi?   u mnie jak byk insulina podnosi wagę niestety 😞 

 

2 godziny temu, Jasminka napisał:

pani dietetyk mi to wyliczyła, także insulinę mam ok😊

   ile jej wyszło?  obliczyła Ci współczynnik Homa?  

Edytowano przez ileONKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, MamaMai napisał:

Milky zazdroszcze ręki do storczyków!!!!! Ja zajechałam już 3, tego ostatniego po roku pielegnacji😕 mąż kupił mi na Dzień kobiet w tym roku kolejnego, z dedykacją że to storczyk ostatniej szansy😂, jeszcze rośnie i nawet liścia wypuścił😊 ale to chyba nie są kwiaty dla mnie....

Powiem Wam ze wbrew pozorom są to kwiaty malo wymagające .. tesciowa moja miała i szwagierka, dały mi pare wskazówek i jakoś idzie😊 napewno storczyki nie lubią słońca mocnego, wiec parapety tak ale od wschodniej strony, zeby miały bardziej cień.. poza tym trzeba je przyciąć po zakończonym kwitnieniu, wtedy puszczają nowe pędy, raz w tygodniu trzymam je pare godzin w wodzie i pryskam liście sprayem do liści... kwitną 2 razy do roku🌺  

dziewczyny wszystko można ogarnac 😊💪😬

jasminka pysznie u Ciebie, będziesz fit mamusia❤️  Jakby każda z nas wzięła dietetyka w ciąży to może nie musiałybyśmy się teraz odchudzać 😂😂😂 

Wypije chyba dzisiaj lampkę czerwonego wina za wszystkie nasze odchudzające i jedna ciężarna 🍷

ciagnelo mnie dzisiaj na słodkie, to zjadłam omlet z musem migdałowym i jogurtem naturalnym na kolacje... nutella jeszcze nietknięta 💪

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×