Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Anna_1495

Nikt nie potrafi mnie pokochać

Polecane posty

1 godzinę temu, AntyBazyl napisał:

Kwiatki chociażby raz na miesiąc. Wakacje - wczasy zagraniczne chociażby raz w roku, krajowe wypady na weekend chociażby 5 razy w roku. Noszenie na rękach... Moze pominę. Chodzi o dbanie o kobietę, jej potrzeby i rozpieszczanie jej. 

Czy do tego konieczny jest sponsor? Czy kobieta nie może sama z siebie, się wziąć i zabrać, na wczasy, zagraniczne, krajowe, no wiadomo, na rękach się sama nie ponosi... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Skb napisał:

"Napisałam, że obie strony powinny się starać  ".

Czy teraz zrozumiałaś?

Z początku to mężczyzna powinien się wykazać. Może od razu kobieta ma iść do lozka, żeby było ze stara się wystarczająco? Mężczyźni z natury lubią się wykazywać i byc doceniani. Doradzaj jej dalej, żeby w doope od samego początku wchodziła to zasili szeregi starych panien. I sam doskonale o tym wiesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Czy do tego konieczny jest sponsor? Czy kobieta nie może sama z siebie, się wziąć i zabrać, na wczasy, zagraniczne, krajowe, no wiadomo, na rękach się sama nie ponosi... 

Oczywiście, ze moze ale po co jej wtedy kula u nogi?? Albo ma się faceta, z którym robi się to samo albo wcale. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, AntyBazyl napisał:

Oczywiście, ze moze ale po co jej wtedy kula u nogi?? Albo ma się faceta, z którym robi się to samo albo wcale. 

Albo  wcale?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

Albo  wcale?  

Albo wcale się nie ma faceta. Jak napisałam - kula u nogi niepotrzebna kobiecie, która sama o siebie dba. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, AntyBazyl napisał:

Albo wcale się nie ma faceta. Jak napisałam - kula u nogi niepotrzebna kobiecie, która sama o siebie dba. 

Nie można tak pisać, że zywy człowiek to jakaś kula u nogi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

Nie można tak pisać, że zywy człowiek to jakaś kula u nogi. 

Nieogarniety facet, który ma same roszczenia a dać o siebie nic nie potrafi to jest dla kobiety kula nogi. Taki, który ściąga w dół i sprawia ze kobieta jest przy nim nieszczęśliwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Czy do tego konieczny jest sponsor? Czy kobieta nie może sama z siebie, się wziąć i zabrać, na wczasy, zagraniczne, krajowe, no wiadomo, na rękach się sama nie ponosi... 

Ja czasem noszę kobietę na rękach... Ale zdecydowanie częściej na barana bo tak jest zdecydowanie wygodniej... Tylko, że Ona ma 6 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, AntyBazyl napisał:

Z początku to mężczyzna powinien się wykazać. Może od razu kobieta ma iść do lozka, żeby było ze stara się wystarczająco? Mężczyźni z natury lubią się wykazywać i byc doceniani. Doradzaj jej dalej, żeby w doope od samego początku wchodziła to zasili szeregi starych panien. I sam doskonale o tym wiesz. 

Z początku mężczyzna powinien się wykazywać... a później nie musi? To masz na myśli? Łóżko - gdzie coś napisałem o łóżku? Wiem, że jeżeli ma poukładane w głowie, jest inteligentna i mądra, potrafi być z ludźmi i lubi ludzi to z pewnością nie zasili grona starych panien. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, AntyBazyl napisał:

Albo wcale się nie ma faceta. Jak napisałam - kula u nogi niepotrzebna kobiecie, która sama o siebie dba. 

Mam nadzieję, że nie jesteś w związku. Z takim myśleniem druga strona może mieć przy Tobie przechlapane... Tobie jest potrzebny bankomat i służący, a nie partner. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Skb napisał:

Mam nadzieję, że nie jesteś w związku. Z takim myśleniem druga strona może mieć przy Tobie przechlapane... Tobie jest potrzebny bankomat i służący, a nie partner. 

Nie znasz mnie i kompletnie nie rozumiesz o czym pisze. Potrzebny równy mi mężczyzna i z takim buduję związek. Nie musisz się martwić o mnie. Martw się o siebie, bo bardzo łatwo cie ta była zonka omotala i wywiodła w pole. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, AntyBazyl napisał:

Nie znasz mnie i kompletnie nie rozumiesz o czym pisze. Potrzebny równy mi mężczyzna i z takim buduję związek. Nie musisz się martwić o mnie. Martw się o siebie, bo bardzo łatwo cie ta była zonka omotala i wywiodła w pole. 

Omotała i wywiodła... Ok masz rację. Ale co to zmienia? Spróbuję sobie ułożyć życie w nowej rzeczywistości. Nie znam Cię, to prawda... ale cały czas pokazujesz jak myślisz... Chwila, chwila... teraz mówisz równy... a chwilę wcześniej, że to on ma być tym, który wszystko daje i o wszystko się stara... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, Skb napisał:

Omotała i wywiodła... Ok masz rację. Ale co to zmienia? Spróbuję sobie ułożyć życie w nowej rzeczywistości. Nie znam Cię, to prawda... ale cały czas pokazujesz jak myślisz... Chwila, chwila... teraz mówisz równy... a chwilę wcześniej, że to on ma być tym, który wszystko daje i o wszystko się stara... 

Rown, tzn. Wykształcenie, poziom urody itp. Jeszcze nie widziałam, żeby w normalnym związku kobieta latała za facetem. A sam fakt, że dałeś się omotac, oszukać i wykorzystać jako dorosły mężczyzna a nie nastolatek odbiera ci prawo do oceniania kogokolwiek. Wiadomo, że po takich doświadczeniach chciałbyś żeby kobieta za tobą latała i cie prosiła o związek zamiast dawać się zdobywać. Ale dobre dla kobiety to nie jest. 

Edytowano przez AntyBazyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, AntyBazyl napisał:

Rown, tzn. Wykształcenie, poziom urody itp. Jeszcze nie widziałam, żeby w normalnym związku kobieta latała za facetem. 

W normalnym związku nikt za nikim nie lata. W normalnym związku ludzie budują partnerską relację. Dbają o siebie nawzajem i dbają o wspólne dobro. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, AntyBazyl napisał:

Rown, tzn. Wykształcenie, poziom urody itp. Jeszcze nie widziałam, żeby w normalnym związku kobieta latała za facetem. 

Rowny, czyli prosty, bez skoliozy? Czy jaki? 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Skb napisał:

W normalnym związku nikt za nikim nie lata. W normalnym związku ludzie budują partnerską relację. Dbają o siebie nawzajem i dbają o wspólne dobro. 

Oraz noszą na barana, mniejszych od siebie! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

Oraz noszą na barana, mniejszych od siebie! 

Można to odczytać dwuznacznie. 6 latkę da się wnieść na barana na Śnieżkę czy Stóg Izerski... Z osobą cięższą mógłby być problem... Co prawda drugiej wersji nie sprawdzałem. 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Anna_1495 napisał:

Po to, żeby poznać opinię innych w tej sprawie, do tego chyba służy forum... a nie patrzeć jak przerzucacie się złośliwościami między sobą 😉 

Z twoich treści można by wywnioskować, że inteligentna i mądra z Ciebie osoba... nie rozumiem dlaczego chcesz poznać opinie zupełnie obcych Tobie osób. Nie męczy Ciebie udowadnianie im, że jest inaczej niż myślą? Tylko Ty tak naprawdę znasz odpowiedź na wszystkie swoje pytania i wątpliwości. Dlaczego tak myślę? Bo tylko Ty znasz siebie, Jego i niuanse waszej relacji. Często wspominasz o dialogu, a z tego co wywnioskowałem zabrakło go między wami. Może skoro tak bardzo cenisz sobie Jego osobę to zamiast z nami to jednak postaraj się wyjaśnić to z Nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, AntyBazyl napisał:

Nie wycofują, bo wiedza ze na 10/10 szansy nie mają. A czy Ty nie miałeś wrednej, oschlej żony?? To na co sam poleciales jak nie na wygląd? No bo chyba nie na charakter 😂 

Nie no w ogóle się z Tobą nie zgadzam. Tak jak poprzednik mam dookoła siebie sporo "przeciętnych" z wyglądu kobiet, które żyją w szczęśliwych związkach. Znam też parę naprawdę ładnych, które mają problemy ze stała relacją bo właśnie ze względu na wygląd faceci traktują je przedmiotowo. 

 

Gadanie o tym, że tylko modelki mają szanse na fajny związek, jest niczym innym jak krzykiem "przeciętnej" z wyglądu kobiety, która ma beznadziejny charakter, nad którym nie ma zamiaru pracować, o wiele łatwiej jest obwinić cały świat a w szczególności facetów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.01.2021 o 07:59, kardulaki napisał:

Ja mam to samo jesteśmy  jakieś wybrakowane ale nie mamy farta do fajnych facetów:(

To nie tak, że jesteście wybrakowane. Musicie najpierw zaakceptować i pokochać siebie. Wtedy ta druga osoba może się pojawić, ale wcale nie musi. Wtedy to będzie miły dodatek do życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mała...94 napisał:

To nie tak, że jesteście wybrakowane. Musicie najpierw zaakceptować i pokochać siebie. Wtedy ta druga osoba może się pojawić, ale wcale nie musi. Wtedy to będzie miły dodatek do życia. 

A to takie gadanie, slogany ,ileż można mieszkać w pojedynke nie ma się  do kogo przytulić.  Inni nie pracują nad sobą zresztą nie ma ludzi idealnych i jakoś poznają fajnego faceta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.01.2021 o 07:46, Anna_1495 napisał:

Jego odpowiedź.... nie wiem i popłakał się. Jestem w szoku, nie mam pojęcia skąd taka reakcja już dalej nie drążyłam tematu, bo nie chciałam go dobijać. 2 dni później napisałam do niego z pytaniem, czy myślał o naszej rozmowie, a on na to, że nie.... Więc ja powiedziałam mu, że skoro nie jest pewien to dla mnie jest jasne, że nic z tego nie będzie i musimy przestać się spotykać.... nie nalegał przyjął to nadzwyczaj dobrze, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że mu na mnie nie zależy. Ale wiem, że wystarczyłby chociaż jeden sygnał z jego strony, że jest choć cień szansy i bym pobiegła... tak znowu zostałam sama ze złamanym sercem. Nie chcę księcia z bajki tylko kogoś, kto mnie szczerze pokocha na dłużej:(

faceci, którzy mało zarabiają nie bardzo mają ochotę na stałą relację,
a już zupełnie na Dzieci...

Między innymi dlatego nie chcą się żenić,
bo jak się ożenią, to tylko kwestia czasu, aż ona będzie chciała dzieci...

 

 

chyba, że popłakał się, że normalnie żal mu było twojej P*upy
bo zrozumiał, że dni niezobowiązującego pup.czenia dobiegły końca...

 

Ale oczywiście są możliwe inne rozwiązania...

Dnia 27.01.2021 o 07:59, kardulaki napisał:

Ja mam to samo jesteśmy  jakieś wybrakowane ale nie mamy farta do fajnych facetów:(

też się rozpłakał?

 

Dnia 27.01.2021 o 08:24, Nemetiisto napisał:

Deklaracje nic nie znaczą a ich oczekiwanie może zepsuć to co jest. Jak to szło? Carpe diem?🤔

Mam wrażenie, że Chiny, Urząd stanu cywilnego, US oraz sądy uważają zupełnie inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kardulaki napisał:

A to takie gadanie, slogany ,ileż można mieszkać w pojedynke nie ma się  do kogo przytulić.  Inni nie pracują nad sobą zresztą nie ma ludzi idealnych i jakoś poznają fajnego faceta. 

Wyczuwa się desperację w drugim człowieku. To odstrasza. Jak nie jesteś w stanie sama ze sobą wytrzymać, to myślisz , że ktoś będzie  z Tobą chciał żyć? Zaakceptuj to, że jesteś sama w tym momencie. To najlepszy czas aby poznać siebie. Możesz sobie chcieć mieć inne plany, marudzić i płakać w poduszkę. Jak chcesz rozśmieszyć Bogów, to opowiedz im o swoich planach. I nie porównuj się do innych, każdy na ziemi ma inne przeznaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.01.2021 o 07:46, Anna_1495 napisał:

Mam problem ze stałymi związkami. Mnóstwo facetów mnie podrywa, zaczyna jakąś poważniejszą relację, a po jakimś czasie oddala się. Nie mam pojęcia co ze mną jest nie tak, jestem bardzo pogodną i miłą osobą, wszyscy z mojego otoczenia darzą mnie sympatią i mówią, że są w szoku że jestem sama, że znowu mi w związku nie wyszło. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek bliższej relacji jestem bardzo ostrożna mężczyźni, z którymi się spotykałam musieli zabiegać o moją uwagę i zainteresowanie. Gdy w końcu zdecyduję się pójść o krok dalej prędzej, czy później przestają się mną interesować, rzadziej się ze mną spotykają, rzadziej się odzywają, a ja jak już z kimś jestem oddaję całą siebie... a może to jest właśnie ten błąd. Przykład mojego ostatniego "związku"... znaliśmy się przez około 2 lata. Luźne rozmowy, czasem spotkanie i nic więcej.... po jakimś czasie zaczęliśmy się częściej spotykać facet bardzo uczuciowy, troskliwy z trochę specyficznym poczuciem humoru, ale mi to akurat odpowiadało. Z racji obowiązków i pracy spotykaliśmy się tylko w weekendy. Czekałam na te nasze "momenty" cały tydzień, było nam ze sobą cudownie, przynajmniej mi, śmialiśmy się, słuchaliśmy muzyki, czasem spotkania ze znajomymi, no a później wiadomo.... w sobotę postanowiłam z nim szczerze porozmawiać, bo darzyłam, a właściwie dalej tak jest bardzo silnym uczuciem. Zadałam pytanie, czy jest pewien naszego związku, czy chce abyśmy się częściej widywali itd. Jego odpowiedź.... nie wiem i popłakał się. Jestem w szoku, nie mam pojęcia skąd taka reakcja już dalej nie drążyłam tematu, bo nie chciałam go dobijać. 2 dni później napisałam do niego z pytaniem, czy myślał o naszej rozmowie, a on na to, że nie.... Więc ja powiedziałam mu, że skoro nie jest pewien to dla mnie jest jasne, że nic z tego nie będzie i musimy przestać się spotykać.... nie nalegał przyjął to nadzwyczaj dobrze, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że mu na mnie nie zależy. Ale wiem, że wystarczyłby chociaż jeden sygnał z jego strony, że jest choć cień szansy i bym pobiegła... tak znowu zostałam sama ze złamanym sercem. Nie chcę księcia z bajki tylko kogoś, kto mnie szczerze pokocha na dłużej:(

Widocznie wybierasz niewłaściwych.

Sam szukam kogoś, kto pokocha mnie z wzajemnością, ale niestety żadna nie jest zainteresowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Mała...94 napisał:

Wyczuwa się desperację w drugim człowieku. To odstrasza. Jak nie jesteś w stanie sama ze sobą wytrzymać, to myślisz , że ktoś będzie  z Tobą chciał żyć? Zaakceptuj to, że jesteś sama w tym momencie. To najlepszy czas aby poznać siebie. Możesz sobie chcieć mieć inne plany, marudzić i płakać w poduszkę. Jak chcesz rozśmieszyć Bogów, to opowiedz im o swoich planach. I nie porównuj się do innych, każdy na ziemi ma inne przeznaczenie.

Przecież ludzie szukają partnerów żeby właśnie w przyszłości mieszkać razem i tak w pewnym wieku mają dość mieszkania w pojedynkę i chcą kogoś mieć na codzień bo tęsknią bo to ich partner na życie i to nie jest nic dziwnego, że nie chcą sami mieszkać...Wiadomo,że każdy  chce czasami pobyć sam ma swoje zainteresowania ale ogólnie wraca do domu do swojej rodziny.  Myślę ,że takie gadki pokochaj siebie to pewnie mózgu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kardulaki napisał:

Przecież ludzie szukają partnerów żeby właśnie w przyszłości mieszkać razem i tak w pewnym wieku mają dość mieszkania w pojedynkę i chcą kogoś mieć na codzień bo tęsknią bo to ich partner na życie i to nie jest nic dziwnego, że nie chcą sami mieszkać...Wiadomo,że każdy  chce czasami pobyć sam ma swoje zainteresowania ale ogólnie wraca do domu do swojej rodziny.  Myślę ,że takie gadki pokochaj siebie to pewnie mózgu..

Ludzie szukają, to fakt. Ale nie dla każdego jest  posiadanie drugiej połówki. Są ludzie którzy będą sami, bo tak musi być. Zapamiętajcie to. Dlatego zaakceptujcie siebie i kochajcie, bo może się okazać, że oprócz was nikt inny nie pokocha. Brutalne ale szczere. Im szybciej to zrozumiecie tym lepiej dla zdrowia psychicznego. Możecie być też z byle kim aby nie być samemu. I wieść byle jakie nieszczęśliwe życie. Wasz wybór.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, kardulaki napisał:

Przecież ludzie szukają partnerów żeby właśnie w przyszłości mieszkać razem i tak w pewnym wieku mają dość mieszkania w pojedynkę i chcą kogoś mieć na codzień bo tęsknią bo to ich partner na życie i to nie jest nic dziwnego, że nie chcą sami mieszkać...Wiadomo,że każdy  chce czasami pobyć sam ma swoje zainteresowania ale ogólnie wraca do domu do swojej rodziny.  Myślę ,że takie gadki pokochaj siebie to pewnie mózgu..

 Nie każdy szuka partnera żeby mieszkać razem, szczególnie po rozwodzie. Ja ostatniej rzeczy której szukam to wspólne życie, mieszkanie, itp. A moja rodzina to moje dzieci. Może się to zmieni kiedyś ale nie można z góry zakładać że każdy szuka tego samego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×