Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
iwojciechowskaa

Czy jak facet szczerze kocha to się w końcu oświadczy?

Polecane posty

12 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Dziewięć lat to dużo, już wystarczy. Widocznie nadszedł czas na coś nowego 

Nie wszyscy chcą brać ślub, brak ślubu nie jest oznaką jakiegoś niby przechodzonego związku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, marinero napisał:

Moim zdaniem twoi znajomi po prostu poddaja sie presji kato/lski/ego srodowiska , pomimo ze ze laicyzacja w miastach  to fakt.:)

Nie trzeba brać ślub kościelny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, iwojciechowskaa napisał:

Moim pytaniem było czy wg Was każdy facet prędzej czy później się oświadcza jeśli czuje ze to ta, nawet jeśli mówił wcześniej ze na ślubie nie zależy. Bo wg mojego przyjaciela tak, bo ta serce podpowiada i chęć aby ta konkretnie była jego żona. 

To zależy od tego czy kobieta chciałaby ślub - jeżeli nie to po co miał by się oświadczać i brać ślub.  Czy Ty dajesz do zrozumienia, że zmieniłaś zdanie i chesz się pobrać? 

Kiedyś mieliśmy w pewnym gronie rozmowę - znamy parę, gdzie kobieta chciałaby zalegalizować związek (bardzo tego chce), ale jej facet nie chce (tak naprawdę nie znam powodów). Mój mąż wtedy powiedział, że kochający mężczyzna jeżeli wie, że to uszczęśliwi kobietę to oświadczy się i weźmie ślub (nawet jeżeli sam mógłby żyć z nią bez ślubu) - no ale mój mąż nie jest każdym mężczyzną,  a jedynie przedstawicielem (on myśli tak, a inny może myśleć inaczej).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@iwojciechowskaa

Generalnie to panstwo  a wiec aparat opresji obywatela, poprzez instytucje zwana "malzenstwo" chce kontrolowac swych obywateli.

Stad np pomysly o wspolnym majatku, dziedziczeniu itd itp  podobne represje.Re/lig ia ,jak za Mieszka go w tym wspiera.Reka reke myje! 

Kiedys tak nie bylo.

We wspolnocie slowianskiej ,  stygmatyzujac za ka/tola/mi tzw poganskiej LOL, pary tez byly tworzone i owszem , ale z innego wzgledu.To byla uroczystosc a wiec okazja do zabawy calej grupy! Nie mieli tak intensywnych rozrywek  i przemyslu rozrywkowego  typu  TVP z Martyniukiem Zenkiem  na czele ,wiec  wykorzystywano takie wydarzenia  aby sie rozerwac, a tym samym podkreslic range wydarzenia. Jednakze kobieta mogla w kazdej chwili wyjsc przed chate i przed cala wspolnota krzyknac "opuszczam cie np Opasie zwanym Wieprzem  !" i zabrac swoj majatek wniesiony w wianie .Przenosila sie do chaty ojca .Wciaz byla na rynku matrymonialnym i to nawet cennym bo miala wczesniej mezczyne a wiec byla zaprawiona w sztuce milosci a te Slowianie bardzo wysoko cenili wsrod kobiet.

Dopiero ka/tol/stwo ze swoja sztuczna et/yka wprowadzilo obce nam wzorce i pod sila fizycznej opresji wladzy feudalnej wprowadzilo je do naszego zycia.Mamy to do dzis a nawet nawrot systemu feu/dalnego pod ber/lem obecnego wladcy z zoliborza! 

Warto zauwazyc jak ka/to/lstwo zniszczylo w Slowianiach duch demokracji i obywatelskosci a wiec odpowiedzialnosci za swoja wspolnote..uwazma ze dajesz sie poniesc presji jak twoi znajomi wywieraj w spsob swiadomy i nieswiadomy na ciebie.

Dzis innosc to powinnosc ! 🙂

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Raczej ludzie mają róże potrzeby. Tu nic o ślubie kościelnym nie padło ani nic w kontekście religi więc chyba można przyjąć że kontekst religijny odpada .

Dzis reli/gia i pastwo znowu sa w mariazu!To jednosc! 

Biorac pod uwage ze prawie 90% spoleczenstwa obchodzi Swieta Wielkanocne to raczej mam racje 🙂 .Slub cywilny biora dzis tylko racjonalisci a przede wszystkim ateisci 🙂 a biale welony nabieraja rozpedu w popularnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Margo napisał:

Nie trzeba brać ślub kościelny. 

Mysle ze wzajemne zaufanie i chec bycia z soba jest silniejsza wiezia do bycia razem niz wszystkie "przysiegi" i obraczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, iwojciechowskaa napisał:

Ale przecież ja nigdzie nie napisałam ze coś się zepsuło i sa jakieś trupy w szafie..  jeśli każdy długi związek jest przechodzony to ludzie powinni aktualizować partnera co parę lat? Nie rozumiem. Mój związek jest bardzo dobry. Facet o mnie dba, czuję się kochana doceniania i ładna przy nim. Nigdy jeszcze mnie nie zawiódł. Sporo razem doświadczyliśmy.  Był obok jak było źle i jak było dobrze. 

 

Moim pytaniem było czy wg Was każdy facet prędzej czy później się oświadcza jeśli czuje ze to ta, nawet jeśli mówił wcześniej ze na ślubie nie zależy. Bo wg mojego przyjaciela tak, bo ta serce podpowiada i chęć aby ta konkretnie była jego żona. 

Człowiek zmienia się całe życie , zmienia zdanie , zmienia cele , zmienia poglądy . Nieczęsto bo nieczęsto ale zdarza się . 

Całe życie się zmienia i wszystko dookoła więc chyba trzeba brać pod uwagę że ludzie też się zmieniają . Z czasem może się okazać że ludziom może być już zwyczajnie nie po drodze, bo chcą czegoś innego . 

A co do zdania kolegi, myślę że część mężczyzn lubi mieć coś na własność ,mieć coś tylko dla siebie i myślą że ślub im coś takiego zagwarantuje 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, iwojciechowskaa napisał:

Ale przecież ja nigdzie nie napisałam ze coś się zepsuło i sa jakieś trupy w szafie..  jeśli każdy długi związek jest przechodzony to ludzie powinni aktualizować partnera co parę lat? Nie rozumiem. Mój związek jest bardzo dobry. Facet o mnie dba, czuję się kochana doceniania i ładna przy nim. Nigdy jeszcze mnie nie zawiódł. Sporo razem doświadczyliśmy.  Był obok jak było źle i jak było dobrze. 

 

Moim pytaniem było czy wg Was każdy facet prędzej czy później się oświadcza jeśli czuje ze to ta, nawet jeśli mówił wcześniej ze na ślubie nie zależy. Bo wg mojego przyjaciela tak, bo ta serce podpowiada i chęć aby ta konkretnie była jego żona. 

Tzw" oswiadczyny" to raczej model kulturowy , pewien wzor narzucony nam przez grupe w ktorej zyjemy bo chca sie za darmo nachlac tak po polsku ...pod stol LOL 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

No ! Prosze ! mam az 3 bany ! a Admin wzial pod lupe moje wypowiedzi jako "radykalne " Zdziwi was co wzbudzilo jego rewolucyjna czujnosc bolszewika 🙂 jak za pare godzin sie to pojawi 🙂 o ile sie w ogole pojawi 🙂

Edytowano przez marinero
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, marinero napisał:

Dzis reli/gia i pastwo znowu sa w mariazu!To jednosc! 

Biorac pod uwage ze prawie 90% spoleczenstwa obchodzi Swieta Wielkanocne to raczej mam racje 🙂 .Slub cywilny biora dzis tylko racjonalisci a przede wszystkim ateisci 🙂 a biale welony nabieraja rozpedu w popularnosci.

Ależ religia to nie to samo co kultura . Fakt że jedno się z drugą przeplata ale można być ateistą ale kulturę można szanować. Kultywować świeckie zwyczaje i nie stawiać między sobą grubego muru ! Nie każdy jest radykalnym ateistą 😛 a zwyczaje religijne niektóre są fajne i pożyteczne 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lolka1975 napisał:

Oczywiscie, ze nie mozna generalizowac, ale statystki sa jakie sa. Ja znam i takie ktore zyja bez slubu, a znam i takue gdzie po 10-12 latach faceci sie ulatniali i w bardzo krotkim czasie stawali na slubnym kobiercu z inna. 

Jak się facet zakocha to pol roku nie mija i pierścionek kupuje. Związek jest przechodzony, jest jak przyjaźń i utknął w martwym punkcie. Wystarczy, ze facet poczuje motyle na widok innej i sie ulotni.. I nagle zapragnie ślubu i dzieci. Autorka traci czas. 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał:

Ależ religia to nie to samo co kultura . Fakt że jedno się z drugą przeplata ale można być ateistą ale kulturę można szanować. Kultywować świeckie zwyczaje i nie stawiać między sobą grubego muru ! Nie każdy jest radykalnym ateistą 😛 a zwyczaje religijne niektóre są fajne i pożyteczne 

Kultura to pojecie szersze niz re/ligia. Kultura obejmuje rowniez re/li/gie , wla/dze, et/yke  itd Kultura to rowniez to ze akurat przed tzw Swi/etami myjesz okna 🙂 

Religia zas wyksztalcila sie jako proba racjonalnego wyjasnienia nieznanych homoidom zjawisk Przyrody , przybierala rozne formy w roznych spoleczenstwach, a wiec nie jest dana od bo/ga a tym bardziej tego z zoliborza !  ale zawsze w niej podstawa bylo myslenie magiczne .

Zwyczaje tzw rel/igijne/ ktore zapewne masz na mysli to nic innego jak ukradzione Slowianom swieta i zwyczaje  slowianskie.Wg nomenklatury naszych szamanow poga/nskie 🙂 

Stosowniej jest wiec nazywac je raczej swyczajami przodkow a nie re/ligij/nymi 🙂

Dzis innosc to powinnosc 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, iwojciechowskaa napisał:

Właśnie wiem. Nie chciałabym aby tu były kłótnie, że za i przeciw małżeństwu, bardziej chodzi mi o to, czy ktoś myśli podobnie jak mój kumpel? Że jak szczera  miłośc, to po prostu facet wie i czuję automatycznie sercem ze chce aby ta konkretną jedyna była żona. Ciekawa jestem opinii Panów.

Myślę, jak Twój kolega. Chociaż jestem kobietą. Ze jak chcą, to trochę nie chcą, ociągają się, ale ostatecznie walą się na kolano i wreczaja pierścionek i planują ślub i wesele i dzieci. Myślę, że lepiej być żona, niż nie być, ale zarówno on jak i Ty, musicie tego chcieć i pragnąć i nie może to być tak, że jedno wymusza deklaracje na drugim. Może on się przyzwyczaił, że tak czy siak będziecie razem, bez względu na wszystko. Myślę, że im bardziej będziesz nalegała, tym bardziej on będzie się wycofywał, chyba, że dojrzeje do  decyzji  o ślubie i wspólnym stadle i Ci się oświadczy i zostaniesz żoną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, marinero napisał:

Jestes ofiara stereotypow kulturowch.Tak to postrzegaj! 

Specyficznie... ofiara kultury kato/lskiej.Tam stereotyp jest prosty: slub dzieci rodzina  a nad wszystkim ...enkowy urzednik Pana Bo/ga pilnuje abyscie regularnie placili na tace a czasem sypneli wiekszy datek:)bo "macie"!

 

Daj spokój. Ja jestem od dziecka ateistą, moja rodzina jest mało wierząca, a marzy mi się  małżeństwo (oczywiście cywilny).

I jestem ofiarą kultury filmów romantycznych, a nie środowiska.

Co do pytania to: skoro przez 9 lat mu mówisz, że nie chcesz ślubu to czemu miałby się oświadczyć?

Na siłę wbrew temu, co mówiłaś?

Małżeństwo to nie zmiana nazwiska. Inaczej się traktuje żonę, a inaczej konkubinę. Problem w urzędach. 

Średnio to nawet brzmi jak chcesz coś załatwić dla kogoś to dla kogo? Konkubenta, partnera? Brzmi niepoważnie.

Nie ma ślubu, można kogoś zostawić z dnia na dzień. Jak jest ślub to każdy się 5 razy zastanowi czy chce rozwodu.

Dzieci kolejny problem jak się nie ma ślubu.

Na takie przechodzone związki jest rozwiązaniel

Ślub, albo rozstanie. Zwykle potem się okazuje, że facet co się wiązać nie chciał to nagle wpada po uszy i po roku leci z pierścionkiem do innej

 

 

 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, AntyBazyl napisał:

Jak się facet zakocha to pol roku nie mija i pierścionek kupuje. Związek jest przechodzony, jest jak przyjaźń i utknął w martwym punkcie. Wystarczy, ze facet poczuje motyle na widok innej i sie ulotni.. I nagle zapragnie ślubu i dzieci. Autorka traci czas. 

Zazwyczaj tak jest .facet się budzi dopiero jak dostanie od kobiety albo od życia porządnego kopa  wtedy nagle "dojrzewa" 😄 do wielu decyzji 

Nie żebym miała z tego zjawiska bekę, ale mam ! 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał:

Zazwyczaj tak jest .facet się budzi dopiero jak dostanie od kobiety albo od życia porządnego kopa  wtedy nagle "dojrzewa" 😄 do wielu decyzji 

Nie żebym miała z tego zjawiska bekę, ale mam ! 

Nie wiem co w tym zabawnego. Kiedy ktoś dopiero pod ścianą otwiera się na myślenie, którego kobieta po drodze nie chciała w nim uruchomić, kiedy był na to czas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Mibo napisał:

Daj spokój. Ja jestem od dziecka ateistą, moja rodzina jest mało wierząca, a marzy mi się  małżeństwo (oczywiście cywilny).

I jestem ofiarą kultury filmów romantycznych, a nie środowiska.

Co do pytania to: skoro przez 9 lat mu mówisz, że nie chcesz ślubu to czemu miałby się oświadczyć?

Na siłę wbrew temu, co mówiłaś?

Małżeństwo to nie zmiana nazwiska. Inaczej się traktuje żonę, a inaczej konkubinę. Problem w urzędach. 

Średnio to nawet brzmi jak chcesz coś załatwić dla kogoś to dla kogo? Konkubenta, partnera? Brzmi niepoważnie.

Nie ma ślubu, można kogoś zostawić z dnia na dzień. Jak jest ślub to każdy się 5 razy zastanowi czy chce rozwodu.

Dzieci kolejny problem jak się nie ma ślubu.

Na takie przechodzone związki jest rozwiązaniel

Ślub, albo rozstanie. Zwykle potem się okazuje, że facet co się wiązać nie chciał to nagle wpada po uszy i po roku leci z pierścionkiem do innej

 

 

 

🙂 Pozdrawiam 😉

 Mysle ze przeczytaj swoja wypowiedz powyzej  i zastanow sie czy sama przypadkiem mi nie potwierdzasz ze mam racje ale jak to u kobiet "strzyzone -golone";)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, marinero napisał:

🙂 Pozdrawiam 😉

 Mysle ze przeczytaj swoja wypowiedz powyzej  i zastanow sie czy sama przypadkiem mi nie potwierdzasz ze mam racje ale jak to u kobiet "strzyzone -golone";)

Wiem o czym mówisz i większość tak ma, że ateizm, a potem do kościółka, bo ślub. Dziecko ochrzcić, bo mama kazała.

To nie jest zależne od kościoła katolickiego czy nawet polskiej tradycji.

Tradycje ślubów są na całym świecie. 

To, że podoba mi się jakaś tradycja i widzę w niej wiecej korzyści niż w konkubinacie nie oznacza, że presję wywarło na mnie polskie społeczeństwo.

Urodziny też są tradycją, a ich nie obchodzę, świąt też nie obchodzę. Ja decyduje, co chcę, a co nie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Mibo napisał:

Wiem o czym mówisz i większość tak ma, że ateizm, a potem do kościółka, bo ślub. Dziecko ochrzcić, bo mama kazała.

To nie jest zależne od kościoła katolickiego czy nawet polskiej tradycji.

Tradycje ślubów są na całym świecie. 

To, że podoba mi się jakaś tradycja i widzę w niej wiecej korzyści niż w konkubinacie nie oznacza, że presję wywarło na mnie polskie społeczeństwo.

Urodziny też są tradycją, a ich nie obchodzę, świąt też nie obchodzę. Ja decyduje, co chcę, a co nie.

 

Niewiele osób potrafi przeciwstawić się woli innych członków rodziny ,zwłaszcza wpływowych

Niektórzy nigdy nie wyjdą z kieszeni od rodziców 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Druhu napisał:

Nie wiem co w tym zabawnego. Kiedy ktoś dopiero pod ścianą otwiera się na myślenie, którego kobieta po drodze nie chciała w nim uruchomić, kiedy był na to czas. 

Zabawne jest to że tak dużo ludzi ma podobne obserwacje ... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, marinero napisał:

Mysle ze wzajemne zaufanie i chec bycia z soba jest silniejsza wiezia do bycia razem niz wszystkie "przysiegi" i obraczki.

A ja myślę,  że obrączka nie przeszkadza w tym wszystkim o czym piszesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Zabawne jest to że tak dużo ludzi ma podobne obserwacje ... 

Ja mam inne do tego podejście. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Margo napisał:

A ja myślę,  że obrączka nie przeszkadza w tym wszystkim o czym piszesz. 

Obrączka ani nie rozwali ani nie naprawi 

Nie ma takich mocy 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Druhu napisał:

Ja mam inne do tego podejście. 

Widocznie masz inne doświadczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał:

Widocznie masz inne doświadczenia

Doświadczenie jest takie, że jak można z drogi zawrócić, przerwać akcje, to wychodzę z takiego założenia, a nie czekam aż nie będzie co zbierać i wtedy beka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Mibo napisał:

Wiem o czym mówisz i większość tak ma, że ateizm, a potem do kościółka, bo ślub. Dziecko ochrzcić, bo mama kazała.

To nie jest zależne od kościoła katolickiego czy nawet polskiej tradycji.

Tradycje ślubów są na całym świecie. 

To, że podoba mi się jakaś tradycja i widzę w niej wiecej korzyści niż w konkubinacie nie oznacza, że presję wywarło na mnie polskie społeczeństwo.

Urodziny też są tradycją, a ich nie obchodzę, świąt też nie obchodzę. Ja decyduje, co chcę, a co nie.

 

Wczesniej juz napisale skad sie wziela tradycja  opwych zacementowanych"slubow". To tradycja ludystyczna 🙂Wczesniej spoleczebnstwo bylo stricte promiskuistyczne a to klan zespolowo wychowywal wszystkie dzieci co przetrwalo do dzis wsrod wielu plemion tzw pierwotnych w Gwinei i Amazonii.Sa n aten temat prace naukowe.Polecam ksiazke "Sex at Down " jest tam jeden rozdzila temu poswiecony.

Generalnie spoleczenstwo zaczlo uzywac "slubow " od momentow pojawienia sie wlasnosci prywatnej zwiazanej z uprawa ziemi  bo kobieta stawala sie elementem inwentarza domowego .Wczesniej zwiazki byly oparte na "umowie"

Nawet w Bib/lii ktora opisuje stosounki wsrod izraelskich nomadow z ok 6000 lat temu jest  wskazowka ze istnialo cos takiego jak prawo kobiety do rozwodu., a wiec mogla opuscic namiot meza o ile" nie traktowal jej wlasciwie"   i wcale to jej szans na inny zwiazek nie przekreslalo.Relacje d/m wiec byly dosc liberalne.

Dzis samodzielnosc i co najwazniejsze samowystarczalnosc kobiet wzrosla niesamowicie!   wiec i owe "zaslubiny" sa zwyklym przezytkiem .Rytualem bez uzasadnienia .Kwiatkiem do kozucha.Poddaniem sie woli feudalnego panstwa jakim dzis mamy Polske Autorka z partnerem nie maja i chyba nie planuja dzieci  co "jeszcze"  by jakos bylo zrozumiale  ale wyraznie pisze ze nie maja dzieci i chca zyc w otwartym zwiazku. Natomiast otaczaja ja  obrazy zalamywania sie podobnych modeli wsrod znajomych par i odczuwa dyskomfort  co dla mnie jest ewidentnym przejawem presji srodowiskowej  bez uzasadnienia 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, AntyBazyl napisał:

Jak się facet zakocha to pol roku nie mija i pierścionek kupuje. Związek jest przechodzony, jest jak przyjaźń i utknął w martwym punkcie. Wystarczy, ze facet poczuje motyle na widok innej i sie ulotni.. I nagle zapragnie ślubu i dzieci. Autorka traci czas. 

Oświadczyny po pół roku ? - jak dla świadczyłoby to o głupocie.  A myślisz że jak poczuje motyle na widok innej po oświadczynach to się nie zmyje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Zabawne jest to że tak dużo ludzi ma podobne obserwacje ... 

Kolejne potwierdzenie ze facet to nie kobieta w  kalesonach .Niestety mamy inna psychike i innych wiele drobnych szczegolikow 🙂 jak chocby spsob komunikowania sie czy wybor strategii rozwiazywnaia problemow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Margo napisał:

A ja myślę,  że obrączka nie przeszkadza w tym wszystkim o czym piszesz. 

Obraczka to symbol i dowod na "zasoby " faceta. To gadzet !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po tylu latach to chyba już wstyd się oświadczać ale wolna wola 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×