Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Electra

Odebranie praw rodzicielskich

Polecane posty

Orientuje się ktoś z Was czy znikomy kontakt ojca z dziećmi po rozwodzie, brak zainteresowania dziećmi -wynikami w nauce, stanem zdrowia, codziennym życiem jest podstawą do odebrania całkowicie praw rodzicielskich? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nie jest. 

Edytowano przez agent of Asgard

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Electra napisał:

Orientuje się ktoś z Was czy znikomy kontakt ojca z dziećmi po rozwodzie, brak zainteresowania dziećmi -wynikami w nauce, stanem zdrowia, codziennym życiem jest podstawą do odebrania całkowicie praw rodzicielskich? 

Może, acz nie musi. Kwestia argumentów, podejścia  samego ojca oraz sędziego, na którego trafisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Bluegrey napisał:

Może, acz nie musi. Kwestia argumentów, podejścia  samego ojca oraz sędziego, na którego trafisz.

Dzięki. Szykują się zatem poprawiny 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Electra napisał:

Dzięki. Szykują się zatem poprawiny 😅

To trzeba dobrze przemyśleć. Bo czasem można niechcący "otworzyć puszkę Pandory".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Bluegrey napisał:

To trzeba dobrze przemyśleć. Bo czasem można niechcący "otworzyć puszkę Pandory".

Zdaje sobie z tego sprawę, natomiast pamiętaj, że nie jesteśmy nieśmiertelni. Co z dziećmi jeśli umrę? Muszę brać pod uwagę każdą opcję, bo dzisiaj chodzisz a jutro głupi covid albo wypadek zdmuchną Ci świeczkę. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Orientujesz się co wtedy? Sąd patrzy na dobro dziecka, jego zdanie z kim chce być? Pewnie nie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Electra napisał:

Zdaje sobie z tego sprawę, natomiast pamiętaj, że nie jesteśmy nieśmiertelni. Co z dziećmi jeśli umrę? Muszę brać pod uwagę każdą opcję, bo dzisiaj chodzisz a jutro głupi covid albo wypadek zdmuchną Ci świeczkę. 

Toteż niecierpliwie czekam na pełnoletność syna 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Electra napisał:

Orientujesz się co wtedy? Sąd patrzy na dobro dziecka, jego zdanie z kim chce być? Pewnie nie... 

Kwestia sędziego. Dziecko, które ukończyło 13 lat zwykle pytają, choć to nie jest decydujące. Zwykle jakieś badanie więzi zlecają...  Najlepiej znajdź po prostu prawnika, który specjalizuje się w sprawach rodzinnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale dlaczego skoro i tak jakby go w ich życiu w ogóle nie było... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Electra napisał:

Orientuje się ktoś z Was czy znikomy kontakt ojca z dziećmi po rozwodzie, brak zainteresowania dziećmi -wynikami w nauce, stanem zdrowia, codziennym życiem jest podstawą do odebrania całkowicie praw rodzicielskich? 

A po co ci to? Skoro ma je gdzieś to nie będzie ingerował w ich wychowanie. Ograniczy się do płacenia

Odebranie prawa nie odbiera prawa do widywania się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, marawstala napisał:

Ale dlaczego skoro i tak jakby go w ich życiu w ogóle nie było... 

Żeby w przypadku mojej śmierci nie szarpano się o moje dzieci tylko ze złośliwości i dla zasady i tylko po to żeby później je zaniedbywać tak jak dotychczas. 

1 godzinę temu, marawstala napisał:

Ale dlaczego skoro i tak jakby go w ich życiu w ogóle nie było... 

 

Bo może być chwilowy zryw po mojej śmierci by o nie walczyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Electra napisał:

Żeby w przypadku mojej śmierci nie szarpano się o moje dzieci tylko ze złośliwości i dla zasady i tylko po to żeby później je zaniedbywać tak jak dotychczas. 

Tak na marginesie... Po Twojej śmierci wszyscy będą patrzyli tylko na dobro twojego dziecka... Zwłaszcza, że nawet dla rodziców dobro dziecka to jakaś utopia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Skb napisał:

Tak na marginesie... Po Twojej śmierci wszyscy będą patrzyli tylko na dobro twojego dziecka... Zwłaszcza, że nawet dla rodziców dobro dziecka to jakaś utopia.

Po mojej śmierci tylko jeden scenariusz zapewni moim dzieciom miłość i dobro. Obiektywnie to stwierdzam. Niestety nie jest to opcja przy dawcy nasienia, bo z każdym miesiącem zdaje sobie sprawę, że na słowo "tata" to on (nie bez powodu z małej litery) nigdy nie zasłużył. Jeśli walczyłby o nie to tylko z powodu finansowych profitów jak 500+, renta i bycie do przodu o alimenty. Jak o tym pomyśle co czekałoby je po mojej śmierci przy nim... Zaprzedalabym dusze diabłu, żeby wynegocjować z nim jeszcze z 8lat życia. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakiż to niby scenariusz? Bardzo często były to największy wróg... i to wszystko robi się w imię "dobra dziecka"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 minut temu, Skb napisał:

Jakiż to niby scenariusz? Bardzo często były to największy wróg... i to wszystko robi się w imię "dobra dziecka"...

Opieka kogoś z mojej rodziny, kogoś dla kogo moje dzieci są ważne, kto o nie zadba i zatroszczy się, kogoś kto będzie miał na uwadze ich dobro i szczęście, kto wesprze i wychowa na dobrych ludzi. 

Przykro mi, ale musisz pogodzić się z myślą, że niektórzy z Was peniisa powinni mieć tylko do sikania, że niektórzy z Was nie kochają swoich dzieci, że niektórym z Was nie po drodze z rodziną, że niektórzy z Was nie mają uczuć wyższych nie wspominając o dobrym sercu. Nie mierz wszystkich swoją miarą. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, Skb napisał:

w imię "

I jeszcze cos napisze Ci. Postanowiłam nie wybielac ojca w ich oczach. Będę przy każdej okazji uświadamiać ich jak chuujowym jest ojcem, jeśli zapytają o rozwód opowiem im jak tylko raz wziął jednego z nich na spacer. Właśnie uświadomiłam ich, że ojciec jest tylko na 18godzin w miesiącu, bo nie interesuje się nimi. Nie dzwoni, nie pyta, nie ma go. Wygasze w nich resztki więzi tylko po to by pogodziły się z tym póki są małe. Nie będę czekać aż zrozumieją same. Nie jestem mściwa, ale ktoś kto żałujżałuje, że jego dzieci pojawiły się na świecie nie zasługuje na współczucie i wybielanie. Bez litości uświadomię moje dzieci, że ojciec jest tylko na papierku. Za brak miłości dostanie brak miłości, nawet jeśli opamięta się za kilkanaście lat. Wtedy liczę, że moje dzieci powiedzą "żałuję że jesteś" w myśl prawa Hammurabiego. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Będę bardzo wredny, niektóre kobiety nie powinny mieć dzieci bo traktują je tylko jako zabezpieczenie na starość!

Ktoś z Twojej rodziny ... powiadasz, konkretnie kto?. Już widzę, jak ustawia się kolejka po do by być ich ojcem albo matką... O k... zapomniałem rodzina zastępcza za każdą głowę dostaje solidne pieniądze! Rozmawiałaś ze swoją rodzina o takiej ewentualności czy to tylko pobożne życzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Skb napisał:

zabezpieczenie na starość

Że ja? Taaa🤭

1 minutę temu, Skb napisał:

rodzina zastępcza

Rodzina zastępcza będzie mieć jakieś uczucia. Może nie byłyby kochane, ale chociaż minimum miałyby zapewnione. 

2 minuty temu, Skb napisał:

rodzina o takiej ewentualności

Nie. Wszystko mi jedno, byle to nie był on i jego rodzina. Obcy ludzie okażą im więcej serca. Na bardziej złego będzie ciężko trafić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Electra napisał:

I jeszcze cos napisze Ci. Postanowiłam nie wybielac ojca w ich oczach. Będę przy każdej okazji uświadamiać ich jak chuujowym jest ojcem, jeśli zapytają o rozwód opowiem im jak tylko raz wziął jednego z nich na spacer. Właśnie uświadomiłam ich, że ojciec jest tylko na 18godzin w miesiącu, bo nie interesuje się nimi. Ie dzwoni, nie pyta, nie ma go. Wygasze w nich resztki więzi tylko po to by pogodziły się z tym póki są małe. Nie będę czekać aż zrozumieją same. Nie jestem mściwa, ale ktoś kto żałujżałuje, że jego dzieci pojawiły się na świecie nie zasługuje na współczucie i wybielanie. Bez litości uświadomię moje dzieci, że ojciec jest tylko na papierku. Za brak miłości dostanie brak miłości, nawet jeśli opamięta się za kilkanaście lat. Wtedy liczę, że moje dzieci powiedzą "żałuję że jesteś" w myśl prawa Hammurabiego. 

Powiem Ci to co niedawno usłyszałem w Sądzie od sędziego - wy nie powinniście mieć dziecka!

Wy też nie powinniście mieć dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Skb napisał:

Wy też nie powinniście mieć dzieci.

Moje dzieci są kochane. Może Wy nie powinniście mieć. Mnie nic nie dolega. Dbam o nie, wychowuje na dobrych ludzi, kocham, a że ze złym człowiekiem je mam? Bywa. Tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono czy jakoś tak. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Że ja? Taaa🤭

Rodzina zastępcza będzie mieć jakieś uczucia. Może nie byłyby kochane, ale chociaż minimum miałyby zapewnione. 

Nie. Wszystko mi jedno, byle to nie był on i jego rodzina. Obcy ludzie okażą im więcej serca. Na bardziej złego będzie ciężko trafić. 

Zobaczymy jak będziesz miała z 75 lat.

Obcy ludzie będą lepsi jak rodzina... Bez komentarza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Skb napisał:

Obcy ludzie będą lepsi jak rodzina..

On nie jest ich rodziną. On ich tylko spłodził i na nich łożył. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Moje dzieci są kochane. Może Wy nie powinniście mieć. Mnie nic nie dolega. Dbam o nie, wychowuje na dobrych ludzi, kocham, a że ze złym człowiekiem je mam? Bywa. Tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono czy jakoś tak. 

 Obydwoje kochamy dziecko, zresztą to ono jest bezpośrednią przyczyną rozwodu. Pewnie moja ex powie dokładnie to samo co Ty, że ma dziecko z najgorszym człowiekiem na świecie... co ja gadam... we wszechświecie!!!

Twoja ocena, a obiektywna ocena to dwa różne światy.

Oczywiście rozmawiasz z psychologiem o sytuacji swoich dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

On nie jest ich rodziną. On ich tylko spłodził i na nich łożył. 

Nienawiść i Twoja postawa odebrała Ci szerszy wgląd na sytuację! Gratuluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Skb napisał:

ex

Nie jestem Twoją ex. Ja patrzę jakim jest ojcem a nie jakim był mężem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Skb napisał:

 

Obcy ludzie będą lepsi jak rodzina... Bez komentarza...

Niestety, bardzo często tak bywa. O moim synu więcej wiedzą moi znajomi z pracy niż jego ojciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Skb napisał:

Nienawiść i Twoja postawa odebrała Ci szerszy wgląd na sytuację! Gratuluję.

Co oznacza szerszy wgląd?

I po co ma rozmawiać z psychologiem, jeśli dzieci funkcjonują optymalnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Skb napisał:

Nienawiść i Twoja postawa odebrała Ci szerszy wgląd na sytuację! Gratuluję.

Nie nienawidze, ale dziękuję. Myślę, że powinniśmy brać na klate owoce swoich poczynań. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Bluegrey napisał:

Niestety, bardzo często tak bywa. O moim synu więcej wiedzą moi znajomi z pracy niż jego ojciec.

Tak jak u mnie. Skb tego nie ogarnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×