Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Efasolka

Zdrada jak udowodnic?

Polecane posty

Mysle ze maz mnie zdradza.Napisalam kiedys z jego konta na fb do niej X ale sie ziorientowala ze to nie on i odpisala zebym pisala od siebie.Chcialam zrobic podpuche,Za jakis czas zblokowalalam ja z jego konta na fb.Napisala wtedy do mnie ze go kocha.Zapytalam jego.Powiedzial ze mnie zdradzil.Wybaczylam od razu.Pojechalam z nim do niej zeby zerwal z nia ta znajomosc.Czekalam w aucie.Po tygodniu on powiedzial ze nasze malzenstwo nie ma sensu,ze mnie nie kocha,sklada papiery.Zalamalam sie.Zaczelam ja wyzywac w wiadomosciach do niej.Podpisywalam jej posty wyzwiskami,robily to tez moje kolezanki.Napisalam do jej doroslej corki i bylego meza.Ona zadzwonila powiedziala ze nie spala z  moim mezem,ze tylko czasem rozmawiaja ze to kolezenstwo.Powiedziala ze jak dalej bede ja oczerniala to podejmie srodki prawne.Blagalam zeby jego zostawila bo ona nic nie ma do stracenia.Jest niezalezna i bez zobowiazan a ja strace dom i wsystko.Mieskzmy u jego rodzicow i prowadzilismy ich firme.On zlozyl juz papiery.Dzis tescie powiedzieli ze wynajeli nam mieszkanie,beda je oplacac kilka miesiecy i mamy sie od nich wyprowadzic.On powiedzial ze idzie mieszkac do brata.Jestem zalamana.Co robic/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Efasolka napisał:

Pojechalam z nim do niej zeby zerwal z nia ta znajomosc

Sandały robią mi za stanik, tak bardzo mi cycki opadły. 

10 minut temu, Efasolka napisał:

Co robic

Pogodzić się, że mąż nie kocha Cię i dać mu odejść. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Efasolka napisał:

Mysle ze maz mnie zdradza.Napisalam kiedys z jego konta na fb do niej X ale sie ziorientowala ze to nie on i odpisala zebym pisala od siebie.Chcialam zrobic podpuche,Za jakis czas zblokowalalam ja z jego konta na fb.Napisala wtedy do mnie ze go kocha.Zapytalam jego.Powiedzial ze mnie zdradzil.Wybaczylam od razu.Pojechalam z nim do niej zeby zerwal z nia ta znajomosc.Czekalam w aucie.Po tygodniu on powiedzial ze nasze malzenstwo nie ma sensu,ze mnie nie kocha,sklada papiery.Zalamalam sie.Zaczelam ja wyzywac w wiadomosciach do niej.Podpisywalam jej posty wyzwiskami,robily to tez moje kolezanki.Napisalam do jej doroslej corki i bylego meza.Ona zadzwonila powiedziala ze nie spala z  moim mezem,ze tylko czasem rozmawiaja ze to kolezenstwo.Powiedziala ze jak dalej bede ja oczerniala to podejmie srodki prawne.Blagalam zeby jego zostawila bo ona nic nie ma do stracenia.Jest niezalezna i bez zobowiazan a ja strace dom i wsystko.Mieskzmy u jego rodzicow i prowadzilismy ich firme.On zlozyl juz papiery.Dzis tescie powiedzieli ze wynajeli nam mieszkanie,beda je oplacac kilka miesiecy i mamy sie od nich wyprowadzic.On powiedzial ze idzie mieszkac do brata.Jestem zalamana.Co robic/

Stanąć na nogi. Odważnie. Nie chcą Cie, ani on, ani oni. Pomogą Ci przez pierwsze miesiące. A później musisz sobie radzić sama. Trudno. Bywa i tak. Im szybciej się z tym pogodzisz, tym lepiej. Dziwne, że teściowie tak szybko przyklasnęli na jego rozwód z Tobą. Jakby to było, że tylko spl/u/nać. Może  Twój mąż ich na bieżąco informował co i jak będzie i że to małżeństwo przechodzi do przeszłości. No nic, nie pozostaje Ci nic innego tylko wziąć się w garść i zacząć żyć, bez niego. Przykro mi i nie przykro. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co można w takiej sytuacji zrobić? Na siłę przecież go nie utrzymasz , musisz uświadomić sobie że to już koniec.

Gorzej tylko z tym że zostaniesz bez niczego , proponuje jak najszybciej podjąć kroki do stania się niezależną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Efasolka napisał:

Mysle ze maz mnie zdradza.Napisalam kiedys z jego konta na fb do niej X ale sie ziorientowala ze to nie on i odpisala zebym pisala od siebie.Chcialam zrobic podpuche,Za jakis czas zblokowalalam ja z jego konta na fb.Napisala wtedy do mnie ze go kocha.Zapytalam jego.Powiedzial ze mnie zdradzil.Wybaczylam od razu.Pojechalam z nim do niej zeby zerwal z nia ta znajomosc.Czekalam w aucie.Po tygodniu on powiedzial ze nasze malzenstwo nie ma sensu,ze mnie nie kocha,sklada papiery.Zalamalam sie.Zaczelam ja wyzywac w wiadomosciach do niej.Podpisywalam jej posty wyzwiskami,robily to tez moje kolezanki.Napisalam do jej doroslej corki i bylego meza.Ona zadzwonila powiedziala ze nie spala z  moim mezem,ze tylko czasem rozmawiaja ze to kolezenstwo.Powiedziala ze jak dalej bede ja oczerniala to podejmie srodki prawne.Blagalam zeby jego zostawila bo ona nic nie ma do stracenia.Jest niezalezna i bez zobowiazan a ja strace dom i wsystko.Mieskzmy u jego rodzicow i prowadzilismy ich firme.On zlozyl juz papiery.Dzis tescie powiedzieli ze wynajeli nam mieszkanie,beda je oplacac kilka miesiecy i mamy sie od nich wyprowadzic.On powiedzial ze idzie mieszkac do brata.Jestem zalamana.Co robic/

Najprościej- wynajmij detektywa. 

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Iskra* napisał:

Najprościej- wynajmij detektywa. 

Musi mieć za co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Rekitor555 napisał:

Musi mieć za co.

Też prawda. Ale dokumentacja od detektywa wiele ułatwia w samym sądzie.

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pytanie tylko co ona chce uzyskać otrzymując rozwód z jego winy. Z tego co rozumiem, majątek nie jest jego, tylko jego rodziców. Wszystko, co wydała na ten majątek (nakłady, koszty np. remontów itp) i tak podlegają zwrotowi dla niej na podstawie imiennych faktur/rachunków. Jeśli tych imiennych faktur/rachunków nie ma - to nic nie uzyska także w przypadku rozwodu z jego winy. Bo to ich majątek, a nie jego i to zwrotowi podlega nawet i bez rozwodu. Rozwód z orzeczeniem o winie daje możliwość ubiegania się o alimenty na małżonka niewinnego i właściwie to tyle z jego przewagi nad rozwodem bez orzekania o winie - w tym drugim przypadku na dzieci alimenty i tak się należą.

Uzyskanie alimentów na siebie jest proste, gdy jest duża dysproporcja majątkowa między małżonkami, ale tutaj jej... Nie ma.

Cytat

Mieskzmy u jego rodzicow i prowadzilismy ich firme.

On jest takim samym gołodupcem jak ona. A w przypadku alimentów na małżonka (w przypadku dzieci to nie obowiązuje) nie można ich żądać od rodziców strony winnej, tylko od samej strony winnej - sąd je zasądzi, jeśli jego majątek będzie po rozwodzie znacznie większy niż jej, a wina będzie jego. Tylko co on ma za majątek, gacie na tyłku. Reszta jest jego rodziców, nie jego.

Edytowano przez Vagabunda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Iskra* napisał:

Też prawda. Ale dokumentacja od detektywa wiele ułatwia w samym sądzie.

Tak jak napisał Vagabunda: co jej to da?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zostawić to co było, brać to wynajęte na jakiś czas mieszkanie i mieszksc i żyć po swojemu. Po co tu teraz detektyw do czego? Żeby wiedzieć, że zdradza? No zdradza, autorka postu napisała, poza tym mąż złożył pozew. Lepiej nie wojować, mieć święty spokój. Firma należy do teściów, dom należy do tesciow, to o co walczyć? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Efasolka napisał:

Co robic/

Im wieksza bedziesz robic zadyme aby utrzymac to malzenstwo tym wiecej tracisz w jego oczach i sama nerwow.

Daje mu sile psychiczna aby tym bardziej sie od ciebie uwolnic.Tak to dziala.Podjal decyzje- trudno .Nie masz na to jzu zadnego wplywu.

Remedium.Pogodz sie z tym a zycie ma przed toba jeszcze mnostwo atrakcji.Szybko ustalcie podzial majatku i rozwod .Im szybciej tym lepiej.Trwanie w stresie jakim jest rozwod jest malo przyjemne a ty bedziesz miala wiecej czasu aby sie przeorganizowac .

Nie rozkminiaj kto byl winny , po prostu nie bylo wam po drodze.Czasem tak jest ze dopiero po jakims czasie wychodzi ze jednak to nie to ! ZA szybko weszliscie w zwiazek.Nalezalo troche poobserwowac sie.

Edytowano przez marinero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co zrobic? Zrobić z siebie ofiarę w sądzie i zarządać alimentów na dziecko i na siebie. Tylko tyle. 

 

Później znajdziesz innego. A tak na marginesie to jak się rzucasz do innej kobiety to jest to upokarzające dla Ciebie. Ona mogła dać komu chce, to twój mąż penesa w majtkach nie utrzymał więc z emocjami do niego. 

 

PS. Jak kochanka jest mądra to alimenciarza nie weźmie bo się nie opłaca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co zrobic? Zrobić z siebie ofiarę w sądzie i zarządać alimentów na dziecko i na siebie. Tylko tyle.  

Na siebie są wątpliwe, gość jest goły. Na dziecko dostanie bez łaski i robienia z siebie ofiary, bo to się po prostu należy. I w imię wątpliwych alimentów na siebie polecasz publicznie prać brudy przez parę lat (obecnie sądy nadal jeszcze nie wyszły z COVID-owego zastoju, to potrwa).

Cały szkopuł jest w tym, że alimenty na dziecko obliczane są wg. możliwości zarobkowych ojca (a nie tego ile faktycznie zarabia) oraz potrzeb dziecka. I mogą wynosić nawet 75% zarobków ojca jeśli takie będą potrzeby dziecka. W przypadku alimentów na małżonka, do ich obliczenia po pierwsze bierze się pod uwagę majątek drugiej strony (zerowy, jak czytamy), po drugie faktyczne dochody drugiej strony (zapewne zerowe, bo pomaga rodzicom w prowadzeniu firmy), a po trzecie pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego względem majątku MAŁŻEŃSTWA (jakiej sytuacji, jak oni nic nie mają, żyją za pieniądze teściów?).

Rozwód z orzekaniem o winie to w tym przypadku publiczne pranie brudów przez lata tylko po to, żeby uzyskać satysfakcję i zapewne symboliczne 100 zł alimentów na siebie. Lepiej brać w takim układzie za obupólną zgodą i skupić się na uzyskaniu jak najwyższych alimentów na dziecko, będzie szybciej, a zamiast płacić detektywom skupić się na dokumentowaniu wydatków na dziecko. Finansowo wyjdzie tak samo albo i lepiej, a nerwów znacznie mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Udowodnisz zdradę i co to zmieni? Chce rozstania i to zrobi. Alimenty dostaniesz na siebie - na otarcie łez 😂 lepiej zajmij się swoją przyszłością. Nie potrafisz iść do normalnej pracy? Spójrz na to z innej strony... Będziesz mogła robić co chcesz, bez marudzenia za uchem. Choć wydaje mi się, że w Twojej sytuacji, martwisz się bardziej o dobrą materialne. Domu nie stracisz, bo nie jest ani Twój ani męża... Nigdy nie można być pewnym drugiej osoby na 100%. Pamiętaj o tym na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Vagabunda napisał:

Na siebie są wątpliwe, gość jest goły. Na dziecko dostanie bez łaski i robienia z siebie ofiary, bo to się po prostu należy. I w imię wątpliwych alimentów na siebie polecasz publicznie prać brudy przez parę lat (obecnie sądy nadal jeszcze nie wyszły z COVID-owego zastoju, to potrwa).

Cały szkopuł jest w tym, że alimenty na dziecko obliczane są wg. możliwości zarobkowych ojca (a nie tego ile faktycznie zarabia) oraz potrzeb dziecka. I mogą wynosić nawet 75% zarobków ojca jeśli takie będą potrzeby dziecka. W przypadku alimentów na małżonka, do ich obliczenia po pierwsze bierze się pod uwagę majątek drugiej strony (zerowy, jak czytamy), po drugie faktyczne dochody drugiej strony (zapewne zerowe, bo pomaga rodzicom w prowadzeniu firmy), a po trzecie pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego względem majątku MAŁŻEŃSTWA (jakiej sytuacji, jak oni nic nie mają, żyją za pieniądze teściów?).

Rozwód z orzekaniem o winie to w tym przypadku publiczne pranie brudów przez lata tylko po to, żeby uzyskać satysfakcję i zapewne symboliczne 100 zł alimentów na siebie. Lepiej brać w takim układzie za obupólną zgodą i skupić się na uzyskaniu jak najwyższych alimentów na dziecko, będzie szybciej, a zamiast płacić detektywom skupić się na dokumentowaniu wydatków na dziecko. Finansowo wyjdzie tak samo albo i lepiej, a nerwów znacznie mni

A maja dzieci?

Edytowano przez winko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Efasolka napisał:

Nie mamy dzieci.

To tym bardziej nie widzę powodu się męczyć z kilkuletnim procesem sądowym. Ale zrobisz jak uważasz. Jeśli w żadnym (nawet najmniejszym) stopniu nie odpowiadasz za rozkład pożycia to otrzymasz alimenty na siebie w wypadku orzeczenia o jego winie wyłącznej. Przy winie obupólnej nie ma opcji w tej sytuacji. Kwota jaką możesz uzyskać jest zależna od jego (nie jego rodziców) majątku oraz jego (a nie firmy rodziców) zarobków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Vagabunda napisał:

To tym bardziej nie widzę powodu się męczyć z kilkuletnim procesem sądowym. Ale zrobisz jak uważasz. Jeśli w żadnym (nawet najmniejszym) stopniu nie odpowiadasz za rozkład pożycia to otrzymasz alimenty na siebie w wypadku orzeczenia o jego winie wyłącznej. Przy winie obupólnej nie ma opcji w tej sytuacji. Kwota jaką możesz uzyskać jest zależna od jego (nie jego rodziców) majątku oraz jego (a nie firmy rodziców) zarobków.

On nic nie ma na siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Efasolka napisał:

On nic nie ma na siebie. 

W takim razie wybacz brutalny opis rzeczywistości, ale wyszłaś za gołodupca to zostaniesz z gołą... Ale nie ma tego złego. Nie będziesz się szarpać o podział majątku, bo nie ma czego dzielić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poco udowadniać jak i tak będziesz z nim, lepiej się przyzwyczajać. Zazdroszczę miłości 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Vagabunda napisał:

W takim razie wybacz brutalny opis rzeczywistości, ale wyszłaś za gołodupca to zostaniesz z gołą... Ale nie ma tego złego. Nie będziesz się szarpać o podział majątku, bo nie ma czego dzielić.

Po prostu każdy idzie w swoją stronę i cześć jak czapka 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Głowa do góry! To on zdecydował, że chce to zakończyć. W przyszłości więc, to on będzie tego żałować i będzie rozpamiętywać co by było gdyby. Nie ty. Dbaj o siebie

 

Edytowano przez Mejka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Solero napisał:

Po prostu każdy idzie w swoją stronę i cześć jak czapka 😉

Ciezko mi odpuscic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Efasolka napisał:

Ciezko mi odpuscic.

Juz jestes odpuszczona. Mozesz sie rozstac z godnoscia, albo robic szopki, co faceta tylko utwierdzi w przekonaniu, ze bardzo dobrze zrobil skladajac o rozwod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×