MamaMai 896 Napisano Sierpień 31, 2022 Zwłaszcza że u nas na jf są dziewczyny w różnym wieku, od dwudziestoparolatek (czy to się tak wogole pisze???!!!) po 40+. Samotne, zajęte, matki, żony... czy kochanki nie wiem ale na pewno jest miło i przyjemnie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jasminka 627 Napisano Sierpień 31, 2022 Dzień dobry☀ Witam Amanda ja się poddałam z jestem fit, więc jako jedyna zostałam tutaj. Zasady Dukana znam z grubsza ale słyszałam że to trudna dieta. Z jakiej wagi startujesz i ile masz wzrostu no i jaki jest Twoj cel wagowy. U mnie na wadze 74 kg czyli ponad 3 kg więcej niż przed wakacjami ja ruszam z dietą od jutra. U mnie to połączenie drugiej fazy South beach z MŻ. Po prostu chcę ograniczyć porcje i zwiększyć ilość posiłków. Hej mama co tam u ciebie? 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Amandą 1 Napisano Wrzesień 1, 2022 Jasminka witaj Mam dużo do zrzucenia, no przynajmniej chcę dużo, ok.20kg Mam 46lat. Ja walczę na Dukanie, coś muszę zrobić, zapuściłam się strasznie w czasie pandemii, no i oczywiście.....mój mąż mówi, że przesadzam. On mi w ogóle nie pomaga Walczę już 3 tydzień, 74 to dla mnie może być, jestem wysoka, więc pasuje. Na South Beatch byłam kiedyś też, fajna dieta. Gubią mnie węgle. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano Wrzesień 2, 2022 Witajcie piątkowo. Odprawiłam z łezką w oku swoją pierwszoklasistkę do szkoły. Zaraz poćwiczę a następnie zjem śniadanie. Dziś mam urlop. Mam nadzieję że trochę więcej pocwicze i ogarnę trochę dom bo od poniedziałku mamy gości Moje wymiary: talia 84 dziś 82 Brzuch 89 dziś 89 Udo 56 dziś 55 Ale waga ehhh nie chce jakos spadać w doł i dziś franca na poziomie 59,8 kg. Miłego piątku Dziewczyny. Odpalam właśnie pilates bo na apce mamy nowe wyzwanie na wrzesień. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Amandą 1 Napisano Wrzesień 3, 2022 MamaMai, ja idę dziś na działkę, dam czadu, popracuję. Jutro zamierzam iść na "kijki", bo wiem, że bez ruchu nic nie wskurasz. Tylko im człowiek starszy, tym bardziej leniwy. U mnie to się sprawdza, niestety. Ale to, że ktoś walczy podobnie, jak ja, dodaje chęci do walki Pozdrawiam Jasminka, a co tam u Ciebie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jasminka 627 Napisano Wrzesień 5, 2022 Dzień dobry☀ Od dziś już na poważnie dieta. W weekend miałam spotkanie ze znajomymi i wyszło jak zawsze piwo i żarcie bateria w wadze mi siadła ale 75 jest bankowo. Rano kawa, nie wiem czy zdążę zjeść śniadanie bo na 14 do pracy a rano apetytu brak. Na obiad zupa ogórkowa z ryżem bez śmietany i gotowana łopatka. Do pracy jedna kanapka z wędlina i pomidorem i gruszka. Po powrocie zupa. Taki jest plan a co wyjdzie to się okaże. Teraz biorę się za przetwory. Robię pastę z chili do sloiczkow. Amanda jak ci idzie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano Wrzesień 5, 2022 Jasminka super plan. Widzę że na poważnie dzialasz. Kup baterie i się zważ. Będziesz wiedziała dokładnie ile zejdziesz w ciągu tygodnia. Ej a wróciłaś do tej samej pracy po powrocie, czy zmieniałaś? W weekend u mnie z dietą kiepsko. Wczoraj zjadłam 3 kawałki domowego ciasta. Ale przynajmniej regularnie ćwiczę. Dzięki wyzwaniu na apce. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jasminka 627 Napisano Wrzesień 5, 2022 Musiałam szukać innej pracy bo w tamtej redukcja etatów. Pasta się gotuje ale nie skończę dziś na gotowo. Wypiłam już dwie duże szklanki wody z cytryną i imbirem i 1,5 litra zabieram do pracy. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jasminka 627 Napisano Wrzesień 6, 2022 Dzień dobry☀ Wczorajsze założenia powiększyły się o 4 frankfurterki i kieliszek wytrawnego wina co w sumie nie jest najgorsze. Kupiłam baterie do wagi i jutro się zważę ale obstawiam 75 kg. Dziś wypiłam pół litra wody z imbirem i cytryną i zjadłam talerz zupy ogórkowej. Do pracy kanapka i 2 l wody. Po pracy zjem resztę zupy i serek wiejski. Za 5 tygodni mam urodziny i mam nadzieję pozbyć się chociaż 4 kg. A jak tam u was dziewczyny? Działacie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Elmirka 207 Napisano Październik 2, 2022 Nie wiem czy dobrze trafiłam ale tamten wątek zleciał. Sytuacja ma się następująco. Mąż wczoraj został odwieziony na lotnisko i wraca dopiero na koniec miesiąca. My dziś się przeprosiłyśmy z wagą i wskazuje 82.4 kg. Ważyć mam się zamiar raz w tygodniu, właśnie w niedzielę. Cel do końca roku to 75 kg. Dam radę ! Polecacie coś na łamiące się, wręcz bym powiedziała kruszące się paznokcie ? Jakieś witaminy, odżywki... Cokolwiek. Zdjęłam hybrydę po lecie na stopach i mam paznokcie w strasznym stanie ... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano Październik 2, 2022 1 godzinę temu, Elmirka napisał: Nie wiem czy dobrze trafiłam ale tamten wątek zleciał. Sytuacja ma się następująco. Mąż wczoraj został odwieziony na lotnisko i wraca dopiero na koniec miesiąca. My dziś się przeprosiłyśmy z wagą i wskazuje 82.4 kg. Ważyć mam się zamiar raz w tygodniu, właśnie w niedzielę. Cel do końca roku to 75 kg. Dam radę ! Polecacie coś na łamiące się, wręcz bym powiedziała kruszące się paznokcie ? Jakieś witaminy, odżywki... Cokolwiek. Zdjęłam hybrydę po lecie na stopach i mam paznokcie w strasznym stanie ... Nie wiem jak to się stało że ten wątek jest aktywny, bo jakiś czas temu zleciał. Wczoraj nawet założylam nowy wątek pt. dieta mż i inne nowy wątek. Więc jakby co są teraz aktywne dwa wątki w naszym temacie. Do dzisiaj jesteśmy u teściowej. Na śniadanie zjadłam jajecznicę z grzybami (maż robił bo wczoraj był w lesie i kilka grzybów udało mu się znaleźć) oraz sałatkę z ananasem z puszki która przyniosła bratowa męża. Niestety nie jestem w stanie policzyć z tego kcal. Starałam się jednak nie przejść i nie jadłam do tego żadnego pieczywa. Obiad będzie taki sam jak wczoraj. Na odjazd może zjem kawałek ciasta, bo wczoraj odmówiłam i nie jadłam. Niemniej, staram się tu przez pobyt pilnować. Na paznokcie dobra jest odżywka Eveline oraz suplemenacj. Przy problemach tego typu zawsze bralam zestaw witamin, nie jakieś ukierunkowane ze tylko na paznokcie plus dieta bogata w białko, cynk, magnez i krzem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jasminka 627 Napisano Październik 2, 2022 Dzień dobry☀ Ale czary że wątek powrócił. Dziś zjadłam rosół, zaraz na stół wjedzie wieprzowina po chińsku z poledwiczki i warzyw podana z ryżem. Zrobiłam porcję na dwa dni. Pogoda za oknem nie rozpieszcza więc siedzę w domu. Na deser dziś będzie mleczko kokosowe z gruszką i orzechami a na kolację jakaś sałatka. W planach leżing przed tv. Miłej niedzieli Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Milkyway38 432 Napisano Październik 2, 2022 Hej Kobiety, widze 2 nasze watki zobaczymy ktory przetrwa dzisiaj skusilam sie na kawałek ciasta- tiramisu, jak pieke czy robię domowe ciasta to redukuje ilość slodzidla i używam ksylitolu zamiast białego cukru, wiec wiem ze mogę sobie na kawałek pozwolić. Maz na obiad robił hamburgery ( bułki kupione ale pełnoziarniste, a mieso chuda wołowina, dużo warzyw i sos czosnkowy) na kolacje planuje owsiankę i pół godziny ćwiczeń na nogi i pośladki… uda robią mi się już naprawdę ładne, codzienne ćwiczenia przynoszą rezultaty wczoraj uzgodniliśmy ze na święta jedziemy do polski ( 3 lata z rzędu nie bylismy na Boże Narodzenie) dzieciaki się cieszą, do mamy jutro zadzwonię to jej powiem musimy tylko hotel zarezerwować na 3 noclegi U nas ładnie słoneczko ale mam dzisiaj lenia i spacer odpada, upiekłam chleb z siemieniem lnianym i zaraz będę robić masło klarowane.. milej niedzieli Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano Październik 2, 2022 No właśnie, ciekawe który wątek przetrwa. Właśnie wracamy od teściowej. Skusiłam się na ciacho do herbatki na odjezdne. Ale dziś już tylko kolacja, w planach białkowo -warzywna. Nawet jestem zadowolona z siebie, bo nie szalałam z jedzeniem. Najbardziej kaloryczne z tego wszystkiego były te kotlety w panierce no i dzisiejsze ciasto. Słowem klucz bylo jednak UMIAR. Od jutra też spróbuję włączyć owsiankę i więcej jajek, teściowa kupiła nam 3 wytłaczanki wiejskich jaj. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano Październik 3, 2022 Dzień dobry. Wczoraj wieczorem oprócz sałatki zjadłam 2 śliwki. Nie cwiczyłam, skupiłam się na rozpakowywaniu walizek. Poza tym strasznie bolało mnie podbrzusze i jeden jajnik. Niestety zaczęły się dni płodne. W obwodach dziś zanotowałam nawet wzrosty. Mam nadzieję że to przez to, bo innego powodu obiektywnie nie widzę. Na wagę już nie wchodziłam. No nic, robię swoje. Odnośnie jedzenia zdam relację na koniec dnia. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano Październik 3, 2022 Dobry wieczór: Raport z dzisiaj Śniadanie: jajecznica z grzybami; orzechy wloskie II śniadanie: musli z owocami na mleku (rozcieńczonym z wodą 1:1) Przekąska: sok z buraka i jabłko Obiad: kotlet mielony, 6 łyżek ryżu, mix sałat z vinegret I wieczorem jeszcze jabłko. Ruch: 20 minut aerobik 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jasminka 627 Napisano Październik 4, 2022 Dzień dobry☀ Moje wczorajsze menu : 2 kanapki do pracy, jabłko i orzechy, miska rosołu, wieprzowina po chińsku z ryżem, 3 jajka na twardo z majonezem, pół kromki chleba z masłem i pomidorki koktajlowe. 25 tysięcy kroków. Dziś do pracy jedna kanapka i jabłko z orzechami. Obiad albo resztki z wczoraj albo to co córka ugotuje. Miłego dnia 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Milkyway38 432 Napisano Październik 4, 2022 Jasminka ty to robisz tych kroków sporo Przynajmniej to co zjesz to szybciej spalisz.. u nas jeszcze trwa remont łazienki…w sierpniu wyszło ze przy wannie ciekła woda, kolega zauważył jak robił ogrzewanie i w piwnicy pod łazienka było mokro. Teraz po 2 m- cach dostaliśmy odszkodowanie i maz robi sam. Szkodę wycenili na 1600€ a nas to wyniesie może 500€ góra, wiec budżet trochę na plus. Łazienka i tak jest za 3 lata do generalnego remontu wiec robiliśmy tanim kosztem… takze u nas cały czas coś na sniadanie robiłam placuszki na mące gryczanej i mleku owsianym, do tego mus jabłkowy i miałam jeszcze słoiczek dżemu sliwkowego dzisiaj w końcu się wyspalam, malutka spała z siostra, a my z mężem mielismy łóżko dla siebie. Obudziłam się o 6.30 i byłam już wyspana… a tak to budziłam się pare razy w nocy i takie spanie.. próbujemy ja odzyczaic od piersi i tych nocnych pobudek, bo oboje już mamy dosyć, a nasze życie seksualne już nie istnieje jasminka zazdroszcze dorosłych dzieci, nie wiem co nas podkusiło na stare lata na obiad nie mam pomysłu, wczoraj robiłam kaszotto z grzybami i szpinakiem- pycha, dzisiaj może jakaś zupka. Na 15 jadę z córka do ortodonty na kontrole mamamai jak twoje dzieciaki- zdrowe już?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jasminka 627 Napisano Październik 4, 2022 Milky małe dzieci nie dają spać a duże żyć. Są plusy i minusy posiadania jednych i drugich. Zresztą na pewno malutka daje Wam mnóstwo radości Dziś w końcu wzięłam się do roboty w domu i w efekcie dwa okna umyte, zostało powieszenie firan. Jutro w planach salon bo pogoda się poprawiła. W przyszły weekend mam urodziny i gości więc mus ruszyć doopke zostały mi jeszcze dziś zakupy. Mój kot ukradł dziś komuś szynkę ja takiej w domu nie miałam a paradował po podwórku z ogromnym plastrem . Ciekawe który z sąsiadów się zdziwił. Wzięłam się też za suszenie owoców na kompot wigilijny. Matko ile ja mam do zrobienia... Życia braknie 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Milkyway38 432 Napisano Październik 4, 2022 1 godzinę temu, ileONKA napisał: jak na mące gryczanej i mleku owsianym to byłabym zainteresowana przepisem bo mleka zwykłego nie mogę Składniki na ok 12 sztuk 10 g nasion chia lub siemię lniane 3 łyżki napoju owsianego 150 g mąki gryczanej 1 łyżeczka proszku do pieczenia, bezglutenowego ¼ łyżeczki soli 230 g napoju owsianego 20 - 30 g syropu klonowego 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, naturalnego olej kokosowy lub masło klarowane do smażenia Nasiona chia dobrze jest zmielić, możesz tez użyć siemię lniane np już mielone( to zastepnik jajek), dodaj do tego 3 łyżki mleka owsianego lub innego roślinnego. Wymieszaj i odstaw na chwile Do miski wsyp suche składniki : mąkę gryczana, proszek do pieczenia, szczyptę soli a następnie dodaj mokre: mleko roślinne, syrop klonowy ( może być inne np z agawy czy daktylowy jak nie masz) oraz wanilię ( ja daje taka w paście ) Na końcu dodaj nasiona chia i wszystko, ładnie wymieszaj, zeby nie było grudek Smażyć na złoty kolor na łyżeczce oleju lub masła. Są bardzo syte i szczerze polecam Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Milkyway38 432 Napisano Październik 4, 2022 20 minut temu, Jasminka napisał: Wzięłam się też za suszenie owoców na kompot wigilijny. Matko ile ja mam do zrobienia... Życia braknie Jasminka wszystko się zrobi, żeby tylko zdrowie dopisywało i tego Ci zycze pod te urodzinki dobrze ze masz takiego powera i po pracy ( albo przed ) jeszcze szalejesz i sprzątasz co do świat to córki masz już duże, zawsze coś mogą pomoc, ale wiadomo ze gospodyni robi najwiecej Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marisol 0 Napisano 5 Kwiecień JA bralam kiedys colon c ale teraz sie przerzucilam na fibragast bo jest fajniejszy w smaku i konsystencji. Ten winogronowy smak jest pyszny, aż chce sie to pić codziennie! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano 28 Kwiecień Cześć. po raz kolejny wracam tutaj....niczym marnotrawna córka.... Przytyłam i ważę teraz tyle, co w ostatniej ciąży. U endokrynologa już dawno nie byłam a insulina skacze. Wstyd mi nawet iść do niego, bo zaprzepaścilam wszystko!!!!!!! Wciąż jem słodycze. Dziś doszłam już do ściany.... Powiedziałam koniec, niszczę siebie z całą premedytacją. I to nie chodzi nawet o wygląd..no może trochę tak ale najbardziej jednak o zdrowie....bo czy zdrowe jest jedzenie słodyczy codziennie??? Zresztą tluszcz trzewny na brzuchu i zadyszka mnie wkurzają...Więc jestem tu.....ze swoimi słabościami i niedoskonałościami, z wyrzutami i żalem...z poczuciem porażki i probą odzyskania zdrowia...Jestem tu, od dziś na diecie niskowęglowodanowej. A główny moj cel, to przestać żreć te nieszczęsne słodycze. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano 29 Kwiecień Drugi dzień diety niskowęglowodanowej za mną. I zarazem drugi dzień bez słodyczy. I na tym się narazie tylko skupiam. Myślę że przekraczam jeszcze limit kalorii bo ich nie liczę i szczerze narazie nie będę. Postaram się nad tym potem zapanować. Odwyk od słodyczy to podstawa i dla mnie cel nr jeden. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano 30 Kwiecień O dziwo narazie nie ciągnie mnie do słodyczy. Czyli tak jak sądzilam, przez węglowodany miałam zachcianki na słodycze. Od 3 dni jem ok. 15% węglowodanów, reszta to białko i tłuszcze. I narazie to działa. Dla mnie to jakiś kosmos, 3 dni bez słodyczy...serio. Odkąd mam problemy z tarczyca, to słodycze mnie zniewoliły. Nawet siofor nie pomógł. Więc cieszą mnie nawet te 3 dni. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano 3 Maj (edytowany) Sezon grillowy się zaczął i wpadło trochę więcej jedzenia. Dziś też chciało mi się pierwszy raz odkąd jestem na diecie niskoweglowodanowej czegoś slodkiego, nie poległam, skończyło się jedynie na kilku kostkach gorzkiej czekolady i chyba narazie zaspokoilam tym zachcianki.Wczoraj byłam na rowerze a dziś na kijkach. Narazie nie jest jakoś ciężko więc jestem nawet z siebie zadowolona i z optymizmem wchodzę w kolejny tydzień. Edytowano 3 Maj przez MamaMai Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano 5 Maj Jest całkiem nieźle. Po tygodniu diety mam 1,2 kg na minusie. I idę po więcej. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
freja002 5 Napisano 5 Maj Siema dziewczyny! Dołączam z Wami! Strasznie się zaniedbałam ostatnio. Nawet boję się wejść na wagę... 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano sobota o 10:07 Trzymam się mimo pewnych sporadycznych wpadek. Raz zjadłam 2 racuchy z jabłkiem, gdzieś tam wpadł gryzek sernika kajmakowego, a dziś herbata z miodem zrobiona od serca przez męża ....Wiecej grzechów nie pamiętam ... Nie jest tak ciężko jak myślałam...dużo jest w głowie, może być ona sojusznikiem bądź przeciwnikiem, trzeba się z nią ułożyć.... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
MamaMai 896 Napisano niedziela o 19:32 (edytowany) A teraz z kategorii anegdoty...tydzień temu mama powiedziała mi że mam brzuch jak w piątym miesiącu ciąży a dziś że schudłam, bo schudły mi nogi Edytowano niedziela o 19:34 przez MamaMai Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach