Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
slowik038

Co byście zrobiły gdyby wasz narzeczony dawał się zbyt łatwo ogrywać swojej byłej na kasę ?

Polecane posty

Dnia 7.05.2022 o 11:54, roztargniona09 napisał:

A po co twojemu gachowi prawnik, sąd skoro dogadał się co do płacenia alimentów? Mój kolega płaci alimenty i w żadne sądy się nie bawił. To w końcu twój gach płaci alimenty dobrowolnie czy z nakazu sądowego, bo chyba sama się w tych historiach pogubiłaś.

Prawnik był potrzebny do rozwodu i tam były już ustalone "dobrowolne" (takie jakie chciała jego była) alimenty po prostu jego była w tej kwestii wygrała walkowerem, on w żaden sposób nie walczył o nizsze. Obecna podwyżka nie jest w żaden sposób sformalizowana po prostu jego była poprosiła o 2500zl i znowu się zgodził od tak o płacić jej więcej, tak bez powodu. Po mimo tego że on zajmuje się córka tyle samo co przed podwyzka. Formalnie jest nadal 2tys zł, także gdyby on poszedł do rozum do głowy to gdyby jej teraz znowu przelewał 2tys zł to ona nie mogłaby nawet komornika żadnego brać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.05.2022 o 10:36, Ab_oriente_lux napisał:

😂😂😂😂😂😂

Ten post jest najlepszym dowodem, że kochanica (delikatnie rzecz ujmując) nigdy nie skalała żadną pracą swych chciwych rączek.

Dla twojej wiadomosci pracowalam nawet w wieku 12 lat przy zbiorach owoców także praca nie jest mi rzeczą obca. Natomiast jego była to arystokracja, bogaci rodzice jej wszystko dawali, a teraz dostaje kasę od mojego narzeczonego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A Ty siedzjsz w jej portfelu, że wiesz, z czego płaci za wycieczki?

Zawistna baba z Ciebie...

Jak Ci nie pasuje to z facetem o tym rozmawiaj. A czekaj, z tego co kojarzę, to on powiedział, że masz się nie wtrącać?

Na Twoje wakacje raczej mu nie brakuje przy takich zarobkach. Weź wreszcie lrzestań się pogrążać, bo tutaj to Ty brzmisz jak pasożyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.05.2022 o 10:24, Eva napisał:

A co jest złego we wspomaganiu byłej tak swoją drogą? Jak ma na to ochotę i dobrze się z tym czują to może to robić. Jego kasa w końcu 

Teoretycznie nie ma w tym nic złego. Żadne prawo tego nie zabrania, tak samo jak żadne prawo nie zabrania np kupowania działki 3 razy drożej niż powinno, po prostu jest to zwyczajne frajerstwo i tyle. Płacić za coś za co nie trzeba jak to inaczej nazwać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, slowik038 napisał:

Teoretycznie nie ma w tym nic złego. Żadne prawo tego nie zabrania, tak samo jak żadne prawo nie zabrania np kupowania działki 3 razy drożej niż powinno, po prostu jest to zwyczajne frajerstwo i tyle. Płacić za coś za co nie trzeba jak to inaczej nazwać ?

Czyli masz faceta frajera. I jak się z tym czujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.05.2022 o 10:09, Skb napisał:

I w tym przypadku  5000 zł jest  to to rozsadna kwota 

 Ojciec na swoje  potrzeby ma przeszło  10000. Do tego dochodzi kwestia tego, że próbujesz decydować  o nie twoich pieniądzach.

Kuźwa 10tys zł od razu. Szkoda, że zapominasz że 2,5tys zł miesięcznie płacone jest nawet gdy dziecko jest cały miesiąc wakacji w naszym domu. Szkoda że zapominasz że alimenty to tylko część kosztów które on ponosi. Nawet kiedyś założył specjalnie dla niej konto na które wplaca kasę żeby później dziewczynie cos przekazać na start.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 7.05.2022 o 08:46, Bimba napisał:

Oczywiście że kieruje się twoja logiką.

Wysokość wynagrodzenia jak i alimenty na dziecko można negocjować.

 Na konkretną kwotę ktora będzie wypłacana zgadzają się obie strony.

Nikt z zewnątrz nie ma prawa decydować czy zmieniać ustalonych za obopólną zgodą warunków i kwot.

Mam takie samo "prawo" nie zgadzać się z wysokością ustalonej przez pracownika i szefa wypłaty jak ty masz "prawo" nie zgadzać się z wysokością alimentów które ustalili między sobą ojciec i matka dziecka.

Dociera czy jeszcze będziemy to ciągnąć?

 

No nie do końca. Kwestie zarobków i alimentów powinny mieć jakąś cząstkę logiki i sprawiedliwości. Nie zapłacisz np nastolatkowi który chce sobie dorobić na wakacje za umycie ci samochodu i skoszenie trawnika np 1000zl, zapłacisz mu za to 100-200zl i tyle. W kwestii alimentów dochodzi jeszcze coś takiego jak sprawiedliwy podział kosztów utrzymania dziecka, obecny podział sprawiedliwy nie jest. Zobacz obiektywnie jak sytuacja wygląda. Mój narzeczony płaci jednocześnie wysokie alimenty jak i dużo czasu poświęca opiece nad dzieckiem, gdzie tu sprawiedliwość ? Czy sprawiedliwe jest to że matka dziecka dostanie 2500zl alimentów za lipiec czyli za miesiąc gdzie córka nie bedzie u niej nawet jednego dnia, a co za tym idzie nie poniesie kosztów jej utrzymania ? Można zatem rzecz że za lipiec ona dostaje te kasę w prezencie za nic. Przez tak kuriozalną sytuację ona ma wczasy w ciepłych krajach za nieswoje pieniądze. Oczywiście nie obchodzi mnie gdzie ona lata sobie odpoczywac ale niech to robi za swoje pieniądze a nie za kasę mojego narzeczonego. Normalna osoba by dostala ciarek gdyby się dowiedziała że alimenty zamiast na dziecko idą na wczasy dla byłej do Grecji czy Katalonii, a on co ? Nic. Nie zapyta jej czy leci za swoje pieniądze czy za jego tylko jeszcze jej powie "baw się dobrze".

Edytowano przez slowik038

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę że ktoś się w psychiatryku dorwał do internetu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, slowik038 napisał:

Normalna osoba by dostala ciarek gdyby się dowiedziała że alimenty zamiast na dziecko idą na wczasy dla byłej do Grecji czy Katalonii, a on co ? Nic. Nie zapyta jej czy leci za swoje pieniądze czy za jego tylko jeszcze jej powie "baw się dobrze".

Widocznie twoj "narzeczony" bardzo kocha byłą i bardzo o nią dba.

Dziecko jest tylko pretekstem żeby bylej słać życie różami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, slowik038 napisał:

Kuźwa 10tys zł od razu. Szkoda, że zapominasz że 2,5tys zł miesięcznie płacone jest nawet gdy dziecko jest cały miesiąc wakacji w naszym domu. Szkoda że zapominasz że alimenty to tylko część kosztów które on ponosi. Nawet kiedyś założył specjalnie dla niej konto na które wplaca kasę żeby później dziewczynie cos przekazać na start.

Potrafisz zrozumieć proste argumenty czy nie bardzo?

Dziecko ma prawo żyć na takim poziomie jak gdyby rodzice byli razem. Zatem ojciec który zarabia bardzo dużo wydaje na dziecko bardzo dużo. 

Ty nie jesteś żadną "narzeczoną" w najlepszym przypadku jesteś konkubiną ze znikomymi perspektywami na zostanie żoną. Wobec powyższego nie masz żadnych praw dysponować pieniędzmi które nie są twoje. Z takim nastawieniem masz szansę dostać kopa w d... jak mu się już znudzisz w łóżku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość serduszkowiec01
1 minutę temu, Skb napisał:

Potrafisz zrozumieć proste argumenty czy nie bardzo?

Dziecko ma prawo żyć na takim poziomie jak gdyby rodzice byli razem. Zatem ojciec który zarabia bardzo dużo wydaje na dziecko bardzo dużo. 

Ty nie jesteś żadną "narzeczoną" w najlepszym przypadku jesteś konkubiną ze znikomymi perspektywami na zostanie żoną. Wobec powyższego nie masz żadnych praw dysponować pieniędzmi które nie są twoje. Z takim nastawieniem masz szansę dostać kopa w d... jak mu się już znudzisz w łóżku. 

Ona miała plan - Ty nic nie rozumiesz... Miała żyć na pewnym poziomie, po to się "chwytała" faceta (z przeszłością), który dobrze zarabia. Nie wzięła tylko pod uwagę, że równie dobrze płaci na dziecko... I plan nie wypalił. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, serduszkowiec01 napisał:

Ona miała plan - Ty nic nie rozumiesz... Miała żyć na pewnym poziomie, po to się "chwytała" faceta (z przeszłością), który dobrze zarabia. Nie wzięła tylko pod uwagę, że równie dobrze płaci na dziecko... I plan nie wypalił. 

Była pewna, że swoją d... zasłoni dziecko i facet o nim zapomni, Czasem jednak można się przejechać na swoich założeniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość serduszkowiec01
Napisano (edytowany)

Przecież w czymś musiał być dobry ten jej facet. Niech znowu nie przesadza i nie będzie taka zachłanna. Może w łóżku? 

Edytowano przez serduszkowiec01

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprawiedliwe czy niesprawiedliwe... Powiedz autorki, co ty masz do jego pieniędzy? Nawet gdyby placil 10 tyś to  jest sprawa między nim a jego bylą żoną, a ty co najwyżej możesz się pożalić na kafeterii. Nawet nie jesteś jego żoną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Gość888 napisał:

Sprawiedliwe czy niesprawiedliwe... Powiedz autorki, co ty masz do jego pieniędzy? Nawet gdyby placil 10 tyś to  jest sprawa między nim a jego bylą żoną, a ty co najwyżej możesz się pożalić na kafeterii. Nawet nie jesteś jego żoną.

Jak to co ? W przyszłości bedziemy małżeństwem, a w przyszłości te problemy nie znikną, a jak widzę  jak dziecinnie łatwo on się daje jej ogrywać na kasę to obawiam się tego że w przyszłości będzie wyciągać jeszcze więcej i te obecne 2,5tys zł to pryszcz, ona będzie go badać i testować i przez to sama zobaczy na ile może sobie pozwolić, na razie widzi tak "2,5tys zł miesięcznie dostałam bez żadnych problemów co oznacza że dla niego to mało, więc powalczę np o 5tys zł" a taka kwota mocno uszczupli nasz budżet, gdyby jeszcze te 2,5tys zł miesięcznie było po bardzo ciężkich walkach w sądzie na kilku rozprawach to by to inaczej wyglądało, wiedziałaby że uzyskanie wysokich alimentów to nie taka prosta sprawa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Skb napisał:

Była pewna, że swoją d... zasłoni dziecko i facet o nim zapomni, Czasem jednak można się przejechać na swoich założeniach.

Ale o czym ty bredzisz ? Nigdy nie chciałam żeby zapominał o dziecku, problem jest jedynie w alimentach które on ppaci, tak wysokie że korzysta nie tylko dziecko a jeszcze jego była. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, serduszkowiec01 napisał:

Ona miała plan - Ty nic nie rozumiesz... Miała żyć na pewnym poziomie, po to się "chwytała" faceta (z przeszłością), który dobrze zarabia. Nie wzięła tylko pod uwagę, że równie dobrze płaci na dziecko... I plan nie wypalił. 

Jeden mały szkopol. Nie na dziecko, a w tym układzie przy takiej kwocie na dziecko i na była, pisałam o jej wczasach w ciepłych krajach i o ile wspomaganie dziecka to rzecz normalna o tyle byłej to chora. Gdyby nie to, to również alimenty byłyby sporo niższe a co za tym idzie więcej by było w naszym domowym budżecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Skb napisał:

Potrafisz zrozumieć proste argumenty czy nie bardzo?

Dziecko ma prawo żyć na takim poziomie jak gdyby rodzice byli razem. Zatem ojciec który zarabia bardzo dużo wydaje na dziecko bardzo dużo. 

Ty nie jesteś żadną "narzeczoną" w najlepszym przypadku jesteś konkubiną ze znikomymi perspektywami na zostanie żoną. Wobec powyższego nie masz żadnych praw dysponować pieniędzmi które nie są twoje. Z takim nastawieniem masz szansę dostać kopa w d... jak mu się już znudzisz w łóżku. 

Nikt dziecku nie zabrania życia bogato jak jego ojciec, pisałam wielokrotnie to. Na niższych alimentach od mojego narzeczonego dziecko nie straci nawet 1 grosza, po prostu brakującą część dołoży była no ale jest to problem bo gdyby jego była musiała dokładać się do utrzymania swojego dziecka to by nie było na wczasy do ciepłych krajów czy lepszy samochód.

 

Oho, następna która wie lepiej o życiu obcych ludzi od nich samych. Tak, bo ty wszystko widzisz i wiesz czy do ślubu dojdzie czy nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Foko Loko napisał:

A Ty siedzjsz w jej portfelu, że wiesz, z czego płaci za wycieczki?

Zawistna baba z Ciebie...

Jak Ci nie pasuje to z facetem o tym rozmawiaj. A czekaj, z tego co kojarzę, to on powiedział, że masz się nie wtrącać?

Na Twoje wakacje raczej mu nie brakuje przy takich zarobkach. Weź wreszcie lrzestań się pogrążać, bo tutaj to Ty brzmisz jak pasożyt.

Czy muszę siedzieć w portfelu ? Wystarczy że znam jej zarobki i wiem ile wydaje na dziecko (0zl) wiem też o prezencie wakacyjnym mojego narzeczonego dla niej. Gdyby nie to wszystko to sorry ale nie dałaby rady jeździć sobie na wczasy do ciepłych krajów. Co za tym idzie ona okrada mojego narzeczonego, bo alimenty to kasa na potrzeby dziecka i była nie ma prawa tej kasy wydawać sobie na swoje wakacje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, slowik038 napisał:

Nikt dziecku nie zabrania życia bogato jak jego ojciec, pisałam wielokrotnie to. Na niższych alimentach od mojego narzeczonego dziecko nie straci nawet 1 grosza, po prostu brakującą część dołoży była no ale jest to problem bo gdyby jego była musiała dokładać się do utrzymania swojego dziecka to by nie było na wczasy do ciepłych krajów czy lepszy samochód.

 

Oho, następna która wie lepiej o życiu obcych ludzi od nich samych. Tak, bo ty wszystko widzisz i wiesz czy do ślubu dojdzie czy nie. 

Jesteś aż tak głupia czy robisz z siebie głupią. To nie są twoje pieniądze więc się od nich odpiernicz! Żoną będziesz albo nie będziesz, będziesz miała wspólność majątkową z ewentualnym mężem albo nie będziesz miała.... Ale nawet jak tak się stanie a ojciec będzie chciał kupić dziecku drogi samochód i wycieczkę do ciepłych krajów, to ojciec to zrobi bo ma do tego zarówno prawo jak i obowiązek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorko skoro już tak bardzo jesteś za ta sprawiedliwością i równością to odpowiedź mi na  pytanie. Jeśli twojemu facetowi po opłaceniu alimentów zostaje ok 15tys na Wasze wspólne życie potrzeby itd to ty dokładasz drugie tyle żeby było równo sprawiedliwie??? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A gdyby matka dziecka nie pracowała i nie miała za co utrzymać dziecka to żeby było sprawiedliwie i po równo ojciec powinien na dziecko dać wtedy 0zl. Dziecko powinno w imię sprawiedliwości umrzeć z glodu🤦🏼‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, slowik038 napisał:

Dla twojej wiadomosci pracowalam nawet w wieku 12 lat przy zbiorach owoców także praca nie jest mi rzeczą obca. Natomiast jego była to arystokracja, bogaci rodzice jej wszystko dawali, a teraz dostaje kasę od mojego narzeczonego.

Nie kłam, nikt przy zdrowych zmysłach by cię nie zatrudnił. No, może w jednym miejscu byś pasowała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, slowik038 napisał:

Czy muszę siedzieć w portfelu ? Wystarczy że znam jej zarobki i wiem ile wydaje na dziecko (0zl) wiem też o prezencie wakacyjnym mojego narzeczonego dla niej. Gdyby nie to wszystko to sorry ale nie dałaby rady jeździć sobie na wczasy do ciepłych krajów. Co za tym idzie ona okrada mojego narzeczonego, bo alimenty to kasa na potrzeby dziecka i była nie ma prawa tej kasy wydawać sobie na swoje wakacje. 

Nie wiesz, ile wydaje na dziecko.

I nie, ona nikogo nie okrada, Twój facet z WŁASNEJ WOLI jej daje.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, slowik038 napisał:

Małe alimenty ? 2500zl ??? Tobie to od tych pieniędzy to się w głowie poprzewtacalo. Skoro 2500zl to dla ciebie mało to aż cieszę się że to ty nie jesteś byłą mojego narzeczonego bo zapewne zarzadakabys z 5tys zł, z drugiej strony nie wiadomo czy jego była w końcu tyle nie zażąda skoro on się tak na wszystkie jej propozycje zgadza. 

Zapytaj na innym forum to moze sie ktos z toba zgodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, slowik038 napisał:

Kuźwa 10tys zł od razu. Szkoda, że zapominasz że 2,5tys zł miesięcznie płacone jest nawet gdy dziecko jest cały miesiąc wakacji w naszym domu. Szkoda że zapominasz że alimenty to tylko część kosztów które on ponosi. Nawet kiedyś założył specjalnie dla niej konto na które wplaca kasę żeby później dziewczynie cos przekazać na start.

No akurat alimenty w czasie wakacji u ojca nadal się płaci, bo wszystkie koszty utrzymania dziecka w nich zawarte są podzielone na 12 miesięcy. A to, że założył dla niej konto to super sprawa. Ale nadal nie zwalnia z alimentów. Dziewczynka ma fajnego, kochającego ojca po prostu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, slowik038 napisał:

Czy muszę siedzieć w portfelu ? Wystarczy że znam jej zarobki i wiem ile wydaje na dziecko (0zl) wiem też o prezencie wakacyjnym mojego narzeczonego dla niej. Gdyby nie to wszystko to sorry ale nie dałaby rady jeździć sobie na wczasy do ciepłych krajów. Co za tym idzie ona okrada mojego narzeczonego, bo alimenty to kasa na potrzeby dziecka i była nie ma prawa tej kasy wydawać sobie na swoje wakacje. 

Ale ma prawo opłacić wakacje córki z tej kasy, a wakacje za granicą dla jednej osoby wcale takie drogie nie są przecież, więc to opłaca ze swoich. A dziecko potrzebuje nadal opieki na wyjeździe, więc nawet jeżeli pokrywa część z alimentów to może. 

Lepiej odpowiedz, czy ty też dokładasz 15 tysięcy zł do budżetu domowego w imię sprawiedliwości. 

Powtórzę to, co wiele osób tobie pisało. Alimenty oblicza się na podstawie potrzeb życia i zarobków rodziców. Więc jeżeli ja jestem biedną nauczycielka, ale ojcem dziecka jest Kulczyk to sorry, ale dziecko nie dostanie 500 zł alimentów. Potrzeby dziecka w czasie mojego związku z Kulczykiem były wysokie (najdroższe zabawki, ciuchy z markowych sklepów, prywatne przedszkole, jazda konna, szkoła baletowa itp. itd.), a standard życia dziecka nie może się obniżyć przez rozwód czy rozstanie rodziców (wtedy sąd może nie dać nawet rozwodu), więc alimenty będą adekwatnie wysokie do możliwości zarobkowych ojca i będą pokrywały większość potrzeb dziecka. Dziecko nie może ucierpieć na tym, że ja mało zarabiam, a ma ojca sknere. Tutaj na szczęście dziecko ma ojca odpowiedzialnego, który nie robi łaski z tego, że sprowadził go na świat i z własnej woli płaci alimenty, które pozwolaja na życie na normalnym poziomie. 

 

 

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, slowik038 napisał:

Jak to co ? W przyszłości bedziemy małżeństwem, a w przyszłości te problemy nie znikną, a jak widzę  jak dziecinnie łatwo on się daje jej ogrywać na kasę to obawiam się tego że w przyszłości będzie wyciągać jeszcze więcej i te obecne 2,5tys zł to pryszcz, ona będzie go badać i testować i przez to sama zobaczy na ile może sobie pozwolić, na razie widzi tak "2,5tys zł miesięcznie dostałam bez żadnych problemów co oznacza że dla niego to mało, więc powalczę np o 5tys zł" a taka kwota mocno uszczupli nasz budżet, gdyby jeszcze te 2,5tys zł miesięcznie było po bardzo ciężkich walkach w sądzie na kilku rozprawach to by to inaczej wyglądało, wiedziałaby że uzyskanie wysokich alimentów to nie taka prosta sprawa. 

To jak już kieeedyś będziecie tym małżeństwem to wtedy się będziesz martwić 😄 

Zresztą, nawet gdyby płacił 5 tyś to zostanie mu jeszcze 12 tyś+ twoje zarobki. Nie bój się z glodu nie umrzesz.

  • Haha 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×