Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

7 godzin temu, Sylwi@ napisał:

Oj tak to forum jest wyjątkowe. Dziewczyny tutaj są olbrzymim wsparciem. "Z naszych czasów" chyba nie jest nas wiele, ale tak jak piszesz więź z Tobą i Patrycja też mam bardzo duża. Na forum wchodzę rzadko. Praca, dom, Mały = absolutne zero czasu wolnego. Wczoraj rozpoczęliśmy nasze pierwsze wspólne wakacje i po drodze miałam jakieś 6 godzin luzu więc szybko Was znalazłam. Co ciekawe ostatnio nad morzem byliśmy tydzień po zerowej becie z pierwszego transferu. Wtedy to był wyjazd pod znakiem  twardych alkoholi i żalu do całego świata. Gdyby te trzy lata temu ktoś mi powiedział że wrócę tu za chwilę z prawie dwuletnim Synem to pewnie bym go wyśmiała. Codziennie dziękuję Bogu za ten Cud i zastanawiam się czym sobie na Niego zasłużyłam...

U nas tak, że od września Filip idzie do żłobka. Otwierają u mnie na wsi państwowy oddział i jest spora szansa, że się dostanie (na prywatny absolutnie nas nie stać). Teraz przyjeżdża do niego teściowa, ale On jest tak żywym dzieckiem, że wymięka już przy nim. Mały rośnie zdrowo, rozwija się prawidłowo, zaczyna powoli gadać i zmienił moje życie. Przez lata byłam jak bomba zegarowa, wnerwiona na wszystko wokół. Wiecznie na antydepresantach i prochach nasennych. Dziś moja głowa jest lekka, a pokłady cierpliwości jakie posiadam zadziwiają nawet mają mamę. 

Z całego serca życzę Ci w tej trudnej walce zwycięstwa. Jesteś bardzo silna Kobietą, wierzę że masz u swojego boku równie silnego Mężczyznę i razem osiągnięcie Wasz Cel. 

Straszne jest to że tak często na drodze do szczęścia stoja pieniądze. Leczenie niepłodności w tym kraju to tragedia. Wszystkie doskonale wiemy jakiego absurdalnego rzędu, pieniądze wchodzą w grę. Łatwo się mówi, że trzeba poświęcić wiele itd, gorzej jak nasze możliwości są ograniczone. Bo ile można mieć oszczędności i ile kredytów?! Czy któraś z was orientowała się może jak i czy w ogóle Fundacja Małgorzaty Rozenek-Majdan działa i pomaga? Zuza, może w te drzwi warto uderzyć... 

Życzę Wam udanych wakacji 🥰 . Poczytam o fundacji.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.08.2022 o 07:50, Teklaoli napisał:

 

Dziewczyny pojutrze transfer! Niby sie nie stresuje a jednak ciągle myśli wędrują wokół tematu...tak ciężko się odciąć i wyluzować na tak maxa 😬

Jak się czujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, kaja356 napisał:

Jak się czujesz?

Hej Kaja356😁Narazie ok..trochę brzuch mnie boli tak jak na okres,ale nic szczególnego. Test mam robić  17go 😬 lekarz zalecił mi też dodatkową dawkę  progesteronu bo poziom miałam granicy..trochę się wahalismy czy brać, bo to już jest nierefundowane tutaj a tygodniowa porcja kosztuje £130, a mam brać przez 11 tygodni, więc sporo kasy..ale z drugiej strony jeśli ma pomóc to stwierdziliśmy  że najwyżej zrezygnujemy z innych przyjemności na to konto 😜

ogólnie jak jestem czymś zajęta to nie myślę o tym, ale jak tylko skończę oglądać film, czy cokolwiek innego..czytać książkę..to zaraz myślami wracam... 

A ty jak tam? 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Teklaoli napisał:

Hej Kaja356😁Narazie ok..trochę brzuch mnie boli tak jak na okres,ale nic szczególnego. Test mam robić  17go 😬 lekarz zalecił mi też dodatkową dawkę  progesteronu bo poziom miałam granicy..trochę się wahalismy czy brać, bo to już jest nierefundowane tutaj a tygodniowa porcja kosztuje £130, a mam brać przez 11 tygodni, więc sporo kasy..ale z drugiej strony jeśli ma pomóc to stwierdziliśmy  że najwyżej zrezygnujemy z innych przyjemności na to konto 😜

ogólnie jak jestem czymś zajęta to nie myślę o tym, ale jak tylko skończę oglądać film, czy cokolwiek innego..czytać książkę..to zaraz myślami wracam... 

A ty jak tam? 😊

Wracam na tydzień do pracy a potem mam dwa tygodnie urlopu. Mój lekarz jest na urlopie do końca sierpnia. Zobaczymy jaki teraz będzie miał plan dla mnie bo to będzie nasz ostatni transfer i kończymy przygodę z in vitro 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, kaja356 napisał:

Wracam na tydzień do pracy a potem mam dwa tygodnie urlopu. Mój lekarz jest na urlopie do końca sierpnia. Zobaczymy jaki teraz będzie miał plan dla mnie bo to będzie nasz ostatni transfer i kończymy przygodę z in vitro 

Tak, pamiętam że pisałaś że  już ostatni raz podchodzicie...3mam kciuki!  

Mam nadzieję że ten ostatni będzie dla was szczęśliwy 🤞🙏

Dobrze że masz urlop, odpoczniesz zrelaksujesz się trochę😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Teklaoli napisał:

Hej Kaja356😁Narazie ok..trochę brzuch mnie boli tak jak na okres,ale nic szczególnego. Test mam robić  17go 😬 lekarz zalecił mi też dodatkową dawkę  progesteronu bo poziom miałam granicy..trochę się wahalismy czy brać, bo to już jest nierefundowane tutaj a tygodniowa porcja kosztuje £130, a mam brać przez 11 tygodni, więc sporo kasy..ale z drugiej strony jeśli ma pomóc to stwierdziliśmy  że najwyżej zrezygnujemy z innych przyjemności na to konto 😜

ogólnie jak jestem czymś zajęta to nie myślę o tym, ale jak tylko skończę oglądać film, czy cokolwiek innego..czytać książkę..to zaraz myślami wracam... 

A ty jak tam? 😊

Teklaoli,a możesz napisać jaki dokładnie poziom progesteronu mialaś ,że lekarz zlecił dodatkową dawkę progesteronu?i czy dołoźył w dniu transferu czy juz po

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Ada23 napisał:

Teklaoli,a możesz napisać jaki dokładnie poziom progesteronu mialaś ,że lekarz zlecił dodatkową dawkę progesteronu?i czy dołoźył w dniu transferu czy juz po

Hej Ada23, nie powiedzieli mi dokładnie tylko tyle że  na granicy mam..ja tez nie dopytywałam tak szczerze mówiąc  bo ja im więcej wiem tym bardziej się doszukuje itp..

Pamietam ze mówili  mi jaka jest granica ale ja nie pamiętam 🙈

Ja juz tydzień przed transferem brałam dopochwowo progesteron i w sumie dalej biorę a dołożyli mi w zastrzykach od dnia transferu w sensie o 15.30 miałam transfer a wieczorem juz brałam zastrzyk

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
27 minut temu, Teklaoli napisał:

Hej Ada23, nie powiedzieli mi dokładnie tylko tyle że  na granicy mam..ja tez nie dopytywałam tak szczerze mówiąc  bo ja im więcej wiem tym bardziej się doszukuje itp..

Pamietam ze mówili  mi jaka jest granica ale ja nie pamiętam 🙈

Ja juz tydzień przed transferem brałam dopochwowo progesteron i w sumie dalej biorę a dołożyli mi w zastrzykach od dnia transferu w sensie o 15.30 miałam transfer a wieczorem juz brałam zastrzyk

To co teraz bierzesz i w jakich ilościach?

Ja brałam przez  5 dni przed   transferem 2x1 luteina dopochwowo i co 6 godzin luteina podjęzykowa 

A po transferze 2x1 luteina dopochwowo

Co 6 godzin luteina pod język

Rano zastrzyk z prolutexu 

Prolutex nie jest refundowany.

Edytowano przez kaja356

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja biorę  od 1dc estradiol 2mg x 3 dziennie ( az mi każą przestać) do tego jakies 6 dni przed transferem zaczęłam dopochwo 200mg progesteron ( 2 tabletki rano i 2 wieczorem w odstępie 12h) - utrogestan vaginal - taka dokładna nazwa...i dodatkowo wieczorem 1 x zastrzyk 25mg progesteronu - lubion

I w sumie tyle 🤷‍♀️

A w Polsce te nierefundowane leki ile kosztują?

Edytowano przez Teklaoli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Teklaoli napisał:

Ja biorę  od 1dc estradiol 2mg x 3 dziennie ( az mi każą przestać) do tego jakies 6 dni przed transferem zaczęłam dopochwo 200mg progesteron ( 2 tabletki rano i 2 wieczorem w odstępie 12h) - utrogestan vaginal - taka dokładna nazwa...i dodatkowo wieczorem 1 x zastrzyk 25mg progesteronu - lubion

I w sumie tyle 🤷‍♀️

A w Polsce te nierefundowane leki ile kosztują?

Luteina 30-60zl a prolutex ok 200zl 10 zastrzyków. Podjęzykowa nie pamiętam. 

Tyle, że jak potwierdzasz ciążę to chociaż luteina darmowa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Teklaoli napisał:

Ja biorę  od 1dc estradiol 2mg x 3 dziennie ( az mi każą przestać) do tego jakies 6 dni przed transferem zaczęłam dopochwo 200mg progesteron ( 2 tabletki rano i 2 wieczorem w odstępie 12h) - utrogestan vaginal - taka dokładna nazwa...i dodatkowo wieczorem 1 x zastrzyk 25mg progesteronu - lubion

I w sumie tyle 🤷‍♀️

A w Polsce te nierefundowane leki ile kosztują?

Luteina dopochwowa kosztuje 104 zł a po ryczałcie 7,11zł i dopiero po transferze lekarz może dać refundację. Dobrze że mi zostało z pierwszej procedury leków to przed transferem kupiłam tylko estrofem i dopiero po transferze dostałam receptę na resztę leków 

Prolutex kosztuje 199 zł za 7 ampułek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Izuu07 napisał:

Luteina 30-60zl a prolutex ok 200zl 10 zastrzyków. Podjęzykowa nie pamiętam. 

Tyle, że jak potwierdzasz ciążę to chociaż luteina darmowa 

Yhm..to w porównaniu z tym moim progesteronem to w sumie nie dużo (moje prawie 600zl za 7 zastrzyków)  chociaż jak na polskie warunki to też dużo...w sensie w odniesieniu do polskich zarobków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, kaja356 napisał:

Luteina dopochwowa kosztuje 104 zł a po ryczałcie 7,11zł i dopiero po transferze lekarz może dać refundację. Dobrze że mi zostało z pierwszej procedury leków to przed transferem kupiłam tylko estrofem i dopiero po transferze dostałam receptę na resztę leków 

Prolutex kosztuje 199 zł za 7 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też drogo...jak na polskie warunki😔 

Tutaj dopiero od niedawna można tak że  można dodatkowo (ten nierefundowany ) progesteron brać jak wyjdzie za niski..podobno wcześniej było tak ze nie można było dodatkowych leków tylko te refundowane - taka głupia zasada angielskiego nfz,ale na szczęście lekarze to wywalczyli że jak pacjenci zapłacą sami to mogą 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czesc wam, mam ogromna prosbe, ta dziewczynka nie ma wiele czasu a kazde klikniecie to 10gr wsytarczy kliknac, nic wiecej dobryklik.pl/jagodkamichalak (dla was klikniecie dla niej 10gr by uzbierac na lek bez ktorego nie ma przyszlosci... mozna codzienndzie kliknac i dac jej szanse). uzbierala juz 6mln a zostalo... 2mln, tylko czasu niewiele...

 

Cytuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś poszłam na monitoring owulacji 😁 nie wiem co jest grane ..czy inozytol poprawił mój cykl ale jak nigdy będę mieć dziś owu ( 14 Dc a zwykle owu mam w 18 DC).  Endometrium piękne jak nigdy 9mm. Być może progesteron w tym cyklu w f.lutealnej bedzie lepszy niż zwykle - aż zmierzę z ciekawości bo do tej pory szału nie było  . Jak będzie ok na pewno będę jednak skłaniać się do transferu na cyklu naturalnym 🥰

  • Like 6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Strusio85 napisał:

Ja dziś poszłam na monitoring owulacji 😁 nie wiem co jest grane ..czy inozytol poprawił mój cykl ale jak nigdy będę mieć dziś owu ( 14 Dc a zwykle owu mam w 18 DC).  Endometrium piękne jak nigdy 9mm. Być może progesteron w tym cyklu w f.lutealnej bedzie lepszy niż zwykle - aż zmierzę z ciekawości bo do tej pory szału nie było  . Jak będzie ok na pewno będę jednak skłaniać się do transferu na cyklu naturalnym 🥰

Ale super wieści 😊🤞🙏 brawo!

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Strusio85 napisał:

Ja dziś poszłam na monitoring owulacji 😁 nie wiem co jest grane ..czy inozytol poprawił mój cykl ale jak nigdy będę mieć dziś owu ( 14 Dc a zwykle owu mam w 18 DC).  Endometrium piękne jak nigdy 9mm. Być może progesteron w tym cyklu w f.lutealnej bedzie lepszy niż zwykle - aż zmierzę z ciekawości bo do tej pory szału nie było  . Jak będzie ok na pewno będę jednak skłaniać się do transferu na cyklu naturalnym 🥰

I tak trzymać! 😍

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Teklaoli napisał:

Też drogo...jak na polskie warunki😔 

Tutaj dopiero od niedawna można tak że  można dodatkowo (ten nierefundowany ) progesteron brać jak wyjdzie za niski..podobno wcześniej było tak ze nie można było dodatkowych leków tylko te refundowane - taka głupia zasada angielskiego nfz,ale na szczęście lekarze to wywalczyli że jak pacjenci zapłacą sami to mogą 😉

Trzymamy kciuki ! 😊

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Martuska napisał:

Trzymamy kciuki ! 😊

Dzięki 😊😘

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Mamo Anioła napisz co u was słychać 💞 buziaki dla Wiktorka 😘

Edytowano przez Martuska
literówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, kaja356 napisał:

Wracam na tydzień do pracy a potem mam dwa tygodnie urlopu. Mój lekarz jest na urlopie do końca sierpnia. Zobaczymy jaki teraz będzie miał plan dla mnie bo to będzie nasz ostatni transfer i kończymy przygodę z in vitro 

Kaja a miałaś już przeprowadzoną jakąś diagnostykę? Ile masz już transferów za sobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Jennn napisał:

Kaja a miałaś już przeprowadzoną jakąś diagnostykę? Ile masz już transferów za sobą?

Dwa gdzie beta nie ruszyła i nie miałam badań pod tym kątem jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, kaja356 napisał:

Dwa gdzie beta nie ruszyła i nie miałam badań pod tym kątem jeszcze

A jakiej klasy były zarodki?

Może warto byłoby przed kolejnym transferem wykonać histeroskopię diagnostyczną z pobraniem wycinków w kierunku stanów zapalnych endometrium, kiry. Warto byłoby prześledzić przygotowanie do poprzednich transferów?

Czy masz uregulowaną tarczycę?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Jennn napisał:

A jakiej klasy były zarodki?

Może warto byłoby przed kolejnym transferem wykonać histeroskopię diagnostyczną z pobraniem wycinków w kierunku stanów zapalnych endometrium, kiry. Warto byłoby prześledzić przygotowanie do poprzednich transferów?

Czy masz uregulowaną tarczycę?

 

Po pierwszym niepowodzeniu raczej nie robią badań .

Pierwszy transfer był z zarodkiem z moich komórek a teraz z komórki dawczyni. Poczekam aż lekarz wróci z urlopu i zobaczymy co dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Martuska napisał:

Mamo Anioła napisz co u was słychać 💞 buziaki dla Wiktorka 😘

Jakbyś czytala mi w myślach 😍 już od kilku dni zbierałam się, żeby napisać! U mnie wszystko super, szybko doszłam do siebie, spaceruje...Także akcja zrzucania dodatkowych kilogramów rozpoczęta 💪 Wiktor mam wrażenie, ze przespał pierwsze dwa tygodnie życia 🙈 jestem w szoku jak rodzeństwo może być podobne do siebie i różne jednocześnie - nawet na tak wczesnym etapie życia. Jak patrzę na gesty i minki Wiktora to przypomina mi się jak jego siostra była malutka. I trochę mnie to smuci, bo uświadamia mi jak czas szybko leci i ile takich drobnych codziennych rzeczy umknelo już mojej pamięci. Moja Julka z kolei jak się budziła jako niemowlę to był krzyk i płacz, Wiktor ostoja spokoju, otwiera oczy, zaczyna cmokać, dostawiam do piersi i po temacie 😄 praktycznie w ogóle nie płacze (przynajmniej narazie!). Moja córka bratem zachwycona, pomaga jak może - myje brzuszek bratu podczas kąpieli, pcha wózek podczas spaceru. Cały czas chce oglądać jego stopy i jest zaszokowana jakie są malutkie, boi sie z kolei jego kupy 😃 Ja natomiast czuje się taka kompletna, spelniona - jakbym znalazła się w momencie życia, o jaki tak długo walczyłam. Moja rodzina, to z kim żyje, jak żyje i gdzie żyje wygląda tak jak wymarzyłam to sobie juz dawno temu. Wspaniale uczucie.

Jak u Ciebie i Kacperka? 💙

Wszystkie Was dziewczyny mocno ściskam, Cały czas ogromnie kibicuję w waszych staraniach!

  • Like 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, MamaAniola napisał:

Jakbyś czytala mi w myślach 😍 już od kilku dni zbierałam się, żeby napisać! U mnie wszystko super, szybko doszłam do siebie, spaceruje...Także akcja zrzucania dodatkowych kilogramów rozpoczęta 💪 Wiktor mam wrażenie, ze przespał pierwsze dwa tygodnie życia 🙈 jestem w szoku jak rodzeństwo może być podobne do siebie i różne jednocześnie - nawet na tak wczesnym etapie życia. Jak patrzę na gesty i minki Wiktora to przypomina mi się jak jego siostra była malutka. I trochę mnie to smuci, bo uświadamia mi jak czas szybko leci i ile takich drobnych codziennych rzeczy umknelo już mojej pamięci. Moja Julka z kolei jak się budziła jako niemowlę to był krzyk i płacz, Wiktor ostoja spokoju, otwiera oczy, zaczyna cmokać, dostawiam do piersi i po temacie 😄 praktycznie w ogóle nie płacze (przynajmniej narazie!). Moja córka bratem zachwycona, pomaga jak może - myje brzuszek bratu podczas kąpieli, pcha wózek podczas spaceru. Cały czas chce oglądać jego stopy i jest zaszokowana jakie są malutkie, boi sie z kolei jego kupy 😃 Ja natomiast czuje się taka kompletna, spelniona - jakbym znalazła się w momencie życia, o jaki tak długo walczyłam. Moja rodzina, to z kim żyje, jak żyje i gdzie żyje wygląda tak jak wymarzyłam to sobie juz dawno temu. Wspaniale uczucie.

Jak u Ciebie i Kacperka? 💙

Wszystkie Was dziewczyny mocno ściskam, Cały czas ogromnie kibicuję w waszych staraniach!

Cudowne kochana, jeszcze raz gratuluję 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, MamaAniola napisał:

Jakbyś czytala mi w myślach 😍 już od kilku dni zbierałam się, żeby napisać! U mnie wszystko super, szybko doszłam do siebie, spaceruje...Także akcja zrzucania dodatkowych kilogramów rozpoczęta 💪 Wiktor mam wrażenie, ze przespał pierwsze dwa tygodnie życia 🙈 jestem w szoku jak rodzeństwo może być podobne do siebie i różne jednocześnie - nawet na tak wczesnym etapie życia. Jak patrzę na gesty i minki Wiktora to przypomina mi się jak jego siostra była malutka. I trochę mnie to smuci, bo uświadamia mi jak czas szybko leci i ile takich drobnych codziennych rzeczy umknelo już mojej pamięci. Moja Julka z kolei jak się budziła jako niemowlę to był krzyk i płacz, Wiktor ostoja spokoju, otwiera oczy, zaczyna cmokać, dostawiam do piersi i po temacie 😄 praktycznie w ogóle nie płacze (przynajmniej narazie!). Moja córka bratem zachwycona, pomaga jak może - myje brzuszek bratu podczas kąpieli, pcha wózek podczas spaceru. Cały czas chce oglądać jego stopy i jest zaszokowana jakie są malutkie, boi sie z kolei jego kupy 😃 Ja natomiast czuje się taka kompletna, spelniona - jakbym znalazła się w momencie życia, o jaki tak długo walczyłam. Moja rodzina, to z kim żyje, jak żyje i gdzie żyje wygląda tak jak wymarzyłam to sobie juz dawno temu. Wspaniale uczucie.

Jak u Ciebie i Kacperka? 💙

Wszystkie Was dziewczyny mocno ściskam, Cały czas ogromnie kibicuję w waszych staraniach!

Ale cudownie się czyta takie wiadomości 🥰

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ile czekałyście na wyniki badań genetycznych zarodków? Moja klinika wysyła do Hiszpanii. Minęły 2 tygodnie od pobrania materiału i zaczynam się już stresować. Powiedzieli mi ze do miesiąca się czeka, ale spodziewałam się ich szybciej 😀 pamiętacie jak było u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, MamaAniola napisał:

Jakbyś czytala mi w myślach 😍 już od kilku dni zbierałam się, żeby napisać! U mnie wszystko super, szybko doszłam do siebie, spaceruje...Także akcja zrzucania dodatkowych kilogramów rozpoczęta 💪 Wiktor mam wrażenie, ze przespał pierwsze dwa tygodnie życia 🙈 jestem w szoku jak rodzeństwo może być podobne do siebie i różne jednocześnie - nawet na tak wczesnym etapie życia. Jak patrzę na gesty i minki Wiktora to przypomina mi się jak jego siostra była malutka. I trochę mnie to smuci, bo uświadamia mi jak czas szybko leci i ile takich drobnych codziennych rzeczy umknelo już mojej pamięci. Moja Julka z kolei jak się budziła jako niemowlę to był krzyk i płacz, Wiktor ostoja spokoju, otwiera oczy, zaczyna cmokać, dostawiam do piersi i po temacie 😄 praktycznie w ogóle nie płacze (przynajmniej narazie!). Moja córka bratem zachwycona, pomaga jak może - myje brzuszek bratu podczas kąpieli, pcha wózek podczas spaceru. Cały czas chce oglądać jego stopy i jest zaszokowana jakie są malutkie, boi sie z kolei jego kupy 😃 Ja natomiast czuje się taka kompletna, spelniona - jakbym znalazła się w momencie życia, o jaki tak długo walczyłam. Moja rodzina, to z kim żyje, jak żyje i gdzie żyje wygląda tak jak wymarzyłam to sobie juz dawno temu. Wspaniale uczucie.

Jak u Ciebie i Kacperka? 💙

Wszystkie Was dziewczyny mocno ściskam, Cały czas ogromnie kibicuję w waszych staraniach!

Kacperek za kilka dni kończy 3 miesiące. W nocy śpi po 7-8 godzin 😁 w dzień jest zdecydowanie bardziej aktywny i bardzo towarzyski. Buzia mu się nie zamyka 😊 Nie tylko odpycha zabawki ale także,,grabi" je do siebie. Na macie przekreca się już na boki i czekamy kiedy zacznie wykonywać pierwsze świadome obroty. Polubił leżenie na brzuszku ale dalej nie chce dźwigać głowy w tej pozycji 😕 rodzinna twierdzi, że tragedii nie ma bo trzyma sztywno głowę jak wezmę go np do odbicia a gdy leży na brzuszku obraca głowę w obu kierunkach. Dostaliśmy skierowanie do fizjoterapety i w przyszłym tyg mamy wizytę. Mój mąż twierdzi, że to trochę na wyrost bo dopiero od niedawna polubił tą pozycję i potrzebuje czasu by nabyć tą umiejętność, jednak mama woli dmuchać na zimne i sprawdzić czy nie ma żadnego napięcia itp. 

Cieszę się waszym szczęściem 🍀

 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×