Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość iga22

ZESPÓŁ POLICYSTYCZNYCH JAJNIKÓW

Polecane posty

Hej dziewczyny! jestem nowa na tym forum, na ktore trafilam podczas wyszukiwania informacji na temat ZPJ. W zeszlym roku lekarz stwierdzil u mnie ZPJ- jednak postanowilam na tym nie przestac i wybralam sie do mojej ginekolog, ktora nic takiego nie stwierdzila. Nie mam zadnych obiawow poza nieregularnymi miesiaczkami i raz na jakis czas wtórnym zatrzymaniem miesiaczki. Poniewaz studiuje teraz za granica wybralam sie tutaj do lekarza. Doktor stwierdzila ze skoro nie mam zadnych obiawow, typu tradzik czy nadmierne owlosienie i nie staram sie o dziecko nie powinnam sie tym martwic. Zbylaby mnie gdyby nie moja dociekliwosc. Postanowilam ze wezme sprawe we wlasne rece. Przeczytalam ogromna ilosc artykulow szkoleniowych na ten temat i stwierdzilam, ze przejde na diete bez cukrowa, by "uspokoic" trzustke. Trzeba byc na tej diecie ok. 3 miesiecy zeby ustabilizowac sytuacje z insulina (pozniej oczywiscie dieta tez jest wskazana, ale mozna jesc male ilosci cukru). Dodam jeszcze ze wczesniej zycie bez slodyczy byloby dla mnie nie do pomyslenia ! Jednak brak miesiaczki przez ponad 60 dni spowodowal ze nabralam motywacji. Oprocz ograniczenia cukrów zaczelam stosowac ziolo - Niepokalanek Mnisi (Agnus Castus). Reguluje ono gospodarke hormmonalna . W mojej sytuacji jest to najlepsza alternatywa, poniewaz mialam juz dwa guzki na piersi - co prawda nie zlosliwe, ale terapia hormonalna nie jest dla mnie wskazana. Zaczelam wiec stosowac diete, a jak tylko dostalam Niepokalanka, zaczelam go stosowac (wybralam ekstrakt w plynie a nie w tabletkach). Po trzech dniach stosowania ziola dostalam miesiaczki. Mam nadzieje ze wszystko sie unormuje, jestem przeszczesliwa, ze to dziala i nie musze poddawac sie terapii hormonalnej. Wszystkim polecam i diete i ziolo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oli78
Hey, ja mam pco i kiedys stosowalam castagnus, ale nic mi nie pomogl. To lek z wyciagiem z niepokalanka. A moze Ty nie masz pcos? Co wykazuje usg? Sa "koraliki" w jajnikach? Mnie dopiero pomogla operacja zmniejszenia jajnikow.. Wczesniej wcale nie miesiaczkowalam, no chyba ze z hormonami. A slyszalas o d-chiro-inozytolu? Poczytaj na wikipedii w wersji angielskiej - ciekawe rzeczy pisza. Aha, i jeszcze jedno, przy pco to raczej weglowodany sa dla nas zabojcze. A jestes otyla? Masz insulinoopornosc? Bo jesli nie masz hirsutyzmu, ani pecherzykow w jajnikach, nie jestes otyla... To moze to cos innego niz pco.. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mini ratka
koncze 2 opakowanie syndi, ale codziennie bola mnie jajniki. czy to normalne? nie ma doslownie dnia, zeby choc troche nie zakuły... tak mnie wkurza to pcos...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny. Ja miałam zespół policystyczny jajników. Chorowałam na niego długo, bo chyba jakieś prawie 9 lat. Miesiączki miałam od samego początku regularne i nagle pewnego dnia straciły się. Poszłam do lekarza, oczywiście luteinka, bo cóż by innego żeby wywołać miesiączki. Ale problem był dalej. Pytałam lekarza co się dzieje, ale on się uczepił, że jestem do mojego wzrostu za szczupła (tylko że wcześniej ważyłam i mierzyłam tyle samo) i powiedział mi, że po urodzeniu dziecka wszystko mi się ureguluje. Chciałam powiedzieć, że miałam 14 lat jak to się wszystko zaczęło. Uwierzyłam lekarzowi i postanowiłam dać sobie z tym spokój. Moja mama tez mnie pocieszała, bo też miała nieregularne miesiączki, a urodziła 3 dzieci. No i tak nic z tym nie robiłam przez jakieś 6 lat a w tym czasie zdarzało się, że nie miałam miesiączki nawet 9 miesięcy. Przez pierwsze 3 albo 4 lata było tak, że w okresie zimowym miesiączka mi zanikała, ale wiosną pojawiała się i tak do później jesieni. Potem i nawet te letnie zanikły. Ażw wieku 20 lat oświeciła mnie koleżanka, że nie mając miesiączek nie zajdę w ciążę, a zaczęłam z moim facetem w tamtym czasie starać się o dziecko i nic. No i poszłam do jednego lekarza, kazał zrobić badania hormonalne, więc zrobiłam. Okazało się, że niby wszystko wporządku i mówił, że to może wina mojego faceta :/ Żenada. Poszłam do drugiego lekarza, do docenta i powiedział, że z tych wyników nic nie wynika i skierował mnie na kolejne badania hormonalne. W szpitalu spotkałam lekarza, który zobaczył moje stare wyniki i powiedział co mam za dużo, co mam za mało, jakie powinnam mieć objawy m.in. problemy z nadmiernym owłosieniem, nieregularne miesiączki, itp. Byłam pod wrażeniem, bo nie dotknął mnie nawet palcem, a powiedział co mi dolega. Podczas pobytu w szpitalu rzeczywiście stwierdzili zespół policystyczny jajników. Poszłam do innego lekarza, bo skoro docent z wyników nie wiedział co mi jest a ten drugi wiedział, to żaden z niego docent a tylko kasował pieniądze, bo chodziłam do niego prywatnie. Kolejny lekarzwidząc moje wyniki i po zbadaniu, od razu skierował mnie na laparoskopię. Zapytałam, czy nie da rady rozpędzić tego lekarstwami. Powiedział, że jak chcę, to może we mnie ładować hormony przez kilka miesięcy, a w efekcie mogą być marne tego wyniki, bo całkiem tego się nie zlikwiduje i tylko wydam kupę kasy na lekarstwa. A laparoskopowo będzie szybciej, taniej bo na kasę chorych i efektowniej, bo po krótkim czasie od wykonania laparoskopii można starać się już o dziecko. Zdecydowałam się na laparoskopię. Nie żałuję tego do dzisiaj, bo operacja jest szybka, szybko wraca się do domu, ból do zniesienia, chociaż ja prawie umierałam :) ale było warto. Tak się złożyło, że dopiero po laparoskopii dowiedziałam się, że działanie tego jest przez pół roku i wszystko spowrotem wraca do normy, czyli choroba się nawraca. Lekarze kazali nam przez pół roku intensywnie starać się o dziecko, byliśmy z moim facetem w szoku, bo ja wtedy nie miałam pracy i postanowiliśmy starania sie o dziecko trochę przełożyć, a tu zonk, ale mimo to zaczęliśmy się starać-ale mniejsza o to. Faktem jest to, że przez pół roku miało być wszystko ok, a nie było. Pierwszy miesiąc po laparoskopii miesiączka była, drugi też, w trzecim już nie było, więc luteina, czwarty nie było, piąty i szósty miesiączka była, w siódmym się spodziewałam, bo się zapowiadała (ból piersi, ból podbrzusza), ale zamiast miesiączki, była ciąża :) Jak widać po terminie :) ponad 3 lata starania i w końcu wyszło. Teraz mam 24 lata i jestem mamą ślicznej zdrowej córeczki. Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale chciałam wam opisać jak ta choroba może się objawiać i jak stopniowo rozwijać, żebyście tego nie bagatelizowały, tylko od razu brały nogi za pas i pędziły z prędkością światła do lekarza, jak coś nie tak, to zmieniać lekarza aż do skutku. Mi mówiono, że nie będe miała dzieci, straszono mnie in vitro, kupa nocy nieprzespanych i przepłakanych, stany depresyjne, uniakałam tematów "ciąża", aż szkoda gadać. Rozumię was wszystkie dobrze i trzymam za was kciuki. polecam laparoskopię, nie łykajcie tych gówien z hormonami, bo jest większe ryzyko ciąży mnogiej. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki. Głowa do góry. Jak macie jakieś pytania to: malgo1987@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha, bym zapomniała. nie wspomne ile natraciłam przez te lata niepotrzebnie kasy na testy ciążowe. A jeżeli też macie częste stany zapalne swędzenia, pieczenie, to też może być od zespołu policystycznych jajników. Tak samo stany zapalne mogą być od anemii. Polecam też zrobić badania krwi, żeby wykluczyć anemię. Przy stanach zapalnych dobrze mieć w apteczce Tantum Rosa, sprawdzone przeze mnie - polecam, bo działa szybko i jest niedrogie, tylko trzeba się najpierw zaopatrzyć w irygator dopochwowy do tego specyfiku, a potem tylko dokupować saszetki. Sprawdzony jest też Pimafucin, w opakowaniu są tylko 3 globulki dopochwowe, niestety zawsze trzeba te wszystkie 3 wykorzystać, chociaż w zależności od zaawansowania stanu zapalnego nie raz pomaga jedna. No i nie jest aż taki tani. Ale to tak na marginesie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yoco
witam mam pytanie czy podczas leczenia zpj brał ktoś femoston mite? i jak z tolerancją tego leku? mam 32 lata to lek stosowany głównie w okrwsie menopauzy i dziwi mnie trochę że lekarz mi to przpisał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny, byc może pisałyście tu juz o tym ale mam jedno pytanie :) nie orientujecie się w jakim wieku ujawnia się pcos? Czy jest możliwe żeby pojawiło się np. dopiero przed trzydziestką u osoby która zawsze miała miesiączki jak w zegarku, wszystkie hormony w normie, regularne owulacje raz z jednego raz z drugiego jajnika, żadnych objawów typu otyłość czy owłosienie? Pytam, bo na wszelki wypadek zrobiłam badanie na amh (any mullerian hormone) żeby sprawdzić rezerwę jajnikową. Wynik wyszedł 10,2 ng/ml, norma jest 1,4-5 (niektóre źródła podają 7). Powyżej 5 istnieje podejrzenie pcos lub nowotworu. tyle, że ja regularnie chodze na usg owulacyjne bo się staram o dziecko i na przestrzeni roku, akurat w tym miesiącu kiedy robiłam badanie dojrzały mi 2 pęcherzyki w jednym jajniku. Pękł ten większy dominujący. Drugi miał 1,4 i prawdopodobnie się wchłonął. Nowotwór tez raczej nie wchodzi w grę. było bi widac powięszony jajnim na usg. Zresztą robiłam badania dna pod kontem skłonności do nowotworów jajników i piersi o takowych nie posiadam. nie wiem, byc może mam po prostu tyle jajek, że mi starczy do smierci ale jakoś mnie to trochę zaniepokoiło a moja gin jest akurat na urlopie więc nie mam kogo spytać. Bedę bardzo wdzięczna z odpowiedź :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAROLCIA22
tak mozna miec pco w wieku 30 lat.moja znajoma ma 28 lat i dwójke dzieci i dopiero teraz stwierdzono u niej pco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolcia, a czy ta znajoma ma jakies konkretne objawy PCOS? Czy miewała wczesniej jeszcze przed urodzeniem dzieci jakieś nieregularne miesiączki etc.? Byc może jest to jakaś lekka postać, która nie uniemozliwia zajścia w ciążę. Bo u mnie gdyby nie to amh nie ma ani jednego objawu. i zastanawiam się czy to cisza przed burzą? Na innym forum niektóre dziewczyny tez miały takie wysokie wyniki i z braku innych objawów PCOS, lekarze uznawali to po prostu za oznakę dużej rezerwy jajnikowej. juz sama nie wiem co mam o tym myslec... nie chce się niepotrzebnie martwić na zapas, z drugiej strony nie chciałabym czegoś przeoczyć... Prawdopodobnie powtórzę jeszcze to badanie. W laboratoriach błędy niestey tez się zdarzają, sama znam dwa takie przypadki przy badaniach hormonalnych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAROLCIA22
przed urodzeniem dzieci wszystko bylo ok tylko dopiero teraz od jakiegos czasu zanikaja jej miesiaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAROLCIA22
przed urodzeniem dzieci wszystko bylo ok tylko dopiero teraz od jakiegos czasu zanikaja jej miesiaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka//
Moje problemy zaczeły sie od nieregularnych cykli. Dwa razy w wieku 18 i 20 lat zdarzyło mi sie ze okres zatrzymał mi sie na 3 miesiace. Byłam wtedy u ginekologa i kobieta stwoerdziła ze to wina stresu i za kazdym razem przepisywala mi luteine. Nie wspomniała nawet o usg albo badaniach hormonów, a ja nie miała pojecia o takiej chorobie jak PCO. Potem przeszłam depresje i dwa lata sie leczyłam u psychiatry wiec długie cykle tłumaczyłam sobie własnie tym. W wieku 24 lat moje cykle dochodziły do 60 dni. Zaczełam przekopywac neta i wtedy pierwszy raz przeczytałam o tej chorobie i jej objawach. Poszłam do ginekologa ktorego poleciła mi kolezanka. Odrazu dostałam skierowania na usg i badania krwi i wyszły mi te cholerne pęcherzyki na jajnikach. Wyniki hormonów mam ok poza zbyt niskim progesteronemi czyms jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka//
Konsultowałam swój przypadek z dwoma lekarzami i narazie biore cilest. Obecnie mam prawie 26 lat. Niedługo chcielibysmy starac sie z meżem o dziecko. Mam juz wybranego lekarza który mnie poprowadzi, jest podobna specjalisą od leczenia pco. Mimo to jestem pełna obaw. Mam tez zal do tej lekarki do której chodziłam na poczatku, byłam młoda i nie miałam pojecia o wielu sprawach. Mogła chociarz wspomniec o jakis badaniach to napewno bym je zrobiła a nie przepisywała mi w ciemno luteine! Moze gdybym zaczeła leczyc sie wczesniej choroba nie rozwineła by sie tak jak teraz. Chociarz moja ostatnia gin twiedzi ze z jajnikami nie jest jakos bardzo zle i zeby byc dobrej mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka//
jezeli chodzi o jakies inne objawy to niewiem. Nie mam otyłosci ale w ciągu ostatniego roku przytyłam 6 kg. Moze to od tabletek? Przy wzroscie 169 waze 67 kg. Próbuje schudnąc. jezeli chodzi o trądzik to wcale go nie mam, buzia jest gładka. Mcniejsze owłosienie pojawiło mi sie ale tylko na nogach reszta jest ok W czwartek mam wizyte u ginekologa i pogabam z nim o ewentualnym planowaniu ciązy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anka, może warto zrobic też ten test co ja, AMH, anty mullerian hormon. Przy PCOS jest obecnie uznawany za wskaźnik tego jak bardzo jest ono zaawansowane. Zła jestem, bo akurat moja gin wyjechała, nie mam się z nią jak skonsultowac i teraz się będę zamartwiać ze 2 tygodnie. a do ginekologów i ich wiedzy mam niestety ograniczone zaufanie po swoich przejściach z infekcją hpv. swoją drogą zapraszam wszystkie dziewczyny, które chciałyby wiedziec coś więcej na temat tego wirusa na bardzo aktywny wątek kafeteria kłykciny kończyste. HPV to bardzo podstępny wirus, którym jak się okazuje z mojego własnego doświadczenia oraz doświadczen wielu innych dziewczyn na forum mozna się zarazić nie tylko przez seks, a potrafi nieźle człowiekowi w życiu namieszać. Ja musiałam odłozyc starania o dziecko o ponad rok i wydałam na leczenie ponad 7000zł. a poziom wiedzy ginekologów na temat przebiegu infekcji i optymalnego sposobu leczenia pozostawia niestety wiele do życzenia. My z dziewczynami na własnych skrórach doszłyśmy do najlepszej metody, jak na tę chorobę bardzo skutecznej i moge Wam powiedziec jedno: SZCZEPCIE SIĘ na hpv. To szczepienie jest nie tylko dla dziewic i kobiet. Ja nawet swojego męża zaszczepiłam. znam wiele dorosłych kobiet które się szczepi. Ten wirus jest juz jak epidemia. zakłada się , że około 80% aktywnych seksualnie osób przechodzi na pewnym etapie życia infekcję hpv tyle, że znaczna część, zwłaszcza faceci nie ma objawów, i tym sposobem nie wiedząc, że sa chorzy zarażają dalej. Sorry za zmianę tematu ale ja osobiście żałuję, że moja ginekolog nigdy mi o tym wirusie i mozliwości szczepienia nie wspomniała. Załozyla po prostu, że sokoro jestem od wielu lat w małżeństwie ten problem mnie nie dotyczy. Okazało się inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość petronellka
ANKARA JESTEŚ TU JESZCZE????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczęta mające PCO!! Możecie mi powiedzieć jak się ma DHEA-S do płodności? Odebrałam wlasnie wyniki badan i jestem zalamana... krzywa cukru i testosteron w normie. Androstendion 3,45 (norma do 3,3) i najgorsze - DHEA-S - 386 - norma do 100. Ktos mi wyjasni co to jest ten DHEA-S? i co jeśli jest tak wysoki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
http://wiki.28dni.pl/normy_laboratoryjne_dla_kobiet_oraz_interpretacja_wynikow_badan_hormonalnych tu masz link do fajnego podsumowania hormonów. Ja sama teraz czekam własnie na ten wynik. Jak się okazuje mam podwyższony testosteron, norma 14-76. ja mam 98. Sama nie wiem co o tym myslec bo nie mam żadych objawów... no i nie stresuj się na zapas. Warto takie badanie za jakis czas powtórzyć. znam przypadek dziewczyny u której wyszedł fatalny bodajże estradion. Tak fatalny jakby była kobietą po menopauzie. Jednoczesnie endometrium etc, absolutnie nie wskazywało na tak zły poziom hormonu. kolejne badanie za około miesiąc było juz w normie. może to był błąd laboratorium?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdesperowana dzieki za linka. Mam dzis wizyte, wiec wwszystko sie wyjasni. Generalnie latwo nie jest, wkurza mnie ze wszystkie fora sa opanowane przez PCO. Czy to juz epidemia? Skoro to tak powszechna choroba, to czemu swiaodmosc zapobiegania jej w mlodosci albo wczesne leczenie maja takie male efekty? Ja mialam PCO jak mialam 18 lat, potem ponoc wyleczone. ale chyba tylko ponoc. Pecherzyki sa, hormony niby ok, ale ten androstendion i DHEAS ponad. @ regularnie, ale czy mam owulacje to tego nikt chyba nigdy nie sprawdzil. Wkurza mnie ze leczenie PCO jest takie powierzchowne ui kobiet, ktore aktualnie nie staraj sie o dziecko, dopiero potem lekarz zaczynaja sie temu przygladac, a czy to nie jest tak, ze im wczesniej tym lepiej? czy trzeba chciec miec dziecko, zeby lekarze robili odpowiednie badania... pytania byly retoryczne, to byl moj bolesny monolog nad beznadziejnoscia tego zycia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem ginekologiem wiec nie wiem, ale nie raz juz slyszalam, ze jakbym przyszla wczesniej do lekarza, to byloby latwiej sie leczyc. nie mialam zadnych objawow, tylko tradzik, ktory byl usprawiedliwiany wiekiem dojrzewania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Przyczyny zespołu są nieznane, ale wiadomo, że insulinooporność (często wtórna do otyłości) jest silnie powiązana z PCOS (wykazuje wysoki stopień korelacji)." Więc jak zapobiegać? Wiele czytam o PCOS, w tym na zagranicznych stronach i jeszcze nie spotkałam się z jakimkolwiek sposobem zapobiegania PCOS. Co do wczesnego leczenia to wiadomo, że każda choroba im wcześniej rozpoznana tym łatwiejsze i skutczniejsze leczenie. A co do wyleczenia to chyba "nie da się". To się raczej zalecza. Rozumiem Twoją frustrację, sama byłam nieco podłamana jak poznałam diagnozę, zwłaszcza, że przez całe swoje życie chorowałam co najwyżej na grypę. Ale czasem sami sobie jesteśmy winni nie drążąc, nie szukając, nie domagając się odpowiedniego traktowania. Jakiś czas temu byłam u gastrologa, który potraktował mnie bardzo "po łebkach". Więcej do niego nie poszłam, poprosiłam lekarza pierwszego kontaktu o nowe skierowanie, bo nawet jeśli diagnoza była prawidłowa to sposób potraktowania pacjenta był poniżej wszelkiej krytyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
little, ja jestem nowa w tym temacie, nawet nie wiem jeszcze czy to mam... od roku staram się o dziecko więc jestem pod kontrolą usg i owulację na 100% mam. Cykle jak w zegarku. Tylko amh które postanowiłam zrobic na wszelki wypadek żeby wiedzieć czy mam zapas jajeczek nagle wyszło bardzo wysokie. więc zaczęłam temat drązyć. Zrobiłam inne hormony. TSH, fT4 w normie, ale testosteron za wysoki, choć nie mam specjalnie objawów poza lekko przetłuszczającą się skórą. Teraz czekam na wyniki kolejnych, lepsze usg i zobaczymy. Ja sobie nie mam nic do zarzucenia w kwestii zaniedbań bo jestem u ginekologa regularnie i wiem, że do tej pory było wszystko ok. Mam nadzieję, że to jakis fałszywy alarm...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siedemnastolatka1234
Witam mam 17 lat i stwierdzony PCOS... niestety.Lekarka przypisała mi pigułki antykoncepcyjne marvelon. Zdarzyło mi się współżyć z chłopakiem bez prezerwatywy, mimo ze biore tabletki dalej mam obawy czy nie wpadniemy, bo przeciez nie maja one 100% pewnosci i choruje na PCOS a wiadomo ze choroby osłabiaja ich skuteczność. Prosze mi powiedziec czy przy stosowaniu pigułek i posiadanym PCOS mam sie czym martwic ? /Proszę bez głupich komentarzy na temat współżycia w tym wieku/ Z góry dziekuje za odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PCOS nie osłabia działania tabletek antykoncepcyjnych. Można wręcz powiedzieć, że często osłabia płodność, więc szanse na ciążę są "dodatkowo mniejsze".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oli78
do siedemnastolatki, a jak dlugo bierzesz te tabletki? wiecej niz miesiac przed stosunkiem? A z reguly masz regularne miesiaczki? Zamiast zyc w niepewnosci i stresie, kup sobie test... No chyba ze stalo sie do 2 dni temu.. To jeszcze nalezy odczekac, chociaz nie pamietam dokladnie ile.. Glowa do gory! Bedzie dobrze! Z pcos jest dosc trudno zajsc w ciaze..Dopisuje sie do Perwersji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siedemnastolatka1234
od 4 miesiecy je biore od kąd biore ta sa regularne bo wcześniej nie były i to było powodem wizyty u ginekologa :) dzieki za odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×