A wyszłaś za niego, a potem zdecydowałaś się na dziecko, a następne na drugie dzuecko bo ? Jak można się tak dawać i jak można tak kogoś wykorzystywać- odnoszę wrażenie, że Twój mąż ma tak naprawdę gdzieś, potrzebna mu pomoc domowa w pełnym wymiarze i tyle.
Widzę, że synów wychowujecie podobnie jak został wychowany mąż- że facet nic nie robi tylko pracuje. Jak już będą starsi i będą mieli narzeczone to odrazu powiedz co je czeka - tyranie w domu, pretensje i opowieści w stylu Twojego męża.