Ciekawe, że ona mówi o tym, że trzeba walczyć o siebie, ale widziałam, że pod jednym filmem ktoś się jej zapytał, czy nie pokazują dzieciom, że kobieta siedzi w domu, a mąż pracuje i czy to nie wzbudzi w Aleksie złego pojmowania roli kobiety w związku i nie potrafiła na to jakoś logicznie odpowiedzieć. Btw ten trend teraz o Disneyu i jego roli w naszym życiu jest już śmieszny (zresztą jak film Barbie - miało być dobrze, jak dla mnie wyszło słabo).