Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość ula s

KOMU UDAŁO SIĘ WYJŚĆ Z NAŁOGU NADMIERNEGO WYCISKANIA/OCZYSZCZANIA TWARZY???

Polecane posty

Gość Amy84
Hymm... tak sobie czytam i czytam... i szczerze piszac to zaczełam od samego poczatku jakis tydzien temu przegladac ten topic i nie mogłam za cholere dojsc do końca.. =) tzn do czasu jak najbardziej terazniejszego wiec sobie w koncu pare a nawet paredziesiat stron przerzuciłam... o_O zauwazyłam, że w bardzo krótkim czasie bardzo sie rozwinał ten temacik - to dobrze - bo z problemami samemu nie można zostawać - wtedy jest 1000 razy trudniej... szczerze to tak sobie mysle i osobiscie uważam ze zamiast ogladania jakichs zdjec skutków takiego masakrowania twarzy kazda z nas powinna sobie poogladac zblizenia pieknej cery ktora jestesmy w stanie osiagnac jesli tylko z tym okropnym nałogiem naprawde powalczymy... mnie osobiscie własnie to najbardziej motywuje.... nie to ze obejrze sobie jakies straszne zdjecia bo wtedy nie mam zadnej motywacji - nie mam i nawet nie wiem wtedy do czego mogę dojsc... hymmm takie zdjecia to własciwie moga tylko obrzydzac a jezeli juz motywuja to na krótki czas... ja przez jakis okres pilnowałam tylko tego zeby nie robic sobie az takich ran przy okazji wyciskania jakie miała "modelka" na zdjęciach - bo tylko do tego wtedy dążyłam... za to patrząc na to jak moja twarz wygladała gdy byłam młodsza i patrzac na twarze innych osób, które tego nie robiły i slicznie wygladaja bez zadnych podkładów itp. poprostu zaczełam dążyć do tego zeby sama byc jedna z nich... i na mnie to w 100% działa i wiem ze ten nałóg juz nie wroci... od 8 miesiecy w ogole nie tknełam twarzy... i szczerze... na poczatku za łatwo nie było... stałam sobie przed lustrem i patrzałam na takiego ślicznego pryszcza do wyciśnięcia, a on perfidnie uśmiechał się do mnie (cham) o_O potrafiłam tak troche czasu postac i zbierac argumenty za i przeciw zamordowaniu tego pasQdztwa ale w koncu jak zauwazyłam, że cos ze mna jest nie tak i zaraz mnie cos podkusi żeby go uszkodzić to poprostu uciekałam... dosłownie uciekałam od luster ... =) a teraz nawet nie mam ochoty na wyciskanie czegokolwiek na twarzy - po pierwsze to okropna strata czasu a po drugie wcale po wycisnieciu czegokolwiek nie czułam sie lepiej a wrecz zaczynałam sie wtedy dreczyc i dołować - ze czemu ja to znowu zrobiłam i po co mi to było skoro teraz wygladam 100 razy gorzej niz poprzednio... a teraz szczerze moge powiedziec ze jestem z siebie dumna i mysle że trzeba naprawde uwierzyc w siebie, wiedzieć do czego się dąży i uwierzyć w to ze ta walka naprawde moze przyniesc skutki - a wtedy je napewno przyniesie - nie bedzie miała innego wyjścia ... =D ... wyciskałam około 5 lat i udało mi sie wyjsc z tego a wiec juz teraz wiem ze każdemu moze sie udać... =D bo " ... wiara czyni cuda, więc trzeba wierzyć, że się uda ... " trzymajcie się dziewczynki... =) =* =* =* =)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maaggie24
Ja tez niestety mam ten problem od kilkunastu dobrych lat :( Masakruję sie strasznie, ale nie mogę sie od tego uwolnić. Jest to silniejsze ode mnie. Stoje przed lustrem czasami po kilka godzin, idę spać, rano sie budze i widzę swoją twarz na której jest jedna wielka rana. Czasami jak się zdenerwuje to wszystko wyładowuje to na sobie i się kanceruję, moja cera wygląda jak siatka. Może jest jakiś terapeuta który pomógłby wyjśc z tego, bo ja juz dłużej żyć tak nie mogę. Myśle o tym za każdym razem jak wejde do domu, jakas siła mnie prowadzi do łazienki przed lustro. A po wszystkim to żałuję bardzo tego, że sie tak zjechałam. Udaje mi się wytrzymac max 3 dni, ale ostatnio to nawet kilka razy dziennie. TO JEST OBRZYDLIWE UZALEŻNIENIE !!! HELP ME :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xniakdfh
witam juz od dawna czytam ten topik i wiele ,wiele razy podejmowałam próby wyjścia z tego(z różnym skutkiem),ale nie jestem w stanie tego definitywnie przerwać.Mam jednak do was inne pytanie pewnie tak jak ja macie pełno przebarwień po tym wyciskaniu.Chodzi mi o to jak wasi partnerzy reaguja na te przebarwienia?A wlaściwie jak zareagowali gdy zobaczyli je po raz pierwszy?Bo ja mam straszne przebarwienia na plecach i za każdym razem kiedy poznaję fajnego chłopaka to nie mogę sie przełamać zeby pozwolić sobie na jakiekolwiek pieszczoty,w których on widziałby moje plecy,przez co jestem strasznie spięta i nie potrafię się na niczym innym skupić jak na myśleniu jak to zrobić zeby te przebarwienia ukryć.Prosze was o odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xniakgfh----->Dla mojego męża moje przebarwienia po nałogu nie mają żadnego znaczenia. A uwierz mi, w nałogu byłam 10 lat. Maggie 24------> prawda jest brutalna jak sama się nie zmotywujesz to raczej nic nie pomoże. Raczej odnajdź sytuacje, czy stany, które wywołują u Ciebie chęć masakry i próbuj zastąpić tą reakcję czymś innym. Np. u mnie to się dzieje jak mam jakis problem. Zatem osdtresować się wtedy trzeba inaczej, znaleźć jakieś zajęcie czy pracę, żeby mieć mało czasu na pobyt w łazience(nawet sprzątanie czy cokolwiek). Ja na razie zwalczylam ostrą masakrę, tzn. czasem teraz jakies zaskórniki powyciskam, lub pojedyńcze wypryski. Ale nie mam juz tendencji do powodowania ran i stanów zapalnych skóry. niestety sladty po niszczycielskiej działalności są. Lecz jezeli komuś naprawde na tobie zależy nigdy nie będzie patrzyl na kilka czerwonych plamek z przeszłości. Zresztą z czasem i one bledną. Buziaczki. Pozdrawiam wszystkie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupola
KOchane! mam ten problem od paru lat ...nie wiem z czego wynika podejrzewaz ze z glupoty i nudy.Otoz uwielbiam wyciskac zaskorniki uwielbiam , juz mam ladna cere z makijazem naprawde ladna a tu zaskornik , widac z gorna ze latwo go wycisnac ze nie bedzie sladu podchodze do lustra i jazda!!! jeden dwa milion i cale czolo czerwone bolace napuchnieta ale jak sie glupio podniecam jak te zaskorniki tajk fajnie wychodza wyskakuje sprezynki wiem ze ohydne wiem łe ale to nalog strazne...... zawsze jestem na siebie potem tak zla ....nie wylaze lecze ten pyszczek a potem obiecam sobie i znowu troche mnie to uspokaja kreci dziwnie ale to straszne nienawidze tego . pomocy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj teraz juz maz, nie ma z tym zadnego problemu, i po prostu jak twierdzi ich nie widzi i kocha mnie taka jaka jestem i takie tam pierdoly:)ale... na poczatku naszej znajomosci, wspolne budzenie sie, naga skora... to byl dla mnie koszmar, kompletnie nie wiedzialam jak sie zachowac tak bardzo sie wstydzilam, nie chcialam wyjsc na pruderyjna bo taka kopletnie nie jestem, ale i tak wyszlam na niesmiala bo nie chcialm za duzo pokazac:) a z jakiego powodu kazdy wie... eh, a z tapeta na twarzy wyobrazacie sobie ze chodzilam spac?? Matko,jak to sobie terza przypomne to za mnie ciarki przechodza... Ogolnie u mnie jest ciut lepiej, o ile mozna tak powiedziec. nie masakruje juz calej twarzy, ale ostatnio zmasakrowalam brode strasznie:( zrobil sie jeden potwor, taki podskorny, wiecie, ze jesli go nie wycisniesz to wyskoczy sliwa na pol twarzy, chocdzialm kolo niego i chodzilam az w koncu nie wytrzymalam... i potem zrobily sie jeszcze 4 w okolo, ktorym oczywisciie tez nie pozalowalam:( najgorsze jest to, ze juz w tarkcie mamwyrzuty sumienia, a potem leca mi juz tylko lzy wscieklosci... trzymjacie sie dziewczyny pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka79
Bianca u mnie to samo bylo!!! Normalnie w makijazu spac, z samego rana lecialam do lazienki zeby znow sie wysmarowac podkladem, korektorem...ech, szkoda slow. Kazde jakies zblizenie bylo dla mnie koszmarem, ze puder mi sie zetrze, ze wyjda na swiatlo moje paskudztwa ciezko ukrywane pod wartswa pudru, podkladu i korektora...wszystko bylo dla mnie wjednym wielkim stresem :( Teraz jest juz lepiej i mimo, ze mam niemalo przebarwien naprawde przestalam sie tym przejmowac i moj maz mowi tak samo jak twoj :) Wiecie co mnie martwi strasznie...martwi mnie to, ze mimo, ze mi od ostatniej masakry wszystko prawie ladnie poschodzilo i buzka nienajgorzej wyglada znow mnie korci zeby to zrobic :( NIe wiem nawet czemu...jest przeciez dobrze, gdy sie nie przygladam swojej twarzy z odelgosci 3-5 cm przed lustrem to nic nie mam!! A jednak ja wiem, ze gdybym chciala i sie zlamala znalazlabym w tej chwili z conajmniej 20 roznych rzeczy do wycisniecia, rzeczy, ktorych tak naprawde nie widac...:( Trzymajcie za mnie kciuki bardzo was prosze zebym sie nie dala...musze z tym gownem walczyc:( Wszystkie musimy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nasisis
Witajcie. Ja z trądzikiem, bardzo powaznym sobie poradzilam, za pomocą hormonow, gdyz jestem typem androgennym. Nie wszystkim to pomaga, niektorym szkodzi, wiec nie bede przekonywac. Jesli chcesz zwalczyc trądzik - to jest to mozliwe. Tylko zacznij zbierac wiecej informacji. Po pierwsze jaki masz rodzaj trądziku: 1. trądzik różowaty - acne rosacea 2. trądzik chlorowy - chloracne - acne chlorica, chloric acne, chlorine acne 3. trądzik naftowy (smołowy, olejowy, węglowodorowy) acnenaphthica, acne oleica, acne hydrocarbonica, pixacne 4. trądzik bromowy - bromide acne, acne bromica, bromic acne 5. trądzik jodowy - acne iodica, acne jodica, iodide acne 6. trądzik antracenowy - acne anthraceni 7. trądzik kosmetyczny - acne cosmetica 8. trądzik fluorowy - acne fluorica, fluoric acne 9. trądzik sterydowy - acne steroidea, acne steroide 10. trądzik androgenny - acne androgenica, acne androgenetica 11. Dermatoza okołoustna - Dermatitis perioralis Ja mam (mialam) trądzik androgenny, pomogła mi Diane 35, którą jednak trzeba brac z głową, zeby potem nie narzekac jak niektore dziewczyny, ze im słabo itp. Poza tym nie dziala ona na wszystkie typy trądziku. Trądzik czesto wywoływany jest przez hormony (przewaznie) ale nie koniecznie te same. jesli masz za duzo estrogenow i bierzesz Diane, to nie dziwne, ze szkodzi. Czy jestes typem androgennym? Sprawdz: (Nie wszystkie elementy opisu muszą sie zgadzac, wystarczy wiekszosc): Nadmiar androgenow powoduje nadmiar testosteronu u kobiet ( u mężczyzn nie jest to zauważalne), co objawia się silnym łojotokiem, szybkim i nadmiernym rogowaceniem gruczołów łojowych, rogowaceniem mieszków włosowych, twardszą skórą, Przejawia się to także małymi piersiami, skąpą wyściółką tłuszczową spojenia łonowego i warg sromowych, licznymi zaskórnikami i obfitymi zmianami trądzikowymi, a także nadmiernym poceniem, i często chłodnym lub bojowym usposobieniem kobiety. Dziewczęta takie często mają zaburzenia miesiączkowe i bolesne miesiączkowanie. U kobiet trądzik nasilają także pogestyny. Nadmiar progesteronu zawsze objawia się trądzikiem i nadmiernym owłosieniem ciała oraz łojotokiem. Nadmiar progesteronu przy równoczesnym niedoborze estrogenów powoduje, że gruczoły piersiowe nie rozwijają się, a skóra oraz włosy nabierają cech męskich. Co oprocz Diane dziala? jakie zioła? leki ziołowe? Coż, jesli odpowiadasz powyzszemu opisowi, to leki ANTYANDROGENNE, dostepne bez recepty, szeroko stosowane w tej dziedzinie np: prostamol uno i wszystkie inne leki na prostate. Są ziołowe i nie szkodzą. U mężczyzn likwidują przerost prostaty u kobiet... trądzik. Powodzenia! Wiecej informacji znajdziecie na stronie do której dotarłam : http://luskiewnik.strefa.pl/luskiewnik/acne.html Jest tam wiele wiele informacji. To strona dr H Rozanskiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xniakdfh
Dzięki za wasze odpowiedzi,może jeszce ktoś odpowie na moje pytanie,ale berdziej mi chodzi o pierwsze reakcje faceta na wasze przebarwienia,bo pozniej rzeczywiscie jak sie przyzwyczai to jest juz wszystko jedno.Niestety ja tez wychodze na taka niesmiala i pruderyjna ao jest w ogole nieprawda ,ale co mam poczac? ehh szkoda gadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz poczatki są zawsze najgorsze, ja pamietam jak z moim chlopakiem sie poznalam, mialam wtedy okropny tradzik tak bardzo sie wstydzilam, bylam zamknieta w sobie. On mi tak bardzo pomogl:) Uwierzylam w siebie, i uwierzylam w to ze przy nim nie moge sie niczego wstydzic, moge poprostu być sobą;) I tak stopniowo przekonalam sie ze on kocha mnie niezwracajac uwagi na stan mojej cery. Tez bardzo sie krepowalam ale tak mnie zapewnial ze mam śliczna buźke, zawsze mowil ze bedzie mi rączki zwiazywal, zebym nie drapala, i zawsze na mnie krzyczal jak troszke sie zmasakrowalam i tak naprawde w tym nalogu wsparcie bliskiej osoby jest bardzo wazne. Jak Cie facet kocha nie zwroci uwagi co tam masz ale mimo wszystko bedziesz sie wstydzic, rozumiem to tez tak mialam. Z czasem zrozumiesz ze liczysz sie ty a nie Twoja skora. Ja nawet jak mialam buzie wysypana moj kochany chcial mnie calowac po policzkach, w czolko, po calej buzi. Dzis kiedy jest juz prawie wyleczona, kazdego dnia cieszy sie ze mna ze buźka moja jest taka gladka i smieje sie ze niedlugo bedzie sie po niej ślizgal, taka gladka bedzie:) przelam sie, wszystko zalezy od Ciebie, porozmawiaj z nim ze masz taki problem, bedzie wyrozumialy i Ci pomoze. Tyle ode mnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xniakdfh --------> jaka byla pierwsza reakcja? Żadna. W ogóle nie zauważył. A ja jak głupia prędko wstawałam, zeby się umyć i szybko zrobić makijaż.................. Pozdrawiam i życzę tego samego))))))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xniakdfh
Mag5-- skoro nie zauważył to widocznie nie mialas tak bardzo widocznych.U mnie najwiekszy problem tkwi w tym,ze mam pelno przebarwien na plecach i ramionach i tego raczej nie da sie nie przeoczyc:/ na twarzy raczej nie mam takich przebarwien.W ogole dla mnie horrorem jest kazde lato,bo nie moge sobie zalozyc koszulki na ramiaczka o kostiumie nie wspominajac,bo nie znioslabym tych spojrzen na sobie:(.A jesli mam jakies przebarwienia na twarzy to zatuszuje to korektorem i klopot z glowy a z plecami tak sie nie da.Chcialabym kiedys trafic na takiego chlopaka ,ktoremu nie bedzie to przeszkadzac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NOVA 21
nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamieta. pisałam chwile temu. ale mnie sie chyba wreście udało. nie licze dni ani tygodni. kusi mnie strasznie. oglądam często twarz ale odchodze od lustra. zaczełam łykać tabletki i zauważyłam że cera mi się poprawiła. dawniej 2 dni nie wyciskania i było już co wyciskac. teraz już tak nie jest. pozatym miałam serdecznie dość łuszczenia się skóry, musiałam cały czas albo to ścierać albo kremować. skutki jednego jak i drugiego wiadomo jakie są. tak więc jakoś mi to idzie narazie. pozdrawiam wszystkie was dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, nie lamcie sie. Na kazdego przyjdzie czas. Niektorym wszelkie tlumaczenia nie pomagaja (mnie nie pomagalo nic), po prostu nadchodzi taki moment w zyciu, gdy mowimy sobie w koncu \"ok, juz dosc\" i przestajemy. Predzej czy pozniej przyjdzie czas na was, zobaczycie. Badzcie tylko cierpliwe i jesli juz musicie, to starajcie sie oczyszczac twarze delikatnie, z jak najmniejsza szkoda dla skory. Jutro ide na pierwszy zabieg mikrodermabrazji - napisze jak bylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xniakdfh ===> napisalas ze chcialabys spotkac takiego ktoremu by to nie przeszkadzalo... a przeszkadzalo juz komus?? zwracal Ci chlopak uwage?? ludzie choruja na rozne choroby i sie kochaja mimo wszystko, nie rozumiem jakie to ma znaczenie ze masz przebarwienia. Kiedys tez mialam duzy problem z plecami i dekoltem. Wyleczylam tam tradzik to pozostaly blizny. A pomoglo mi zluszczanie - codziennie ostro masowalam gabka do tego krem na bazie kwasow, w sumie kilka ich mialam niemieckie jakies i acne derm i pozbylam sie przebarwien. Do tego liczne inne kuracje. Ale 3mce i sladu nie bylo:) jednak z twarza jest wiekszy problem, skora jest wrazliwsza i znacznie trudniej powstaje nowy naskorek a ten martwy powoli sie zluszcza. Na plecki bez obaw mozna nakladam kremy z kwasami;) Racja - nikt nie pomoze jesli ktoregos dnia sama sobie nie powiesz \"dosc\"!!! Wszystko zalezy od nas samych. Mi dalej zdarzy sie cos wycisnac ale juz nie tak obsesyjnie jak kiedys:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej dziewczyny, przeciez na plecy tez mozna zrobic jakis zabieg (zluszczanie kwasami, mikrodermabrazja), wiec nie jestes skazana na te przebarwienia!!!! Mozna to usunac bez problemu, trzeba miec niestety troche kasy na to, ale to jest do usuniecia! Nie zalamuj sie! Przestan po prostu dotykac skore, wyciskac! Na szczescie dobra strona naszego nalogu jest to, ze slady po nim mozemy zwalczyc. A co do facetow, to dla nich nie ma to wiekszego znaczenia, ale na pewno to widza. No chyba, ze macie jakies naprawde niewidoczne slady. Ale jesli widac plamke czerwona, to facet tez ja widzi, chyba ze jest niewidomy. A ze mowi, ze mu ne przeszkadza, to mze rzeczywiscie nie przeszkadza, ale widziec widzi!!! I nie radzilabym szukac takiego, co niby nie widzi, bo wtedy nie ma motywacji do walki!! Bo skoro moj facet nie widzi, to dalej bede sie wyciskac, a co tam i tak mu sie podobam! O nie, tak nie moze byc! Nawet lepiej by bylo (aczkolwiek przykro), gdyby facet powiedzial, ze widzi i ze nie jest to dla niego piekne i ze wolalby aby tego nie bylo. To dopiero motywacja! Ale pamietajcie! Macie to robic dla siebie a nie dla facetow!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiem222
Ja zawsze rozdrapywałam z rak i s twarzy tez ale rece miałam masakryczne wiecie jakie wyjście: ZRÓBCIE SOBIE PAZNOKCIE ZELOWE mam od m,iesiąca super i teraz mam spokój bo juz nie mozna tak samo wycuiskać a nawet wcale nie mozna i rozdrapywać sie też nie da!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xniakdfh
Dzieki dziewczyny,kochane jestescie:) Ewelka--mam pytanie sama poradzilas sobie z tymi przebarwieniami?czy korzystalas z pomocy lekarza?Bo ja chcialm isc na zluszczanie kwasami u dermatologa tylko nie wiem czy to daje jakies skutki.Miala ktoras z was taki zabieg?Jesli tak to jakie efekty i kosty?Bo naprawde mam juz dosc mojego wygladu .Jeszcze raz dziekuje za odpowioedzi i pozdrawiam,kwiatek>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka79
Znow to zrobilam...-> sorki, ale nie wyobrazam sobie zeby moj facet wytykal mi takie rzeczy!!! Widzac, ze sama mam przez to dolek i psyche mi czasem przez ty juz siada, a jeszcze on mialby mi nagadac??? Naprawde wtedy nic, tylko isc po sznur ;) Nie, nie i jeszcze raz nie :) Dla mnie wieksza motywacja jest jak od do mnie mowi "Ale ladnie wygladasz" albo "Nie wiem co ty chcesz od tej swojej buzki, zobacz na moja to sie mozna zdolowac" (mimo, ze problemu z cera to on wcale nie ma) :) Dla mnie motywajcja jest jesli ktos zauwazy, ze jest lepiej, ze "ladnieje", a nie ktos, kto wytyka mi , ze wygladam koszmarnie, ale moze jest to sprawa indywidualna i na kazdego dziala cos innego. xniakdfh-> A wez tak na "chlopski rozum" pomysl jak facet :) Czy oni naprawde sa tacy spostrzgawczy jak nam sie wydaje?? Watpie:) CZasem mi sie wydaje, widzac po sobie, ze ja "wyolbrzymiam" problem (acha, zapomnialam wspomniec, ze ja mam przbarwienia na buzce i plecach DUUUUZO!!!!), a moj mezus jakby to krotko mowiac "olewal" to :) Oczywiscie widzi, ze mam i co mam, ale zeby sie tym przejmowal w zyciu nie zauwazylam, zeby mi wytklnal, ze co ja musialam ze soba zrobic zeby do takiego stanu sie doprowadzic, nigdy w zyciu!! U mnie wyglada to tak, ze on to widzi i na tym sie konczy. Nawet zdziwil sie gdy powiedzialam, ze mysle nad zabiegami z kwasow, bo on uwaza, ze przeciez tak ladnie wygladam :) Wiem jedno na 100%: jesli facet kocha kobiete to dla niego wiele rzeczy przestaje miec znaczenie (a zreszat czy z nami jest inaczej:) chyba nie:) ) Xniakdfh, mowie ci, nie przejmuj sie tym tak!!! Jesli masz mozliwosc zrobienia zabiegow z kwasami, zrob je dla samej siebie, ale nie dla facetow. Mowie ci, oni i tak tego nie widza tak jak ty i dla nich wierz naprawde nie bedzie mialo to znaczenia czy masz czerwone plamki czy nie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sama te przebarwienia wyleczylam ale nie bylo ich az tak duzo bo trudno o przebarwienia na plecach, jak niby mam sie tam wycisnac, co mi sie udalo to wyscisnelam, gorzej z dekoltem bylo - tam skora jest bardzo wrazliwa. Kompletnie nie znam sie na polskich kosmetykach z kwasami, mialam acne derm i swietnie sobie poradzil z przebarwieniami ale tak jak mowilam mialam niemieckie kremy, siostra mi kupila ale nazw nie pamietam. Mnie strasznie motywowalo (i nadal motywuje) jak przychodza takie dni kiedy buźka jest max oczyszczona, nie musze robic nic jest gladka i pory sa takie sciagniete czyste - widze jak moj kochany sie zachwyca i to mnie motywuje, prawi mi mnostwo komplementow, caluje mnie po buzi i ja wtedy staram sie oby takich dni jak on sie wyjatkowo zachwyca bylo wiecej:) robie to przede wszystkim dla siebie ale on mi pomaga;) ja wiem ze facet widzi, ja mialam straszny tradzik jak swojego poznalam teraz juz nie mam prawie nic ale nigdy nie zwrocil mi uwagi ze źle wygladam. Zgadzam sie ze chlopak widzi jakies ranki przebarwienia ale czy przeszkadza mu to... mysle ze nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem juz po zabiegu, niestety nie mikrodermabrazji, tylko zluszczaniu kwasami owocowymi. Na mikrodermabrazje ide za tydzien, tak polecila mi kosmetyczka. Oczywiscie nie przyznalam sie jej do nalogu, a ona o dziwo powiedziala, ze mam ladna cere i widzi, ze dobrze pielegnowana... To fakt, ze moja cera wyglada teraz lepiej niz kiedys, ale nie jest to jeszcze ideal. Babka powiedziala, ze jest dobrej mysli i raczej wszystkie przebarwienia i blizny sie usunie. Oczywiscie nie po jednym zabiegu, ale po kilku. A te kwasy to tez fajna sprawa, ja mialam robione stezeniem 40%. Mowie wam, takie zabiegi sa chyba najlepsza motywacja - nie sa tanie, ale efekty sa widoczne i szkoda by bylo je teraz zaprzepascic wyciskaniem (szkoda tej kasy i efektow). Za niecaly tydzien mam kolejny zabieg, wiec do tego czasu na pewno nie rusze twarzy. Pozniej za tydzien kolejny i kolejny. I tak z tygodnia na tydzien cera bedzie w lepszej kondycji, a ja nie bede jej ruszac. Coz chciec wiecej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka79
Wygladam jak potwor--> super:D Ciesze sie razem z toba i zobacz, teraz to bedzie tylko lepiej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wjp, zazdroszcze! czytalam twoje wczesniejsze wypowiedzi, gdzie pisalas o kryzysach i wiem, ze przeszlas meki jak kazda z nas i dluga droge. Ale mozna pwiedziec, ze wreszcie ci sie udalo!! gratulacje.. ja tez chce sie wybrac do kosmetyczki, ale na razie mam jeszcze rany na twarzy, poczekam az sie zagoja. Mam nadzieje, ze do tego czasu nie zdaze sobie narobic nowych!! btw - slyszalyscie moze o kremie Flos-Lek wybielajacym przebarwienia? podobno swietny... moze ktoras z was uzywala???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez gratuluje:))) Dziewczyny, powiedzcie jak walczycie z obrzydliwymi zaskorniakami?? Ja to i tak mam wrazenie, ze nic mi nie pomoze, zwlaszcza, ze cere odziedziczylma po mamie, a ona niestety meczy sie caly czas z tymi swinstwami... Macie jakies domowe,sprawdzone sposoby? pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka79
Ja od ponad tygodnia uzywam kremu koloryzujacego Excipial i musze stwierdzic (i odpukac przy okazji zeby nie zapeszyc!!), ze moj ryjek od tego czasu bardzo sie poprawil!! Zaskornikow jakos nie ma (czego sama nie rozumiem, bo zawsze mialam kupe!), syfek od tego czasu wyskoczyl mi jeden przedwczpraj, a dzis juz prawie nie ma sladu (!!!) i generalnie narazie jestem zachwycona!!!!Polecam go wam dziewczyny naprawde goraco. Jedyny minus to taki, ze on troche wysusza, ale moze wlasnie dzieki temu nie mam wiekszych problemow w tej chwili z buzka!?? MIlego weekendu!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jakie są Wasze doświadczenia z glinką zieloną Argiletz? Ja używam od tygodnia i chyba mi pomaga. Tzn. mniej wypryskow i mniej \"okazji\". W jaki sposob ją używacie? Tylko jako maseczkę? Pozdrawiam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mag - ja uzywam tej glinki, niestety nieregularnie (mam 10.000 innych maseczek, ktore musze zuzyc, bo inaczej minie termin ich waznosci). Moge wiec napisac o efekcie natychmiastowym, zaraz po zmyciu. Otoz skora jest zdecydowanie bardziej czysta, jasniejsza, rozswietlona. Slyszalam wiele opiniii, ze jak stosuje sie ja regularnie, to znikaja zakorniki i pryszcze, ale tak jak pisalam - nie mialam okazji by sie przekonac (z wlasnej glupoty, bo przeciez zalezy mi na tym by pozbyc sie zaskornikow). Dobrze, ze mi o niej przypomnialas, dzisiaj ja przeprosze. Dziewczyny! Kupilam sobie krem punktowy wybielajacy przebarwienia Flos-lek. Kosmetyczka poradzila mi na czerwone plamki po ranach. Ponoc pomaga. Bede zdawac relacje. Moze mialyscie juz okazje wyprobowac ten krem i mozecie cos o nim napisac?? Coraz bardziej zaluje, ze wpakowalam sie w ten okropny nalog, bo teraz widze jaka jeszcze dluga droga przede mna, zeby moja cera wygladala normalnie, jak kiedys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny - ja podobnie jak wy mam problem z cerą. I też wyciskam i też cierpię. Różnie jest, raz lepiej raz gorzej. Zastanawiałam sie nad kwasami - bo mam bardoz dużo dziurek po pryszczach. A do tego bardzo szerokie pory - to po mamie. A jak szerokie pory to szybciej sie zanieczyszczają i tak w kółko. Więc intensywnie myślęo tych kwasach, ale sie boję. Moja skóra ma takze rozszerzone naczynka i nie wiem czy to nei przeszkadza. Nie chodzę na oczyszczanie do kosmetyczki bo moja skóa jest za delikatna - niby przetłuszczona ale jak przychodzi co do czego to się łuszczy. Kiedyś kosmetyczka załatwiła mnie tak, że wolałam nie wychodzic z domu. No i mam dylemat z tymi kwasami. Jeśli ktoś jest z Poznania to może poleci jakiśdobry gabinet (gdzie nie zdzierajatylko kasy z człowieka ale pomagają i doardzaja). Pomóżcie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zostalas sama... tylko, ze ja tez juz nie mam sily chwalic sie moimi kolejnymi swietnymi \'\'osiagnieciami\'\':(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×